Mustang Boss 302

Wiadomości z rynku / Premiery

Autor: (red)

Liczba odwiedzin: 1723

Ford wskrzesił kolejną legendę. Już niedługo do salonów wjedzie nowy Mustang Boss 302, który ma konkurować m.in. z BMW M3.


Fot. Ford Odmiana Boss pierwszy raz pojawiła się 42-lata temu. Samochód powstał po to, by Ford mógł lepiej konkurować z Chevroletem Camaro. W ostatnich latach Ford przyzwyczaił nas do limitowanych wersji Mustanga, jednak większość z nich to tylko mniej lub bardziej delikatne konwersje stylistyczne. Jednak tym razem jest inaczej. Już samo stwierdzenie inżynierów Forda, iż Boss 302 ma dorównywać BMW M3, świadczy o skali projektu.


Z zewnątrz Mustang Boss 302 nieco zmężniał. Ma nowe zderzaki, inny wzór grilla i specjalne, 19-calowe felgi. Kolory też nie są przypadkowe: pomarańczowy, niebieski, żółty, czy czerwony - wszystkie jaskrawe i rzucające się w oczy. Dodatkowo każdy z "Szefów" otrzymał czarny lub biały pasek biegnący przez środek dachu. Śmiał można powiedzieć, iż Darrell Behmer (który nadzorował projekt) przeniósł ducha lat 70-tych do czasów współczesnych. We wnętrzu też wiele się zmieniło: alcantarowa kierownica i specjalna tapicerka foteli, dodatkowo kilka ozdobnych listew ze stosownymi oznaczeniami ma przypominać kierowcy o tym, że siedzi w specjalnej wersji Mustanga.


Pod maskę trafił przejęty z modelu GT, 5-litrowy silnik V8. Jednak dzięki licznym modyfikacjom (m.in zmiany układu dolotowego i wydechowego) w modelu Boss 302 generuje on 446 KM i 515 Nm momentu obrotowego. Układ wydechowy nie był modyfikowany jedynie pod kątem mocy, ale również po to by wydawać z siebie odpowiedni dźwięk. Moc silnika trafia do 6-biegowej skrzyni poprzez sprzęgło wykonane z materiałów o wyższym współczynniku tarcia.


Mustang Boss 302 ma trafić także na tor wyścigowy. W wyczynowej wersji przyda mu się nowe, zmodyfikowane zawieszenie i poprawiony system hamulcowy Brembo. Ciekawostką jest zastosowanie 5-stopniowego systemu ustawiania amortyzatorów. Zmiana sztywności nie następuje jednak poprzez dotknięcie guzika na konsoli. Kierowca musi pofatygować się ze śrubokrętem i ręcznie ustawić każdy amortyzator. Ponadto zawieszenie otrzymało sztywniejsze tuleje, a tylny stabilizator ma teraz większą średnicę. Z przodu samochód obniżono o 11 mm (w stosunku do GT), a z tyłu o 1 mm.

Brak komentarzy - napisz pierwszy