mapa strony
Motofakty.pl > Motofakty > Wiadomości z rynku > Archiwum
Poprzedni artykuł: Akcja serwisowa Chevroleta Lista artykułów: Archiwum Następny artykuł: Znów remont autostrady

Nadal dużo pijanych za kierownicą

15.03.2010 Liczba odwiedzin: 795

Takiego zagęszczenia policyjnych punktów kontrolujących trzeźwość kierowców nikt się nie spodziewał. Fot. Michał Ostałowski

 

W sobotę wieczorem w 50 miejscach w Krakowie (400 w województwie małopolskim) ustawiono blokady. Każdy prowadzący auto musiał dmuchać w alkotesty. Efekt? W Krakowie zatzymano 9 pijanych osób, czyli trzy razy więcej niż podczas rutynowych kontroli.

 

W całym województwie przebadano prawie 11 tys. osób. W sidła policji wpadło 62 kierowców na bani.

 

O godz. 19 wyjeżdżamy na bramki autostradowe w Ba¬licach. Padający śnieg i silny wiatr powodują, że prawie nic nie widać. Policjanci podchodzą do stojących w kolejce przed punktem poboru opłat kierowców. – Niedawno zatrzymaliśmy pijanego kierowcę ze Śląska, który wiózł rodzinę na pogrzeb do miejscowości w województwie pod¬karpackim – opowiada nadkom. Krzysztof Dymura, ekspert Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji. – Okazało się, że również po autostradach jeżdżą nietrzeźwi. Dlatego w sobotę urządziliśmy jedną z większych blokad właśnie na bramkach. W dodatku dało to nam możliwość sprawdzenia ogromnej liczby kierowców, bo korzystamy z szybkich testów trzeźwości AlcoBlow, pozwalających w ciągu 1 minuty przebadać nawet 6-7 kierujących – mówi.

 

Kierowcy zachwyceni nie byli. – To bardzo stresująca sytuacja – twierdzi Jan Brzozowski, kontrolowany koło skrzyżowania ulic Królowej Jadwigi – Piastowskiej. – Czerwone, migające światła, dużo policji. Ale jestem za kontrolą, bo ciągle na drogach jest za dużo pijanych kierowców – dodaje.


I było. Jednym ze złapanych przez policję okazał się zawodowy kierowca, który jechał... z całą rodziną. – Złapaliśmy 39-latka o godz. 18.45 na jednym z osiedli w Boch¬ni. Miał 0,8 promila alkoholu w organizmie – mówi nadkom. Krzysztof Dymu¬ra. – Jechał na imieniny do teściowej, mieszkającej kilka ulic dalej. W samochodzie była żona i dwójka dzieci (8 i 12 lat). ¬Kie¬rowca tego wieczoru stracił prawo jazdy (kat A, B, C, CE). Najprawdopodobniej straci pracę – dodaje nadkomisarz.

 

Policjanci zatrzymywali nie tylko pijaków. Na Rybitwach w ich sieć wpadło sześciu nastolatków. Zdołali się zmieścić w maluchu...

Autor: Marian Satała Reklama

Komentarze

Autor: Roger
15.03.2010 22:00
no hahaha akurat wtedy w kraku był mecz cracovii z chyba kolejorzem i to w nowej hucie na Stawach.
nic dziwnego, że policja się wylała na ulice i tak powinni to zrobić w tych chwilach.
  • Dodaj komentarz
  • Zaloguj się by pochwalić 0

Bezpłatny Newsletter

Ankieta:

Czy jesteś za zaostrzeniem przepisów dla nowych kierowców?

Motofakty © 2000-2010 Polskapresse Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o..