Nie kupuj tego!

Wiadomości / Felietony

Autor: Aureliusz Mikos

Liczba odwiedzin: 14421

Przy zakupie używanego samochodu najważniejsza jest zasada ograniczonego zaufania. Jak mawiają niektórzy - wierz i ufaj, ale sprawdzaj. Kolejne zasady są konsekwencją tej pierwszej.

Przy zakupie używanego samochodu najważniejsza jest zasada ograniczonego zaufania. Jak mawiają niektórzy - wierz i ufaj, ale sprawdzaj. Kolejne zasady są konsekwencją tej pierwszej.

 

Rynek używanych samochodów w Polsce, salonowy, giełdowy, ogłoszeniowy i wreszcie komisowy cały czas nie daje potencjalnym klientom komfortu w pełni bezpiecznego zakupu.  

 

W istocie dość łatwo zostać oszukanym, a w każdym razie prawdopodobieństwo nieudanego zakupu wcale nie jest małe, przy czym jest ono tym większe im mniej mamy doświadczenia i szczęścia. Wszakże ryzyko można zminimalizować, trzeba tylko korzystać z wiedzy i doświadczenia innych.

 

Najważniejsza jest zasada ograniczonego zaufania. Jak mawiają niektórzy – wierz i ufaj, ale sprawdzaj. Kolejne zasady są konsekwencją tej pierwszej: kupuj samochód tylko od właściciela lub uprawnionej do sprzedaży firmy, kupuj samochód tylko z oryginalnymi kluczykami, nie kupuj auta o bardzo niskiej cenie – uważaj na tzw. okazje, sprawdź dokładnie dokumenty pojazdu, sprawdź znaki identyfikacyjne, porównaj zgodność dokumentów pojazdu z jego numerami identyfikacyjnymi, sprawdź dokładnie stan techniczny, nie kupuj jeśli masz wątpliwości, jeśli nie jesteś stuprocentowo pewny podpisz umowę przedwstępną, w przypadkach wątpliwych zwróć się o ekspertyzę rzeczoznawców.

 

Niektórzy nabywcy, którym zakup samochodu się nie udał, przestrzegają innych. Najwięcej informacji na ten temat można znaleźć w Internecie. Wiele stron poświęconych jest opiniom użytkowników samochodów na temat samego pojazdu, ale też serwisu, komisów, dealerów itp. Na motofakty.pl nie ma praktycznie modelu, na którego temat nie byłoby wielu opinii. Jeśli są to uwagi się powtarzające na pewno należy wziąć sobie je do serca. Kto jak kto, ale najwięcej o swoich samochodach wiedzą ich właściciele. Czy się psuje, co się psuje, ile kosztują części i serwis.

 

Jeszcze inni stosują wyjątkowo niekonwencjonalne metody. Po drogach Mazowsza poruszał się swego czasu samochód kupiony jako nowy w salonie, który na tylnej szybie miał napis: „Uwaga! Nie kupuj tego! Bardzo się psuje, nic nie wart. Ucz się na cudzych błędach.”

 

Na giełdach w połowie lat 90 ludzie masowo robili sobie zdjęcia ze sprzedającymi, wychodząc z założenia, że jeśli samochód miałby być kradziony to złodziej nie będzie się chciał uwiecznić na fotografii.

 

W interesach nie ma sentymentów. Sprzedaż samochodu to też interes, bo albo sprzedaje komis lub handlarz, albo sprzedaje właściciel, który chce odzyskać jak najwięcej. Zwłaszcza teraz, kiedy ceny lecą w dół na łeb i każde uratowane parę groszy może się liczyć.

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Komentarze

    • zenek (gość)
    • Ufaj i sprawdzaj - święta prawda. Po prostu trzeba uważać bo złomiku na rynku sporo.
    • beny (gość)
    • A najprościej jest poprosić sprzedającego aby udał się z nami na badanie techniczne. Jeśli ktoś odmawia - my też odmówmy... kupna. Jeśli pojedzie - mamy wszystko czarno na białym. A jeśli komuś szkoda 100 zł to niech cierpi i ... traci wiecej.
    • alicja (gość)
    • moja przygoda potwierdza tę opinię - w autokomisie Zbyszko (miejscowość Strzała koło Siedlec) należącym do sieci autotu spredano mi fabię r. 2001, bezwypadkowy, przebieg 25000 km. Oględzin samochodu dokonywaliścy z moim Tatą. Właściciel przewiózł nas (mam diesla, więc nie mam doświadczenia z benzyniakami). Wizualnie z wierzchu wyglądał dobrze, wszystkie dokumenty były, sprawdziliśmy nr identyfikacyjne itd.W książce serwisowej było 1 badanie następne ustalono na 24 000 km - więc po prostu mozna było mysleć, iż wszystko jest w porządku. Wisiała karteczka z rodzajem oleju oraz następną datą wymiany. W dowodzie rejestracyjnym pojazdu badanie techniczne wyznaczono w roku 2006. Po zakupie i powrocie do domu (sobota) - w poniedziałek zajechałam do serwisu skody, umówiłam się na badanie techniczne, żeby sprawdzić faktyczny stan samochodu. Stwierdzono przede wszystkim, że samochód uczestniczył w znaczącej kolizji, został partacko zreperowany (spawano między innymi skrzynię biegów - nie było w niej oleju!!), nie można było sprawdzić stanu przebiegu km - po podłączeniu odpowiedniego sprzętu nie było wcale kontaktu z komputerem itd (lista jest bardzo długa a oględziny były tylko zewnętrzne). Na moją prośbę wypisano mi i podbito zauważone usterki. Zadzwoniłam do federacji konsumentów (tu specjalne podziękowania Pani z Wrocławia, która utwierdziła mnie w decyzji domagania się zwrotu pieniędzy). Autokomis zwrócił mi pieniądze twierdząc, że nie dokonali oglądu samochodu, gdyż był to stały dostawca. Nie otrzymałam jedynie zwrotu pieniędzy za badanie w skodzie (co prawda bez oleju w skrzyni biegów nie mozna było jechać) - sumując nauka kosztowała mnie 612 zł oraz zatankowaną benzynę na około 200 zł. Teraz ważna uwaga - dopiero po zwrocie pieniędzy zauważyłam, że z tyłu placu właściciele autokomisu mają też autoserwis - czy naprawdę?????????? nie znali stanu samochodu (w serwisie skody stwierdzono, że samochód się rozleci). Następna uwaga - ja mimo naiwności pieniądze odzyskałam - samochód dalej znajduje się w ofercie na stronie internetowej - dlatego zamierzam interweniować dalej, nie pozwolę by ktoś narażał życie ludzi sprzedając pokiereszowane tłuczki, zreperowane byle jak. Ostatnia sprawa przestrzagam też przed badaniem w pobliskich warsztatach, które często mają konszachty z właścicielami autokomisu (znam autentyczną sytuację). Pozdrawiam wszystkich kupujących - warto wydać ten 1 raz pieniądze, by sprawdzić u siebie w mieście stan samochodu!!!
    • Komentarz usunięty
    • szkoda pieniędzy (gość)
    • Na zakup nowej Octavi II też szkoda pieniędzy, rozlatuje się od nowości.
    • jarek (gość)
    • do alicji - "samochód się rozleci" - cóż za profesjonalna diagnoza
    • do szkoda pieniędzy (gość)
    • mam skodę octavię II, przejechałem nią 18 tys km przez 15 miesięcy i jakoś mi się nic nie rozlatuje, pewnie lepiej mieć 15 letnie BMW, nie wiem czy wiesz ale w Chinach 15-letnie samochody trafiją z mocy prawa na złom, bo tam takie samochody są uznawane jako zagrażające życiu howgh
    • Stasiek (gość)
    • Ale nic niezwalnia od tego zeby miec chociaz troche pod "kopola"jak mozna wymagac Bog wie co skoro samemu decyduje sie na kupno 10 czy 15 letniego auta juz sam wiek auta mowi sam za siebie no i oczywiscie cena 2500-3800 pln. Jest to cena za ktora nie kupi w Polsce porzadnych alu z ogumieniem a tu stawiacie wymagania,wiadomo kupujac auto za takie pieniadze trzeba byc wiecej jak pewnym ze trzeba bedzie w nie inwestowac-chociarz sam kupilem uzywane i jezdze nim juz prawie 2 lata i jak narazie wszystko jest ok.A tak na marginesie o czym my tu rozmawiamy skoro z autoryzowanych salonow samochodowych kupic mozna uzywane auto jako nowe,a madry sprzedawca uzywanego auta nigdy niedaje gwarancji na sprzedawane auto a tu slysze o jakis umowach przedwstepnych sory ale w glowach ludzia sie poprzewracalo.Prawdopodobnie jak bym oddal za darmo to jeszcze by niedowierzali i bylo by i z tym mase klopotow. Wiecej rozumu Rodacy,wiecej.Pozdrawiam
    • emarcki (gość)
    • Wiecie, ilu jest na swiecie wariatow? dalem ogloszenie na starenkie auto (15 lat) za 900 zeta i przychodzili ludzie z pretensjami,ze chca tym jezdzic po 500km dziennie!
    • bmw (gość)
    • za cenę nowej octavii 2 mozna kupić nie 15 ale 5 letnie bmw i na pewno pojezdzi 2 razy dluzej niz jakas marna skodzinka ktora jest fajna tylko dlatego ze jest nowa
    • xxx (gość)
    • a ty jarek nie bądź taki mądry - profesjonalisto! jak samochód był złom to diagnoza była słuszna i dosłowna.
    • do jarka, Alicji (gość)
    • daj spokój Alicji. Kobieta przytoczyła słowa z warsztatu. Alicjo - dobrze robisz. Ja tez nie nawidzę bandy oszustów i złodzieji, kombinatorów - żerujących na uczciwych ludziach. Rzyczę Ci powodzenia i gratuluję postawy.
    • Pomyłka (gość)
    • Przepraszam za pomyłkę miało być "Życzę...." a nie "Rzyczę..."
    • wef (gość)
    • co z tą klawiaturą.... nienawidze... anie : nie nawidze
    • mariusz (gość)
    • tyś w Chinach nigdy chyba nie był (hehehe) takich złomów jak tutaj to nigdzie na swiecie nie widziałem .....
    • chris (gość)
    • tak naprawde dokładnie trudno s[prawdzić stan auta bez dokładne go badania a wydać 600zł na kazde badane auto to za drogo
    • ZIBI3636 (gość)
    • NIKT NIE DA WAM 100% GWARANCJI NA UŻYWANY SAMOCHÓD,A CO SIĘ TYCZY OGŁÓOSZEŃ TO NIEDAWNO SZUKAŁEM SAMOCHODU ,I WIĘKSZOŚĆ OGŁOSZEŃ TO WIELKIE OSZUSTWO,WIĘKSZOŚĆ UŻYWANYCH SAMOCHODÓW KTÓRE OGLĄDAŁEM ,CHOĆ SPROWADZONYCH Z zACHODU TO ZŁOM,KTÓRY STAŁ TAM KILKA MISIĘCY POD GOŁYM NIEBEM
    • m (gość)
    • Szukam właśnie Astry. Zdecydowałem się na używaną z racji naprawdę dużej różnicy ceny w porównaniu z autem salonowym. Szukam, znajduję, dzwonię... - "czy te 50 tys. to autentyczny przebieg?" - "raczej tak, odpowiada facet z komisu" W miarę bezpieczny zakup to autentyczny stan licznika + historia pojazdu. Tymczasem większość komisów handluje wypolerowanym złomem, a cofanie liczników stało się binesem takim jak inne. Komfort bezpiecznego zakupu auta z drugiej ręki możliwy będzie tylko wówczas, gdy bezpośredno sprzedający podlegać będzie daleko idącym sankcjom za fałszowanie faktycznego przebiegu.
    • realnie (gość)
    • niedługo Polska bedzie jednym wielkom złomowcem samochdów pełnych szpachli,
    • Paweł (gość)
    • tak włosnie tak jak napisałał Gość M ze beda sankcje i kary za na przykład cofniety licznik i to automatycznie a nie ma sie ciagnac lata to bedzie troszke porzadku w polskiej motoryzacji i manipulowanie przy licznikach bedzie przestepstwem jesli sie udowodni automatycznie komornik sciaga piniadze za samochod temu co kupl i zostal oszukany.
    • sandra (gość)
    • a ja serwisuję swojego porszaka w salonie, i płacę za każdy przeglond po 7 000, 00 zł , i wiem że moge jechać bespiecznie i autko mi nie stanie. i nie lubiem jak tymi złomami blisko podjeżdzajom pod mojego porszaka, mogom mnie zachaczyć , nienawidze tych byle jakich samochodowych kierowców, z drogi jak ja jade.
    • DMK
    • do:sandra - a jak to sie ma do tego tematu ? aha dziecko w jakiej skali masz porszaka? 1:25 ? a do UCZCIWYCH LUDZI wypowiadajacyh sie w forum, jesli kupicie auto i nie bedziecie z niego zadowoleni, wykryjecie mase usterek albo sami cos popsujecie, to sprzedajac wszytko to wypiszecie w ofercie sprzedazy zeby inni wiedzieli jaki zlom kupuja?
    • kulas (gość)
    • sandra stac Cie na porszaka a nie stac na dobra szkole? dziwne!!
    • gość (gość)
    • Po przeczytaniu tych kilku komentaży,sądzę,że piszą je ludzie,którzy nie posiadają sam. Porsche i do tego ta pisownia. W dzisiejszym świecie dużo jest "snobów”,którym słoma z butów wystaje, ale maja "kasę" z takich czy innych interesów. Mają auto, ale wypowiedzieć się niestety nie potrafią. Faktem jest,ze jest dużo "oszustów" sprowadzających samochody z Zachodu, ale niestety w naszym kraju panuje spora bieda, wobec czego ludność chęcią posiadania własnego auta,kupuje takie, na jakie jest go stać.Gdyby w naszym kraju były inne warunki kredytowania i oprocentowania pożyczek na zakup nowych aut,to z pewnością była by u nas trochę lepsza sytuacja na drogach.Jak na razie,to można sobie tylko ponażekać a sytuacja i tak się w najbliższym czasie nie zmieni.Z poważaniem "Strzałka"
    • roman311 (gość)
    • Do uzytkownika Sandra:ta liczba 7000 to sie ma chyba to ilosci bledow na linijke:)
    • alex (gość)
    • WIADOMOŚĆ DO SANDRY Dziewczyno masz rację auto masz nie z tej ziemi i ty też tu nie pasujesz Dlatego proponuję zapakuj się razem z tym cackiem i w kosmos. Więcej mejsca i nikt cię nie przerysuje. I schowaj tą słomę z butów
    • Ruszowy (gość)
    • A co do gościa Sandry to chętnie bym otarł się o taki wycackany lakier jak będzie wymuszał to swoje z drogi. Jak tyle go serwis kosztuje to ciekawe ile blacharka hehe. a wpadnie w złość na pewno jak wyrządzi szkodę na 10.000PLN auto warte 5000 PLN. P.s. Najlepiej na blacharkę robi stanie w stodole koło kombajnu buraku
    • Komentarz usunięty
    • mars124 (gość)
    • Do Gościa: moim zdaniem największą przeszkodą w kupnie samochodu jest to, ze w Polsce wiele osob obawia sie utraty pracy i nie chcą narażac sie na komornika, gdy ja stracą. Ludzie muszą miec pewną prace a nie obawiac sie czy jutro ja straca
    • Henryk (gość)
    • Nie bijcie piany! Zasada- najlepej kupować z salonu, nie polecam Opli- marka poszła na ilość bez jakości i zawodności, nędzne są Cytryny /rozdmuchana reklama/, długo jeżdziłem Reno-19 - polecam markę, najlepsze Toyoty. Mam nową Avensis- super.Zmieniam samochody na nowe co 3 do 5 lat. Uważam, że rozsadny jest zakup samochodu zakupionego z salonu z pierwszej ręki. Z tzw. zachodu to może ,,szpan'' totalnego złomu. Pozdrawiam- wybór należy do nabywców.
    • huzi@go2.pl (gość)
    • Ludzie trzymajcie się tematu. Chciałem kupić auto ale nie wiem nawet jak sprawdzić czy jest kradzione. Papiery, numery, itd… Takimi sprawami powinna się zajmować Policja. Te pierdzi-stołki biorą kasę z naszych podatków więc niech się przysłużą czemuś więcej niż wlepianie mandatów. A uruchomienie kilku nowych etatów w super pożytecznej sprawie jak sprawdzanie legalności aut to na pewno będzie super interes. KAŻDY DAŁBY KILKA ZŁOTYCH ABY POLICJA SPRAWDZIŁA AUTO !!!
    • a ja kupiłem auto za bardzo ni (gość)
    • na dodatek od gościa, który miał 4 takie auta, wszystkie bez tablic i oryginalnych papierów. Okazało się, że papiery dowiózł, auto zostawił zanim wziął kasę, załatwił formalności, przegląd, akcyzę. I na dodatek ani razu nie powiedział "igła panie". Dzięki temu zostało mi trochę kasy na wymianę wszystkiego, autko jeżdzi jak ta lala od paru miesięcy i jestem wbrew uprzedzeniom "specjalistów" bardzo zadowolony.
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • szukajacysamochodu (gość)
    • Autko można sprawdzić w sądzie - Rejestr Zastawów Bankowych i na Policji w każdym komisariacie, ale trzeba podjechać z jego właścicielem i dowodem rejestracyjnym, z tym że Policja nie da zaświadczenia, ale odnotuje u siebie, że się taki wóz sprawdzało. Na dzień dzisiejszy mam sprawdzoną opcje z sądem - dostaje się zaświadczenie ( do wniosku DW-2 ). Policji jeszcze nie sprawdzałem.
    • Komentarz usunięty
    • Henryk (gość)
    • Autko można sprawdzić w sądzie - Rejestr Zastawów Bankowych i na Policji w każdym komisariacie, ale trzeba podjechać z jego właścicielem i dowodem rejestracyjnym, z tym że Policja nie da zaświadczenia, ale odnotuje u siebie, że się taki wóz sprawdzało. Na dzień dzisiejszy mam sprawdzoną opcje z sądem - dostaje się zaświadczenie ( do wniosku DW-2 ). Policji jeszcze nie sprawdzałem
    • ;'''' (gość)
    • ././.>/>:
    • oszukany (gość)
    • wlaśnie w tej chwili policja zabrala mi mój zakład pracy poszedłem rejestrować samochód dostawczy okazało się że kupiłem kradzione auto nie mam pieniędzy(60.000)I NIE MAM PRACY BOLI JAK CHOLERA UWAŻAJCIE BO MI ŚWIAT SIĘ ZAWALIŁ
    • oszukany (gość)
    • Kupiłem samochód w Rybnickim salonie który ma instalację LPG sekwencyjną i klimatyzację.Na drugi dzień po wizycie u mechanika dowiedziałem się że samochód nie posiada klimatyzacji a instalacja gazowa jest zwykła starej generacji. Proszę o doradę czy jest możliwość zwrotu lub rekompensaty w takim przypadku i jak mam to załatwić? dziękuję i pozdrawiam.

Dodaj komentarz

MOTOINTEGRATOR Grupa Inter Cars

Znajdź części do swojego samochodu!