Nie parkuj drugiemu jak tobie niemiło

Przepisy / Warto wiedzieć

Autor: Kamil Krupa

Liczba odwiedzin: 3073

Polski kierowca nie ma łatwego życia. Najpierw jeździ po dziurawych drogach, a potem, patrząc nerwowo na zegarek, bo do rozpoczęcia pracy zostało mu dziesięć minut, szuka miejsca do parkowania.

Fot. Kamil Krupa. Właściciel Renault Espace miał dużo miejsca, by zaparkować dalej. Dzięki temu za nim zmieściłoby się jeszcze jedno auto Kiedy wydaje mu się, że już je znalazł, okazuje się, że właściciel auta, które stoi obok, postawił je tak, że zajął dwa miejsca. To nie jedyny grzech użytkowników naszych ulic.

Poszukiwanie miejsca do zaparkowania przypomina walkę o przetrwanie. Kierowca nie jest jednak lwem, który upatruje swojej zdobyczy. Przypomina raczej wiewiórkę, szukającą nawet niewielkiej luki, w której mogłaby się bezpiecznie schować. Kierowca krążąc po ciasnych uliczkach centrum miasta stara się znaleźć miejsce, gdzie mógłby za darmo zostawić auto na cały dzień. Mała wiewiórka może okazać się jednak lwem i zdenerwować się nie na żarty. Zwłaszcza, że miejsc parkingowych w miastach brakuje. A jeśli inna wiewiórka zajmie więcej miejsca niż powinna, to tę pierwszą ogarnie szewska pasja.

- Kiedy jestem w pracy, nikt nie ustawia się w poprzek. Staram się pilnować, żeby kierowcy nie zajmowali więcej niż jednego miejsca. Gdybym miał policzyć, to niewłaściwie parkuje czterech na około pięćdziesięciu kierowców - wylicza Wiesław Rutowicz, parkingowy pracujący przy Galerii Centrum.

Rutowicz przyznaje jednak, że sam jest świadkiem, kiedy kierowcy, wykorzystując brak osoby odpowiadającej za właściwe parkowanie, stają w poprzek czy jeszcze innych konfiguracjach, blokując przy tym możliwość pozostawienia swojego auta innym.

- U jednych to bardzo niekulturalne zachowanie, u drugich po prostu brak podstawowych umiejętności - ocenia parkingowy.

Właściwe parkowanie jest określone przez prawo o ruchu drogowym za pomocą znaków pionowych lub poziomych. Dla przykładu, pod niebieską tablicą oznaczającą parking, często znajduje się wzór prawidłowego parkowania: prostopadłego albo pod kątem. Z kolei białe linie namalowane na nawierzchni (znaki pionowe) również informują, jak mamy ustawić auto.

- Jeżeli kierowcy się do nich nie stosują, to mamy wówczas do czynienia z wykroczeniem. Taką osobę możemy ukarać mandatem w wysokości 50 zł - tłumaczy Robert Gogola ze Straży Miejskiej.

Robert Gogola mówi, że pozostawienie samochodu, który utrudnia lub uniemożliwia zaparkowanie innym, to jedynie wierzchołek góry lodowej grzechów popełnianych przez kierowców.

- Bardzo często jesteśmy proszeni o interwencję, bo ktoś, na przykład, zastawił wyjazd z posesji albo tak zaparkował, że zablokował inne samochody. W tym przypadku, oprócz wykroczenia, możemy również śmiało powiedzieć o bezmyślności - ocenia Gogola.

Za taką bezmyślność również trzeba zapłacić. Oprócz tego, że dostaniemy mandat, to jeszcze nasz pojazd zostanie odholowany i poczeka na nas na płatnym parkingu. Inną sprawą jest pozostawianie aut na skrzyżowaniach. - Takie zachowanie może doprowadzić do kolizji, bo kierowca auta wyjeżdżającego z bocznej uliczki ma ograniczoną widoczność - ostrzega Robert Gogola.

Właśnie za takie zachowanie oraz blokowanie wjazdu do posesji w ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku strażnicy miejscy nałożyli 112 mandatów na kwotę 13 tys. zł. Pieniądze to jednak nie wszystko: parkując, pamiętajmy o innych.

Komentarze

    • Roger
    • przed tym espace stał pewnie jakis Simson :)
    • tomek1
    • No właśnie tutaj często ocenia się tego co "zajął 2-miejsca" a potem okazuje się, ze akurat cała reszta tak stała (nierówno) a kiedy reszta odjechała ten co pozostał na parkingu został odpowiednio skwitowany a wcale nie oznacza, że celowo postawił tak auto. No chyba, że są tylko 2 miejsca parkingowe i stoi sobie "jaśnie Pan" na samym środku, albo zamiast "w poprzek" zaparkował sobie równolegle do jezdni zajmując 2 "pionowe" miejsca. Ale kiedy jest dużo więcej miejsc to jak wcześniej wspomniałem czasami Bogu ducha winny obrywa.
    • Krychaj
    • Super artykuł. Każdy prakując mógłby poświęcić kilka sekund i pomyśleć czy prakując nie zajął za dużo miejsca, które mogłoby zostać wykorzystane przez innych kierowców. Warto wydłużyć manewr parkowania o tą minutę lub dwie, żeby inni też mogli się zmieścić, szczególnie na osidelach gdzie aut przybywa a parkingów nie ma gdzie wcisnąć. Kolejna sprawa to parkowanie starych zdezelowanych wraków, których nikt już nie używa i przyczep kempingowych służących za dodatkową piwnicę. Takie pojazdy nie powinny parkować pod blokami bo w koncu wszyscy płacą za te dodatkowe miejsca.
    • Wieryg z Izraela
    • Lepiej napiszcie o kierowcach ruszających spod świateł jak sieroty i o zawalidrogach jadących 70 na 90 bo oni potrafią być bardziej upierdliwi niż co którzy nie potrafią parkować ;)
    • pixi2000
    • A mnie najbardziej wkurzają burakowozy (czyt.szmelcwageny) i drogie luksusowe auta. Ich właściciele przekonani o swojej i swoich samochodów wyższości stawiają je często tuż przy wejściach do centrów, na przejściach dla pieszych i chyba w czasie zakupów co chwilę wyglądają, czy nikt im ich cacek nie buchnął. I chyba sobie myślą, że mają do tego prawo. A mandat 5o dzików na takim nie robi wrażenia. ...stwo. Farbą oblewać gnojów.
    • pumax
    • Mnie też tacy wkurzają. Wygląda to tak, jakby posiadanie odpowiedniej marki samochodu pozbawiało rozumu. Albo po prostu bardzo przewidywalne jest, na jakim poziomie znajduje się potencjalny kupiec burakowozu (chociaż znam chlubne wyjątki). Mimo to jestem przeciwny niszczeniu mienia (chociażby oblewanie farbą). Wystarcza zwykła naklejka na szybę, taka niełatwa do usunięcia. Trochę wysiłku takiemu kierowcy nie zaszkodzi :)
    • Bart3kk
    • Pixi racja ;) pusto we łbie,ale jak już ma szwelcwagena albo Beemwuu to się czują wtedy jak królowie ;d

Dodaj komentarz