Nie zabiorą aut pijanym

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Maciej Pobocha

Liczba odwiedzin: 3940

Sporo mówi się o walce z pijanymi kierowcami. Tymczasem okazuje się, że w ramach tej walki nie można odbierać pojazdów osobom, które prowadziły w stanie nietrzeźwym lub pod wpływem środków odurzających. Tego typu praktyka jest niezgodna z polskim prawem.

 

W uchwale podjętej 30 października, Sąd Najwyższy (SN) uznał, że pojazd nie jest przeznaczony do popełnienia przestępstwa, jak np. broń palna. Prowadzenie pojazdu nie jest też wymieniane jako przejaw przestępstwa. Zakazuje się co prawda jazdy w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi) lub pod wpływem środka odurzającego, ale nie oznacza to, że samochód czy motocykl mogą zostać odebrane kierowcy na stałe.Fot. KGP

 

Z wnioskiem do SN o wykładnię, czy możliwe jest orzeczenie przepadku pojazdu mechanicznego prowadzonego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, zwrócił się Prokurator Generalny.

 

W uzasadnieniu wniosku wskazywał na rozbieżności w orzecznictwie sądów. Jedne zasądzały przepadek, inne uznawały, że to zbyt surowe rozwiązanie (np., gdy samochód stanowił współwłasność małżonków), inne w ogóle odrzucały możliwość odebrania pojazdu.

 

Według danych Prokuratora Generalnego, od lipca 2006 r. do lutego 2008 r. prokuratorzy wnieśli 1551 wniosków o orzeczenie przepadku pojazdu, którym poruszał się pijany kierowca. W ponad 500 sprawach sądy uwzględniły wnioski, przy czym w niektórych dopiero w drugiej instancji, w wyniku rozpoznania apelacji złożonych przez prokuratorów na niekorzyść oskarżonych. W wielu z tych orzeczeń sądy zdecydowały o zasądzeniu nawiązek na rzecz Skarbu Państwa, zamiast przepadku pojazdu.

 

W ocenie SN, aby przepadek pojazdów był możliwy, konieczne jest wprowadzenie odpowiednich przepisów do obowiązującego kodeksu karnego.

 

- Orzeczenie Sądu Najwyższego nie ma wiążącej mocy prawnej. Oznacza to, że sądy powszechne wydając wyroki mogą się kierować podjętą uchwałą w sprawie przepadku pojazdów, ale nie muszą. Praktyka wskazuje jednak na to, że biorą pod uwagę orzecznictwo Sądu Najwyższego. Poza tym, skoro uchwałę wydano na wniosek Prokuratora Generalnego, można przypuszczać, że podlegli mu prokuratorzy nie będą składali wniosków o przepadek pojazdów – mówi prof. dr hab. Piotr Hofmański, rzecznik prasowy SN.

 

- Uchwała pozwala osobom, w stosunku do których zasądzono odebranie samochodu, wnosić do Prokuratora Generalnego lub Rzecznika Praw Obywatelskich wnioski o kasację wyroku. Sąd Najwyższy rozpatrując kasację będzie z pewnością kierował się swoim orzecznictwem – wyjaśnia prof. Hofmański.

 

Warto wiedzieć

 

- W 2007 r. nietrzeźwi kierowcy spowodowali 3 420 wypadków, w których zginęło 409 osób, a rannych zostało 4 928 osób.

- Nietrzeźwi najczęściej uczestniczą w wypadkach i kolizjach w piątek, sobotę i niedzielę. Wpływ na to ma fakt, że koniec tygodnia, dni wolne od pracy, sprzyjają spotkaniom towarzyskim i imprezom, podczas których spożywany jest alkohol.

- Głównymi przyczynami wypadków powodowanych przez nietrzeźwych kierujących są: niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, nie udzielenie pierwszeństwa przejazdu i jazda po niewłaściwej stronie drogi.

Komentarze

    • dj Darek
    • Niezgodne z prawem? To trzeba zmienić prawo, a nie sankcjonować nietykalność świętych (pijanych) krów!!! Powinien być orzekany przepadek auta z możliwością jego wykupienia w ciągu 7 dni (żeby nie powodować zbędnych kosztów jego przechowywania) za 30 % jego ceny, jednak nie mniej, niż 15.000 zł. Po 7 dniach auto powinno być wystawiane na licytację lub kasowane - w zależności od jego stanu. Proste? Proste - tylko trzeba chcieć! Nie warto tego zrobić dla ponad 5 tys. ludzi rocznie?
    • marcin73
    • No wszystko fajnie dj Darek, ale co w przypadku, gdy samochód nie jest własnością kierowcy? Co z samochodami w leasingu lub kupinych na kredyt (zastaw bankowy)? Moim zdaniem jedyne co można zrobić, to wymierzyć grzywnę stosowną do dochodów i zawartości alkoholu we krwi (np. roczny dochód pomnożony przez zawartość alkoholu we krwi wyrażoną w promilach). Bo powiedz sam, co to dla mnie za strata jak "po flaszce" pojadę maluchem wartym 200 zł.i mi go zabiorą? Kupie sobie drugiego i tyle. A kara ma to do siebie, że musi być sprawiedliwa, a w przypadku konfiskaty samochodu tak nie jest.
    • Conrado
    • Po wprowadzeniu tych przepisów doszłoby do sytuacji, gdy prawidłowo jadącemu autem mimo tego, że jest pod wpływem alkoholu, odbiera się samochód, a trzeźwemu piratowi drogowemu który spowodował wypadek, samochodu się nie odbiera. Gdzie tu logika?
    • tusiek
    • Do Conrado-jest logika!Prowadzenie pod wpływem to przestępstwo a piractwo to wykroczenie.Poza tym przecież na rzut oka widać sporą różnicę! A w Polsce jest lobby pijaków.Wystraczy spojrzeć na pijany sejm.Kto tam uchwali ,co tam nawet wniesie ustawę z takimi sankcjami?Przecież wtedy rydzykuje swoim majątkiem! Do Marcin-wszystko jest kwestią proporcji-dla jednego maluch za 200zł znaczy więcej niż nowe Audi za 150tys.zł.Poza tym dodtakowo byłaby grzywna! Oczywiście już s głosy e ucierpi żona,współwłaściciel itp.Trudno!!! Tylko chcieć,a problem byłby rozwiązany
    • tusiek
    • Leasing i kredyt to też nie problem!Przecież jest wkład własny,a w przypadku aut leasingowych to dosyć spory procent wartości.Poza tym firmy leasingowe i banki dostosowałyby umowy do nowych przepisów we wasnym interesie. Już najwyższy czas co zrobić z ochlejstwem. Ja bym wybudował nowe więzienia i wsadzał tam każdego pijanego kierowcę bez wyjątku na 2 m-ce na Jego koszt!W wielu przypadkach na pewno by pomogło.Skąd kasa-do każdej butelki alkoholu doliczyć 5gr!
    • dj Darek
    • Jak już pisałem, wszystko można byłoby prawnie dopracować, gdyby tylko były chęci... Nawet jeżeli auto nie należy do osoby nim kierującej, ma jakąś wartość. Sąd w takich sytuacjach odstępowałby od orzekania przepadku, tylko zasądzałby grzywnę w takich samych proporcjach, tzn. 30 % wartości auta, nie mniej niż 15000 zł, z jednoczesnym orzeczeniem kary zastępczej prac społecznie użytecznych lub pozb. woln. Ale wśród posłów - z wiadomych względów - nie doczekamy się takich inicjatyw, podobnie jak i nie ograniczą sobie immunitetowych przywilejów...
    • eugen30
    • No cóż, nie popieram w żadnej mierze pijanych kierujących. Ale zabieranie auta to jest najgłupsze z głupszych rozwiązań i nawet nie będę polemizował bo nie chcę tak nisko upaść jak niektórzy dyskutanci.
    • eugen30
    • Patrzę na statystykę wypadków za 2007 r. - okazuje się że doszło do 49643 wypadków z tego 3420 spowodowali nietrzeźwi. Kochani, co nas obliguje do tego by zabierać samochody nietrzeźwym, skoro oni byli przyczyną wypadku tylko i aż w 6,9 procentach, trzeźwi kierujący doprowadzili do wypadków w 93,1%. Należy trzeźwym tez zabierać pojazdy bo są przyczyną większej liczby wypadków i bardziej tragicznych.
    • laaant
    • no i jak można się było spodziewać:pijacy obronili swoich przed sankcjami utraty samochodu.wniosek z tego jeden.ci co niby reprezentują prawo widocznie w tym kierunku je naginają więc nie mogą działąć przeciw sobie.
    • Tonyssimus
    • Jeżeli jesteś młody to masz jeszcze czas na wizytę u psychiatry. Nie będę tłumaczył dlaczego - zastanów się! Wytłumaczę częściowo. Jeżeli samochód stanowi własność innej osoby?... Po drugie, czy SĄD NAJWYŻSZY jest głupszy od ciebie?...
    • Tuka
    • Oj. oj...coraz więcej idiotów...A co z pijanym kierowcą karetki, kierowcą autobusu, co z pijanym dróżnikiem? zabrać pociąg czy szlabany? Więcej szkody zrobisz uczciwemu, bo pijak ma to gdzieś...A jeśli pożyczysz auto koledze, a on za godzinę zapije pałę, myślisz że on ci wykupi auto? Rozsądniejsze jest na 10 lat odebrać prawko i po sprawie.
    • Tadeusz
    • A własciwie co to za durne tłumaczenie?: "W uchwale podjętej 30 października, Sąd Najwyższy (SN) uznał, że pojazd nie jest przeznaczony do popełnienia przestępstwa, jak np. broń palna." Broń, jak sama nazwa wskazuje, ma służyć do obrony, a nie do popełniania przestepstw. Nie przypuszczałem, że w Sądzie Najwyższym są tak niedouczeni ludzie. Nie ma co się dziwić, że prawo w Polsce jest dziurawe. Każde narzędzie użyte do popełnienia przestepstwa powinno przepadać, czy to broń palna, łom, nóż czy samochód. A że samochód jest droższy? Trzeba pomyśleć przed jazdą po pijaku, a nie po.
    • Tadeusz
    • Jak stare przysłowie mówi: "Nie uważałeś jak robisz, to teraz rób jak uważasz" Tyczyło się to niechcianych ciąż, ale widzę, że i tu pasuje ;)
    • morasm
    • kara musi byc odpowiednio wysoka , ale polowa tych co zarabiaja krocie nie wykazuje dochodow, woza sie Q7 , ML , C-Klasami czy innymi wypasionymi nowkami. co w takim przypadku ??? w tym chorym kraju powinni kamienowac winnych publicznie, bo konfiskata samochodu to dla niektorych za malo,okradaja panstwo z podatkow teraz to nic sie nie zmieni potem, skonfiskuja jedno auto to wezma w leasing inne i nadal nie beda wykazywac dochodow, a bez dochodow nie bedzie mozna wymierzyc kary, biedny i uczciwy zawsze bedzie mial gorzej. tyle ze co za roznica pijak za kolkiem to potencjalny zabojca !!!

Dodaj komentarz