Nieco mniej autogazu

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: (mp)

Liczba odwiedzin: 5389

Po naszych drogach jeździ ponad 2 mln samochodów zasilanych autogazem. W zeszłym roku sprzedano w Polsce 1,77 mln ton LPG do pojazdów, co oznacza spadek o 3,3 proc. w stosunku do 2007 r.

Zdaniem analityków z Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, nieco mniejsze zainteresowanie autogazem to efekt stabilizacji na rynku LPG. Negatywny wpływ na dalszy dynamiczny rozwój segmentu autogazu miały próby podwyżki podatku akcyzowego. W efekcie informacji o rządowych planach część kierowców zrezygnowała z założenia LPG. Fot. Maciej Pobocha

W sumie w 2008 r. zamontowano w pojazdach 160 tys. nowych instalacji gazowych, co przy uwzględnieniu 130 tys. pojazdów złomowanych daje wzrost netto w wysokości 30 tys. sztuk. To zdecydowany, bo ponad 50-procentowy spadek montażu nowych instalacji. Dla porównania w roku 2007 wzrost wyniósł 70 tys. sztuk w porównaniu z 2006 r.

Mniejsza sprzedaż autogazu przełożyła się na spadek ilości punktów, gdzie można zatankować LPG. W porównaniu do 2007 r. ubyło ich 350.

Na początku roku cena autogazu stanowiła 53 proc. ceny benzyny 95, a na końcu - 58 proc., podczas gdy w 2007 r. było to odpowiednio 54 i 59 proc.  

W roku 2008 udział LPG w ogólnej sprzedaży paliw do napędu samochodów wyniósł 14,1 proc., podczas gdy udział benzyny 26,4 proc., a oleju napędowego 59,5 proc. Według ekspertów ryku paliw, w 2012 r. samochody na autogaz będą stanowiły ok. 12,5 proc. ogółu, zasilane benzyną mniej więcej 25 proc., a olejem 62,5 proc. 

Komentarze

    • lordofchaos
    • ciekave jak to bedzie z tym novym para-podatkiem ekologicznym uzytkovnikom lpg i cng povinno sie chyba doplacac ;-)
    • mihau
    • No i dobrze, że jest mniej amatorów LPG...bo dzięki temu gaz tanieje :P W Lublinie na ul.Związkowej (3 stacje) LPG stanowi 42% ceny beznyny-tak dobrze nie było od dawna
    • Roger
    • "W sumie w 2008 r. zamontowano w pojazdach 160 tys. nowych instalacji gazowych, co przy uwzględnieniu 130 tys. pojazdów złomowanych daje wzrost netto w wysokości 30 tys. sztuk." złomowanych może było 130k ale samochody częściej lubią znikać dając jakieś zyski niż być złomowane za pińcet.
    • nabaam
    • CNG może i jest ekologiczne, ale LPG to nie za bardzo. LPG niszczy silniki, więc gdzie tu ekologia?
    • ronin15
    • LPG owszem potrafi napytac biedy ale nie niszczy wszystkich silników. Wszyscy wiemy dlaczego ktoś jeździ na gazie. Gdyby mnie było stać to nie bawiłbym się w gaz tylko lał do pełna PB albo ON. Tu decyduje ekonomia:)
    • ralf7
    • Nabaam a gdzie tu ekologia w zepsutych silnikach, chyba coś ci się branże porąbały. A poza tym jeszcze nie widziałem żeby od gazu zepsuł się silnik, jedynie co to szybciej zużywają się świece i przewody zapłonowe. a za rok jazdy na LPG mogę sobie wyremontować silnik przy oszczędnościach jakieś 4 tys. na rok na róznicy Pb-LPG
    • nabaam
    • Ralf to pogadaj z dobrymi mechanikami. Jedne silniki są bardziej odporne, inne mniej. Ale nie ma silników których lpg nie zniszczyłby szybciej niż benzyna czy olej napędowy. Więc pytanie gdzie tu w zastosowaniu lpg ekologia? Spaliny wcale nie są wiele bardziej "czystsze" niż na tradycyjnym paliwie. Natomiast sporo się słyszy o zaletach cng, także tych ekologicznych. Tylko Rząd, Państwo niewiele robi żeby je bardziej upowszechnić. Zastosowanie to głównie trasy w miastach. Więc autobusy, taksowki, pojazdy dostawcze. W Niemczech podatek był, jest "zamrożony" na to paliwo na jakimś tam
    • nabaam
    • poziomie. Więc każdy może obliczyć czy warto inwestować w taką instalacje. Poza tym samochody spełniające odpowiednie normy mogą wjeżdżać w centra miast. Stare "trupy" są wyłapywane. No a zamiast jak to pisałeś remontu silnika za oszczędności poczynione na lpg to ja wolę tradycyjne paliwo lać i nie musieć tegoż silnika remontować.
    • nabaam
    • A co do kosztów paliw to powiem to co myslę o samochodach. Jak kogoś nie stac finansowo na eksploatowanie Mercedesa to niech jeździ Fiatem. Jeśli dla kogoś zuzycie paliwa = 15-20 l w mieście jest za duże to niech nie kupuje 911-tki, Mustanga czy S-ki z gwiazdą. Niech kupi sobie coś mniejszego i bardziej ekonomicznego. Nie będzie zmuszany do jazdy na lpg.
    • Tadeusz
    • O zaletach gazu: W skrócie, z technicznego punktu widzenia, używając GPL (GPL - oznacza gaz naftowy, skroplony) mamy: gaz wydechowy czysty dłuższy czas użytkowania oleju (nie jest rozpuszczany przez benzynę) dłuższą eksploatację silnika (nie ma odłogów węglowych). Środowisko: Jeżeli porównamy emisję spalin benzyny super, benzyny bezołowiowej, oleju napędowego i GPL, możemy stwierdzić, że tlenki azotu i węgla oraz niepalne węglowodory są wytwarzane przez wszystkie paliwa, ołów tylko przez benzynę super, natomiast GPL nie wytwarza bezwodnika siarkawego i związków aromatycznych.
    • Tadeusz
    • Tak więc wszystkie produkty spalania wpływają negatywnie na czystość powietrza, ale istotniejszy od ilości w wartościach absolutnych, jest stopień zanieczyszczeń i toksyczność pojedynczego elementu. Należy więc zwrócić, że produkty spalania najbardziej toksyczne, jak bezwodnik siarkawy i ołów są nieobecne w GPL. Poza tym węglowodory niepalne w GPL są dużo mniej szkodliwe niż w innych paliwach, ponieważ GPL nie zawiera ani aldehydów ani zapachów aromatycznych.
    • Tadeusz
    • Poza tym należy pamiętać, że GPL zatruwa relatywnie mato biorąc pod uwagę, że spalanie odbywa się w stanie gazowym, tak więc GPL, którego postacią naturalną jest gaz, nadaje się lepiej do tego procesu, zapewniając mieszankę bardziej jednorodną z brakiem cząstek ciężkich wyższe właściwości termodynamiczne ułatwiają lepsze spalanie nie występują aldehydy takie jak: ołów, siarka i zapachy aromatyczne. Źródło: http://www.czakram.pl/abc.php
    • Nurek76
    • @nabaam: może się mylę, ale LPG i CNG są mieszaniną węglowodorów, więc nie rozumiem dlaczego spalanie LPG miałoby być nieekologiczne a CNG już tak. Chyba że jest coś o czym nie wiem. Co do trwałości samochodów na LPG - jedni mówia tak, inni inaczej. Może i są jakieś modele które są "uczulone" na gaz, ale 90% silników radzi sobie z nim doskonale. Poza tym obecne silniki, prawidłowo eksploatowane, są w stanie bez probemu osiągnąć przebiegi rzędu 300-400 tyś km. Więc nawet jeśli z powodu gazu zrobię na silniku 100 tyś mniej, to żaden problem bo wczesniej się to auto rozleci niż silnik zepsuje
    • Nurek76
    • Niestety przy zakładaniu LPG wiekszość nie pamięta o podstawowej zasadzie: nie oszczędzać na instalacji. Zakładają jakieś badziewia, w podejrzanych zakładach, bo jest o 200 zł taniej, a później są problemy. Inna sprawa że większość aut na gaz to starocie z którymi są problemy tak czy inaczej. I stąd nie zawsze dobra opinia o gazie. Ja mam już drugie auto z gazem, pierwszym zrobiłem 150 tyś, obecnym 70, nigdy nie miałem najmniejszych problemów z gazem, nic nie musiałem regulować, ustawiać itp.
    • Nurek76
    • ymieniam tylko co przegląd filtr powietrza i świece, raz na 30 tyś jadę wymienić filtry od gazu - groszowe sprawy które zwracają się po jednym-dwóch tankowaniach. I to że jeżdzę na gazie czuję w 2 momentach - jak płacę za paliwo i jak otwieram bagażnik (poniewiera się tam koło). I że jak ktoś jeździ na gazie to dlatego że jeździ porshe 911. Moje auto pali 6-7 litrów, w zasadzie to stać by mnie było na jazdę na benzynie . Ale w miesiącu robie minimum 4 tyś, czasem więcej, bo dojeżdzam dość daleko do pracy.
    • Nurek76
    • Za te 500 zł które zaoszczędzę na paliwie, mam co miesiąc weekend w górach z rodziną czy jakąś inną atrakcję - dlaczego mam nie skorzystać?
    • nabaam
    • LPG to w dużej części propan-butan chyba, więć nie jest aż tak ekologiczny jak gaz ziemny. osobiście nie miałem przyjemności (?) jeżdżenia "zagazowanym" autem ale tu chodzi o liczbę oktanową paliwa podobno i wieksz eskłonnosci do wypłukiwania filmu olejowego w silniku. Wypalanie gniazd zaworowych, czasem przedziurawienie tłoka to jedne z efektów jazdy na lpg. Na otomoto widzę bardzo duzo samochodów do sprzedaży z lpg po przebiegu ok. 100 000 km. Skoro nie ma z tym problemów dlaczego tak bardzo użytkownicy takich aut nagle chcą się ich pozbyć? Przecież mają "tani" w eksploatacji samochód?
    • nabaam
    • A już prawdziwie kretyńskie jest instalowanie lpg w samochodach marki Rolls-Royce. Dużo takich przypadków znalazłem w internecie. Jechałem czyms takim jako pasażer ale z przodu obok kierowcy. Jakoś wyżej oceniam Bentleya w ktorym tez jechałem. Jednak trudno mi zrozumieć po co ktoś kupuje takie auto jeśli nie ma na benzynę? To samo myslę o takich przeróbkach Mercedesa S-klasse, BMW serii 5 i 7. Jako tako umiem zrozumieć niemieckich taksowkarzy i ich wozy na cng. Chociaż to dla mnie też co najmniej dziwne. Przecież można kupić Kia Magentis z dieslem zamiast Mercedesa E-klasse.
    • Tadeusz
    • Właśnie dlatego zakłada się gaz do Rollsów, żeby promować ekologiczne paliwa. Wypalane zawory to już przeszł
    • Tadeusz
    • Właśnie dlatego zakłada się gaz do Rollsów, żeby promować ekologiczne paliwa. Wypalane zawory to już przeszłość. Dzisiaj wszystkie gniazda są utwardzane. Gorzej, jak strzeli w plastikowy kolektor. Co do sprzedaży aut. Sprzedaje się z różnych powodów i nie sądzę, żeby akurat przejechanie 100 tys na gazie miało jakieś znaczenie. Kiedyś kupiłem Opla Kadeta, który miał przejechane 160 tys, z czego już 40 tys na gazie. Sam nim zrobiłem jakieś 50 tysięcy bezawaryjnie. Sprzedałem, bo stać mnie było na nowszy wóz, a nie dlatego, że coś było z nim nie tak.
    • Tadeusz
    • Kiedyś pobawiłem się w obliczenia, ile zaoszczędziłem jeżdżąc samochodami na gaz. Po odliczeniu kosztów instalacji, filtrów, itp, wyszło mi, że w ciągu kilku lat zostało mi w kieszeni około 14 tysięcy złotych. A to już niemała sumka.
    • Tadeusz
    • Właśnie dlatego zakłada się gaz do Rollsów, żeby promować ekologiczne paliwa. Wypalane zawory to już przeszł

Dodaj komentarz