Niespieszny, ale praktyczny 23.10.2009 Liczba odwiedzin: 2778 Mały Fiat Qubo ma dostawcze korzenie i to w nim widać. Funkcjonalność auta na tym skorzystała, ale właściwości jezdne już nie.
Na plus trzeba zapisać bardzo dużą funkcjonalność kabiny. Na drzwiach i tunelu jest wiele małych półek i schowków. Nachylona w stronę przedniej szyby deska rozdzielcza jest w zasadzie jedną wielką półką, podzieloną na mniejsze przegródki. Można tam kłaść dziesiątki druków i papierów bez których działalność gospodarcza obyć się nie może a w przypadku „cywilnego” wykorzystania auta gazety czy mapy.
W testowanym egzemplarzu miałem na tunelu także wejście USB do systemu Blue&Me, co pozwala odtwarzać pliki muzyczne z dysku USB czy włączyć w zestaw audio przenośny odtwarzacz MP3 i grać zawartą na nim muzykę.
Mniej podobało mi się to co z dostawczego auta Qubo zachował podczas jazdy. Stosunkowo wysokie nadwozie wyraźnie kołysało się na zakrętach, zwykle piszę się „podczas dynamicznej jazdy”, ale w tym wypadku top dość trudne. Mały turbodiesel zapewnia niewielkie spalanie, ale 16,5 sekundy „do setki” to prawdziwa szkoła cierpliwości. Niestety daje się to czasem we znaki, kiedy trzeba w mieście szybko włączyć się do ruchu.
Kupując Qubo warto pamiętać o systemie wspomagania parkowania, bo małe boczne okna z tyłu ograniczają widoczność. Komentarze
Autor:
AlexC
23.10.2009 11:25
Moze sie podobac, troche podobny do Peugeot'ow.
Ten Qubo moim zdaniem nawiazuje tez troche jako nieoficjalny nastepca Fiata Multipla lub jako mniejszy brat Fiata Doblo. Qubo to najprawdopopdobnie konkurencja dla C3 Picasso lub Peugeot TeePee lub Citroena Berlingo. Pozdrawiam.
|