Niski popyt na auta elektryczne w Europie

Aktualności / Nowości

Autor: (kn) źródło: Auto Express

Liczba odwiedzin: 751

Pomimo stosunkowo niskich kosztów eksploatacji, samochody elektryczne wciąż nie cieszą się dużym zainteresowaniem. W Wielkiej Brytanii, w ciągu 3 ostatnich miesięcy sprzedano zaledwie 308 sztuk, pomimo wprowadzenia rządowego programu dotacji. Fot. Green Stream W pierwszym kwartale 2011 roku w Wielkiej Brytanii zarejestrowano zaledwie 465 elektrycznych pojazdów, a w drugim o ponad połowę mniej. Gwałtowny spadek sprzedaży tych aut pokazuje, że nawet 5000 funtów dofinansowania na ich zakup, jakie jest oferowane przez brytyjski rząd, nie jest w stanie przekonać do nich zmotoryzowanych. W sumie, dostępna kwota dofinansowań to 43 mln funtów. Wystarczy ona na wsparcie zakupu 86 000 samochodów, jednak mało prawdopodobne jest, że zostanie wykorzystana połowa tej sumy. Do tej pory wypłacono zaledwie 4 mln funtów z całej puli.

CZYTAJ TAKŻE

Rejestracja i ubezpieczenie auta elektrycznego

Czy auta elektryczne są w Polsce zeroemisyjne?


Fot. Peugeot Sytuacja na wyspach jest odzwierciedleniem ogólnego braku zainteresowania tym typem pojazdów w całej Europie. Badania przeprowadzone przez JATO Dynamics wskazują, że odsetek samochodów elektrycznych pozostaje niski nawet w krajach, gdzie oferowane są dużo wyższe kwoty dofinansowania do ich zakupu.

W pierwszej połowie 2011 roku w Belgii nabywców znalazło tylko 85 pojazdów. Jest to bardzo mała liczba, biorąc pod uwagę fakt, że w tym kraju można otrzymać ponad 10 000 euro dotacji. Dużo więcej aut sprzedano w Norwegii – 850. Tamtejsze władze oferują wsparcie w wysokości 17 000 euro. Największe kwoty (20 000 euro) za kupno pojazdu elektrycznego można otrzymać w Danii, jednak i to nie przekonało tamtejszych kierowców, którzy zakupili jedynie 238 samochodów na prąd.

Zobacz także

Komentarze

    • alan2
    • Niski popyt nie powinien nikogo aż tak dziwić, jak na razie są one nieopłacalne, duży koszt zakupu, nie do końca zadowalający zasięg i długi czas ładowania bateria to napewno minusy, a jak zobaczymy że np. Corsa spala ok 3,5l a Polo jeszcze mniej 3,2l i kosztują ok 45 tys to różnica cen praktycznie nigdy się nie zwróci
    • lodre
    • Auta na prąd to przyszłość motoryzacji . Jak na razie są to drogie samochody, więc mimo niskich kosztów eksploatacji ludzie wybierają klasyczne rozwiązania. Problemem jest też zasięg tych aut, który jest nieco ograniczony. Jednak prace nad autami hybrydowymi i elektrycznymi postępują i myślę, że niedługo będą w stanie nawet zastąpić obecne silniki benzynowe. Volvo w 2012 wprowadza na rynek model V60 Plug-in hybrid. -- Przedstawiciel Volvo na Forum Napisz do mnie jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o samochodach Volvo
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • nie ma problemu zasięgu przy adekwatnym stosowaniu EL-napędu tzn głównie napędzania lekkiego auta miejskiego płynnie poruszającego sie po mieście z prędkościami 30-50 na dystansach do 100km, lub specjalizowanego pozamiejskiego ,opływowego z prędkościami do 100. Jest "problem" przy zastępowaniu wprost spalinówki w dzisiejszych furach i jeżdżących tak jak dziś, czyli zmuszając do produkcji takich samych mocy/energii ..ale to nie problem techniczny lecz psychologiczno-polityczny, tzn wymuszenie zmiany warunków tego ruchu ( radykalne i pełne uspokojenie ) metodami policyjno-inżynieryjnymi.

Dodaj komentarz