Nowe auta z ESP

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Maciej Pobocha

Liczba odwiedzin: 3780

Parlament Europejski zatwierdził wprowadzenie układu stabilizacji toru jazdy (ESP) jako standardowego wyposażenia nowych samochodów. Przepisy w tej sprawie zaczną obowiązywać od listopada 2011 r.

Decyzja Parlamentu Europejskiego to m.in. odpowiedź na trwającą od kilku lat kampanię na rzecz standardowego montowania w nowych autach układu stabilizacji toru jazdy. Rys. Bosch

Międzynarodowe badania potwierdzają, że co najmniej 40 proc. wszystkich wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym ma bezpośredni związek z poślizgiem bocznym pojazdu. Według ekspertów ESP obniża ryzyko wystąpienia takiego poślizgu nawet o 80 proc. Szacuje się, że dzięki wprowadzeniu systemu jako standardu, w Europie uda się uratować życie 4 tys. osób rocznie, a o ok. 100 tys. zmniejszy się liczba rannych.

Z badań przeprowadzonych przez Mercedesa wynika, że w kilka lat po rozpoczęciu stosowania ESP, ilość ciężkich wypadków drogowych z udziałem samochodów tej niemieckiej marki spadła aż o 42 proc. Podobne wyniki uzyskały szwedzki krajowy zarząd dróg (redukcja wypadków śmiertelnych z udziałem aut z ESP o 44 proc.) i Toyota, z której danych wynika możliwość zmniejszenia poważnych wypadków o połowę.

Tymczasem nie wszyscy kierowcy zdają sobie sprawę z tego, co to jest i jak działa ESP. Z danych firmy Bosch wynika, że w Polsce układ stabilizacji toru jazdy zna 8,8 proc. kierowców, przy czym 30 proc. z nich błędnie opisuje jego działanie.

Na naszym rynku ESP jest standardowym wyposażeniem w samochodach od segmentu D (VW Passat, Ford Mondeo, Toyota Avensis) wzwyż, chociaż zdarzają się wyjątki. W przypadku aut kompaktowych, zależy to od modelu. Ford Focus, Honda Civic i Skoda Octavia mają układ stabilizacji toru jazdy. Dopłaty wymaga on np. w Oplu Astrze III (1950 zł), Toyocie Auris (2900 zł) i Peugeota 308 (2000 zł).

Jeśli chodzi o mniejsze samochody, za ESP przychodzi płacić niemal zawsze (Fiat Panda – 2500 zł, Skoda Fabia – 2100 lub 2500 zł, Ford Fiesta – 2000 zł). Są również pojazdy, do których ESP nie zamówimy nawet, gdybyśmy chcieli. Jest tak w przypadku Dacii Logan, Kii Picanto czy Suzuki Splasha.

W związku z wprowadzeniem ESP jako standardu część nowych samochodów na pewno podrożej. O ile, tego nikt na razie nie jest w stanie przewidzieć. Możliwe, że za dwa lata ESP będzie tańsze niż obecnie dzięki bardziej masowemu wykorzystaniu, więc kierowcy aż tak bardzo nie odczują podwyżek – mówi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Wprowadzenie ESP jako standardu od listopada 2011 r. będzie kolejnym krokiem zmierzającym do poprawy bezpieczeństwa na drogach. W Europie Zachodniej od 1 lipca 2004 r. każdy samochód osobowy dostarczany na rynek wyposażony jest w ABS. W naszym kraju, podobnie jak w innych nowych państwach członkowskich Unii Europejskiej, auta z ABS-em w standardzie dostępne są od lipca 2006 r.

Komentarze

    • qbishon
    • biorąc pod uwagę brak umiejętności jazdy w poślizgu 95% wszystkich "kierowców" czyli tzw. mistrzów prostej - to jest to dobre rozwiązanie. jednak nawet ESP nie zastąpi wyobraźni i rozsądku, nie mówiąc już o znajomości praw fizyki i podstawowych nawyków w postaci trzymania kierownicy na zakrętach (z moich obserwacji wynika, że chyba 1/4 trzyma "od środka" - powinni za to zabierać prawo jazdy) itp. - bez tych podstawowych elementów nawet trening na śliskich zakrętach nic nie da. uogólniając - 75% posiadaczy czterech lub dwóch kółek legitymujących się prawem jazdy powinno jeździć jako pasażerowie
    • anty polityk
    • No to znowu zdrożeją auta.
    • Roger
    • taki zakręt to jest do ścięcia.
    • Wieryg z Izraela
    • Niestety, ale to co piszesz jest prawdą. Smutne ale prawdziwe :( Najgorsi są ci co trzymają jedną ręką kierownicę i myślą że są fajni bo mają opla astrę, starego golfa czy inne bmw w którym wyglądają "cool". Widząc takich ludzi od razu można przypuszczać że nie mają wyobraźni przez co sprawiają większe zagrożenie od kierowców myślących. Są jeszcze tacy co cały rok jeżdżą na oponach wielosezonowych i uważają że mogą wszystko bo mają AWD...
    • zaq12wsxzaq1
    • kolejny przykład eurofaszyzmu, kiedy to mniejszość wymusza na większości określone zachowania - ciekawe co jeszcze wymyśli to zgniłe eurolewactwo?
    • zaq12wsxzaq1
    • Biedny ten eurokołchoz, w którym ludzie nawet nie znają przeznaczenia otworów w ludzkim ciele i używają ich niezgodnie z przeznaczeniem... a tu wmuszać nam będą jakieś esp - lepiej wzięli by się za eudkację społeczeństwa na zachód od Odry w kwestii otworów, szczególnie Holendrów powinni przeszkolić...
    • maler
    • Wieryg z Izraela muszę Cię uświadomić ale nie tylko kierowcy starych golfów, oplów i BMW jeżdżą trzymając kierownicę jedna ręką. Jestem przekonany że taki styl jazdy preferuje około 60-70% kierowców. I wiesz bardzo chętnie zobaczyłbym jak Ty jeździsz, czy jesteś takim perfekcyjnym kierowcą który trzyma obie ręce na kierownicy tak jak uczyli na kursie czyli "13:45", czy nie przekraczasz dozwolonej prędkości?? Najpierw spójrz na siebie zanim zaczniesz kogoś oceniać.

Dodaj komentarz