Nowy bat na piratów

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Katarzyna Wilk

Liczba odwiedzin: 2314

Nie szalej na drodze, bo trafisz za kraty. Sąd w Jeleniej Górze ostrzej karze piratów. Wybierasz się do rodziny na święta? Jedź zgodnie z przepisami, byś nie trafił za kratki

Nie szalej na drodze, bo trafisz za kraty. Sąd w Jeleniej Górze ostrzej karze piratów. Wybierasz się do rodziny na święta? Jedź zgodnie z przepisami, byś nie trafił za kratki.

 

Gdy kierowców wyprzedzających na ciągłej linii i przekraczających dozwoloną prędkość nawet o 90 km/h nie utemperowały mandaty i punkty karne, jeleniogórski sąd sięgnął po ostrzejsze środki. Wsadza piratów za kratki i każe im płacić duże grzywny.

Jednego z nich skazał na 10 dni bezwzględnego aresztu i roczny zakaz kierowania pojazdami. To 25-latek z Karpacza, który pędził BMW ulicami miasta i za nic miał sygnały nakazujące zatrzymanie.

 

Surowo ukarany został też 20-latek ze Szklarskiej Poręby, który dostał aż 129 punktów karnych za złamanie przepisów drogowych. Uciekał, bo chciał zobaczyć, jak wygląda policyjny pościg. Wyprzedzał w niedozwolonych miejscach. Kierowcy, aby uniknąć zderzenia, musieli zjeżdżać na pobocze. Do tego nie posiadał prawa jazdy. Teraz przez dwa lata nie będzie mógł zdawać egzaminu, by je zdobyć. Zapłaci też 3 tys. zł grzywny.

 

Inny szaleniec uderzył w Mysłakowicach w nadjeżdżający pojazd i uciekł z miejsca zdarzenia. 26-latek jechał niezarejestrowanym samochodem i także bez uprawnień. Teraz ma zapłacić tysiąc złotych grzywny i przez pół roku może zapomnieć o siadaniu za kółkiem.

 

- Wypowiedzieliśmy wojnę piratom - przyznaje Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. - Mandaty i punkty karne ich nie odstraszały - tłumaczy Maciej Dyjach, naczelnik jeleniogórskiej drogówki.

 

Dlatego policjanci kierują teraz wnioski o ukaranie piratów do sądu grodzkiego. Tylko w ostatnim czasie było ich kilkanaście. Dowody to przede wszystkim filmy nagrane na wideorejestratorach. Są w nie wyposażone dwa pojazdy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. Najczęstsze grzechy drogowych chuliganów to: zajeżdżanie drogi, wyprzedzanie na podwójnej linii ciągłej i przekraczanie prędkości w terenie zabudowanym.

 

Zdaniem psycholog Destiny Tyblewskiej-Kundzicz, ostrzejsze kary są wskazane. - To bardzo dobre rozwiązanie przy nieodpowiedzialnej i szalonej jeździe kierowców, którzy czują się bezkarni. Potrzebna jest także psychoedukacja, która zmieni ich sposób myślenia.

Komentarze

    • Roger
    • podwoziłem ostatnio 'na stopa' jakiegoś gościa co opowiadał, że 3 razy go złapali na podwójnym gazie za kółkiem, no to się pytam czemu za kratkami nie siedzi a ten na to, że wystarczy się przenieść z jednego województwa do innego i już mają problemy, żeby kogoś namierzyli i teraz siedzi bezkarnie..
    • Conrado
    • Karać piratów drogowych? Jak najbardziej! Ale bądźmy szczerzy! Niech wpisze się choć jedna osoba, która nie przekracza dozwolonej prędkości!
    • nabaam
    • Dobrze, jestem za. Jak ktoś jezdzić nie umie albo ma w dupie kodeks drogowy bo nagle ma duzo kasy do wydania to... hotel z kratkami w oknie z natychmiastowym zameldowaniem jest najlepszy. A jescze zdjęcie mu tam zrobić i do pracy wyslać. No i do celi z prawdziwymi kryminalistami wsadzić, co by zapamietal ten nocleg. ;-)
    • tomek1
    • Do Conrado: Pirat to nie każdy kto przekroczy np. o 1 km/h prędkość! Rozumiem, że może nas dotknąć sen zimowy ale lepiej się obudzić! Pirat to ten co nagminnie i z premedytacją łamie przepisy zagrażając innym uczestnikom ruchu.
    • nabaam
    • Mi się zdarza przekraczać prędkość gdzieś poza miastem jak wolniejszą ciężąrowkę czy traktor wyprzedzam, bywa że jak gaz do dechy wcisnę to szybkośc bardzo wzrasta. Ale jak tylko odskoczę ze 100m zwalniam do przepisowej prędkości. I nigdy nie wyprzedzam w terenie zabudowanym, na ograniczeniach, na ciąglej linii. Prawo jazdy mam już prawie 20 lat i do tej pory zero punktów karnych i zero mandatów.
    • kmink
    • 80% polskich kierowców = BYDŁO
    • tomek1
    • Do nabaam: Mam dokładnie tak samo, nawet jak się spieszę to nie zasuwam jak głupi, czasami przy wyprzedzaniu po prostu trzeba i np. takie bzdury jak wyprzedzanie z dozwoloną prędkością tylko bezmyślny ustawodawca mógł wymyślić bo każde wyprzedzanie trzymając się przepisowej prędkości jest śmiertelnie niebezpieczne, chyba że np. na ograniczeniu 70 km/h jedzie traktor 25-30 km/h to można spokojnie wyprzedzić go z prędkością nieprzekraczającą ograniczenia ale w "trasie" to praktycznie niemożliwe nawet jak wyprzedzasz samochód jadący dużo wolniej niż jest ograniczenie!
    • tomek1
    • Do kmink: Kwestia też na kogo trafisz bo może być ich 100% a może ich być 0% - w zależności od sytuacji i chumorku ;) Są i ...y co będą uprzejmi a kiedy uprzejmym się znudzi uprzejmość to potraktują Cię jak ... - takie życie ;)
    • tomek1
    • - wykropkowane słowo to C. H. A. M :)
    • nabaam
    • Do Tomek1. jechalem kiedyś pożyczonym Viperem. W sumie nawet nie sprawdzalem kto za mna jedzie. Na ok. 25 km drogi pozamiejskiej kilka razy wyprzedzalem TIR-y. Dojazd na 5m do ich tylnego zderzaka, redukcja na 2-kę, gaz na max, obroty do czerwonego pola, odskoczenie na 100-150m do przodu i zwolnienie do prędkości zgodnej z oznaczeniem i kodeksem drogowym. Zjeżdżam na stację, tankowanie i kawa. Zjeżdża za mną srebrny Ford Mondeo (gliniarze). Gadamy. W zasadzie podobno zmierzyli mi przekroczenie ale widzieli że robilem to bezpiecznie i w wiadomym celu, że potem zwalnialem i bylo o. k. .
    • nabaam
    • Statystyki mi nie zepsuli. Zero mandatów, zero punktów karnych. Następne 5 km przejechalem jako pasażer, po prostu dalem jednemu z gliniarzy poprowadzić Vipera. Glina z drogowki też czlowiek. Rozumie że szybkie wyprzedzenie jest bezpieczniejsze od wyprzedzania dluższego, ale nie mozna tego naduzywać i jesli tylko to nie potrzebne jechać zgodnie z przepisami.
    • tomek1
    • Zgadzam się, jak np. TIR równomiernie jedzie w trasie 80-90 km/h to nie wyprzedzam, bo wiem, że i tak za chwilę w terenie zabudowanym będę jechał 50-60 km/h a TIR jak to zwykle bywa "weźmie" mnie bo jedzie 10 km/h szybciej ale nie szaleje itd. Ps. Co do mandatów tylko raz dostałem pkt. za prędkość bo w terenie zabudowanym jechałem 50 km/h (na mandacie napisane 50/30 km/h) a na odcinku 100 metrów było ograniczenie 30 km/h, którego po prostu nie zauważyłem i tak się skończyło ;) Tak chwytali, że zabrakło miejsc bo obu stronach ulicy a rekordziści mięli prawie 100 km/h.
    • tomek1
    • Ja zbyt dużo jeżdżę (ok.40.000 - 60.000 km rocznie) by móc sobie pozwolić na komplet punktów i jakoś przepisowa jazda nie powoduje, żebym się gdziekolwiek poważniej spóźniał. Do tych co twierdzą, że jak nie zasuwają to się nie wyrobią np. z limitami narzuconymi przez pracodawców czy klientów radzę negocjować warunki a nie podejmować się niewykonalnej i niebezpiecznej dla innych pracy - głównie to dotyczy przedstawicieli handlowych.
    • nabaam
    • jadąc do Krakowa przez Olkusz i tak nie ma po co wyprzedzać. Albo roboty drogowe, albo ograniczenia prędkosci, albo zakaz wyprzedzania, ciągła linia etc. Na tej trasie trzeba po prostu kalkulować średnią prędkośc i wyjechać ze 30 min wcześniej. I trzymac się swojego miejsca w peletonie pojazdów. A Ci co tam na maksa śmigają starając się nadganiać stracony czas są zgarniani przez gliniarzy. Viperem moża było poszaleć ale na innej drodze w mniej zamieszkanym regionie Polski. Tu Mazdą CX7 czy VW Tuaregiem lepiej jechać spokojnie. Szkoda paliwa, nerwów i kasy na mandaty. I tak dojadę na czas.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • przy okazji tematu Tirów, rzekomo wymuszających chwilowe nadmierne rozpędzenie, znów wychodzi kwestia ogólnego modelu transportu. Jeżeli na dalszych trasach będzie on realizowany koleją ( z przeładunkiem do miniciężarówek miejskich w centrach logistycznych ) to problem będzie prawie całkiem rozwiązany.
    • Wieryg
    • Dopiero gdy w POkomunie- bedzie jak w wiekszosci Stanow w USA- wtedy bedzie sie bezpieczniej jezdzic!Za przekroczenie ponad 20 mph wobec nakazanej szybk w danym miejscu- w USA jest sie aresztowanym na drodze! gdyby ktos sie nie zatrzymal gdy go glina goni..?? moze dostac 7 lat wiezienia jesli go gliny nie zwala z drogi i przezyje! Taki gnoj jest traktowany jako ZABOJCA- bo tez czesto powoduje wypadki ,w ktorych gina dzieci!Tylko w Californi nie mozna zwalac z drogi- trzeba za takim bandyta jechac - zablokowac go ect az stanie!Mozna tez stawiac kolczaste barykady na szosie
    • Samurai
    • Ale głupoty wypisujesz Wieryg. W USA w każdym stanie masz inne prawo. Tam nie mają nawet prawa alkomatem badać tylko w XXI wieku ludzie chuchają w pysk policjantowi i ew. muszą robić jaskółkę :D
    • wismar2
    • Jak jechałem 1 listopada w trasie, jechało przede mną kilka TIRów zza wschodniej granicy. Co robili, to włos się jeży. Jeden wymijał drugiego na podwójnej ciągłej, po wysepkach, dobrze że nie pościnał słupów oświetlających informujących o zbliżaniu się do przejścia dla pieszych. Dla nich przepisy nie stanowiły żadnego znaczenia. Po dłuższej jeździe za nimi, stwierdziłem, że zrobię sobie przerwę na jedzonko, a oni niech jadą dalej, bo jeszcze nie wiadomo, co może im do głowy strzelić. To są dopiero mocarze!!! Chociaż "nasi" nie gorsi, szczególnie w Warszawie. Jazda Polska na 102!!!
    • nabaam
    • Do RysiekK. Nierealne. Transport kolejowy łaczy tylko wieksze lub z jakiegoś punktu widzenia (zakłady przemysłowe) inne mniejsze miejscowości. I to tyle. Nikt nie wybuduje Ci kilometrów torów żeby wysłać nim pociąg towarowy na ktorym będzie tylko jeden kontener. Powiedzmy że nasze klasyczne pociągi osobowe pospieszne (klasa 2 i 1) to ok. 20 000 000 zł za wagon. Wagon towarowy specjalistyczny do mocowania kontenerów niech kosztuję chociaż połowę tego tzn. 10 000 000 zł. Elektrowóz lub lokomotywa spalinowa to koszt powiedzmy do nawet 90 000 000 - 100 000 000 zł. Budowa kilkudziesięciu lub...
    • nabaam
    • kilkuset kilometrów torów to już sumy astronomiczne. Najwieksza w Polsce prywatna firma zajmująca się towarowym przewozem kolejowym ma tylko... 138 km własnych torów. W wiekszosci swoich usług wykorzystuje tory PKP, odpłatnie. Koszty elektryfikacji prywatnego toru chyba nawet taką firmę doprowadziłyby do bankructwa. gdybyśmy mieli w Polsce kilkaset rzek zdatnych do pływania na nich rzecznych zestawów pchacz + dwie barki możnaby o tym chociaż mysleć. Ale mamy to co mamy. 90% polskiego transportu towarowego musi być realizowana na drogach, przez ciężąrowki. Dlatego mamy tyle TIR-ów.
    • nabaam
    • I tu jest problem. Za dużo podatków zawartych w cenie paliwa czy cenie nowego czy używanego samochodu trafia do Skarbu Państwa gdzie jest zwyczajnie "przejadane" i wykradane do realizacji innych celów. Gdyby ta kasa trafiała od razu na specjalny Fundusz Budowy Dróg pewnie mielibyśmy autostrady nie gorsze niż Niemcy. Oczywiście gdyby zapewnić systemy kontroli likwidujące ustawiane przetargi, dominację lobby producentów asfaltu i nieuczciwe firmy zarządzające autostradami na których w kółko prowadzi się jakieś remonty. Polskie firmy budują też drogi na Zachodzie Europy ale tam umowy są tak
    • nabaam
    • konstruowane że taka firma musi dać wieloletnią gwarancję na wykonaną drogę. Więc nie leje się tyle asfaltu co u nas, stosuje się więcej betonu, kruszyw i warstwy podkładu są też grubsze. Dla laików proponuję porownanie polskiej autostrady i pasa startowego na polskim lotnisku. Warunki atmosferyczne te same. Obciążenia pasa startowego bez porownania do autostrady. Jak laduje Jumbo Jet droga przyjmuje uderzenie kilkuset ton. I nawet latem przy 30-stopniowych upałach nie ma kolein. W Polsce zrodził się chyba jescze za komuny taki układ. Jest zbyt na asfalt. I jest zawsze robota dla
    • nabaam
    • drogowcow przy corocznych remontach dróg. A sponsorujemy to my, kierowcy płacąc podatki. Gdyby wykonawca autostrady którą remontuje się po roku od wybudowania musiał zapłacić karę równowartą kosztowi budowy, taka firma zaczęłaby robić te drogi tak solidnie jak to robi na Zachodzie Europy. Albo też taka firma by splajtowała i to byłoby przestrogą dla kolejnej nieuczciwej. W Polsce tak naprawdę nikomu nie zależy na zmienieniu tego systemu. Politycy niby to nadzorują a jak było tak jest dalej. Drogowcy remontują, wykonawca leje grubo asfalt i złodziejstwo jak kwitło tak dalej kwitnie.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • do nabaama w sprawie kolei: napisałem "prawie", choć do całkowitego rozwiązania problemu TIRów w tym przypadku niedaleko, gdyż przewozy między większymi miastami [i](nie tylko fabrykami z własnymi terminalami)[/i] stanowią tak dużą część przewozów, że przerzucenie ich na kolej byłoby odczuwalne na drogach. Obecna niewydolność kolei wynika ze prawa utrudniającego konkurencję, co może być szybko zmienione. Chodzi m.in o to, by korzystanie z torów było opłacane w stopniu porównywalnym do obecnych opłat tirowców za drogi.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Inwestowanie w infrastrukturę kolejową jest zaś i tak konieczne ze względu na konieczność przejęcia części ruchu pasażerskiego. Wtedy na drogach będzie luźniej, płynniej i bezpieczniej.
    • nabaam
    • Mogę podrózować po Polsce pociągiem jeśli trasa i godziny polączenia pasują mi. Ale! Pociąg musi być czysty, bezpieczny, szybki, komfortowy i bezpieczny w sensie że nie jadą nim bandyci z gazem, paralizatorem i kastetami okradający pasażerów. Mogę wyjąć z sejfu pistolet i skutecznie takich gości w podróży do siebie zniechęcić i pozbyć się ich ze swojego otoczenia ale czy na tym to polega? Podrózowanie pociągiem. Dlatego wybieram być może droższą podróż wlasnym lub slużbowym samochodem, jednakże bezpieczniejszą dla mnie i bardziej komfortową.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Osberwacje słuszne, ale dotyczą zjawisk możliwych do wzglednie łatwego usunięcia. Nie wyciągaj zbyt daleko idących wniosków z tego jak obecnie funkcjonuje PKP. Myśl o docelowym najkorzystniejszym modelu transpotu kolej-taxi( kolej- dostawczak miejski w przypadku towarów ). Nie musi on oznaczać utrudnień dla tych którzy będą chcieli jechać autem "od drzwi do drzwi". Wręcz przeciwnie : dzięki mniejszemu tłokowi będą mieli łatwiej i bezpieczniej, choć będą musieli oczywiście zwolnić (co niekoniecznie wydłuży czas przejazdu )

Dodaj komentarz