Nowy manekin Volvo

Porady / Bezpieczeństwo

Autor: Robert Tomaszewski

Liczba odwiedzin: 4018

Bob, bo tak ma na imię najnowszy członek rodziny manekinów firmy Volvo, to imitacja mężczyzny średniego wzrostu, służący do testów zderzeniowych.

Bob, bo tak ma na imię najnowszy członek rodziny manekinów firmy Volvo, to imitacja mężczyzny średniego wzrostu, służący do testów zderzeniowych.  Fot. Volvo

 

To co odróżnia go od pozostałych manekinów zderzeniowych to fakt, iż on nigdy nie będzie siedział w aucie podczas zderzenia. Jest pieszym, który ryzykuje potrącenie przez nadjeżdżające auto.

 

Bob może pojawić się znienacka na torze jazdy samochodu np.: zza zaparkowanego samochodu lub innej przeszkody dzięki temu, że jest podwieszany na specjalnym żurawiu, który przenosi go w pole widzenia kierowcy. Za jego pomocą eksperci Volvo Cars są w stanie symulować realistyczne i często występujące scenariusze zdarzeń na drodze z udziałem pieszych.

Raptowne zachowanie Boba stanowi wyzwanie dla najnowszego systemu bezpieczeństwa czynnego Volvo, którego zadaniem jest „zauważenie” przechodnia pojawiającego się nagle na torze jazdy samochodu, a następnie uruchomienie hamulców, jeśli kierowca tego nie uczynił wystarczająco wcześnie.

 

Fot. Volvo Obecnie w testach zderzeniowych Volvo bierze udział ponad 100 manekinów. Są to egzemplarze imitujące osoby dorosłe obojga płci, różnego wzrostu i wagi oraz dzieci. Najmniejszy manekin to niemowlę o wadzę 3 kilogramów. Już istnieje dziecięca wersja Boba a niedługo pojawi się także jego żeńska odmiana.


Skonstruowanie manekina testowego to przedsięwzięcie wymagające wielu testów i zaawansowanych technologii które drzemią w jego ciele. Każdy manekin posiada około 100 punktów pomiaru, które służą do osiągnięcia wysokiego podobieństwo urazowego do istoty ludzkiej.  

 

Wysoką cenę manekina (ok. 150 tys. euro) usprawiedliwia jednak fakt, że dzięki możliwości naprawy manekinów i zastępowania ich uszkodzonych w czasie symulacji elementów, są one prawie niezniszczalne. Prawdziwi weterani centrum Cars liczą sobie ponad 30 lat.

Komentarze

    • Roger
    • czyli połamane palce to pikuś, tak ?!? :( nie liczą się..
    • opoka
    • Ciekawą sprawą jest to ,że Volvo ma można powiedzieć cała rodzinę manekinów, co wcale nie jest standardem wśród innych producentów.

Dodaj komentarz