Nowy nie znaczy bezpieczny

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: (rt)

Liczba odwiedzin: 2474

Zdaniem specjalistów z DEKR-y należy bardzo dokładnie przebadać systemy odpowiedzialne za bezpieczeństwo bierne i czynne w trzy letnich autach

Zdaniem specjalistów z DEKR-y należy bardzo dokładnie przebadać systemy odpowiedzialne za bezpieczeństwo bierne i czynne we wszystkich autach wyprodukowanych po 1 kwietnia 2006 r. 

 

Według najnowszych badań Niemieckiego Stowarzyszenia Nadzoru Technicznego samochodów DEKRA, w autach najczęściej ulega awarii elektronika, w tym odpowiedzialna za bezpieczeństwo jazdy. Grozy dodaje fakt, iż w wśród najbardziej awaryjnych elementów znajdują się poduszki powietrzne (statystyki mówią o 60 tys. wykrytych defektów). Nie należy także wierzyć systemom ABS i ESP również ulegającym częstym awariom.  

 

Jeśli ktoś myśli, że jego auta problem nie dotyczy, bo jest praktycznie nowe, to może się grubo pomylić. Według DEKR-y tego typu usterki najczęściej występują w pojazdach, których wiek nie przekroczył trzech lat.

 

Źródło: Samar

Komentarze

    • wagnat
    • Kto to pisał? Czy (rt) jest przedszkolakiem, który pisze ze słuchu ?
    • maciej
    • Poprawki wprowadzone. Dziękujemy za uwagę
    • erni
    • Zdaniem specjalistów z DEKR-y należy bardzo dokładnie przebadać systemy odpowiedzialne za bezpieczeństwo bierne i czynne we wszystkich autach wyprodukowanych po 1 kwietnia 2006 r. Według najnowszych badań Niemieckiego Stowarzyszenia Nadzoru Technicznego samochodów DEKRA, w autach najczęściej ulega awarii elektronika, w tym odpowiedzialna za bezpieczeństwo jazdy. Grozy dodaje fakt, iż w wśród najbardziej awaryjnych elementów znajdują się poduszki powietrzne (statystyki mówią o 60 tys. wykrytych defektów). Nie należy także wierzyć systemom ABS i ESP również ulegającym częstym awariom. Jeśli ktoś myśli, że jego auta problem nie dotyczy, bo jest praktycznie nowe, to może się grubo pomylić. Według DEKR-y tego typu usterki najczęściej występują w pojazdach, których wiek nie przekroczył trzech lat.
    • filkom
    • Ale przecież "(P)aństwo (O)piekuńcze" preferuje raczej zakup nowego samochodu niż "schrotu" z zachodu... Hmm, a to ciekawe...
    • Tadeusz
    • No cóż, technika galopuje do przodu tak, że nie ma czasu na wystarczające przetestowanie podzespołów. Trzeba wyprzedzić konkurencję lub dostosować się do czołówki i tak to się nakręca. Przed wojną, jak wóz nie chciał odpalić, to wyciągało się z bagażnika korbę, dzisiaj trzeba by tam wozić elektronika z informatykiem. Jak maluch nie chciał odpalić, to wyciągało się skrzynkę narzędzi, i zaraz odpalał. Dziś, jak otworzę maskę, to mogę jedynie dolać płynu do spryskiwaczy i ew. sprawdzić poziom oleju, jak znajdę bagnet :) Bo często już nawet żarówki nie da się zmienić bez serwisu :/

Dodaj komentarz