O akumulatorach to i owo obowiązkowo
Autor: (sw)
Liczba odwiedzin: 2604
- Po sezonie zimowym warto sprawdzić sprawność instalacji elektrycznej samochodu, a więc stan ładowania na zaciskach akumulatora i alternatora. Obie wartości muszą być identyczne!
- Wszystkie styki i klemy należy oczyścić oraz dobrze dokręcić nakrętki.
- Sprawdzić, czy akumulator jest dobrze zamocowany do nadwozia za pomocą blokady. Konsekwencją braku mocowania mogą być pęknięcia płytek powstałe na skutek wstrząsów i... utrata gwarancji.
- Sprawdzić pobór prądu przez poszczególne odbiorniki: autoalarm, rozrusznik, świece żarowe w dieslach itd.
- Określić, ile prądu pobiera rozrusznik w momencie szczytowym, czyli podczas uruchamiania silnika. Jeżeli pobór prądu przekracza normę, na przykład zamiast 450 A pobiera 600 A akumulator szybko ulegnie zużyciu.
- Jeżeli auto nie jest systematycznie eksploatowane, to akumulator należy doładowywać profilaktycznie co 6 do 8 tygodni.
- Poziom elektrolitu można uzupełniać tylko wodą destylowaną.
- Wszelkie czynności poza najprostszymi, takimi jak na przykład: czyszczenie klem, uzupełnianie elektrolitu wodą destylowaną, należy wykonywać tylko w specjalistycznym zakładzie obsługi akumulatorów.
Kierowcy nie wolno
- Eksploatować akumulatora, jeżeli jego styki i styki alternatora są zanieczyszczone lub obluzowane.
- Uzupełniać akumulatora elektrolitem. Elektrolit się „nie psuje”. To woda paruje, którą uzupełniamy tylko wodą destylowaną.
- Przy „pożyczaniu” prądu z akumulatora innego pojazdu łączyć „plusa” z „plusem” i „minusa” z „minusem” akumulatorów. Prawidłowy układ połączeń: 1] końcówka plusowa akumulatora z końcówką plusową akumulatora, z którego pobieramy prąd. 2] końcówka minusowa akumulatora, z którego pożyczamy prąd z „masą” nadwozia.
- Przechowywać akumulatora „suchego” w pomieszczeniu wilgotnym, gdyż grozi to utlenianiem się płyt.
