Obiekt pożądania
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 4094
Były kiedyś czasy, kiedy obiektem pożądania był w Polsce samochód Syrenka. Innych obiektów pożądania wtedy nie było więc w latach 60. każdy starał się o Syrenkę, a szczególnie model 100, w którym drzwi otwierały się do przodu i jak się komuś pomyliło i otworzył w czasie jazdy to wiatr wyrywał. Syrenki posiadały również eksperymentalne skrzynie biegów i praktycznie nie można
było wrzucić biegu wstecznego. Zdarzyło nam się na przejeździe kolejowym w Falenicy, że trzeba było nagle się wycofać, bo jechał pociąg, a bieg nie wchodził i zepchnęli nas w ostatniej chwili. Każdy, kto nauczył się jeździć Syrenką, ten poznał wszelkie tajniki motoryzacji.
Syrenka przerobiona z pompy strażackiej była też poza skuterem marki Osa, jedyną prawdziwie polską konstrukcją. Licencję na Osę kupiły Indie i wybudowano tam fabrykę. Był jeszcze motocykl marki Junak, ale tego lepiej nie wspominać, bo to nie był motocykl, tylko mało zwrotny czołg na dwóch kołach.
Kiedy pojawił się Fiat 125p to była taka radość, że Mariusz Walter, który nie wiedział jeszcze wtedy, że będzie właścicielem telewizji TVN, nakręcił film, jak Fiat bije pod Wrocławiem rekord szybkości na wytrzymałość. Jeździli tam w kółko na autostradzie na dystansie 50 tys. km, z szybkością bodajże 125 km/h i cała Polska była dumna, że nasz samochód, z polskiej fabryki cały czas jedzie i tylko od czasu do czasu trzeba wymienić silnik. W ostatniej scenie filmu kierowcy, min. Sobiesław Zasada, idą jak kowboje na tle zachodzącego słońca i gibają się na boki jakby za chwilę mieli zacząć strzelać.
Pierwszy, srebrny Chevrolet Aveo zjechał z taśmy na Żeraniu 6 listopada o godzinie 14.01 i pojechał prosto na Ukrainę. Właścicielem fabryki jest ukraińska firma UkrAuto, która kupiła FSO za 125 mln dolarów. Nie jest to dużo, ale kilka lat temu, kiedy fabryka znajdowała się w stanie głębokiego bankructwa nikt nie dawał więcej, a angielski Rover chciał wręcz dostać fabrykę wręcz za darmo.
Działają w Polsce fabryki samochodów osobowych (Fiat, Opel i Volkswagen), które produkują przeszło 800 tys. samochodów, a jak dojdzie do tego FSO to w przyszłym roku produkcja może się zbliżyć do miliona. Fabryka w Tychach uznana została za jedną z najlepszych fabryk Fiata podobnie jak fabryka Opla w Gliwicach. Załoga FSO ma też teraz swoje święto. Jan Wojdowski pracuje tu 30. lat w dziale tzw. wykończenia ostatecznego. Sprawdza samochody na szczelność i twierdzi, że Chevrolet Aveo nie cieknie.