OC i AC nie pomoże pijanemu kierowcy!

Przepisy / Ubezpieczenia

Autor: Robert Tomaszewski

Liczba odwiedzin: 8789

Polskie prawo oraz towarzystwa ubezpieczeniowe są bezwzględne dla kierowców jadących pod wpływem alkoholu.



Fot. Archiwum Mimo, że ze statystyk Komendy Głównej Policji za 2009 r. wynika 15-procentowy spadek liczby wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców w porównaniu do 2008 roku, to liczba zatrzymanych na „podwójnym gazie” jest nadal znaczna. W ubiegłym roku zanotowano 173 324 osoby kierujące pojazdem pod wpływem alkoholu.

Na wykrywalność pijanych na drodze mają wpływ częstsze ostatnimi czasy kontrole policyjne, szczególnie w dni świąteczne oraz długie weekendy i coraz nowocześniejszy sprzęt, który potrafi wykryć stężenie alkoholu u kierującego nawet z kilkunastu centymetrów.

Kierowcy jadący „na rauszu” zapominają, że poza stwarzaniem śmiertelnego niebezpieczeństwa, które podlega odpowiedzialności karnej, narażają się na ogromne straty finansowe związane ze spowodowanymi szkodami, jakich dokonają podczas jazdy w tym stanie.

Fot. Maciej Pobocha Wynika to z tego, że towarzystwa ubezpieczeniowe nie ponoszą odpowiedzialności za kierowców będących pod wpływem alkoholu, a więc jeśli pijany kierowca spowodował wypadek, to oczywiście poszkodowany otrzyma zwrot kosztów za poniesione straty w wypadku, ale ubezpieczyciel zwróci się następnie do sprawcy o zwrot wypłaconych przez ubezpieczalnię pieniędzy. Zakładając, że może to być w skrajnych przypadkach dożywotnia renta, należy liczyć się w takiej sytuacji z ogromnymi kosztami.

Podobna sytuacja będzie miała miejsce, gdy sprawcą wypadku jest pijany kierowca dodatkowo nieposiadający ważnego ubezpieczenia OC. W takiej sytuacji jego zobowiązania wobec poszkodowanych poniesie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). UFG również zwróci się do niego o zwrot poniesionych wydatków oraz nałoży karę za brak ważnego ubezpieczenia OC.

Polisy dobrowolne, takie jak np. OC i NNW, również zawierają tzw. wyłączenie odpowiedzialności towarzystwa, jeśli szkody są związane z faktem, że ubezpieczony spowodował szkodę lub przyczynił się do niej, będąc pod wpływem alkoholu.

To jednak nie koniec. Podróżujący z pijanym kierowcą, którzy z jego winy są uczestnikami wypadku również mogą mieć poważne problemy u zyskaniem odszkodowania, a wypłacone im pieniądze mogą być znacznie niższe niż w przypadku, gdy kierowca był trzeźwy. Wynika to z tego, że poszkodowany, akceptując nietrzeźwość kierowcy, niejako przyczynił się do powstania szkody, zatem również musi ponieść jej konsekwencje. W skrajnych przypadkach, kiedy to obok kierowcy siedzi współwłaściciel pojazdu (np. małżonek) towarzystwo może całkowicie odebrać prawo do odszkodowania.

Warto wiedzieć

Na polskich drogach dopuszczalny poziom alkoholu we krwi kierowcy to 0,2 promila. Gdy zawartość alkoholu wynosi od 0,2 do 0,5 promila (od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3 w wydychanym powietrzu) mamy do czynienia ze stanem po spożyciu alkoholu. W takim przypadku kierowcy grozi grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat (wszystkich pojazdów, na jakie posiada uprawnienia). Jeżeli poziom alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila (więcej niż 0,25 mg w 1 dm3 w wydychanym powietrzu) kierujący znajduje się w stanie nietrzeźwości, a to stanowi przestępstwo, zagrożone karą pozbawienia wolności do 2 lat oraz zakazu prowadzenia pojazdów nawet do 10 lat.

Fot. Archiwum Zdaniem eksperta


Wojtek Rabiej, rankomat.pl.

Nietrzeźwy kierowca, który brał udział w wypadku nie może liczyć na wypłatę odszkodowania nawet z dobrowolnego ubezpieczenia AC. Taki zapis towarzystwa wprowadziły do ogólnych warunków ubezpieczenia i jest to powszechna praktyka. Kierowca poruszający się pod wpływem alkoholu, narkotyków bądź innych środków odurzających nie otrzyma żadnego świadczenia z AC.

Źródło: rankomat.pl

Komentarze

    • sarah
    • No i bardzo dobrze że nie pomoże. Inna sprawa ze ubezpieczyciele coraz lepiej podchodzą do wyłączeń w AC, przynajmniej PZU zmieniło swoją ofertę na all-risks, czyli bez wyłączeń
    • sabrlin
    • Ale nawet ubezpieczenie all-risk nie pomoże pijanemu kierowcy, bo nie obejmuje ono ubezpieczenia szkód spowodowanych umyślnie i po pijaku.
    • sarah
    • No i bardzo dobrze, że nie pomorze. Głupota nigdy nie powinna być obejmowana jakimś ubezpieczeniem
    • kopering
    • Zdecydowanie tak. Pijanym kierowcom mówię stanowcze nie. A all-risks w ofercie pzu jak sobię trochę porównałem nie znajduje konkurencji póki co jeśli chodzi tak szeroki zakres polis komunikacyjnych.
    • sarah
    • Tez byłam pod wrażeniem szerokości tej oferty, naprawdę nie ma sobie równych
    • sabrlin
    • Teraz znowu pojawiają się propozycje dla młodych kierowców, których wcześniej nie było, warto zobaczyć co tam przygotowali.
    • sarah
    • Co raz się pojawia coś nowego, teraz już jest zupełnie inaczej niż kiedyś, że była jedna oferta, teraz można sobie to AC dowolnie konfigurować
    • grom87
    • Jak nie jesteś pewien czy ta oferta ubezpieczeniowa Ci odpowiada zawsze możesz poszukać po necie albo napisać do eksperta na jakimś z portali ubezpieczeniowych na przykład na tym http://jakieubezpieczenie.pl/
    • sabrlin
    • Na stronie PZU jest konfigurator AC to można samemu wybrać to co nam najbardziej odpowiada.
    • sarah
    • Albo wykupić pełne ubezpieczenie i mieć all risks:)
    • kopering
    • Jak tak sobie porównałem to jest to w tej chwili najszerszy zakres AC dostępny na rynku.
    • grom87
    • "Po kieliszku" nie powinno się wsiadać za kółko mam nadzieję że to odstraszy tych którzy mieli takie aspiracje.
    • sarah
    • A czy może być coś szerszego, niż od wszystkich ryzyk? :)
    • kopering
    • Heh no raczej nie, dlatego ta oferta cieszy się takim zainteresowanie wśród szukających AC.
    • sarah
    • W sumie mnie to nie dziwi, skoro można się nie martwić wyłączeniami to nie wiem po co to robić:)

Dodaj komentarz