Ogórki na szosie

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 5632

Sezon mamy ogórkowy, ale trochę, jak zwykle, się dzieje. Kia pokazała w Budapeszcie nowego, terenowego Sportage’a, który może stać się konkurencję nawet dla Hondy CR-V.

Sezon mamy ogórkowy, ale trochę, jak zwykle, się dzieje. Kia pokazała w Budapeszcie nowego, terenowego Sportage’a, który może stać się konkurencję nawet dla Hondy CR-V.

Fot. Polskapresse Samochody terenowe są już teraz tak podobne, że gdyby zdjąć znaczki, to nikt nie rozróżni, który jest który. Opel Antara różni się od Chevroleta Captivy głównie ceną. Sportage’m jeździ m.in. Emilian Kamiński - aktor, dyrektor Teatru Kamienica w Warszawie - i zamierza wjechać nim nawet na scenę.

Nissan z kolei wprowadza na rynek nowy, miejski samochód o nazwie Juke. Auto ma podwyższone zawieszenie, można nim równie bezpiecznie wjeżdżać na krawężniki, jak i pojechać do lasu na grzyby. Przewidziane są wersje z napędem 4x4. Jak twierdzi Krzysztof Kowalski z Nissana, niezwykła jest również stylistyka tego samochodu. Jest tak narysowany, tak zaprojektowany, że jak na razie nie jest podobny do niczego i na tym może polegać jego siła.

Dużym zainteresowaniem cieszy się też na rynku Alfa Romeo Giulietta, śliczny samochodzik, który nawiązuje wyglądem do dawnej Giulietty, która była wzorcem dla projektantów. Alfy Romeo są generalnie ładne , a Giulietta jest ładniejsza. Nabijamy się od czasu do czasu i piszemy, że Alfy są coraz lepsze i psują się już tylko w poniedziałki. Wygląda natomiast na to, że Giulietta, podobnie jak Fiat Panda, może być samochodem wręcz bezusterkowym przynajmniej przez pierwsze trzy lata eksploatacji, bo cudów nie ma i każdy samochód prędzej czy później musi się popsuć.

Coraz bardziej widoczny jest też na polskim rynku Chevrolet. Udanym modelem jest Cruze , duży i wygodny samochód dla rodziny. W przyszłym roku Chevrolet wprowadzi na rynek siedem nowych modeli m.in. całkowicie nowego vana Orlando, Captivę z czterema nowymi silnikami, a także nową wersję kultowego Camaro jako kabriolet oraz coupe.

Coraz więcej widać też na ulicach Chevroleta Aveo oraz luksusowej limuzyny Epica. Parę lat temu były to koreańskie samochody Daewoo, które zostało wykupione przez Chevroleta i tak przerobione, że są już całkowicie amerykańskie. W USA gotowy jest już do masowej produkcji hybrydowy Chevrolet Volt i z napędem elektrycznym ma zasięg 500 kilometrów.

Działem prasowym Chevroleta w Polsce kieruje znany poprzednio z Opla Wojciech Osoś i to też jest dobry model.

Komentarze

    • acent
    • Czyli co? Się kręci. Autka śliczne i owszem, pachnące nowością, super i w ogóle. Marketingowcy dwoją się i troją, a na nas to jakoś nie działa, bo i jak skoro kasa pusta. Pozdrawiam zawsze optymistycznego redaktora.
    • lordofchaos
    • felieton jak felieton ale... ...vidac ze autor "podlizuje sie" marce Ch.......t ciekave dlaczego? dla naszego czy svojego dobra ;-)
    • Wieryg z Izraela
    • Niektórzy to są nadgorliwi jak obrońcy krzyża pod pałacem prezydenckim. Czepiacie się Pana Iwaszkiewicza że napisał felieton o rozwoju chevroleta. Gdyby było o volkswagenie też byście się czepiali? A felieton jak zwykle poczytny.
    • ernwopr
    • a już mysłałem , że powiecie coś na temat Cadillaca CTS-V ,a to chodziło o Hondę..(literówka:) http://blogs.wsj.com/drivers-seat/2010/08/06/cadillacs-cts-v-coupe-makes-german-rivals-look-like-taxis/ ... Wynalazkom typu Juke mówie stanowcze ... TAK,przynajmniej sie wyróżnia w masie bezjajecznych..
    • ernwopr
    • "..cieszy się też na rynku Alfa Romeo Giulietta, śliczny samochodzik, który nawiązuje wyglądem do dawnej Giulietty.."? - Wpadka ! Ten nowy 4-drzwiowy paździeż, z facjatą od MiTo (w MiTo przód jest sympatyczny, w Dżulieccie czyni ją niepoważną! to właśnie bezjajeczny produkt globalny ! (dla wszystkich , czyli dla nikogo). Po co Alfa nawiązuje do starej nazwy ?!?: http://www.forestgroveconcours.org/class/original/Q1DSC064960AlfaRomeoGiuliettaKrausPortlandB081008.jpg
    • GeTe
    • Pan redaktor Iwaszkiewicz bardzo celnie uderza w odpowiednie tony, za co go cenię... Krytykować go trzeba, jeśli krytyka jest konstruktywna i gdy felieton ma braki merytoryczne... ps. Zaciekawiły mnie te nowe Chevrolety... i chociaż nigdy nie kupię tego złomu z USA to popatrzeć można... :)

Dodaj komentarz