mapa strony
Motofakty.pl > Motofakty > Wiadomości z rynku > Felietony - Iwaszkiewicz
Poprzedni artykuł: Wieszać na Pl. Zamkowym Lista artykułów: Felietony - Iwaszkiewicz Następny artykuł: Blachą w czoło

Otwarcie parasola

01.12.2009 Liczba odwiedzin: 2590

Głównym wydarzeniem związanym z motoryzacją było ostatnio otwarcie pięciokilometrowego odcinka drogi  gminnej pod Płockiem. Fot. Archiwum

 

Najpierw otworzyli z jednej strony i przecięli wstęgę, a potem marszałek województwa Adam Struzik doszedł do wniosku, że on jest ważniejszy i przeciął z drugiej. Kiedyś jako nieletnia młodzież bawiliśmy się na dworcu w Piastowie  krzycząc „gotowe”, ale wtedy pojawiał się konduktor  i wrzeszczał : kto tu mówi gotowe, ja tu mówię gotowe i dopiero wtedy pociąg ruszał.

 

Marszałek Struzik jest  udaną karykaturą własnych czasów. Nie bardzo wiadomo co robi, ale za to każe  codziennie wozić się służbowym samochodem z Warszawy do Płocka. Tacy są teraz politycy i takie to było otwarcie drogi.

 

Premier Tusk  zapowiadał, że z jego czasów zbudowanych zostanie 1600 km autostrad, a raptem przez dwa lata wybudowano 165 km. Podpisano co prawda  umowy na  budowę dalszych  600 km  ale ciągle jest to papierek, a nie droga. Dużo się robi, cała Polska jest rozkopana ale trudno nazwać to przełomem. Autostrad jak nie było tak nie ma, ale za to podnosi się  ceny za przejazd na tych nielicznych, jakie są. 

 

Od 1 grudnia przejazd z Krakowa do Katowic ma kosztować 16 złotych, a już dawno przestała to być autostrada, bo ciągle jest w  remoncie. Podrożeje też, do 17,5 zł przejazd z Gdańska do Grudziądza, a 150-kilometrowy odcinek z Konina do Nowego Tomyśla ma kosztować 33 złote. Polskie autostrady należą do najdroższych w Europie chociaż ciągle czegoś na nich nie ma. Na trasie z Konina do Strykowa nie ma np. ani jednej stacji benzynowej, są natomiast liczne WC,wielkie jak domki jednorodzinne o czym często piszemy, bo nie możemy się nadziwić.

 Samochody w Polsce coraz częściej stoją w korku,  ale nikogo to nie zniechęca.

 

W luksusie nigdy nie było kryzysu. W grudniu otwarty zostanie w Warszawie salon Ferrari, a w salonie Jaguara sprzedawany będzie legendarny Aston Martin w cenie średnio miliona złotych. Sprzedano już w Polsce 16 trochę tylko tańszych  samochodów Bentley. Co roku sprzedaje się  blisko 400 Porsche, a w tym roku po raz pierwszy w historii sprzedanych zostanie 5000 Mercedesów, które  są już takim trochę  luksusem dla ubogich. Od stycznia ma być sprzedawany w Polsce Mercedes SLS AMG z drzwiami otwieranymi na boki do góry i będzie to jeszcze lepszy luksus za  ok.700 tys. zł. Rzecznik Mercedesa Ewa Łabno-Fałęcka, też luksusowa, mówi że ludzie to kupią.


Komentarze

Autor: pixi2000
01.12.2009 14:04
Widzę, że sezon ogórkowy wciąż trwa.
  • Dodaj komentarz
  • Zaloguj się by pochwalić 0
Autor: peppek
03.12.2009 08:45
Nie bardzo rozumiem o czym jest ten felieton. Kolejny bełkot bez sensu. Rzeczywiście chyba nie ma o
czym pisać skoro porusza się takie tematy.

Pan Redaktor naprawdę powinien dać sobie spokój.
  • Dodaj komentarz
  • Zaloguj się by pochwalić 0
Autor: Roger
07.12.2009 10:57
otwarcie parasola... jak najbardziej...
  • Dodaj komentarz
  • Zaloguj się by pochwalić 0

Bezpłatny Newsletter

Ankieta:

Czym się kierujesz kupując nowy samochód?

Motofakty © 2000-2010 Polskapresse Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o..