Pasażer też płaci

Przepisy / Mandaty

Autor: Jan Nowicki

Liczba odwiedzin: 10070

Czy pasażer samochodu może być sprawcą kolizji drogowej? Tak, i co więcej, może z tego powodu zapłacić mandat.

To nie jedyna sytuacja, w której osoba nie prowadząca samochodu może otrzymać karę od policjanta z drogówki.

 

Powszechnie sądzi się, że za wszystko co dzieje się w samochodzie odpowiedzialny jest jego kierowca. Tymczasem pasażera także obowiązują przepisy kodeksu drogowego.

 

Pasy zapiąć

 

Kosztowna może się okazać rodzinna podróż samochodem, jeśli nie wszyscy pełnoletni członkowie rodziny zapną pasy bezpieczeństwa. – Osoba, która nie zapnie pasów może być ukarana mandatem w wysokości 100 zł - mówi komisarz Marcin Książkiewicz z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji. -Kierowca za takie przewinienie oprócz mandatu otrzymuje 2 punkty karne. Żeby było jasne - 100 złotowy mandat płacą wszyscy pasażerowie, którzy nie zapięli pasów, nawet ci z tylnych siedzeń, jeśli są one wyposażone w pasy bezpieczeństwa oraz kierowca, który prowadzi auto.

 

Szerokim echem w całej Polsce odbił się pomysł policjantów z Legnicy. Opierając się na artykule 96 kodeksu wykroczeń rozpoczęli karanie pasażerów za jazdę z pijanym kierowcą. Przepis mówi że, właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który dopuszcza do prowadzenia Fot. Maciej Pobocha: Wyrzucanie śmieci na jezdnię, np. opróżnianie samochodowej popielniczki,
jest karane mandatem. pojazdu na drodze publicznej, lub w strefie zamieszkania, osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu, lub podobnie działającego środka, podlega karze grzywny. - Niekiedy stosujemy ten przepis wobec właścicieli pojazdów - mówi komisarz Książkiewicz.

 

Nie śmiecić

 

Można także oskarżyć pasażerów pijanych kierowców o współudział w przestępstwie. W przypadku, gdy stężenie alkoholu we krwi przekroczy 0,5 promila kończy się wykroczenie a zaczyna przestępstwo. - Każdy obywatel widząc przestępstwo powinien zareagować. Przyznaję jednak, że nie wiem, czy taka interpretacja utrzyma się w sądzie - mówi komisarz.

 

Kara może także spotkać pasażera, jeśli swoim zachowaniem spowoduje, że kierowca doprowadzi do kolizji lub wypadku. Pasażer, który wysiadając z samochodu otworzy drzwi wprost pod nadjeżdżające inne auto i dojdzie do kolizji, będzie jej sprawcą, bo spowodował zagrożenie w ruchu drogowym. Także wyrzucający z samochodu jakieś przedmioty, np. śmieci, musi liczyć się z tym, że może być za to ukarany. - Straż Miejska nie może zatrzymywać pojazdów w ruchu, ale na postoju możemy wymierzyć mandat w wysokości 50 zł za zaśmiecanie - mówi Adam Godlewski, rzecznik warszawskiej Straży Miejskiej.

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Komentarze

    • otis (gość)
    • a propos pomysłu Policjantów z Legnicy. Nie oceniam sposobu, ale intencja jest słuszna. Ktoś może powiedzieć, że jak wsiada z kółko pijany to jego sprawa, a nie moja chociaż z nim jadę lub to widzę, ale co mają powiedzieć inni użytkownicy? Co do pasażera i nieszczęsnych drzwi. To boję się, że niedługo pasażerowie będą musieli mieć obowiązkowe OC:))
    • student (gość)
    • Ja raz niestety wsiadlem do samochodu, z jak sie pozniej okazalo pijanym kierowca, podwiozl mnie jakis kilometr, nigdy sie tak nie balem ja wtedy. Nic mi sie nie stalo, ale uraz pozostal:// Mialem dylemat czy jechac, ale niestety sam bylem podpity i musialem odstawic do domu juz zupelnie nieprzytomnych znajomych...pojawilo sie pytanie, czy lepiej zeby mi zabrali prawojazdy, czy jemu?? No i stwierdzilem, ze jemu...nigdy wiecej takich sytuacji!! A co do karania mandatem pasazerow, to dobry pomysl, niech maja swiadomosc tego, ze nie powinno sie godzic na to aby wsiadac do samochodu z pijanym kierowcą. Chyba normalnie sma sie ukaram takim mandatem:)
    • jmj (gość)
    • student!ale ty kanalia jesteś! takich znajomych jak ty mieć! to tragedia! dobrze,że ich jeszcze potem nie zakablowałeś!
    • Mark (gość)
    • A co naprzykład w takiej sytułacji, która słyszałem z popwieści. Kobieta-żona ma męża drania, nie ma prawa jazdy ale jest wielkim mądralą a zarazem brutalem i terroryzuje rodzinke. Żona jedzie samochodem ale podczas jazdy on wielki kierowca bez prawka stwierdza że ona źle jeździ więc będą pijany jak bela zmusza ją do przesiadki. Mądrala siada za kierownica i jedzie zarazem zmuszając całą rodzinę do przejaźdzki z nim. Co w razie kontroli ??? Z przepisów wynika ze została by ukarana mandatem. A ja powiem tyle. Polska i jej przepisy są chore i nie jest to jedyny przypadek i choć jestem facetem to współczuje takich mężów, choć są i nieciekawe żony.
    • Hania (gość)
    • Myślę, że to dobry pomysł z karaniem pasażerów zgadzających się świadomie na jazdę z pijanym kierowcą, jednak warto pamiętać, że nie zawsze można stwierdzić przy pierwszym kontakcie z kierowcą, że ów jest pod wpływem alkoholu, dlatego w takich przypadkach należałoby upomieć pasażera o niebezpieczeństwie jazdy samochodem w takiej sytuacji. Kwestia jest w sumie sporna, bo policjant nie może wiedzieć, czy pasażer jest świadomy w trakcie wsiadania do auta o stanie upojenia alkoholowego kierowcy czy nie oraz czy w czasie jazdy pasażer zorientował się o tym fakcie czy nie (pasażer może kłamać). Do Marka. Współczuję wspomnianej kobiecie-żonie, lecz jest to osoba dorosła, odpowiedzialna za swoje życie i dzieci. Z tego co wyczytałam z Pana wypowiedzi wnioskuję, że mąż stosuje wobec swojej żony przemoc psychiczną pod wpływem alkoholu, a to jest karalne. Być może żona pod wpływem strachu mu ulega. Należy się jej dużo pomocy (mężowi też). Współczuję.
    • Do Mark (gość)
    • Mark - a co w takim wypadku. Ojciec terroryzuje rodzine. Wszystkich sobie podporzadkowal. Bierze swoich dwoch synow i kaze im pomoc np. we wlamaniu do czyjegos mieszkania. Na miejscu jest samotna matka z corka. Ojciec kaze synom je trzymac i gwalci obie a pozniej podcina gardla. I co - synowie sa niewinni a KK jest chory ze kaze za wspoludzial?? Co za kretynski argument? IGNORANTIA IURIS NOCET - jesli zona nie wie ze popelnia przestepstwo to jest to jej problem. Nie ma tu tlumaczenia. I nie moze sie zaslaniac tym, ze jest zdominowana i stlamszona, bo jej maz sprowadza zagrozenie na zycie normalnych przypadkowych ludzi.
    • Mark (gość)
    • Do Hani i powyżej. Hmmm. Powiem tyle. Dobrze się mówi jeśli się takich spraw nie przeżywa. Trzeba być na miejscu takiej kobiety. Nie pojedzie z nim, to ją na miejscu stłucze, nikt na to nie zwruci uwagi, w domu znów zbija, zgwałci itd. Jeśli zgłosi to na Policje to owszem gdyby była obca kobietą dla niego to zaraz interwenują a że żona to muszą być badania i musi się to powturzyć kilka krotnie i nawet to ze powiedział przy Policji ze ją zabije nie zrobiło na nich wrażenia. Żona to żona można ją tłuc, ona mówi ze czekają aż się stanie tragedia a oni że takie przepisy. więc przeżyjcie wtedy gadajcie. A kiedy żona nie ma pracy, ma dzieci i nie ma gdzie pójść ??? Nawet gdy on sam pójdzie i Ona chce coś załatwić w Urzędzie Skarbowym, Opiece itd potrzebne są jego dochody i znów musi do niego iść by złożył ON papiery w US itd. Paranoja. To tak przy okazji ale rozchodziło mi się tylko o te pasy.
    • piotras (gość)
    • kara za niezapięte pasy to ograniczenie mojej wolności Dlaczego ktoś ma decydować o tym co dla mnie dobre.Dlaczego niedoszłego samobójcy nie karze się mandatem?NIESTETY NIE ŻYJEMY W WOLNYM KRAJU.
    • -GI- (gość)
    • Przepis z zapinanie pasow jest konieczny. Do bani z takim tekstem jednego z piszacych ze ogranicza jego wolnosc. BZDURA!!!! koleszko! Jak sie rozbijesz i zostaniesz przez to inwalida to za twoje leczenie w szpitalu (kosztowne) zaplacimy my wszyscy - podatnicy. Nie zamierza placic za to ze prawo jazdy dostaja tacy wlasnie kretyni. Nalezaloby wzorem skandynawow wprowadzic obowiazek jazdy w wlaczonymi swiatlami przez caly rok, co poprawilo by bezpieczenstwo na naszych drogach. Za jazde po alkocholu nalezaloby konfiskowac samochod i od -1 rok wiezienia bez zawieszenia. -GI-
    • GI nie masz racji.... (gość)
    • Jeśli samochód ulegnie wypadkowi a później sie zapali to masz 90 % szansy że ty i twoja rodzina spalicie sie żywcem. Pasy po zderzeniu nie tak łatwo jest rozpiąć ,( a nie każdy nosi w kieszeni brzytwę , by rozciąć zablokowane pasy)
    • Krzysiek (gość)
    • Panowie Policjanci z Drogówki. Przyjrzyjcie się rowerzystom.Przy kolizji pojazdu samochodowego z rowerem ,przy winie rowerzysty i jednoczesnym braku w pojeździe ubezpieczenia AC, za szkody w pojeździe generalnie z własnej kieszeni płaci właściciel.Wezwana na miejsce zdarzenia Policja karze mandatem rowerzystę / a więc na zdarzeniu zarabia budżet/ a ty kierowco bujaj się po sądach aby sprawca zapłacił za szkody. A jeżeli jest to osoba bezrobotna to nawet mając wyrok możesz się nim tylko podetrzeć.Ja takie zdarzenie miałem.
    • Kyllan (gość)
    • Do mądrali GI: Więc mam obowiązek zapinać pasy. Ale na ZUS TEŻ MAM OBOWIĄZEK PŁACIĆ, więc nie wyjeżdżaj mi tu, że leczyć mnie będą za Twoje pieniądze, jak nie zapnę pasów. Za nasze pieniądze leczą też palaczy albo np. sportowców (przez sport do kalectwa), a to nie jest zabronione. To po pierwsze. A po ważniejsze: Jest PRAWNY ZAKAZ jazdy bez zapiętych pasów. Ale NIE MA PRAWNEGO ZAKAZU rozwiązywania krzyżówek, grania na fagocie i robienia wycinanek łowickich podczas prowadzenia samochodu. I co? Jak ci ludzie mogą jeździć i żyć bez takich zakazów?
    • wojciech (gość)
    • najwazniejsza jest presja spoleczna w kierunku bezpieczenstwa.
    • wojtek1 (gość)
    • Niby drobiazg z pasami a trudno to rozstrzygnąć. Ja bym po prostu zniósł jakiekolwiek zakazy. Jest ktoś dorosły i świadomy swego postępowania to niech sam decyduje czy zapinać pasy czy nie. Akurat kierowca jadący bez pasów nie zagraża innym kierowcom i tak powinno byc ustalane prawo. Jeśli coś zagraża innej osobie (kierowcy) to ma być przez wszystkich respektowane, jesli tylko to coś zagraża temu który świadomie się na to decyduje to jego sprawa i koniec. Dość Państwa opiekuńczego, żeby dorosłym ludziom mówic jak mają postępować. Niekórzy z Was chcąć być wolnym i korzystać z wolności, to miejcie świadomość odróżniania dobra od zła. A tak wogóle to znowu snieg zaczął sypać i jej piękna zima tegorocznej wiosny:)
    • eastman (gość)
    • Hmmm...cały problem w tym, że większość prawników jak i policjantów w tym kraju to produkty minionej epoki. Wielu komentujących także myśli na modłę "homosovietcus". Okazuje się, że jeśli ja jeżdże bez zapiętych pasów to jakiś "zapracowany gostem na mnie płaci". Jeśli natomiast jeżdżę w pasach to ubezpieczyciel na mnie zarabia i ten...naiwny już nie płaci. To ja ich bardzo obu proszę niech się ode mnie odstosunkują bo ja chcę zapłacić za siebie i już. A co stać mnie .... ma swój honor i ....zasiłek. Teraz problem nr 2. Nie znam się na prawie, ale staram się logicznie myśleć. Z tego myślenia wyszło mi tak. Jeśli widzię, że ktoś popełnia przestępstwo, to winiem reagować zdecydowanie aby praworządność przywrócić ;))))) No i w związku z tym .... mam już "pełne pory" że tak powiem. Bo jeśli będę w banku na ten przykład... po swoję rentę (zasiłek ...mam dla niepoznaki), a tam nagle zjawi się dwóch dresiarzy każdy z UZI w łapce i zażądaję kasy...od personelu bo im...wyszła, to ja co??? Mam się zdecydowanie postawić i im te UZI odebrać i za uszka pociągnąć? Chyba tak.... bo jeśli.... pan komisarz tak mówi....;))))
    • Krzychu (gość)
    • Do GI: Niestety kolego nie masz racji z tymi swiatlami, poniewaz zauwaz ze jesli zaswiecisz swiatla, a do tego swieci slonce i to jeszcze mocno to refleks odbija sie dwa razy bardziej razący niz podczas gdy swiatla sa wylaczone. Jednym slowem mowiac w sloneczny dzien zaswiecone swiatla raza i niekiedy oslepiaja kierowcow!! I to ma zwiekszyc bezpieczenstwo??!! Pomysl zanim cos napiszesz.
    • Rob (gość)
    • Do Krzycha NIE masz racji jazda na światłach zwiększa bezpieczeństo, a jadąc pod słońce lepiej widać samochód nadjeżdzający z naprzeciwka z światłami, niż bez świateł. Dla potwierdzenia tego możesz zrobić sobie test. KUP SOBIE JASNO BŁĘKITNY SAMOCHód (podobny do nieba)i jeździj BEZ ŚWIATEŁ, nagle zaczną Ci zajeżdżać drogę, wyprzedzać na czołówkę jak by na ciebie ktoś polował (po pewnym czasie nie szybciej niż 1-2 miesiace włącz światła problem zniknie chyba że nie dożyjesz tego momentu) Pozdrawiam
    • Bogumił (gość)
    • Uwazam, że zapinanie pasów w samochodzie jest konieczne ale tylko w przypadku jazdy poza miastem. W mieście przy szybkości obowiązującej i praktycznej - nie ma potrzeby zapinania pasów, bo co może się stać przy kolizji przy takiej szybkości. W nowszych samochodach są przecież jeszcze poduszki powietrzne, które mają chronić posażerow. Jestem w tej sprawie zbieżny ze zdaniem Pana Korwina Mike. Przecież to jest jeszcze jedna dyrektywa biurokratów z Unii Europejskiej. Nie dajmy sie do końca zwariować.
    • Cinek (gość)
    • [b]DO BOGUMIŁA!! Idioto[/b], chyba nie masz pojęcia jak działa poduszka gazowa w samochodzie! Jeśli twoja twarz znajdzie się na drodze otwierającej się w tym czasie poduszki(jazda bez pasów)urwie Ci twój głupi leb razem z kręgosłupem. chyba nie pamiętasz,że poduszkę odpala ładunek prochowy!!
    • Cinek (gość)
    • [b]DO wojtek1!![\b]dobra znieśmy zakaz prowadzenia bez pasów, ale pod jednym warunkiem!!Osoba, która bedzie potrzebować pomocy medycznej po wypadku, jadąc bez pasów zapłaci za akcję ratunkowa i leczenie z własnej kieszeni a nie kasy podatników. Bo ja osobiście nie mam zamiaru płacić za czubka, który świadomie zwiększa skutki ewentualnego wypadku. Pasy zwiększają do 60% szansę przeżycia wypadku samochodowego!!Pozdrawiam i życzę szczęścia na drogach
    • Andrzej L. (gość)
    • Jak ktoś chce to niech jeździ na światłach szczególnie jeśli czuje się wtedy bezpieczniejszy. Tylko nie zmuszajcie mnie do tego bo nie lubię jezdzic na swiatłach i już. Latem nie muszę a zimą zapominam włączac. Jak jade przez wieś to mam światła gdzieś. Co niektórzy włączają jeszcze przednie i tylne przeciwmgielne wtedy są naprawde bezpieczni. A może powinno sie na wszystkich autach koguty policyjne montowac bo wtedy byłoby super bezpiecznie. Można by też syrene alarmową do każdego auta zamontowac a wtedy wypadków by wcale nie było. A najlepsze rozwiązanie jak by tak do każdego auta blokade elektroniczna silnika zamontowac. Ustawic wszystkim na 50 i jazda w Polske. Można by zrobic kilka wyjątków np dla ojca dyrektora, dla błogosławionych kaczek itd... Zresztą nie bende wam zdradzał moich pomysłów bo buraki jesteście i tyle.
    • Andrzej L. do Cinek (gość)
    • Szególnie ty Cinek mi sie niepodobasz jakieś te twoje komentarze bez ładu i składu. No bo sam zauważ jak taki koleś w pasach walnie to ma o 60% większe sznse na przezycie a potem leczenie rechabilitacja odwiedziny badania operacjie itd. A taki zawodnik bez pasów przywali i do Świętego Piotra i słuzba zdrowia zaoszzędzi, jeszcze zarobi bo za skóre wezmie wiec nie piernicz ze jadac bez pasów naraza sie nasz chory budzet na dodatkowe wydatki. Mlody pewnie jeszcze jesteś ale może będą jeszcze z Ciebie ludzie. Matki musisz słuchac to bedzie dobrze.
    • Cinek do Andrzej L (gość)
    • Jestem informatykiem w KWP i mam dostęp do statystyk, ktore jasno i rzetelnie przedstawiaja, ile kosztuje podatnika bezmyslnosc i nieodpowiedzialnosc kierowcow.Nie jesli mialbym mozliwosc wolałbym nie płacić za to z własnej kieszeni, bo potem idąc do lekarza okazuje się,ze za wiekszosc badan musze zaplacic sam, bo jakis gosc nie zapiąl pasów i leczenie pokryto z moich skladek.Pozdrawiam.
    • Andrzej L. do Cinek (gość)
    • Trzeba Ci kawe na ławe wyłożyc bo inaczej nie zrozumiesz. A ja zawsze myślałem że te kawały o policjantach to ludzie opowiadali tak dla jaj a jednak coś w tym jest. Jak facet niezapnie pasów i sie rozwali to ma o 60% wieksze szanse że nie przeżyje czyli pojdzie do piachu! Wiec nie wydasz na niego ani złotówki bo za pogrzeb płaci rodzina. A jak zapnie pasy i przeżyje to ludzie tacy jak ty muszą się składac dla delikwenta na doktora, szpital itd. Ja tam ze swoich hektarów moge płaci na jednych i na drugich delikwentów sieje buraki to mnie na to stac. A u was tam w KWP to chyba kiepsko płacą skoro tak każdą złotówke liczysz. Ale co sie dziwic: jaka praca, taka płaca.
    • user (gość)
    • Witam!!! Przeczytalem te wasze komentarze i sa super jak dzieci w przedszkolu :))) podziwiam was "chlopacy" hahahah a i jescze tak na boczku ile ludzi tyle zdan wiec sie chyba nie dogadacie ale zaczne czytac wypowiedzi bo sa super POZDROWIENA DLA KWP
    • wiechs (gość)
    • samochód wymyślili ludzie po to aby było szybciej a grupa kretynów uważa ,że aby było bezpieczniej to należy je najpierw spowolnić np. do 50 km/godz a później ( bo i tak ileś wypadków będzie )wycofać z użycia to przestaną ludzie gińąć na drogach . I tak ma być!!!
    • wiktor (gość)
    • Zróbmy szybką statystykę. Ile osób znacie które miały poważniejsze wypadki? A ile z nich podczas wypadku miało zapięte pasy? Ja znam takich osób conajmniej kilkanaście. Po wypadkach o ile im się coś stało spędzały najwyżej tydzień w szpitalu (urazy kończyn, stłuczenia od zapiętego pasa!!, skaleczenia itp.) A osoby po wypadkach "bez pasa" znam dwie (znałem trzy[+]). Obydwoje po wypadku spędzili po miesiącu w szpitalu, mieli takie tam drobne urazy kręgosłupa, połamane żebra, kierowcy wycięli śledzionę (dobrze że nie wycięli nic niżej:)). Obydwoje już od pół roku chodzą co tydzień na rechabilitację itp.. Oczywiście znałem też osoby które pomimo zapiętego pasa nie przeżyły wypadku, np wjechali pod TIRa z prędkością 100 km/h ale myślę że nie zapięty pas nie pomógłby w tej sytuacji. Napiszcie ile znacie jakich osób, albo znaliście :(
    • Komentarz usunięty
    • Farciara (gość)
    • Nie moge się z Wami zgodzić odnośnie zapinania czy nie zapinania pasów. To wszystko zależy od sytuacji i wypadku. Ja będąc pasażerką prawie 2,5 roku temu miałam wypadek (uderzenie boczne od strony pasażera) i dzięki temu, że nie miałam zapietych pasów to żyje. Gdybym je zapieła zostałabym zmiażdżona, a tak zostałam przerzucona na fotel kierowcy.
    • wrenn do Andrzej L. (gość)
    • Tak się składa buraku, że jazda z włączonymi światłami poprawia widoczność takiego pojazdu nawet w bardzo pogodny dzień. Jestem kierowcą zawodowym i znam to z praktyki, tak więc nie wypowiadaj się w kwestiach, o których nie masz pojęcia. Po tej swojej wsi jeździj bez świateł skoro tak lubisz, zresztą w tym swoim ciągniku i tak pewnie masz zepsute, ale jak już wybierzesz się do cywilizacji, to raczej dostosuj się do panujących tam reguł, bo może się to skończyć tak: [url]http://www.polkowice.policja.gov.pl/www/polkowice/obrazy/kraksa1.jpg[/url]
    • Optysiek do Andrzeja L. (gość)
    • Popieramzdanie WRENN. Buraku! to że na swojej wsi jeżdisz bez świateł powoduje większe zagrożenie niż myślisz bo ktoś może Cię nie zauważyć i rozwalić się na to Tobie. A ty i tak będziesz Jego winił, bo do tej pustej mózgownicy nie dociera że światła poprawiają widoczność i przez to bęzpieczeńtwo. A nie daj Boże ten ktoś zginie i osieroci dzieci. Odnośnie zapinania pasów. Lepiej żeby ktoś przeżył choćby musiał się długo leczyć, niż ma zginąć. Ciekawe jak Twoja rodzina by podeszła do tego tematu. Powinni zabrać Ci prawo jazdy i ustanowić nadzór abyś nigdy nie wsiadł za kółko.
    • Jurek do Cinek (gość)
    • Masz rację. To by rozwiązało problem służby zdrowia. Ale te bubki też pewnie jeżdżą bez zapiętych pasów. Ale pomysł super. Co do świateł, TO POWINIEN BYć ICH NAKAZ WłĄCZANIA PRZEZ CAłY ROK I PRZEZ 24 GODZINY NA DOBĘ!!!!!.
    • Lmariaczi (gość)
    • Pasy powinny być indywidualną sprawą kierowcy, czy pasażera. Jeżeli ktoś chce zginąć to jego sprawa, - nie ma to wpływu na innych uczestników dróg. Mieszkam w niewielkiej miejscowości, gdzie nie ma "szybkich dróg", a przejazdy np od sklepu do sklepu i to ciągłe zapinanie pasów jest męczące. Znam mnóstwo ludzi(kierowców) i z autopsii wiem, że pasy nie zawsze ratują życie.
    • Aka (gość)
    • OK zapinanie pasów może być sprawą indywidualną, lecz dlaczego mam płacić na leczenie takiej osoby, ponosząc koszty leczenia urazów, które załatwiła sobie na własne życzenie. Jestem zdania, że każdy odpowiada za siebie ale niech ta odpowiedzialność stosuje się do wszystkich sytuacji, także do ponoszenia konsekwencji. Z pewnością przypadki obciążenia kosztami leczenia niejednemu bardziej przemówi do rozsądku. Ponosimy także koszty za tych, co zginęli, bo nie mieli zapiętych pasów - renty dla pozostałych członków rodziny (to do Buraka Andrzeja L.)
    • jacco (gość)
    • co do jezdzenia ze swiatlami to moze pojdzcie po rozum do glowy !!!!..zawodowy kierowca a plecie takie dyrdymaly!!! kto to widzial zeby jesdzic na swiatlach ptrzez okragly rok..czy wam sie w mozgach juz calkowicie pomieszalo!!! co za ludzie echhh \jak Ci ktos dojebie swiatlami w sloneczny dzien to ja dzienkuje za taka przyjemnosc no co to za glupie pomysly..i to zawodowi kierowcy! bosze :)
    • jajacek (gość)
    • Wspołczuję tym co zapinają pasy tylko dlatego zeby uniknąć mandatu, to samo dotyczy jazdy z włączonymi światłami. Brak wyobraźni jest w Polsce zjawiskiem powszechnym. Dla mnie zapiecie pasów i włączenie świateł stało sie naturalnym odruchem i nie jest żadną uciążliwością. Osobiście zliberalizowałbym przepis dotyczacy zapinania pasów, kto nie chce, niech nie zapina, w końcu conajwyżej krzywdę wyrządzi sobie i swoim najbliższym. Jednocześnie wzrośnie w Polsce odsetek ludzi z wyobraźnią....:)
    • antek (gość)
    • a pan jacco to niby taki doświadczony? ale chyba ślepy skoro nie widzi różnicy między jazdą z włączonymi światłami a bez nich. przecież tu chodzi o bezpieczenstwo na drodze . masz włączone światła jesteś lepiej widoczny dla innych kierowców. przede wszystkim B jak bezpieczeństwo. troche więcej wyobraźni i przewidywania co może sie zdarzyć na drodze.
    • Tomaszkornacki@poczta.onet.pl (gość)
    • "Straż Miejska nie może zatrzymywać pojazdów w ruchu"-Pasażer też płaci Artykuł z dnia: 03.04.2006 Jeśli to prawda,to mam prośbe(jak ktos zna oficjalne strony państwowe na których można potwierdzić ten cytat"Straż Miejska nie może zatrzymywać pojazdów w ruchu"to proszę o wysłanie na maila linku strony.
    • pawcio1611 (gość)
    • ponoć może straż miejska zatrzymać jeżeli doszło do złamania przepisów ruchu drogowego, mnie zatrzymali i chcieli 450pln za skrecenie w lewo gdzie był nakaz w prawo i przeciecie linni podwojnej ciągłej.
    • wojtek1 (gość)
    • Wypowiedziałem się wcześniej na temat pasów, ale Panowie chodzi mi o pewnego rodzaju pragmatyzm. Jak jadę 10km/h nie zapinam pasów, jak jadę 100km/h to je zapinam, ze względu na zwiększenia bezpieczeństwa i nie powiedziałem ze to jest be, tylko zeby ludzie zdawali sobie sprawę do czego co służy. Albo jesteśmy dorośli albo nie. Bo jeśli ludzie mający prawo jazdy nie są świadomi tego co robią to oczywiście trzeba odgórnie za nich decydować, ale jak człowiek jest świadom niebezpieczeństw to jadą 150km/h bedzie miał zapiete pasy. Pozdr. Wojtek
    • pandora (gość)
    • pasy powinienes miec zapiete nawet jadąc 3 na godzine bo zawsze ktos moze sie w ciebie wpakowac z szybkoscia 150/h. i co z tego ze jechales 10 nie miales pasa wylatujesz proste
    • sławek (gość)
    • Panie jacco Jazda na światłach w słoneczny dzień jest tym bardziej wskazana. Jadąć pod słońce, zwłaszcza gdy jest nisko widoczność pojazdów jadęcych z naprzeciwka na światłach jest zdecydowania duuuuuuużo większa. Pan chyba nie masz doswiadczenia w prowadzeniu samochodów!
    • simon (gość)
    • do jacco nie dość, że jesteś analfabetą to jeszcze piszesz takie bzdury - takim głąbom jak ty powinno sie zabronić użytkowania pojazdów mechanicznych jak dla ciebie bezpieczeństwo jest idiotyzmem. Ile ty w ogóle masz lat? jesteś kapelusznikiem pewnie i jeździsz tylko w pogodne soboty po swoim osiedlu albo do marketu. Weź się chłopie ogarnij!
    • jimbo (gość)
    • czytając wypowiedzi takie jak użytkownika jacco, zgadzam się z Einsteinem, który powiedział: "są dwie rzeczy nieskończone, wszechświat i ludzka głupota, aczkolwiek nie jestem do końca przekonany co to tego pierwszego" (gwoli wyjaśnienia dla jacco: "tego pierwszego" oznacza wszechświat...)
    • Andrzej L (gość)
    • No co to sie porobilo? Takie chamstwo że słów szkoda!!! A jeszcze bredzom od rzeczy. Jak ja bym jezdził 150 na godzine po naszych dziurawych jezdniach to było by mi obojetne czy zapne pasy czy nie bo przy tej prędkości jak w cokolwiek pizgne na drodze to auto do połowy będzie rozdarte I nawet trzy pasy mi nie pomogą. i jeszcze te bzdury o swiatłach! Niemiecki Bauer może jeżdzic cały rok bez swiatel i jakos tam nie ma czołówek i tyle ludzi nie ginie co unas więc chyba problem nie tkwi w światłach ale w chamstwie kierowców. Bo jak taki cham jedzie 150 to uwaza ze inne auta powinny sie do rowu schowac, a jak w cos pizgnie to powie bo ten drugi kierowca mial swiatla wylaczone i dlatego byl wypadek. A ja wam powiem ze jak bedzie wiecej fotoradarów, policja zacznie wreszcie powazne mandaty wlepiac to skonczy sie kozaczenie i cwaniactwo na naszych gównianych drogach. A i jeszcze na temat tych swiateł to wam powiem że jak jade to widze że co piate auto jedno światlo ma ustawione na krzaki a drugie prosto w oczy. To bardzo podnosi bezpieczeństwo.
    • wojtek1 (gość)
    • do Pandory: no rzeczywiście jak stoje w korku i przejeżdzam w ciągu pół godziny kilometr to powinien mieć zapięte pasy, no fakt zawsze jakiś jambo jet może akurat we mnie zaparkować. Coś się chyba nie rozumiemy, ale szkoda rozwijać temat bo nie widać wspólnego kierunku. Pozdr. Wojtek
    • kroki` (gość)
    • pasy czy bez, światła czy bez, myśl i obserwuj czujnie( na drodze ) a będziesz wiedzieć czy z czy bez i napewno dojedziesz do celu
    • powerone (gość)
    • "Jeśli to prawda,to mam prośbe(jak ktos zna oficjalne strony państwowe na których można potwierdzić ten cytat"Straż Miejska nie może zatrzymywać pojazdów w ruchu"to proszę o wysłanie na maila linku strony." Niestety Kodeks Drogowy mówi wyraźnie: "(...) Art. 6. 1. Polecenia lub sygnały może dawać uczestnikowi ruchu lub innej osobie znajdującej się na drodze: (...) 3c) strażnik gminny (miejski); (...)" (http://www.prawojazdy.com.pl/files/kodeks/index.php?site=79#d2r1) Z tego jednoznacznie wynika, że może również zatrzymać (pod warunkiem że jest to funkcjonariusz "rozpoznawalny").
    • powereone (gość)
    • A swoją drogą miło by było gdyby w takim serwisie jak motofakty.pl gdzie można znaleźć np. informację o rozmieszczeniu fotoradarów na naszych drogach, był jakiś link kierujący na strony, na których można się zapoznać z obowiązującymi na drogach przepisami (nie bede wymagał żeby przepisywać tutaj Kodeks Drogowy). Nie trzeba by było wówczas niepotrzebne szukać np. informacji o uprawnieniach strazy miejskiej - byłaby "pod ręką".
    • Marcin (gość)
    • Sporo jeżdżę samochodem i moim zdaniem nie byłoby nic złego w przepisie nakazującym nam jazdę z włączonymi światłami przez cały rok. Przynajmniej z daleka widać gdzie, co jedzie i w którą stronę. Sam zawsze włączam światła w myśl zasady "widoczny jestem bezbieczny". Powinni o tym pamiętać zwłaszcza właściciele starych pordzewiałych gratów, które się pięknie zlewają z otoczeniem.
    • JA (gość)
    • A co wyscie sie tak swiatel uczepili, jak pamietam w jednym z tematow zwiazanch z przedstawicielami handlowymi co drugi z was krzyczal ze 50 km/h to dla cwokow, kapelusznikow i mocherowych beretek, panowie moze jeszcze jazde na swiatlach mgielnych wprowadzic za obowiazkowa, bo autko bardziej widoczne??? Wezcie sobie panowie teorie ruchu samochodu i poczytajcie do podusi, od wypadkow nie uchroni nas zalaczone rozregulowane swiatlo (co by wyzej swiecilo= dalej), po prostu zwolnijcie i paszli od tych swiatel.
    • Tomek (gość)
    • Ciekawe co piszą... To może jeszcze pasażer powinien dostawać mandat za przekroczenie prędkości, bo do tego dopuścił i nie zadzwonił na policję gdy jego kierowca jechał 55km/h. Państwo przygłupów i idiotów policjantów, którzy będą pasażerów karać za brak pasów. Debile. A co ich to obchodzi czy ja zapinam czy nie. Moje życie i moje zdrowie. Dowodzi to jedynie tego że niepotrafiąc się zająć czymś urzytecznym i poważnym zajmują się pierdołami by pokazać temu szaraczkowi że jest nikim dla władzy - policji. Czy coś się zmieniło w tej materii od 89roku??? NIc. Komuna. Ja mam pałę ja mam władzę. I jak te debile w niebieskich mundurkach chcą mieć poważanie u obywateli?
    • Saki (gość)
    • Jak to z tym otwarciem drzwi jest? Przeciez jesli dojdzie do kolizji z powodu otwarcia drzwi przed nadjezdzajcym pojazdem to znaczy ze ten nadjezdzajcy nie zachowal nalezytej odleglosci ktora jest jasno okreslona przepisami.
    • zx (gość)
    • @Tomek: Twoje życie i Twoje zdrowie, ale zwróć uwagę na to, że nie zapinając pasów, w razie wypadku przy dużej prędkości, wylatując ze swojego fotela możesz spowodować śmierć kogoś innego. Ja z reguły jeżdżę jako kierowca i jeśli ktoś chce ze mną jechać jako pasażer, musi zapiąć pasy. Jeśli woli jeździć bez pasów, nie ma sprawy, ale nie ze mną w jednym pojeździe...
    • umcyk (gość)
    • no fajnie!!! wiec straz miejska nie ma prawa mnie ukarac za np: niezastosowanie sie do znaku nakazu skretu w prawo ?! Jesli straz takiego prawa nie posiada i zaplacilem mandat to co wtedy (bo chyba mi nie zwroca pieniedzy za to). Jesli ktos sie orientuje to prosze o odpowiedz
    • KLOP (gość)
    • Ja tam mam merolka za 350 baniek i ful kasy i nie płacem mandatuf bo mandaty płacom blądynki kture siem wożom mojim merolkiem i jeszcze myjom mi felgi to jezd taki zaszczyt dla nich
    • do "Gi nie masz racji" (gość)
    • [quote="GI nie masz racji...."]Jeśli samochód ulegnie wypadkowi a później sie zapali to masz 90 % szansy że ty i twoja rodzina spalicie sie żywcem. Pasy po zderzeniu nie tak łatwo jest rozpiąć ,( a nie każdy nosi w kieszeni brzytwę , by rozciąć zablokowane pasy)[/quote] ........Jesli sie obawiasz takiej sytuacji to mozesz sobie kupic bardzo sprytny nozyk do pasow (mozna go qpic w dobrych sklepach motoryzacyjnych) i sprawa zalatwiona.
    • Jaco (gość)
    • Mom zdaniem za wszystko odpowiada kierowca, bo to od jego umiejetnosci i wyobrazni zalzy czy bedzie wypadek czy nie, a co za debil otwiera drzwi w czasie jazdy ?????? Glupota jak k**** m**Dajcie spokoj jak tak dalej bedzie to za wyjscie z domu bedziemy dostawac mandaty 50 albo zeta
    • Goof (gość)
    • KLOP: ale wiesniak z ciebie, zarowno jak piszesz zmyslajac to, jak i piszac prawde ;)
    • Krzysiek - instruktor nauki ja (gość)
    • Do Saki: największy błąd! Odpowiednią odległość należy zachować od pojazdu poprzedzającego będącego w ruchu. Jeśli Ty otwierasz drzwi to raczej nie jesteś w ruchu, co więcej: prawdopodobnie stoisz na poboczu, chodniku itp. skoro ktoś jest w stanie Cię ominąć (ewentualnie na jezdni jeśli jest odpowiednio szeroka). W tym wypadku bezpieczną odległość powinien zachować kierowca z którym jechałeś gdy parkował. On ma tak zaparkowac aby nie utrudniać ruchu. A jeśli otwarcie drzwi od strony jezdni mogłoby utrudnić ruch masz obowiązek opuszczać pojazd z drugiej strony - o tym też mówi ustawa "Prawo o ruchu drogowym".
    • Krzysiek - instruktor nauki ja (gość)
    • Mały suplement: oczywiście pojazd który omija zaparkowany samochód ma od niego zachować bezpieczną odległość, ale to nie znaczy że ma ona być równa szerokości drzwi. To Ty masz zadbać o to aby jemu nie utrudnić ruchu, a nie on ma myśleć czy Ty przypadkiem drzwi nie otworzysz...
    • kulas (gość)
    • [b]Do moderatorow, adminow i innych[/b]: czy Wy nie mozecie bardziej selekcjonowac pisanych wypowiedzi? To tak jak z selekcja w lokalu, szybko sie zrobi jeden wielki burdel i miejsce "spotkan" buractwa i pozerow! Serdecznie pozdrawiam.
    • kiero (gość)
    • kierowców kadetów powinni lac po ryju !!!
    • Taki sobie kierowca (gość)
    • oj ludzie, ludzie... zapinanie pasów jest jak najbardziej słuszne, i to przez wszystkie osoby w aucie. jak mam osobę niezapiętą i będę miał wypadek (a niedaj boże jeszcze z dachowaniem), to te 60 - 80 kg mięsa i kości będzie mi latać bezwładnie po kabinie i ma spore szanse pozabijać pozostałych... a co do tekstów "to moje życie i moje zdrowie" to prawo polskie jasno określa że akurat tymi wartościami obywatel nie może do woli dysponować... zamach na własne życie jest przestępstwem.
    • sprytny johny (gość)
    • ten co otworzy,i ten co przypieprzy płacą równo .a sugestia taka że ci co mają dużo kasy a nie wiedzą co z nią zrobić niech zapiszą się na kursy przepisów drogowych i ortograficznych.
    • kokon (gość)
    • KLOP-może spuscisz po sobie wode i juz na to forum nie wrocisz...
    • KLOP (gość)
    • ja tam nie płacze na łzy szkoda czasu
    • @lf@ (gość)
    • www.motofakty.pl, fajny portal o ciekawych i ważnych sprawach motoryzacyjnych i nie tylko, artykuły niezłe, ale co poniektórzy generujący komentarze mogli by się zastanowić czy gdyby warunkiem wystawienia tych często "dziwnych" opisówek było zamieszczenie zdjęcia i danych komentującego, to czy wtedy pisali by takie kretyńskie teksty, tym samym zaniżając poziom całego portalu i jego odwiedzających internautów. Pozdrawiam wszystkich wyrażających logiczne i sensowne komentarze, jak również tych którzy podirytowani głupimi opisówkami pod artykułami potrafią się powstrzymać od dodawania kolejnych pyskówek. A szanownym adminom sugeruję zastanowić się i w miarę szybko wdrożyć system komentarzy podobny do zasad np na WP.PL. Tam chociaż trzeba się zarejestrować i komentarze są weryfikowane pod względem prostackiego i wulgarnego słownictwa.
    • dadik 16-04-2006 (gość)
    • instruktorzy ktorzy sie tu wypowiadaja to maja racje ale tylko teoretycznie bo w praktyce jest tak i sam to doswiadczyłem jak zatrzymałem do kontroli takego instruktora ktory jechał bez pasów i powiedział ze zapomniał a zreszta on jest insruktorem wiec nie musi i to jest przykład nieeee to jest idiota wiec dostał 100zł i 2unkty to go nauczy przepisów
    • poparcie dla Andrzeja L. (gość)
    • Jeśli chodzi o pasy to zarowno ich zapiecie jak i ich brak moze spowodowac smierc, chociaz jednak ich brak czesciej. Sam osobiscie zapinam tylko jak jade jako pasazer i nie mam zaufania do umiejetnosci osoby kierujacej. Jako kierowca zawsze jezdze bez pasow. Nie uwazam ze jestem jakims mistrzem kierownicy, ale znam swoje umiejetnosci. Wiem ze ewentualny wypadek nie zalezy tylko ode mnie ale bez pasow po prostu mi wygodniej i swiadomie ponosze to ryzyko. W przypadku swiatel obowiazek wprowadzenia ich przez caly rok to kompletna glupota!! Ktos kto ma zdrowe oczy, a nie jest slepy bez problemu zauwarzy samochod w biały dzien przy dobrej pogodzie. W przeciwnym razie zalecam wizyte u okulisty!! Gdy warunki sa gorsze to juz inna historia. Kazdy ma obowiazek wlaczyc swiatla przy zlej widocznosci.
    • Kierowniczka (gość)
    • Mam uwagę dotyczącą włączania świateł przez całą dobę, przez cały rok. Wielokrotnie zdarzyło mi się napotkać w środku słonecznego, letniego dnia samochód, którego nie sposób było odróżnić od otoczenia....Dlaczego??? Bo to było na trasie biegnącej przez LAS!!! Nawet dużych rozmiarów,i dodam BIAŁY!!! van w lesie może być niewidoczny! I nie chodzi tu o to, czy ktoś ma dobry wzrok czy słabszy, a o to, żeby w czasie wyprzedzania można było z łatwością ocenić odległość nadjeżdżającego z naprzeciwka auta. A jest to możliwe tylko wyedy, gdy ma włączone światła. I nie mówcie mi, że kiedy jest gorsza pogoda ....to już inna sprawa. Bardzo wielu kierowców nie zdaje sobie chyba sprawy z tego, że nie są sami na drogach, a ułatwiając życie innym robią to również dla siebie. Pozdrawiam rozważnych zwolenników świateł przez cały rok!
    • wonz (gość)
    • Ci co nie zapinają pasów chyba nigdy nie mieli poważniejszego wypadku, ja przeżyłem i prawie nic mi sie nie stało bo akurat wtedy zapiąłem pasy(czasami nie zapinałem). Walneliśmy w drzewo z prędkościa 80km/h jechałem z przodu jako pasażer i jak bym sie wtedy nie zabił to prawdopodobnie był bym teraz kaleką .Przeciążenie było tak silne że przepaliła mi sie kurtka od pasów bezpieczeństwa, na dodatek była tam poduszka to bez pasow byla by juz w ogole tragedia, Od tamtej pory jezdze zawsze w pasach. A co do świateł to niewiem w czym problem??? coś was kosztuje jazda na światłach?? taki wysiłek włączyć pstryczek przed jazdą?? co za ludzie ja p....le..! ja zawsze jezdze na swiatłach, moze to taki nawyk po motocyklu bo na motocyklu trzeba jezdzic ze światłami cały rok, ale mysle ze powinno to dotyczyć tez samochodów, bo czasami naprawde słabo widać auto bez świateł w mieście nawet przy ładnej pogodzie, a jak jeszcze jedzie duzo za szybko to juz w ogole super
    • Pablo (gość)
    • policyjne panstwo przepisy hahahaha bo przez swatla i pasy sa wypadki ludzie wiekszos wypadkow jest przez stan naszych dróg nima sie co oszukiwac placimy na nie podatek w paliwie w czesciach jak kupujemy do auta i co sa lepsze nie my weszlismy do uni jak dziady zwykle dziady nawet dróg nie mamy firmy robia po 2 lataq kawalek trasy czemu inne kraje moga a my nie bo nasz rzad to wiepsze ktore kase dziela miedzy soba a firmy ktore robia drogi naleza do nich samych lubi ich rodzin taka prawda wiec jak maja wygldac i wy chrzanicie o pasach swiatlach pomyslcie co z drogami 55% ceny paliwa to podatki plus haracz z czesci
    • Kierowniczka (gość)
    • Zgadzam się w sprawie podatków, które są pobierane we wszystkim za co płacimy do naszych aut i z tym, że ta kasa nie jest właściwie (w zasadzie w ogóle) wykorzystywana na potrzeby użykownkiów dróg, ale bezpieczeństwo nie jest nieważne, a wręcz najważniejsze!!! Nikt nie zwróci straconego zdrowia kierowcy, który uległ wypadkowi, ani jego pasażerom, więc tym bardziej powinniśmy dbać sami o to, o co możemy zadbać, a światła czy pasy to właśnie te sprawy, na które bezpośrednio mamy wpływ.
    • hrabianka (gość)
    • pasażer powinien w niektórych wypadkach płacić mandaty ! jak jest np. pijany i zakłóca swoim zachowaniem lad i porządek w samochodzie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego .może bardzo denerwować kierowcę .który spowoduje wypadek .ale stróże prawa nie biorą tego pod uwagę!!!!!!!!!!!!!!!!!???????????????????co może nie prawda ???????????? znam takich osobiście .prokuratura żle prowadzi śledztwo .a sąd popiera swoich kolesi po fachu ! sądy są niesprawiedliwe a sedziowie szkoda gadać !
    • portos997 (gość)
    • Jakiś czas temu jechałem w Warszawie za typkiem co wyrzucał śmieci. Zatrąbiłem na co on fucka pokazał. Wyprzedziłem i miałem go hamulcami nauczyć rozumu ale nie ma co z głupim się wdawać w takie zabawy. Chcemy mieć czysto to nie śmiecimy - proste.
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty

Dodaj komentarz

MOTOINTEGRATOR Grupa Inter Cars

Znajdź części do swojego samochodu!