Pasy bezpieczeństwa - fakty i mity

Porady / Bezpieczeństwo

Autor: (ip)

Liczba odwiedzin: 5862

Śmiertelność w wypadkach drogowych w Polsce na tle innych krajów europejskich jest wyjątkowo wysoka. Na każde 100 osób uczestniczących w wypadku, śmierć ponosi 11 z nich. Pomimo to kierowcy nadal nie są świadomi znaczenia zapinania pasów bezpieczeństwa.Fot. Volkswagen Krąży wiele stereotypów dotyczących ich stosowania. Oto niektóre z nich:

1. Mit Zapięte pasy mogą uniemożliwić wydostanie się z płonącego pojazdu.

Fakt Tylko 0,5% wypadków drogowych wiąże się z pożarem auta.

2. Mit Podczas wypadku lepiej wypaść z auta, niż być w nim uwięzionym.

Fakt W przypadku wyrzucenia ciała przez przednią szybę ryzyko odniesienia ciężkich ran w wypadku jest 25 razy większe. Natomiast ryzyko śmierci jest 6 razy większe.

3. Mit Po mieście i na krótkich trasach jeździ się wolno. W związku z tym, w razie wypadku nic im się nie stanie. Zapinanie pasów, w tej sytuacji, jest czynnością zbędną.

Fakt Przy zderzeniu z prędkością 50 km/godz. ciało jest wyrzucane z siedzenia z siłą 1 tony. Przy uderzeniu w stałe elementy samochodu skutki mogą być śmiertelne, również dla pasażera z przodu.

CZYTAJ TAKŻE

Pasy bezpieczeństwa w motocyklu

Zapnij pasy, to przeżyjesz


4. Mit Właściciele aut wyposażonych w poduszki powietrzne żyją natomiast w przeświadczeniu, że to zabezpieczenie jest wystarczające.

Fakt Poduszka powietrzna redukuje ryzyko śmierci o 50% tylko wtedy, gdy podczas wypadku działa wspólnie z pasami bezpieczeństwa.

5. Mit Pasażerowie na tylnych siedzeniach samochodu rzadko zapinają pasy bezpieczeństwa (stosuje je średnio około 47% pasażerów). Uważają, że tam jest bezpieczniej.

Fakt Pasażerowie na tylnym siedzeniu są tak samo narażeni na poważne obrażenia, jak z osoby siedzące z przodu samochodu. Ponadto, stanowią oni śmiertelne zagrożenie dla podróżujących z przodu pojazdu.

6. Mit Trzymanie dziecka na kolanach zabezpieczy je przed konsekwencjami wypadku w takim samym lub większym stopniu, jak usadowienie w foteliku.

Fakt Rodzic nie jest w stanie utrzymać w rękach dziecka, które w momencie nieoczekiwanego uderzenia przybiera masę… słonia. Co więcej, w czasie wypadku, rodzic może przygnieść dziecko własnym ciałem zmniejszając jego szansę na przeżycie.

7. Mit Pasy bezpieczeństwa stanowią zagrożenie dla kobiety w ciąży.

Fakt Podczas wypadku pasy bezpieczeństwa są jedynym urządzeniem, które może uratować życie kobiety w ciąży i jej nienarodzonego dziecka.

Weź udział w akcji serwisu motofakty.pl: "Chcemy Taniego Paliwa" - podpisz petycję do rządu

Komentarze

    • quicksand
    • Zaczne tak, kogo obchodzi moje zycie. Jak nie zapne moge zaszkodzic tylko sobie, wiec nikt mnie nie powinien do tego zmuszac, zreszta i tak nie zapinam i zapinac nie bede. Pasy utrudniaja mi kierowanie pojazdem ograniczaja ruchy i powoduja ogolny dyskomfort. Znam nie jedna osobe ktorej brak zapietych pasow uratowal zycie. Bo czlowiek zostal odrzucony na miejsce pasazera a na miejscu kierowcy bylo drzewo. Co do wypadniecia przez szybe, wole wypasc z impetem przez przednia szybe i miec szanse na przezycie niz byc zgniecionym blacha w samochodzie.
    • quicksand
    • Nie widze w artykule wzmianki o tym ze pasy lamia zebra.
    • pilotmaciej
    • Ciekawe gdzie poznales te osoby ktore wylecialy przez przednia szybe w samochdzie. Ja zawsze zapinam pasy bezpieczenstwa i nie powoduja one u mnie zadnego dyskomfortu, a poza tym poduszka powietrzna moze nawet zaszkodzic jesli nie zapnie sie pasow bezpieczenstwa. Auta projektuje sie tak zeby mialy jak najwiecej strf zgniotu wiec zakleszczenie w aucie jest malo prawdopodobne
    • Lukeathome
    • Hmm ale zbieg okoliczności tez znam osobę której niezapięte pasy uratowały życie...a tam jedną conajmniej 2. UWazam ze motocyklisci powinni ubierać majtki z gumy które sie przykleja do motocykla. Co zmniejszy wypadkowość i uniemożłiwi jazde na tylnym kole z d*** w górze po buspasach. Motocyklisci ponadto powinni nosic pampersy a tablice rejestracyjne miec wolframu zeby sie zgiąć nie dało.
    • ijen
    • Chciałbym dodać, ze sama poduszka powietrzna jest śmiertelnym zagrożeniem gdy nie zapina się pasów, osobiście znam/znałem osobę, która wyskoczyła do sklepu 1 km od domu i nie zapięła pasów. W wyniku niewielkiej kolizji wystrzeliła poduszka uderzając kierowce w klatkę piersiową czego następstwem było zatrzymanie akcji serca - nikogo nie było w pobliżu by udzielić pomocy ..... Samochód natomiast praktycznie nie ucierpiał, lekko pęknięty zderzak, przednie lampy całe .... Macie poduszkę w aucie - ZAPINAJCIE PASY !
    • kierowca57
    • W żadnych publicznych mediach, również tutaj, nie napiszą nigdy inaczej. Podobnie jak piszą bzdury, że zawartość alkoholu we krwi po wypiciu jednego piwa rośnie do niemal 0,5 promila. Słyszałem w jakimś programie w TV, że policjant przyznał, że w tym wypadku czy w tamtym ktoś przeżył, bo nie miał zapiętych pasów i wypadł, ale to oczywiście są przypadki 1 na 10 milionów. Jestem przeciw temu przepisowi, bo to jest wyłącznie moja prywatna sprawa i moje życie.
    • niktwazny
    • Ja miałem dość poważny wypadek. Dostałem z tyłu od jednego tira, który przygniótł mnie do drugiego. 2-letni bus którym jechałem został niemal całkiem zgnieciony. Pasy uratowały życie mnie i pasażerowi. Ani mnie ani pasażerowi pasy nie utrudniły wydostania się z samochodu. Pozdrawiam wszystkich, którzy wymyślają powody aby pasów nie zapinać.
    • astra
    • Dopuki wszyscy płacimy za akcje ratunkowe i leczenie ofiar wypadków to zapinanie pasów nie jest prywatną sprawą. Ponad 20 lat temu , sprowadziłem furgonetkę z zachodu z pasami i zapinałem je choć nie było to obowiązowe. Podczas czołowki nogi miałem złamame i zakleszczone i dzięki pasom góra ciała została w samochodzie. Wszyscy w moim samochodzie musza mieć zapięte pasy. Przypinam też bagaże.
    • Chemicalsister
    • A ja też zapinam pasy i zapinać będę. Dyskomfort - wymówka dla kogoś, kto jest na tyle leniwy, że nie chce mu sie wykonać prostego ruchu ręką. Poza tym - nie zapinasz pasów, stanowisz również zagrożenie dla kierowcy i pasażera z przodu. Nie zapinasz? Dobrze - o jednego ...a mniej na świecie...
    • dominati
    • ciekawe ile osób niezapinających pasy miała wypadek samochodowy (wypadek, a nie np. puknięcie przy cofaniu na parkingu)? Zmieniamy trochę myślenie, kiedy sami w wypadku uczestniczymy i wiemy, jakie to jest przeżycie... otwierasz oczy, przed tobą wystrzelona poduszka, pełno talku i smród gazu z poduszki; zbita szyba przednia; wszystkie niezabezpieczone elementy porozrzucane po całym samochodzie ...a po chwili uświadamiasz sobie, że żyjesz i doceniasz to, że miałeś zapięte pasy! Jeżeli nie masz szacunku dla swojego życia - TWOJA SPRAWA, jednak swoim ciałem możesz zabić innych!!!
    • Libertador
    • Ja zawsze zapinam pasy. Bez nich czuję się jakiś taki goły :-). Mam nawet taki odruch, że jak wsiadam na rower to szukam pasów, żeby się zapiąć.
    • max44
    • Z pampersami już praktykowałeś?
    • Bebok
    • Mnie obchodzi, że ty się nie zapniesz a ja będę musiał leczyć cię lub utrzymywać jako warzywko przy życiu z moich podatków
    • Bebok
    • Poduszka czołowa nie wystrzeli przy nie zapiętych pasach
    • Tadeusz
    • Wprawdzie rowerem nie jeżdżę, ale w samochodzie mam dokładnie to samo wrażenie. Jakoś nie wyobrażam sobie jeździć bez zapiętych pasów.
    • Tadeusz
    • Co do tego piwa to byś się zdziwił. W pewnych warunkach, np, jak jesteś głody czy zmęczony, po wypiciu jednego piwa po kilkunastu minutach alkomat może ci nawet wykazać 1 promil. W tym wypadku dopiero badanie krwi wykaże rzeczywisty, o wiele niższy wynik.
    • laaant
    • podam 2 przypadki z mojego podwórka. wracali z dyskoteki z gliwic.3 chłopców, jedna dziewczyna.usiadła z tyłu i zapięła pasy bo jechali za szybko. w rybniku na małym łuku wylecieli z drogi do parku. uderzyli w skarpęchłopcy wylecieli przez szybę a dziewczynie pasy zmiażdzyły żebra.konała do rana. nie miała nawet siły zadzwonić. miała 19 lat pierwszy raz w życiu poszła na dyskotekę z chłopcami. po śmierć. .............................................................
    • laaant
    • a 4 autostada smierci.wpadli w kałużę i tyłem uderzyli w merca który walnął 10 minut przed nimi w skarpę . fotele uratowały matkę i dwoje dzieci,6 mies ,12 lat. Adaśiowi telefon połamał żebra. pasy nie dopuściły do przemieszczania się pasażerów w kabinie.auto kręciło się na wodzie. adaś zginął na miejscu,złamany kręgosłup.jechali tylko 80/h. pan waszkiewicz napisał kiedyś na tym portalu że głowa przy szybkości 60/h podczas uderzenia waży 300 kg. daj na mszę kiedy nic ci się nie stanie. każdy kiedyś w coś przypiepszy. licz się z tym.
    • Ludwik1
    • tak na prawdę to jest kwestia przypadku jednego uratują a innego zabiją, zależy od zdarzenia
    • RaulC
    • Ja miałem wypadek. Dachowałem przy 60 km/h z powodu zakleszczenia kamienia w drążkach kierowniczych. To był moskwicz a rzecz się miała 23 lata temu. Razem z kumplem nie mieliśmy zapiętych pasów i całe szczęście, bo byśmy się sami nie wydostali z auta, które na dachu zostało. My raptem z paroma siniakami i zadrapaniami postawiliśmy autko na koła wygrzebując najpierw ten kamień a drążków i pojechaliśmy dalej. Nie było przyjamnie bez przedniej i tylnej szyby (jedna pękła druga wyleciała), ale dojechaliśmy.
    • Martin32
    • http://www.facebook.com/media/set/?set=a.288554324504215.90429.176817732344542&type=3 fajna kampania społeczna, warto zobaaczyć
    • waldek (gość)
    • zakleszczenia kamienia ciekawe jak to stwierdziłeś
    • kick (gość)
    • RaulC - nie wierzę że byliście tak głupi żeby pojechać dalej bez wezwania pomocy.

Dodaj komentarz