Pęka rurka od hamulców
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 7961
Ciekawe przypadki dzieją się z organizacją, która kiedyś nazywała się Stowarzyszeniem Oficjalnych Importerów Samochodów SOIS. Doszli do wniosku, że muszą poprawić swój wizerunek i zmienili nazwę na Związek Motoryzacyjny SOIS, ale to było mało, bo chcieli jeszcze bardziej poprawić wizerunek, jeszcze raz się zmienili i nazywają się teraz Polskim Związkiem Przemysłu Motoryzacyjnego PZPM.
Polski przemysł motoryzacyjny nie istnieje, mamy tylko importowany, fabryki zagraniczne, więc dobrze chociaż, że mamy polski związek. Wizerunku nie zmienia nota bene dyrektor i ciągle nazywa się Jakub Faryś.
Związek Motoryzacyjny, obecnie Polski Związek, reprezentuje interesy zagranicznych importerów i producentów, ale jakoś cichutko wypowiada się na temat sytuacji w Polsce. Poprzez otwarcie granic dla złomu zmarnowano rynek i jest coraz gorzej. Polacy kupują samochód za parę tysięcy, który musi się popsuć, ale nikt tak naprawdę nie protestuje.
Powinien być tu raban, może nawet dyrektor Faryś powinien przejść się z chorągwią przez miasto.
Z trudem sprzedano w ubiegłym roku niewiele ponad 200 tys. samochodów. Jest nam obojętne ile sprzeda Toyota czy Skoda, ale nie może być obojętne, że ponad połowa samochodów jakimi jeżdżą Polacy ma powyżej 10 lat i te proporcje są coraz gorsze. Takimi autami po prostu łatwiej się zabić. Z 10-letnim samochodem jest – powtórzmy – tak jak z 80-letnim człowiekiem. Musi się popsuć. Powtórzmy też, o czym piszemy od dawna, że potrzebny jest tu szlaban, nie wpuszczamy powiedzmy aut starszych niż 5 lub 8-letnie. Musi być jakiś konkret, którego można się trzymać, bo obecnie jest pełna dowolność.
Nawet kilkunastoletnie samochody niemieckie są tak zadbane, że wyglądają jak nowe, tylko potem nagle na drodze pęka rurka od hamulców.