Zwykle odbywały się nieco później, kiedy pierwsze wiosenne ocieplenie wlewało w serca motocyklistów nadzieję na rychły początek sezonu. Tym razem Motor Bike Show odbył się tydzień temu a więc w środku mroźnej zimy. W sosnowieckiej hali było jednak tradycyjnie gorąco.
Najbardziej wskazywały na to skąpe stroje hostess, skutecznie przyciągających swoją urodą do nie mniej urodziwych jednośladów. Trudno jednak mówić, że miały łatwą pracę, przynajmniej te, które zgodziły się posłużyć jako „przeszkody”, na którymi przeskakiwano na rowerze podczas pokazów trialu. Na targowej scenie odbywały się także tradycyjnie konkursy, prezentacje i występy taneczne.
Na stoiskach pojawiło się wiele nowych modeli, a przynajmniej tegorocznych, odnowionych wersji. Wśród nowości były tegoroczne motocykle Harley - Davidson, m.in. XR 1200X, Moto Guzzi Griso, Yamaha V-max oraz Ducati Hypermotard. Podczas targów pokazano także motocykl marki Romet, który wejdzie do sprzedaży latem. Stylizacja, jak powiedziano, została dostosowana do gustów rodzimych motocyklistów, a pod nią technika z Dalekiego Wschodu.
Na licznych stoiskach z odzieżą i akcesoriami przymierzano kaski, kurtki i rękawice, ale duży był także wybór sakw czy toreb. Można było także pomyśleć o zmianach w swoich motocyklach. Na jednym ze stoisk oferowano np. boczny kosz w cenie 8 000 złotych.
Wśród ciekawostek znalazły się zabytkowe motocykle szwajcarskiej marki Motosacoche.
Targi mocno zostały zdominowane przez motocykle customowe - odbyły się pierwsze w Polsce mistrzostwa takich maszyn. W kategorii Best Painting wygrał motocykl Tadeusza Zwolińskiego, w kategorii Streetfighter wyposażony w butle z podtlenkiem azotu motocykl Arkadiusza „Szajby” Pawlukowicza, zaś BT Chopper Marka Mickiewicza został najlepszym motocyklem Custom i kategorii Harley - Davidson.