Pijany rowerzysta

Przepisy / Mandaty

Autor: Tomasz Rewerelli

Liczba odwiedzin: 29721

Rowerzysta pod wpływem alkoholu odpowiada prawnie tak samo, jak kierowca – nawet jeśli nie ma prawa jazdy.

 

To wcale nierzadki widok: grupa wesołych rowerzystów racząca się, w trakcie postoju, chłodnym piwem. To tyleż przyjemne, co niebezpieczne.

 

Kara

 

Po pierwsze – nawet jedno wypite piwo obniża naszą zdolność koncentracji. Zawartość alkoholu w butelce piwa jest nieco większa niż w sporym kieliszku wódki! Po drugie, pijany rowerzysta zatrzymany przez policję, traci prawo jazdy, jeśli je ma, zaś bez względu na posiadane Fot. DaimlerChrysler uprawnienia, jego sprawa trafia do sądu. Według obowiązującego prawa jazda jakimkolwiek pojazdem pod wpływem alkoholu jest przestępstwem.

 

Jadący na rowerze nie musi mieć przy sobie prawa jazdy, by zostało mu ono odebrane. Nie musi mieć prawa jazdy wcale, by wpaść w poważne kłopoty. Policja w trakcie prowadzenia postępowania ustali, czy niefrasobliwy rowerzysta ma prawo jazdy oraz inne uprawnienia do kierowania pojazdami. Kierujący pod wpływem alkoholu naraża się na bardzo poważne konsekwencje. Sprawa jest kierowana przez policję do sądu, a ten orzeka odebranie uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych, nie tylko samochodu – mówi inspektor Wojciech Pasieczny, ekspert wydziału ruchu drogowego Komendy Stołecznej Policji. – Odebrane mogą być uprawnienia do prowadzenia tramwajów, motorówek, a nawet samolotów – dodaje Pasieczny.

 

Poważne problemy i spore wydatki

 

Weekendowa przejażdżka na rowerze może przewrócić do góry nogami całe życie – tracąc prawo jazdy stracić można pracę. Nawet jeśli nigdy nie miało się prawa jazdy, to nie pozostaje się bezkarnym. Pijany rowerzysta naraża się na poważne koszty. W trakcie zatrzymania policja nie ma litości i nietrzeźwych stanowiących zagrożenie dla otoczenia odstawia do izby wytrzeźwień – za wątpliwej przyjemności pobyt zapłacić trzeba około 250 zł. Rower trafia w ręce rodziny, ale w niektórych przypadkach, pojazd może zostać „odholowany” na policyjny parking. Mimo, iż brzmi to zabawnie, wcale zabawne nie jest – koszt wezwania holownika może sięgnąć kilkuset złotych. Do tego dochodzi opłata depozytowa, za przechowywanie roweru na parkingu – kilkanaście złotych za dobę. Sąd po rozpatrzeniu sprawy zwykle orzeka grzywnę w wysokości około 500 – 1000 złotych.

 

Zatem wracając z działki, gdzie grilowane potrawy popijaliśmy alkoholem rower lepiej zostawić. Dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi prowadzącego pojazd to maksymalnie 0,2 promila – a do tego wystarczy już nawet jedno piwo.

 

Ile alkoholu w alkoholach

 

- 200 g piwa to 10 g alkoholu etylowego,

- 100 g wina to10 g alkoholu etylowego,

- 25 g wódki to 10 g alkoholu etylowego.

 

Tak stanowi prawo:

 

Art. 178a kodeksu karnego stanowi, że kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym oraz kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd (czyli na przykład rower – przyp. red.) popełnia przestępstwo.

Sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych albo pojazdów mechanicznych określonego rodzaju, jeżeli sprawca w czasie prowadzenia pojazdu był w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego.

 

Polskie prawo z uwagi na ilość alkoholu zawartego we krwi rozróżnia się następujące stany organizmu (art. 46 ust. 2 i 3 Ustawy o wychowaniu w trzeźwości):

 

- Stan po spożyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do

stężenia we krwi od 0,2 do 0,5 promila alkoholu.

 

- Stan nietrzeźwości zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do stężenia we krwi powyżej 0,5 promila alkoholu.

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Komentarze

    • B (gość)
    • "...Zatem wracając z działki, gdzie grilowane potrawy popijaliśmy alkoholem rower lepiej zostawić...." złodziej się nim zaopiekuje ;) - to tak na marginesie. Często prasa pisze, że można prowadzić rower w stanie nietrzeźwości tylko nie można na nim jechać, to samo dotyczy motorowerów. Pytanie do forumowiczów więc brzmi: [b] Czy można pchać samochód "po pijaku"? [/b] [i]Jeśli tak to już sobie wyobrażam całe rodziny pchające swoje dwuślady po weekendowym grillowaniu ;)[/i]
    • tomek (gość)
    • Do B: przynajmniej by spalili troche kalorii po zwykle tłustych potrawach :)
    • Marek (gość)
    • A co będzie gdy inwalida na wózku inwalidzkim pojedzie na piwo do baru ; jemu tez policja zabierze prawo jazdy ?
    • chłopek roztropek (gość)
    • Otóż tak własnie się tworzy prawo które ludzie mają w głebokiem poważaniu. A jeśli ktoś raz pogardził chciaż jednym przepisem uznając go za głupi, za bzdurną uzna całą ustawę, np: prawo o ruchu drogowym. Ale cóż ..... żyjemy w dzikim kraju gdzie przepisy stanowią jacyś wypuszczeni ... chyba z psychiatryka fachowcy. Był nawet taki sędzia ...chyba w Sopocie, co skazał w świetle tego prawa pijanego kolarza na rok pozbawienia wolności. Przy naszych drogach stoją tysiące zbędnych znaków którzy ludzie ..w zwykły sposób olewają. Czy więc kogoś to dziwi że olewają także znaki, których olać w żadnym wypadku nie można? Czy można więc stosować prawo które skutkuje karą pozbawienia wolności dla kierowcy z zawartością powyżej 0,2 promila alkoholu we krwi, kiedy w sąsiednim kraju europejskim człowiek ten uznawany jest za w pełni trzeźwego? Chyba nie..... Znajdą się pewni prawnicy którzy będą mówić że gadam bzdury, bo nie znam się na prawie. Otóż oświadczam, że znam się na tyle, by wymagać aby prawo nie było sprzeczne z logiką i argumenty tego typu zdecydowanie odrzucam. Pozdrówka
    • piotr (gość)
    • ...właśnie dzisiaj jechałem rowerem, wczoraj zapodziałem prawko... (duplikatu niestety nie posiadam)... 0.2 czy 0.5... pijany, czy po spożyciu... skandynawia??? tyle różnych mozliwości... cywilizacja i alkohol... tyle wstępu, teraz do rzeczy, ... kazdego kto po alkoholu jest uczestnikiem ruchu drogowego należy eliminowć z takowego, tylko moim zdaniem nasze normy sa zbyt restrykcyjne, myśle że 0.7 promila jest wielkością dopuszczalną, kiedyś miałem wyniki badań wykonanych na kierowcach zawodowych i niestety w tej grupie do 1.o promila wyniki testów były statystycznie lepsze niż dla całkowitych abstynentów, niestety po przekroczeniu tej granicy sprawność spadała w drastyczny sposób... teraz tylko ustalić jasne granice (0.7)i odstrzał...
    • jungleboxxx old gard (gość)
    • Dla mnie nawet prowadzenie roweru pod wpływem alkoholu jest przestępstwem i nie zawyżajmy żadnych norm do 0,7 bo to tylko jeszcze bardziej zachęci tych co i tak jeżdżą po pijaku do jeszcze jednego dodatkowego kieliszka czy butelki piwa...
    • luke (gość)
    • Policja bardzo chętnie nabija statystyki łapiąc pijanych rowerzystów, ponieważ jest ich znacznie łatwiej złapać niż pijanych kierowców. A to Ci ostatni stanowią zdecydowanie większe zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
    • Bonzo (gość)
    • Niech spierdalalją! Po to kupiłem rower żebym mógł sobie na piffko wyskoczyć i wypić tyle ile mi się podoba. Po browarach nie wsiądę za kółko ale na rower czemu nie? Druga sprawa jest taka że nie jadę ulica tylko chodnikiem a jezeli jest to scieżką rowerową(mało ich trochę) i do tego do jakiej predkości się napedzę na tym rowerze po 6-7 piwach? 20? czy 30 km/h? i jak długo po 6 piwach tak "szybko" będę jechal? Kogo mogę zabić przy takiej prędkosci? Chyba muche jak mi w klawiature wpadnie przy tej prędkosci. Niech się zdecydują. Albo upijamy naród albo go nie upijamy. Z jednej strony tani alkochol żeby się ludziska radowali a z drugiej zabieramy uprawnienia do latania samolotem za jazde po piwie na rowerze. Same półmózgi siedzą tam na gorze i nie wiedzą czego chcą. Pozdrawiam
    • Doświadczony kierowca (gość)
    • Ludzie co wy tutaj pierdolicie w pijanym widzie alkoholika??!!Niejaki Bonzo kwalifikuje sie nie tylko na odwyk,ale i na leczenie psychiatryczne.Jeżdżę bardzo dużo po kraju i już kilka razy cudem udało mi się ominąć nawalonego rowerzystę.Niedawno obok Częstochowy syn z ojcem jechali sam osobowym i chcąc ominąć menela na rowerze zdrzyli się czołowo z TIREM.3 trupy w tym menel!!!Ludzie jak chcecie chlać,to na piechotkę!A chore brednie zapijaczonych rowerzystów zatzrymajcie dla siebie.Ja bym im nie zabierał prawa jazdy.Ja bym ich wysyłał do Gazu!!!
    • Marek (gość)
    • O czym Wy mówicie. Pijany na drodze czy to bedzie na rowerze czy na miotle powinien ponieść tego surowe konsekwencje, łącznie z odebraniem wszelkich uprawnień. Po to je zdobył, żeby to wiedział. Do Bonzo: ja też mam rower i czasami jadę rowerem na piffko. ALE NIE PO DRODZE PUBLICZNEJ (krajowej, powiatowej, wojewódzkiej, gminnej) i nie w strefie zamieszkania (znak D-40). Chodnik nie jest drogą publiczną. Możesz na nim dostać najwyżej mandat 50zł za jazdę rowerem po chodniku. Pozdrawiam wszystkich
    • Bonzo (gość)
    • Panie wielce doswiadczony kierowco: doswiadczenie olbrzymie sie zdobylo, a kiedy sie nauczymy czytac? To samo do Pana Marka. Zasugerowal sie Pan odpowiedzia poprzednika. Napisalem wyraznie ze "jade chodnikiem lub sciezka rowerowa". A na leczenie psychiatryczne niech sie Pan doswiadczony wybierze skoro omija takich pijanych rowerzystow jak ja, czyli jadachych chodnikiem. Wiecej takich madrali co rozumy pozjadali a bedzie git. Za nim zaczniecie srać ogniem to przeczytajcie dokladnie co sie pisze a nie stukacie bezmyslnie w klawiature. Pozdrawiam
    • tat (gość)
    • Miły Bonzo, a jak jedziesz tą ścieżką rowerową (bo chodnikiem ci nie wolno) to nie przecina się ona czasem z jezdną tu i ówdzie?
    • cyklista (gość)
    • też mam takie wrażenie,że łapanie rowerzystów po jednym piwie,(co innego nawalonych)to zwykła tępa nadgorliwość.Po za tym, w większości krajów europy stan po spożyciu to 0,4.
    • kierowca (gość)
    • dla mnie powinno byc 0.0 Koniec tematu
    • stepnikp (gość)
    • Łapią rowerzystów by nadciągnąc sobie statystyki. Duża kara pieniężna dla roweżysty a nie zabieranie prawka to jest rozwiązanie bo ludzi esobie przez rower zycie marnują !!
    • kucharz (gość)
    • na rowerze czy jedziesz chodnikiem czy ścieżką rowerową bądź też ulicą , to niema większego znaczenia , masz być trzeźwy i koniec . Jadąc pijany po nchodniku też możesz komuś krzywdę zrobić , po to ktoś wymyślił takie przepisy żeby je przestrzegać , jak chcesz pić to sobie znajdź kierowcę albo idź pieszo . Jak pijemy to chodzimy a nie jeździmy .
    • Klop (gość)
    • Chyba w czerwcu 2005 roku na antenie radia zet Pan Janusz Weiss przez kilka lub nawet kilkanaście swoich audycji radiowych (dzwonie do Pani, Pana w bardzo nietypowej sprawie) poruszał ten temat Były bardzo sprzeczne wypowiedzi a to przedstawiciela ministerstwa transportu ,a to Policji, no i słuchaczy. W wyniku czego i tak nie było jednoznacznej odpowiedzi na pytanie : czy można lub nie można zabrać prawa jazdy rowerzyście po kilku piwach. Moim zdaniem jest to bezprawie i rozbój w „biały dzień” Pijany przechodzień idąc całą szerokością chodnika a czasami nawet drogi stanowi takie samo zagrożenie jak wypity rowerzysta i prawa jazdy się mu nie zabiera ( a gdyby zbierali to dopiero byłoby śmieszne) Do kierowania rowerem nie jest wymagane żadne uprawnienie (po skończonych 18 latach) . Zabieranie prawa jazdy jadącemu ścieżką rowerową wypitemu rowerzyście jest bezprawne a według słuchaczy Pana Janusza mając odpowiednią ilość czasu i pieniędzy można z tym walczyć w sądach i wygrać sprawę. . Reasumując słowami Pana Janusza „ coś jest na rzeczy”
    • MICHAŁ (gość)
    • elo... no włsnie wczoraj zostałęm złapany i nie wiem co mam robić bo tu starszą jakimiś bzdetami o weglu zssypywaniem z a kare i takie tam .. dla kolegi straszyli z e mu prawko zabiorą a mielismy 0.31 ... ja nie wiem co zrobić mam ale mam znajomego policjanta i mówiełz e jak sie przyzjnajesz do tego z e wypiłeś tyle i tyle to tylko ci wystawiają grzywne ...pozdrawiam i nie jezdzijcie rowerami po %
    • bojer (gość)
    • re&add.: [i]...piw kilka i rower[/i] [u]Apel:[/u] [i]forumowicze[/i], którzy wieszali psy na user’ze o nik’u [b]„Klop”[/b] – teraz po przeczytaniu jego postu o „odbieraniu prawa jazdy – za jazdę po pijaku na rowerze” – powinniście uderzyć się w pierś, przeprosić człowieka i/oraz życzyć mu więcej takich rozsądnych wypowiedzi. Choć dla mnie wszystkie poprzednie też „czemuś”.. służyły - bowiem[i]”..jest coś na rzeczy”.[/i] Pozdrawiam – [i]bojer[/i]
    • zm (gość)
    • ostatnio po meczu w pubie i po paru piwach wracalem rowerem do domu ok.23ej. Zdarzylo mi sie to pierwszy raz w zyciu. Świadomie omijalem ulice, jechalem parkiem, miedzy blokami po to by nie stanowic zagrozenia (w małym miasteczku i tak o tej porze ruch jest b. mały). Niestety trafilem na policje. Czy to zdarzenie jest równowarte do prowadzenia samochodu po pijaku? dlaczego wszyscy sa tacy mądrzy? kazdemu sie moze zdarzyc jechac rowerem po piwie..a piesi??? ktos doskonale napisal ze sa równie niebiezpieczni jak rowerzysci, bo od chodnika do ulicy jest niedaleko!!! nie bronie wszystkich roewerzystów, bronie tych, ktorzy rozsadnie staraja sie dotrzec do domu. Teraz czekam na sąd grodzki, ale uwazam ze akurat ja nie zasluzylem by mi zabrano prawko. Pozdrawiam wszystkich
    • kucharz (gość)
    • do autora zm . trzeba było ten rower prowadzić , pare minut byś szedł dłużej i przynajmniej problemów bys niemiał. Tylko że nikomu sie niechce pchać rowera , każdy myśli "ten kawałek się przejadę może mnie niezłapią , przecież tu i tak nikogo niema" . Ja na browarka jade rowerem a gdy wracam z browarka to go pcham , jak sie policja mnie czepia to i tak nic nie może mi zrobić bo się go trzymam żeby sie nieprzewrócić , niejade na nim bo wiem co mam do stracenia .................
    • zbyn (gość)
    • Jest moda na dostosowanie prawa polskiego do unijnego wiec nalezy polskie prawo dostosowac do prawa unii czyli dopuszczalne 0,5 promila tak jak w prawie wszystkich starych krajach unii i kropka,powyzej karac,
    • jolcia (gość)
    • I wszystko jasne. Potem media krzyczą, że w długi weekend zatrzymano 3,5 tysiąca pijanych kierowców czyli potencjalnych "morderców". A to wierutna bzdura, bo z tego 95% to rowerzyści wracający z grilla. Coś wiem na ten temat bo pracuję w sądzie:)
    • byly kierofca zawodowy (gość)
    • zabrano mi prawo jazdy zawodowe za jazde po pijanemu na roweże na dwa lata co za kompletna bzdura dobrze że nie mam rodziny to tak jak by kogoś wyrzucić na bruk niech nasze wladze wezmom sie za karanie pszestempców a nie ludzi kturzy majom prace i zostajom niej pozbawieni za to że jedzie sie na rowerże . za drugim razem jak by mnie zlapano na rowerze to rozumiem że pierwszy ras to bylo ostszerzenie a za drugim to jusz ponosze konsekfencje. jak bym jechal samochodem to bym sie czul winny nie ma tlumaczenia to tyle
    • zm (gość)
    • no niestety...powrot na rowerze z pubu po meczu parkiem i miedzy blokami po paru piwach kosztuje mnie 1500 zl. i zabrane prawko na rok. uwaga!!! nie jest tak ze jak prowadzisz rower po piwie nie jadąc na nim, omija cie kara. Przepisy mowią że.."pijany prowadził pojazd pod wplywem alkoholu.." i wlasnie to "prowadzil" moze byc rozumiane dwojako. tak więc zostaw rower jak idziesz na piwo. Zdjęcie odcisków palców, zdjęcia w policji, czulem sie jak kryminalista :-((...ja juz za takie coś dziękuje..za zwykly powrot wieczorem do domu..NIGDY WIĘCEJ!!!
    • kucharz (gość)
    • niema co sie rozczulać , na piwko rowerem a z powrotem z buta
    • Przemo do ZM (gość)
    • No tak jeszcze tego by brakowało, zabrane prawko za PROWADZENIE roweru po pijaku!!! KURWA, może jeszcze będą wjazdy do chaty robić i sprawdzać, czy ktoś przypadkiem nie leży po pijaku w łóżku!!! Ja tam jestem jak najbardziej za tym żeby tępić wszelkie pijaństwo na drodze, ale KURWA bez przesady!!!
    • sobota (gość)
    • jak to jest w koncu???za prowadzenie roweru ale nie jechanie na nim tez zabieraja prawko???
    • zm (gość)
    • prowadzić samochód to jasna sprawa prawda? wiadomo że chodzi tu o jazde a nie np. pchanie po piwku samochodu pod górke, ale prowadzenie roweru to juz bardziej zagmatwane..a jak kara brzmi?? "prowadził pojazd w stanie nietrzeżwym" na przykład. Rower to też pojazd. Jeden policjant powiedział mi że z tym też trzeba uważać, bo prawodawca nie wypowiedział się jednoznacznie. Ja tylko przestzregam i dzielę się tym co usłyszałem..najlepiej na piwo iść z buta bo wychodzi na to, że i do prowadzenia roweru za rącze po piwku mogą się przywalić.Pozdrawiam.
    • am (gość)
    • DEBILNY KRAJ I DEBILNE PRAWO !!!!!!! (bardzo delikatnie)
    • zm (gość)
    • czy ktoś wie czy mając zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na rok, można jeździć rowerem??? czy po roku moja kartoteka i to że jestem karany przemija i traci ważność? czy w przyszłości ( po roku) w razie jakbym szukał pracy i pracodawca żądał zaświadczenia o niekaralności, to ja mogę coś takiego otrzymać?? jeśli ktoś wie to proszę napisać. Pozdrawiam.
    • kucharz (gość)
    • do zm . jak będziesz jechał rowerem a złapie cie policja i sprawdzi a przypadkiem będziesz po piwie to dostaniesz działe za złamanie zakazu sadowego ( w ciągu roku ) no i za recydywe . jeżeli masz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych to nie pamiętam ale rower chyba niejest pojazdem mechanicznym ( „pojazd mechaniczny” każdy pojazd z silnikiem napędowym, który porusza się po drogach dzięki własnej mocy ). o zatarciu skazania poczytaj sobie w kodeksie karnym art. 107 , tu masz link http://europoland.republika.pl/kk1.htm . ALE w kartotece policyjnej za każdym razem jak będą cie sprawdzać to będziesz tam figórował , w tej kartotece jest się dożywotnio , nawet za 10 lat jak cię sprwdzą to to wyskoczy , pomimo że w rejestrze karnym będzie już wymazane . Policja ma twoje wszystkie grzechy zapisane , głowa do góry .
    • pobłażać pijanym...? (gość)
    • never! pijącym i jadącym po alkoholu - po prostu brak wyobraźni!!! http://www.stopwariatom.pl/forum/zero_tolerancji_dla_wykroczen_/pijani_kierowcy/limit/6/limitstart/18/czytaj/
    • Robercik (gość)
    • Mnie również spotkała ta przykra sytuacja. Miałem 1,2 promila alkoholu. Trzymano mnie na dołku, aż do wytrzeźwienia. Polecam wszystkim dobrowolne poddanie się karze. W moim przypadku zostało zabrane mi prawo jazdy na rok (nie trzeba zdawć egzaminu od nowa) oraz 500 zł grzywny i 100 zł na cele charytatywne. To troche chore, ale cóż możemy zrobić.
    • kolarz (gość)
    • u mnie, za prawie 2 promile lejce na 2 lata i 800+100zł. szczerze odradzam
    • jvi 23 (gość)
    • wydaje mi się że powinna obowiązywać granica 0,5 promila żeby nikomu czasem jęzor nie uciekł z suchoty - ale po przekroczeniu poprzeczki ostre karanie (cofnięcie prawa jazdy bez żadnych skrupułów itp czyli karanie takie jak za max%%) żeby nikt nie miał ochoty na ryzykowne zbliżanie się do tej granicy. Oczywiście dotyczyłoby to tylko tych co nic nie przeskrobali podczas jazdy w takim stanie (oni to by mieli przechlapane). Tym co po jednym kieliszku tracą rachubę pozostaje niestety woda mineralna na podróż... Myślę, że świadomość poniesienia maksymalnych konsekwencji już od 0,5 a nie od wyższej wartości %% jak to jest obecnie, skuteczniej oddziaływałaby na wyobraźnię już we wczesnej fazie delektowania się trunkami przed podróżą. ja osobiście unikam alkoholu ale też nie jestem święty pzdr
    • Fabek (gość)
    • A mnie złapali po pijaku... miałem 1,44 promila i mam skończone 17 latek... Przyjołem mandacik za brak świateł... 50zł a później wzieli mnie na przesłuchanie jako podejrzanego, no i miałem do wyboru: grzywne, pozbawienie wolności na 2 miesiące w zawieszeniu na 2 latka, wybrałem zawieszenie... bo pierdole tym chujom płacić w ciul kasy. Teraz to czekam na to aż przyjdzie mi świstek żeby wstawić się w sądzie. Ale powiedzcie mi jak to jest z tym pozbawieniem wolności na 2 miesiące w zawieszeniu na dwa lata????????
    • Timi z Krakowa (gość)
    • siema.wczoraj złapały mnie psy na rowerze po piwie wcześniej sobie wypiłem ale myśle ze nie bede smiecił pokazałem ze jest pusta a oni mi z alkomatem wyskoczyli miałem ponad 1.2 promila oczywiscie od razu na komende tam znowu dmuchałem 3 razy w efekcie koncowym wyszło 0.9 promila dostałem wezwanie na dzisiaj gdzie te kurwy pobrały mi odciski i wysłali na zdjecia
    • drobny (gość)
    • mnie też już robili pamiątkowe fotki. ale to jeszcze nie koniec... powiedzcie mi ludzie, jak wyglądają badania lekarskie (art.122) i czy dostaliście razem też psychologiczne (art.124) czy same lekarskie.
    • cincinmar
    • aaa... Jest to dla mnie straszne mocny ból i cios, dla kierowców którzy jadą jednośladem. Osoby nie posiadające prawa jazdy są mniej karane (bo nic im nie zabierają). Jest to nie sprawiedliwe! W prawie polskim jest wada, np. kierujący może odmówić dmuchania w balonik, lub pobranie krwi, bo naruszana jest jego godność obywatelska. Ta luka jest utajniona ale doszedłem do niej po fakcie. Prawo jest nie przyjazne dla kierowców. Jestem za ewentualnym podniesieniem kosztów a nie utatą prawa jazdy, mam namieszane w papierach, jestem przestępcą. Jest mi przykro i źle się z tym czuję.Przepraszam
    • cincinmar
    • Witam, dowiedziałem się u prawnika w naszej szkoły że pojazd mechaniczny to taki który ma silnik a rower niejest pojazdem mechanicznymco daje nam to, że prawojazdy powinno zostać u nas w kieszeni...
    • Komentarz usunięty

Dodaj komentarz