Piłeś – stracisz auto

Przepisy / Warto wiedzieć

Autor: Tomasz Kunert

Liczba odwiedzin: 3854

Jazda po kielichu może być ostatnią czynnością wykonaną naszym ukochanym samochodem. Jeśli wejdzie w życie nowelizacja kodeksu karnego, proponowana przez ministerstwo sprawiedliwości, to za jazdę w stanie nietrzeźwości sąd skonfiskuje auto.

Jazda po kielichu może być ostatnią czynnością wykonaną naszym ukochanym samochodem. Jeśli wejdzie w życie nowelizacja kodeksu karnego, proponowana przez ministerstwo sprawiedliwości, to za jazdę w stanie nietrzeźwości sąd skonfiskuje auto.

 

Nowelizacja kodeksu karnego ma zaostrzyć m.in. kary za przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. Podwyższa ona np. karę za spowodowanie katastrofy- ma grozić za to od 3. do 15. lat (obecnie od roku do 10. lat).

 

Nowością, która ma powstrzymywać przed zasiadaniem za kierownicą pijanych kierowców (lub Fot. Maciej Pobocha będących pod wpływem środka odurzającego), jest groźba konfiskaty samochodu. Sąd orzeknie taką karę zarówno za spowodowanie wypadku,

a także za samo prowadzenie pojazdu w takim stanie.

 

Jeśli pojazd nie będzie własnością kierowcy, sąd orzeknie przepadek równowartości samochodu. Natomiast ze powodu szczególnych względów, przemawiających przeciwko przepadkowi pojazdu, sąd może orzec nawiązkę na rzecz Funduszu Pomocy Ofiarom Przestępstw.

 

Nowelizację musi uchwalić parlament i podpisać prezydent. - Społeczeństwo oczekuje spektakularnych działań, dlatego pojawiają się takie przepisy. Jednak wprowadzenie ich w życie nie jest potrzebne, bo obecne są już wystarczająco odstraszające. Bardziej przydałaby się modyfikacja przepisów o zabezpieczaniu pojazdu na poczet grzywny. Dziś sąd może o tym zdecydować, ale fizyczne zajęcie pojazdu jest kłopotliwe. To powoduje, że jest to tak rzadko stosowane. Tymczasem wystarczy dokonać odpowiedniej adnotacji w dowodzie rejestracyjnym pojazdu, podobnie jak w przypadku zastawu bankowego. Auta z takim wpisem nikt nie chciałby kupić i sprawca musiałby zapłacić grzywnę aby móc cokolwiek z nim zrobić- mówi Janusz Popiel, prezes Stowarzyszenia Pomocy Ofiarom Wypadków Drogowych “Alter Ego”.

 

- Nasz kodeks karny jest bardzo surowy w walce ze sprawcami wypadków drogowych i pijanymi kierowcami. Dodatkowe represje karne są niepotrzebne, wystarczy aby sądy stosowały już istniejące przepisy. Proponowany przepis byłby już zbyt daleko idąca ingerencją w prawa obywatelskie i mógłby się nie obronić w przypadku zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego - dodaje Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

 

Z kolei Krzysztof Woś, radca prawny zwraca uwagę na inny problem. - Proponowany paragraf pozwala sądowi na orzeczenie nawiązki, czyli wpłaty określonej sumy pieniędzy na rzecz Funduszu Pomocy Ofiarom Przestępstw, zamiast przepadku pojazdu lub jego równowartości. Sąd mógłby to zrobić ze względu na “szczególne względy”. Jakie? Trudno powiedzieć. Decyzja należałaby do sądu.

Komentarze

    • Emigrant
    • Najgorsze jest to, że jakiś pijany pajac, który ma kupę szmalu, nawet nie dmuchnie w balonik, tylko wystawi dowód rejestracyjny z odpowiednio wysokim 'wkładem' (np. 500 albo 1000zl) i pojedzie dalej, nie wysiadając nawet z samochodu. W polskich warunkach gliniarze z drogówki powinni miec przy sobie zawsze pracownika CBA (codziennie innego, żeby się nie 'zaprzyjaźnili') i kamery zamontowane w radiowozie i na czapkach... Dla osób, które nie wożą przy sobie ww. gotówki, mam radę: Jak po pijaku, to tylko starym gratem!!! Może jednak wys. kary powinna byc procentem dochodu lub majątku?
    • Krychaj
    • Przedewszystkim prawo powinno byc nie tylko na papierze ale stosowane w praktyce. Przepisy sa ale co z tego. Nie tylko lapwki ale inne akcje wypatrzaja caly syste. Pijanych trzeba karac konsekwentnie a nie robic nowelizacje szumnych ustaw pod publike a potem dalej hajda trojga snieg puszysty i bedzie jak jest.
    • Kierowca, Z życzeniami szerokiej drogi!
    • Jest taka zasada prawa, która mówi, że przed dokonaniem czynu zabronionego powstrzymuje nie wysokość grożącej kary ale jej NIEUCHRONNOść!!! Niestety w rzeczywistości RP znacznie łatwiej (czyt. TANIEJ) jest podnosić ustawowy próg zagrożenia karą niż zainwestować w Policję i inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo na drogach. Tą drogą można dojść nawet do kary śmierci wykonywanej w ciągu 5 minut od pomiaru stwierdzającego kierowanie pojazdem pod wpływem/po użyciu, co nie zmienia faktu, że prawdopodobieństwo zatrzymania do kontroli drogowej jest znikome. I tyle :(
    • tatar
    • Drogi kierowco. To nie "żadna zasada prawna", lecz durna teza głoszona przez teoretyków prawa (liberalnych). Gdyby była ona prawdziwa, kara za kradzież kury powinna byc taka sama jak za zabójstwo, czyż nie? Po drugie nigdzie na świecie nie osiągnięto 100-procentowej wykrywalności, ergo - nieuchronnośi kary. Po trzecie wreszcie, skomentuj przestępcze powiedzenie "rok nie wyrok" w kontekście swej tezy. Po czwarte - jest fizyczną niemożliwością wyprowadzenie na drogi tylu policjantów, aby przynajmniej raz na rok skontrolowali każdego z kilkudzesięciu milionów (licząc obcokrajowców) kierujących
    • tatar
    • Emigrancie: chciałbym tylko zauważyć, że im wyższa kara grożąca za kierowanie po pijanemy tym wyższa łaówka (chyba nie będziemy dyskutować na ten temat). W pewnym momencie stanie się ona na tyle wysoka, że nawet ten bogaty zacznie się zastanawiać czy nie lepiej wezwać taryfę
    • Emigrant
    • tatarze, Zgadzam się z Tobą w kwestii: "im wyższa kara grożąca za kierowanie po pijanemy tym wyższa łapówka" Dobrze prawisz. Bardzo ważne są obydwa elementy - zarówno wymiar kary jak i jej nieuchronnośc. Ostatnio głośno się zrobiło w UK w temacie tzw. 'tagged' przestępców - tj. ludzi, którzy mimo popełnienia przestępstwa są na wolności, ale jakby 'na smyczy'. Dostają opaskę, dzięki której można określic, gdzie przebywają, a państwo oszczędza 80% kwoty, jaką musiałoby poświęcic na utrzymanie takiego durnia w pace - taka jest teoria, ale w praktyce okazuje się, że to nie działa...
    • Kierowca, Z życzeniami szerokiej drogi!
    • "Rok nie wyrok a dwa lata jak za brata" - bez komentarza, bo co tutaj komentować, grypsera mnie nie interesuje. Kradzież kury to co najwyżej wykroczenie a zabójstwo jest zbrodnią więc mieszasz Pan ... z twarogiem. Nie piszę o całkowitej i totalnej kontroli, piszę, że kontrola powinna być możliwa, każdy powinien sie liczyć z możliwością kontroli. Tymczasem nikt nie zakłada, że takowa nastąpi. Z własnego doświadczenia 15 lat za kierownicą przypominam sobie 5 (słownie: pięć) kontroli. A kilometrów w tym czasie przejechałem sporo.
    • mka
    • Kolejny maly chłopiec który pomylił chyba fora bo kiedys cos usłyszał na urodzinach od wojka i w to gorąco wierzy. Wypij, daj sie złapac policji i zapłac zeby Cie puscili i wtedy wroc przed komputer i pisz takie bzdury. Duzo sie w Polsce zmieniło odkąd wyjechałes(?).
    • mka
    • Kolejny maly chłopiec który pomylił chyba fora bo kiedys cos usłyszał na urodzinach od wojka i w to gorąco wierzy. Wypij, daj sie złapac policji i zapłac zeby Cie puscili i wtedy wroc przed komputer i pisz takie bzdury. Duzo sie w Polsce zmieniło odkąd wyjechałes(?).

Dodaj komentarz