Playboy na dorobku
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 5206
Na rynku zastój podwójny. Raz, że lato a dwa, że jak ludzie przestali kupować nowe samochody, tak nie kupują ich nadal.
Sprawa jest prosta. Samochody zaraz po wyjechaniu z salonu od razu tracą na wartości ok. 20-30 proc., a po dwóch latach użytkowania utrata wartości niektórych marek sięga ponad 40 proc. Dwuletnią Alfę Romeo GT, która w sklepie kosztuje 121 tys. zł, można więc kupić za 70 tys. Jak widać, kupowanie nowych samochodów jest obecnie nieopłacalne.
Takie są efekty wprowadzenia na rynek prawie 2 mln samochodów używanych, co generalnie ma wpływ na wszystkie ceny. Wielu klientów rezygnuje z kupowania nowego samochodu za kilkadziesiąt tys. złotych na którym zresztą od razu traci. Taka jest główna przyczyna zastoju na rynku.
Póki co wszyscy nadal udają, że interes się kręci. Ludzie nie chcą kupować samochodów, więc sprzedaje się im złudzenia.
W ogrodach pałacyku Zamoyskich przy ul. Foksal w Warszawie ogłoszono wyniki dorocznego konkursu „Playboya”. Jest to konkurs bez niespodzianek, bo bez względu na to, co się dzieje i tak wybrany zostanie samochód niemiecki. Tym razem za auto nadające się dla wylniałego playboya uznano BMW, ale dla playboya na dorobku wytypowano Fiata Punto. Śpiewała Edyta Górniak, ale była mało widoczna, bo zasnuwali ją mgłami. Teraz jest taka moda, śpiewaczki zawsze wyłaniają się z mgły. Playboyowskie „Króliczki”siedziały w wielkich kielichach i nie mogły się ruszyć, ale za wysiadywanie kielicha miały dodatkową stawkę. Tak naprawdę, to więcej było młodych dziewczyn niż samochodów.
Onassis, grecki multimiliarder powiedział kiedyś, że gdyby nie kobiety, to pieniądze nie miałyby żadnej wartości.
Ogłoszono też wyniki w plebiscycie „Auto, Motor i Sport”, poważnego pisma z Wrocławia tyle, że tu także nie było żadnych niespodzianek, bo również w tym plebiscycie zawsze wygrywają samochody niemieckie.
Wyniki konkursu „Auto Świata” pod nazwą „As Bezpiecznej Jazdy” ogłoszono w ogrodach Domu Dziennikarza. Od 11. lat redakcja prowadzi ten konkurs i jest to ważne, bo upowszechnia jazdę dobrą i bezpieczną. W tym roku zgłosiło się ponad 10 uczestników. Normalnie, jeżeli ktoś nauczy się jeździć to dostaje prawo jazdy, a w konkursie Auto Świata zwycięzca, student z Krakowa Marcin Płoszaj, dostał dodatkowo samochód Chevrolet Lacetti.
I to by było tyle, jeśli chodzi o sytuację w motoryzacji. Zawsze wtedy, kiedy mało kto kupuje samochody, to wręczane są nagrody.