Poczekalnia u ginekologa

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 4220

Na początku listopada szykują się w motoryzacji dwa ważne wydarzenia. Z fabryki w Tychach wyjedzie Fiat 500, a z FSO nowy Chevrolet Aveo. Fabryka na Żeraniu ciągle upada, bankrutuje, a jednak się podnosi. Punktem stałym jest tu tylko Janusz Woźniak, który zasiada we wszystkich zarządach bez względu na to, co się dzieje.

 

W Tychach punktem stałym jest dyr. Zdzisław Arlet, codziennie rano o 8.30 wzywa ludzi i omawiają co robić. W Tychach wyprodukowano już przeszło milion Fiatów Panda, które mają na świecie dobre opinie. Napisaliśmy kiedyś, że nie ma tak dobrego Fiata, w którym by się coś nie urwało, bo właśnie urwała nam się rura wydechowa, ale potwierdzamy, że w Pandach z Tych się nie urywa.

 

Codziennie zjeżdża tu z taśmy 1400 samochodów, co 1,5 minuty jeden,a obecnie rozpoczyna się produkcja kultowego Fiata 500. Włosi z trudem, ale musieli pogodzić się z faktem, że najlepsze włoskie samochody robią Polacy.

 

Z fabryki Fiata wyjedzie też za rok nowy Ford KA i to również jest wydarzenie niezwykłe. Różne firmy współpracują ze sobą, ale po raz pierwszy w historii motoryzacji jeden koncern zlecił drugiemu koncernowi przygotowanie produkcji nowego samochodu. Ludzie od Fiata ustawiają maszyny dla Forda. W fabryce jest czyściutko jak w poczekalni u ginekologa.

 

Prawie święto szykuje się w FSO. Szóstego listopada zjedzie z taśmy pierwszy produkowany (a nie montowany) tu Chevrolet Aveo sedan. General Motors montował w 1996 roku w FSO m.in. Ople Vectry, a teraz uruchamia dużą produkcję wspólnie z ukraińską firmą UkrAvto.

 

Losy FSO są mocno pogmatwane. Najpierw był tu Fiat, potem Daewoo, potem nic, a teraz Amerykanie z Ukrainą. Za czasów Daewoo, FSO znane jest z najdziwniejszego montażu w historii motoryzacji. W Słowenii odkręcano koła, w FSO je przykręcano i nazywało się to montażem przemysłowym. Po bankructwie Daewoo rozważano, czy fabryki nie zaorać pod budownictwo mieszkaniowe, ale okazało się to nie możliwe, jako że za dużo tu instalacji i oleju w ziemi.

 

Chevrolet zamierza produkować na Żeraniu 150 tys. samochodów. Na wiosnę pojawi się całkowicie nowy, pokazywany na salonie we Frankfurcie, Chevrolet Aveo hatchback 3- i 5- drzwiowy. Dawne samochody Daewoo przerobione na Chevrolety są już całkowicie amerykańskie, a FSO staje się centrum produkcji Chevroleta na Europę i tylko tu będą produkowane te samochody.

Komentarze

    • Roger
    • noo ciekawie napisany artykuł ;) ale te akapity to jakby wyliczanka... o jakiego nowego KA chodzi? przegapiłem jakąś premierę?
    • Krychaj
    • Nowego Ka jeszcze nie pokazali - ale wiadomo ze bedzie mial te same podzespoly i plyte podlogowa co 500. Co sie tyczy FSO to oby robili jak najwiecej autek - tego im zycze. Smuci jednak fakt ze przez Centrale FSO Zeran ktora nie upadla upadl np. taki zaklad jak FSD NYSA - a ktory byl w stanie finanosowac sie sam - no niestety duzy zjdal mniejszego:(
    • galu44
    • kurcze, moglibyśmy wymyslić jakieś Polskie dobre auto... chociaż wiem, ze to utopia.. poza tym nawet jak ktoś coś wymysli, to i tak sie nie oplaci tego produkowac, a jak sie nawet oplaci, to wielkie zachodnie albo inne koncerny nie pozwolą, bo sie boją naszej konkurencji. tyko korzystają z naszych mozliwosci! np fiat.....
    • Roger
    • autobusy robimy bardzo konkurencyjne.
    • AP
    • Chyba jedne z lepszych w europie. A poza autobusami jesteśmy jednym z większych producentów naczep przyczep i zabudów samochodów ciężarowych. Wprawdzie wydaje się że taka naczepa to nic skomplikowanego, ale właśnie ta prostota też może rodzić problemy konstrukcyjne np.: jeśli uszkodzi się coś w ciągniku to klient jest w stanie zrozumieć „bo to jednak skomplikowane urządzenia”, natomiast od naczepy wymaga bezwzględnej niezawodności, do tego chce żeby była jak najlżejsza, a sama naczepa (czy przyczepa lub skrzynia na samochodzie) nie może liczyć na nadmierną dbałość
    • AP
    • jest wręcz często torturowana - przeładowywana, uszkadzana przy załadunku itp. Raczej nie ma szans na polski samochód, ale jest jeszcze sporo miejsca na rynku motoryzacyjnym dla polskich firm i to nie tylko przy wykonywaniu komponentów ale również przy opracowywaniu i to zarówno komponentów jak i całych pojazdów. P.S. Jak myślicie ile może kosztować dobrej klasy naczepa?
    • Jarpoz
    • Może skończy się pech FSO. Ale miejmy nadzieję że ten nowy Aveo będzie trochę lepszy niż poprzednik. Natomiast ten nowy Fordzik KA wygląda fajnie ( zdjęcia były w Auto Świecie ), mnie się bardziej podoba niż Panda, bo jakoś nie wzrusza mnie ta nostalgia do starej pięćsetki.
    • Roger
    • z tego co słyszałem to naprwadę dobrej naczepy-nówki (do TIRa) nie upchnie się za mniej niż 8 dych...
    • AP
    • 80 tys zł za nową naczepę - mało, w okolicach 100 już coś się powinno znaleźć (oczywiście sporo, a w zasadzie większość ceny, zależy od typu nadwozia). A wydawało by się że to kółka, trochę żelastwa i szmata na górze. ;-)
    • Roger
    • no to na co idzie taka kaska? tam nie ma przecież kół napędowych ani żadnej jakieś szczególnej mechaniki... trochę prądu i żelastwa.
    • AP
    • Koszty podnosi wiele rzeczy, między innymi materiały – w większości stal wysokiej jakości i aluminium –konstrukcja musi być lekka i wytrzymała. Sporym kosztem są osie, w przypadku samochodów osobowych przebieg rzędu 300 tys km to już sporo, w przypadku naczep o dużym przebiegu można mówić w okolicach 1 mln km. To wymaga zastosowanie znacznie lepszych łożysk, kolejny problem to obciążenie, w stanie statycznym obciążenie jednej osi wynosi do 9 ton (podczas jazdy może to być nawet 2,5 raza więcej – a osie muszą to wytrzymać).
    • AP
    • Elementami resorującymi są zazwyczaj poduszki pneumatyczne, które też nie mogą pęknąć w trakcie eksploatacji. Układ hamulcowy współczesnych naczep jest wyposażony w EBS i ABS – elektronika też kosztuje. Teraz jeszcze należy pamiętać iż przeciętna naczepa ma około 3 osie co w efekcie daje już kilka może kilkanaście tysięcy euro. Kolejny drogi element to rama podłogowa – musi być wytrzymała, odporna na korozję i lekka, dobrze by było żeby była możliwie niska – żeby uzyskać jak największą wysokość przestrzeni ładunkowej i zmieścić się w 4 metrach wysokości całkowitej.
    • AP
    • Nadwozia mogą być bardzo różne (np.: skrzynia, skrzynia z plandeką, furgon itp.) jednak wszystkie muszą zapewniać szczelność (no może za wyjątkiem otwartej skrzyni ;-)) i możliwie najlepszy dostęp do wnętrza, stąd takie wynalazki jak na przykład przesuwany i podnoszony dach w zabudowach kurtynowych. Na cenę wpływa również technologia, która ma zapewnić wysoką jakość (np.: cięcie laserowe lub plazmowe, stosowanie lakierów proszkowych, cynkowanie galwaniczne i ogniowe itp.)
    • Roger
    • to już widać dlaczego lepiej kupić tarpana i objechać trasę kilka razy a nie pierniczyć się z tym, czy może np. lakier nie zwiększa za bardzo masy mojego wagoniku...

Dodaj komentarz