Podniebne rodeo motocyklistów
Autor: Oskar Berezowski
Liczba odwiedzin: 1778
Pocałunek śmierci, atak serca, salto supermena, tsunami – to tylko niektóre z nazw ewolucji, które wykonują motocykliści akrobatyczni podczas podniebnego rodeo Red Bull X-Fighters.
Tym razem szaleni jeźdźcy ruszyli do walki o serca kibiców w Forcie Worth w Teksasie. Zanim jednak ruszyli na tor, do walki zmierzały oddziały ludzi z łopatami. Aby zbudować specjalny tor, trzeba było usypać go z ponad 4000 m sześc. ziemi.
Gdy pojawili się na nim zawodnicy przeczący prawom grawitacji, kibice szaleli z radości. Wielu z nich przyszło specjalnie po to, by zobaczyć mistrza w lotach na motorze – Robbiego Maddisona.
Australijczyk w Nowy Rok pobił rekord świata w skoku wzwyż swoja hondą – 29,2 m podczas show w Las Vegas. Rok temu z kolei poszybował na odległość 107 m, choć w pierwszej próbie omal nie zabił się o rampę do lądowania.
W Forcie Worth w Teksasie także ryzykował.
– Publiczność była tak niesamowita, że po prostu nie mogłem jej zawieść i chciałem pokazać kolejny trik – wyznał po tym, jak uszkodził sobie obojczyk, zajmując piąte miejsce w zawodach.
Nie on jeden leżał na ziemi. Groźnie wyglądający wypadek miał też Thomas Pages. Francuz stracił kontrolę nad motocyklem i uderzył w ziemię podczas wykonywania skomplikowanej ewolucji frontflip (jeszcze nikomu nie udało się jej zrobić w trakcie zawodów Red Bulla).
W finale rywalizacji Szwajcar Mat Rebeaud przegrał z Amerykaninem Natem Adamsem.
W klasyfikacji generalnej prowadzi Japończyk Eigo Sato przed Rebeaudem i Maddisonem. Najbliższe zawody odbędą się 17 lipca w Madrycie.