Wszystko
o samochodach

Przepisy / Warto wiedzieć

Pojazd uprzywilejowany. Czym jest i jakie ma prawa?

Data publikacji: Autor: (mm)

Fot. Jarosław Jakubczak Codziennie wielu kierowców na polskich drogach spotyka pojazdy uprzywilejowane. Nie wszyscy jednak wiedzą jak taki pojazd powinien być oznakowany i jakie ma prawa na drodze.

Co to jest pojazd uprzywilejowany?

Zgodnie z definicją zawartą w artykule drugim kodeksu drogowego, pojazd uprzywilejowany to pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi.

Określenie to obejmuje również pojazdy jadące w kolumnie, na której na początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w postaci czerwonego światła.

Pojazdem uprzywilejowanym w ruchu drogowym może być pojazd samochodowy:

  • jednostek ochrony przeciwpożarowej;
  • zespołu ratownictwa medycznego;
  • Policji;
  • jednostki ratownictwa chemicznego;
  • Straży Granicznej;
  • Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego;
  • Agencji Wywiadu;
  • Centralnego Biura Antykorupcyjnego;
  • Służby Kontrwywiadu Wojskowego;
  • Służby Wywiadu Wojskowego;
  • Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej;
  • Służby Więziennej;
  • Biura Ochrony Rządu;
  • kontroli skarbowej;
  • Służby Celnej;
  • straży gminnych (miejskich);
  • podmiotów uprawnionych do wykonywania zadań z zakresu ratownictwa górskiego;
  • Służby Parku Narodowego;
  • podmiotów uprawnionych do wykonywania zadań z zakresu ratownictwa wodnego;
  • Inspekcji Transportu Drogowego;
  • jednostki niewymienionej w pkt 1–11, jeżeli jest używany w związku z ratowaniem życia lub zdrowia ludzkiego – na podstawie zezwolenia ministra właściwego do spraw wewnętrznych.

Kiedy pojazd uprzywilejowany może nie stosować się do przepisów ruchu drogowego?

Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych. Jest to możliwe, gdy uczestniczy:

-  w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego albo

- w przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych,

- w wykonywaniu zadań związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, którym na mocy odrębnych przepisów przysługuje ochrona.

Redakcja poleca:

Zmiany w prawie dla kierowców. Jakie i od kiedy?
Volvo V90 Cross Country. Kombi na każdą drogę
Na co diagności kładą nacisk na przeglądzie?

W praktyce oznacza to, że w takiej sytuacji kierującego takim pojazdem nie obowiązują m. in. ograniczenia prędkości, może wjechać „pod prąd”, wyprzedzać w miejscach gdzie obowiązuje taki zakaz, czy wjechać na skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Jak powinni zachować się inni uczestnicy ruchu drogowego?

Z kodeksu drogowego wynika, że uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są zobowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, w razie potrzeby zatrzymania się. Kierowcy muszą także pamiętać, o zakazie wyprzedzania pojazdu uprzywilejowanego w obszarze zabudowanym.

Niedopuszczalne jest również wjeżdżanie na skrzyżowanie, kiedy nie ma na nim miejsca do kontynuowania jazdy, gdyż może to utrudnić przejazd np. karetce.

Prawo na drodze: Mandat za nieważną gaśnicę?

Źródło: TVN Turbo/x-news

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Krystian (gość)

    Kolumna P.Premier nie była przez kogokolwiek zagrożona. Nie było więc podstaw do włączenia "kogutów" Przeciwnie to ona stanowiła śmiertelne zagrożenie dla innych kierowców jak i pieszych mieszkańców tej miejscowości. Gdyby tak jak jeżdżą kierowcy BOR jeździli na sygnale kierowcy Karetek pogotowia ratunkowego to w ciągu tygodnia wszystkie karetki zostały by rozbite. Każdy pojazd jadący na sygnale w momencie łamania przepisów drogowych (wyprzedzali na 1/podwójnej ciągłej, 2/na skrzyżowaniu,3/ w miejscowości gdzie jest ograniczenie do 50km/ h) musi zachować szczególną ostrożność i taką prędkość aby w każdej chwili mógł się zatrzymać . Tak jeżdżą Karetki pogotowia. Auto P.Premier jechało ok.90 km/h. bez włączonego "koguta" w odległości ok.75m za pierwszym autem w kolumnie. Można to wyliczyć z zapisów kamer . Gdyby jechało 50- 60km/h to kierowca Fiata (chociaż nie widział auta P.Premier) zdążył by przejechać przed autem P.Premier i nie byłoby wypadku.

  • staruszek (gość)

    p.premier regularnie tak jeżdzi w łykendy do domku bo na nią czekają mężulek i kochani synalkowie.A ten 21-latek nie powinien w tym czasie takiej kolumnie przeszkadzać i na dodatek takim gratem ???.Ludzie gdzie my żyjemy,podobno na łykendy tylko jeżdżił p.Wałęsa i p.Tusk a my z dobrej zmiany latamy w powietrzu i na drogach!! A po panią premier nie mógł wyjechać kochający maż ?? ale musieliśmy angażować połowę wojska i bardzo,bardzo drogie samochody ????

  • ech wy mądrzy inaczej (gość)

    mowa do komentarzy, przepisy mówią wyraźnie, że kolumna na początku i końcu ma oznaczenie dodatkowe w postaci czerwonego światła, co jest sygnałem dla każdego użytkownika drogi, że jedzie kolumna, próba wjechania tuż po pierwszym oznaczonym samochodzie, jest złamaniem prawa o ruchu drogowym, przejazd ostatniego tak oznaczonego pojazdu zamyka kolumnę, droga wolna. Jeżeli tego nie wiecie, nie zwalnia was od stosowania się do przepisów, poniesiecie karę. Kierowca fiacika jest winien, jak 2+2=4

  • Gonzo1964. (gość)

    Ja nie pamiętam aby w poprzednich rządach były tego typu kolizje. W ostatnim czasie 3 osoby brały udział w groźnych wypadkach : prezydent , minister obrony, premier RP. Widać jest to bardzo dobra zmiana. Przyczyna tych wypadków jest tylko jedna. Wydano decyzję o zwolnieniu wieloletnich , świetnie wyszkolonych fachowców (borowików) którzy ochraniali VIP-ów z dużym powodzeniem a w miejsce tych osób zatrudniono świerzaków bez doświadczenia. Brak doświadczenia ,kompetencji oraz zaniedbania w przygotowaniu transportu do drogi wyszedł w przypadku kolizji Pana Prezydenta. Pozostałe dwie kolizje są efektem nie zastosowania szczególnej ostrożności w czasie jazdy (o czym mówi kodeks ruchu drogowego) w przypadku przewożenia i ochraniania VIPów. Cały świat dowiedział się że na naszych super ochroniarzy jeżdżących furami za kupę kasy wystarczy stary wysłużony fiacik . Oby ta dobra zmiana poszła po rozum do głowy i zapobiegła kolejnym tego typu zdarzeniom .Tego sobie i Państwu życzę

  • emren (gość)

    Wg. mnie, pojazdami uprzywilejowanymi winny być tylko i wyłącznie pojazdy uczestniczące w akcji ratowniczej ratującej życie, zdrowie i mienie znacznej wartości! tylko i wyłącznie. Jako wieloletni kierowca zawodowy z dorobkiem ok. 2 mln. przejechanych km. twierdzę, że pojazdy cywilnych służb ratunkowych i służb mundurowych zachowują się zupełnie inaczej na skrzyżowaniach i nie tylko. Przypomnę tylko zderzenie na skrzyżowaniu w Kutnie w pierwszej dekadzie lat dwutysięcznych (2000-2010) dwóch pojazdów policyjnych jadących na sygnale gdzie zginęli wszyscy czterej mundurowi jadący tymi pojazdami. Mieszkańcy Kutna i okolic do dziś pamiętają i komentują to zdarzenie.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.