Policja ma badać trzeźwość kierowcy przy każdej okazji 23.02.2010 Liczba odwiedzin: 5778 Każdego dnia w Polsce średnio dwoje ludzi ginie w wypadku drogowym spowodowanym przez pijanego kierowcę. Kolejnych 17 osób ląduje w szpitalu.
Prowadzącym po kielichu niestraszne więzienie, dożywotnie odebranie prawa jazdy, upublicznienie wizerunku, żeby nie wspomnieć o kacu, tym moralnym rzecz jasna. Zaostrzenia kontroli kierowców na drogach chce poseł Platformy Obywatelskiej Henryk Siedlaczek, parlamentarzysta z Rybnika. Jeśli jego pomysł wejdzie w życie, policja będzie miała nie prawo (tak jest obecnie), a obowiązek zbadać stan trzeźwości kierowcy przy każdej rutynowej kontroli drogowej.
– To inwestycja, która zwróci się w postaci mniejszych kosztów społecznych ponoszonych w wyniku jazdy po pijaku. Każda metoda na ukrócenie praktyki: „Chlej i jedź” jest dobra – uważa Jerzy Dziewulski, były poseł, policjant i antyterrorysta, prywatnie abstynent. Jerzy Dziewulski wie, co mówi. Jego brat zginął w wypadku spowodowanym przez nietrzeźwego kierowcę. Przeciwnicy pomysłu Siedlaczka obawiają się, że wprowadzenie obligatoryjnej kontroli trzeźwości kierowców niepotrzebnie wydłuży jej trwanie. Oponenci uważają też, że podejście śląskiego parlamentarzysty opiera się na założeniu, że każdy kierowca wsiada do samochodu pijany.
– Ważniejsza od restrykcji jest edukacja – mówi nam anonimowo jeden z posłów. Jednak oficjalnie nie podejmuje się krytyki, aby nie narazić się na oskarżenia o solidaryzowania się z kierowcami jeżdżącymi po pijaku.
Komentarze
Autor:
Yan
23.02.2010 10:01
A co z kontrolą jazdy po narkotykach? Temat wstydliwy bo policja praktycznie nie ma możliwosci
wykonywania takich kontroli! A jak pokazują statystyki jeżdzacych po użyciu narkotyków jest znacznie więcej niż jeżdzacych po pijanemu! Może by pan Poseł zajął się tym problemem.
Autor:
kosor
24.02.2010 07:53
W Polsce zbyt łagodnie traktuje się pijanych kierowców.
Dlaczego im nie konfiskuje się samochodów, lub w zastępstwie mienia? Jest to pomysł który choć trochę może pomóc wyłapać pijanych kierowców. W głowie mi się nie mieści, to co wygadują posłowie (choć wszyscy są już przyzwyczajeni do tych bzdur, to i tak zaskakują). "Wydłuży to czas kontroli" ???? jaki to argument ?? Chore, a może pozwoli uratować komuś życie!!! Czyżby posłowie się bali ?? Karać pijanych i to jak najsurowiej!!!
Autor:
ralf7
24.02.2010 08:21
A co to wam da???
Polacy najpierw muszą nauczyć się pić kulturalnie, jednego dwa jakieś drinki, a nie piją po 0,5 l wódy na głowę a później jedzie za 3 godziny, bo już się dobże czuje. A otoczenie też powinno reagować, jeśli ktoś znajomy chce jechać po pijaku. Ale niestety chyba wszyscy zakładają, że po pijaku można jeździć wziąść taklą reklamę trzeźwości: "Prowadzę jestem trzeźwy. JEST NAS CORAZ WIĘCEJ" :) Oglądają tą reklamę to sobie myślę, że wszyscy jeżdżą nawaleni. Tylko jest kilku napaleńców co jeżdzi po trzeźwemu. :)
Autor:
ralf7
24.02.2010 08:23
Po obejrzeniu takiej reklamy to strach na ulicę wychodzić.
Bo zaraz cię trachnie nawalony kierowca na chodniku.
Autor:
kawol
24.02.2010 08:30
panie Yanie, a co to są wg pana narkotyki?
w prawie drogowym nie istnieje takie pojęcie, za to jest substancja działająca podobnie do alkoholu, a osobne rozporządzenie mówi, jakie to są substancje i tym samym wrzuca się do jednego wora alkohol, który dobrze wszyscy wiemy jak wpływa na kierowce, amfetaminę, która działa pobudzająco usuwa senność i wzmaga koncentrację, co nieraz pomoże dojechać komuś bezpiecznie do domu, jak i marihuanę działającą uspokajająco bez znacznego wydłużenia czasu reakcji i przeceniania własnych możliwości jak to jest w przypadku alkoholu.
Autor:
kawol
24.02.2010 08:34
kolejną kwestią jest ustalenie progów. alkohol po xx godzinach znika z organizmu, zaś marihuanę
można wykryć nawet do 3 m-cy od ostatniego jointa. znany jest przypadek kierowcy, który spowodował wypadek i w badaniu krwi wyszło, że spożywał marihuanę, mimo, że gość zapalił sobie na imprezie miesiąc wcześniej. podobno sąd był nieugięty i gość był karany jak nietrzeźwy. w polsce powszechne jest nadużywanie alkoholu i metody badania i karania są jasno określone, w przypadku tzw. narkotyków nie jest jak widać to takie proste, i na pewno nie tak powszechne. pozdrawiam.
Autor:
eugen30
24.02.2010 10:29
Kochanie.Jestem wrogiem alkoholu, ale skąd u diabła wytrzsnęliście takie statystyki? Średnio na 100
wypadków około 9 powodują nietrzeźwi około 50 z nich to skutek predkości, potem piesi, rowerzyści i inne. Dlatego nie rozumiem skąd takie zachowanie wobec nietrzeźwych,gdy największa plaga i niebewzpieceństwem na drodze to piraci. No tak ale tu okazało by się,że to z przywilejami posłowie, byle jacy sedziowie i kiepscy prokuratorzy. Należało by sie nad tym zastanowić!
Autor:
Brava
24.02.2010 10:44
A może by tak zacząć badać trzeźwość za kółkiem Panów Posłów?
Zastanawiają się nad przyczynami wypadków:) Z tego co wiem i prawie codziennie widzę, stan nietrzeźwości jest jedną z wielu przyczyn wypadków, ale nikt nie wspomina o najistotniejszej, którą jest stan naszych dróg. Rozumiem, że zawsze najlepiej zrzucić winę na nietrzeźwego, jeżdżącego szybko,przechodnia itp.Nie pochwalam jazdy po kielichu, ale nie róbmy z tego problemu najważniejszego. Pomyślmy o ile byłoby wypadków mniej, gdyby nasze drogi były "przystosowane do jazdy", bo obecnie strach jechać po nich wozem konnym:)
|