Policja ma badać trzeźwość kierowcy przy każdej okazji

Przepisy / Prawo jazdy

Autor: Marcin Zasada

Liczba odwiedzin: 8164

Każdego dnia w Polsce średnio dwoje ludzi ginie w wypadku drogowym spowodowanym przez pijanego kierowcę. Kolejnych 17 osób ląduje w szpitalu.

Fot. Archiwum

 

Prowadzącym po kielichu niestraszne więzienie, dożywotnie odebranie prawa jazdy, upublicznienie wizerunku, żeby nie wspomnieć o kacu, tym moralnym rzecz jasna. Zaostrzenia kontroli kierowców na drogach chce poseł Platformy Obywatelskiej Henryk Siedlaczek, parlamentarzysta z Rybnika. Jeśli jego pomysł wejdzie w życie, policja będzie miała nie prawo (tak jest obecnie), a obowiązek zbadać stan trzeźwości kierowcy przy każdej rutynowej kontroli drogowej.


– Policjanci w każdym przypadku mogą zbadać kierowcę alkomatem, najczęściej dzieje się to przy uzasadnionym podejrzeniu o spożywanie alkoholu. Po co jednak zdawać się wyłącznie na nos policjanta, jeśli możemy mieć pewność, wprowadzając obligatoryjną kontrolę trzeźwości? – pyta Henryk Siedlaczek.


Jego interpelacja w piątek wpłynęła do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jak dowiedzieliśmy się w MSWiA, stanowisko ministra poznamy około połowy marca, po wewnątrzresortowych uzgodnieniach z policją.


Siedlaczek zamierza też skierować pomysł nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym do komisji „Przyjazne państwo”, w której zasiada. Janusz Palikot wstępnie wyraził zainteresowanie projektem. Przyjazne dla poselskiej reformy jest też stanowisko policji, choć sami policjanci wskazują na jeden oczywisty warunek: dodatkowe pieniądze na  doposażenie drogówki w nowoczesne alkosensory. Potrzebne byłyby na ten cel co najmniej 2–3 miliony złotych.

 

–  To inwestycja, która zwróci się w postaci mniejszych kosztów społecznych ponoszonych w wyniku jazdy po pijaku. Każda metoda na ukrócenie praktyki: „Chlej i jedź” jest dobra – uważa Jerzy Dziewulski, były poseł, policjant i antyterrorysta, prywatnie abstynent. Jerzy Dziewulski wie, co mówi. Jego brat zginął w wypadku spowodowanym przez nietrzeźwego kierowcę.

Przeciwnicy pomysłu Siedlaczka obawiają się, że wprowadzenie obligatoryjnej kontroli trzeźwości kierowców  niepotrzebnie wydłuży jej trwanie. Oponenci uważają też, że podejście śląskiego parlamentarzysty opiera się na założeniu, że każdy kierowca wsiada do samochodu pijany.

 

– Ważniejsza od restrykcji jest edukacja – mówi nam anonimowo jeden  z posłów. Jednak oficjalnie nie podejmuje się krytyki, aby nie narazić się na oskarżenia o solidaryzowania się z kierowcami jeżdżącymi po pijaku.


Po stronie Posła Siedlaczka są statystyki. Dziś, jak codziennie, drogówka zatrzyma w całym kraju kolejnych kilkuset bezmyślnych kierowców, którzy zdecydowali się na jazdę samochodem po pijanemu. W ubiegłym roku złapano ponad 173 tys. pijanych kierowców, prawie o 5 tys. więcej niż w roku 2008. Ilu się upiekło? – Według badań PZU aż 14 proc. kierowców przyznaje się do  wsiadania za kierownicę po spożyciu alkoholu.

Komentarze

    • Yan
    • A co z kontrolą jazdy po narkotykach? Temat wstydliwy bo policja praktycznie nie ma możliwosci wykonywania takich kontroli! A jak pokazują statystyki jeżdzacych po użyciu narkotyków jest znacznie więcej niż jeżdzacych po pijanemu! Może by pan Poseł zajął się tym problemem.
    • kissiel
    • Jakie statystyki? Czy mozesz podac jakies wiarygodne zrodlo?
    • kosor
    • W Polsce zbyt łagodnie traktuje się pijanych kierowców. Dlaczego im nie konfiskuje się samochodów, lub w zastępstwie mienia? Jest to pomysł który choć trochę może pomóc wyłapać pijanych kierowców. W głowie mi się nie mieści, to co wygadują posłowie (choć wszyscy są już przyzwyczajeni do tych bzdur, to i tak zaskakują). "Wydłuży to czas kontroli" ???? jaki to argument ?? Chore, a może pozwoli uratować komuś życie!!! Czyżby posłowie się bali ?? Karać pijanych i to jak najsurowiej!!!
    • ralf7
    • A co to wam da??? Polacy najpierw muszą nauczyć się pić kulturalnie, jednego dwa jakieś drinki, a nie piją po 0,5 l wódy na głowę a później jedzie za 3 godziny, bo już się dobże czuje. A otoczenie też powinno reagować, jeśli ktoś znajomy chce jechać po pijaku. Ale niestety chyba wszyscy zakładają, że po pijaku można jeździć wziąść taklą reklamę trzeźwości: "Prowadzę jestem trzeźwy. JEST NAS CORAZ WIĘCEJ" :) Oglądają tą reklamę to sobie myślę, że wszyscy jeżdżą nawaleni. Tylko jest kilku napaleńców co jeżdzi po trzeźwemu. :)
    • ralf7
    • Po obejrzeniu takiej reklamy to strach na ulicę wychodzić. Bo zaraz cię trachnie nawalony kierowca na chodniku.
    • kawol
    • panie Yanie, a co to są wg pana narkotyki? w prawie drogowym nie istnieje takie pojęcie, za to jest substancja działająca podobnie do alkoholu, a osobne rozporządzenie mówi, jakie to są substancje i tym samym wrzuca się do jednego wora alkohol, który dobrze wszyscy wiemy jak wpływa na kierowce, amfetaminę, która działa pobudzająco usuwa senność i wzmaga koncentrację, co nieraz pomoże dojechać komuś bezpiecznie do domu, jak i marihuanę działającą uspokajająco bez znacznego wydłużenia czasu reakcji i przeceniania własnych możliwości jak to jest w przypadku alkoholu.
    • kawol
    • kolejną kwestią jest ustalenie progów. alkohol po xx godzinach znika z organizmu, zaś marihuanę można wykryć nawet do 3 m-cy od ostatniego jointa. znany jest przypadek kierowcy, który spowodował wypadek i w badaniu krwi wyszło, że spożywał marihuanę, mimo, że gość zapalił sobie na imprezie miesiąc wcześniej. podobno sąd był nieugięty i gość był karany jak nietrzeźwy. w polsce powszechne jest nadużywanie alkoholu i metody badania i karania są jasno określone, w przypadku tzw. narkotyków nie jest jak widać to takie proste, i na pewno nie tak powszechne. pozdrawiam.
    • eugen30
    • Kochanie.Jestem wrogiem alkoholu, ale skąd u diabła wytrzsnęliście takie statystyki? Średnio na 100 wypadków około 9 powodują nietrzeźwi około 50 z nich to skutek predkości, potem piesi, rowerzyści i inne. Dlatego nie rozumiem skąd takie zachowanie wobec nietrzeźwych,gdy największa plaga i niebewzpieceństwem na drodze to piraci. No tak ale tu okazało by się,że to z przywilejami posłowie, byle jacy sedziowie i kiepscy prokuratorzy. Należało by sie nad tym zastanowić!
    • Brava
    • A może by tak zacząć badać trzeźwość za kółkiem Panów Posłów? Zastanawiają się nad przyczynami wypadków:) Z tego co wiem i prawie codziennie widzę, stan nietrzeźwości jest jedną z wielu przyczyn wypadków, ale nikt nie wspomina o najistotniejszej, którą jest stan naszych dróg. Rozumiem, że zawsze najlepiej zrzucić winę na nietrzeźwego, jeżdżącego szybko,przechodnia itp.Nie pochwalam jazdy po kielichu, ale nie róbmy z tego problemu najważniejszego. Pomyślmy o ile byłoby wypadków mniej, gdyby nasze drogi były "przystosowane do jazdy", bo obecnie strach jechać po nich wozem konnym:)

Dodaj komentarz