Policja nie karze alimenciarzy

Przepisy / Warto wiedzieć

Autor: Maciej Czujko

Liczba odwiedzin: 6372

Urzędy chcą odbierać prawa jazdy tym, którzy unikają płacenia alimentów. Ale nikt nie potrafi wyegzekwować tej kary.

 

W 2005 r. rząd pozwolił odbierać prawa jazdy ludziom, którzy nie płacą alimentów. Miała to być skuteczna broń wobec rzeszy dłużników. Nie jest, bo policjanci nie zabierają im dokumentów. Za nieskuteczność prawa i nieuczciwość dłużników płacimy my, podatnicy.

 

Dużą część z nich stać na alimenty, bo albo mają pieniądze, albo mogliby iść do pracy i je zdobyć. Dlatego dwa lata temu państwo postanowiło zabierać im za karę prawo jazdy. Według tego przepisu miejskie lub gminne ośrodki pomocy społecznej sprawdzają, czy dłużnik nie może, czy nie chce wywiązać się z obowiązku alimentacyjnego. Jeśli jest pewność, że to oszust, ośrodek Braki kadrowe w policji sprawiają, że dłużnik może latami unikać kontroli drogowej. wysyła pismo do wydziału komunikacji urzędu miejskiego, a ten wydaje decyzję o cofnięciu uprawnień.

 

Od początku tego roku we Wrocławiu zapadły już 63 takie postanowienia. Od 2005 roku uzbierało się ich kilkakrotnie więcej. Ile dokumentów odebrała do dziś policja?

 

– Jak do tej pory nie wpłynęło do nas żadne prawo jazdy zatrzymane przez funkcjonariuszy ruchu drogowego – mówi Maria Domańska z Działu Uprawnień Kierowców Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

Policjanci nie ścigają alimentowych dłużników. Minister pracy zapowiada interwencję

 

Zdecydowana większość kierowców jest bardzo rzadko kontrolowana przez drogówkę. Wielu z nich nawet przez kilka lat nie trafia na rutynową kontrolę. Wystarczy więc jeździć zgodnie z przepisami, bez wypadków. Dlatego właśnie ludzie, którzy nie płacą alimentów nie tracą dokumentów.

 

Szans na to, że dłużnicy sami będą oddawać prawa jazdy, raczej nie ma. Maria Domańska z wrocławskiego urzędu twierdzi, że większość z nich ignoruje decyzje o zatrzymaniu dokumentu. W ciągu dwóch lat funkcjonowania tego przepisu dobrowolnie prawo jazdy oddały tylko trzy osoby.

 

– To wynika z niskiej kultury prawnej naszego społeczeństwa – twierdzi Domańska. Problem jest trudny do rozwiązania, ale minister pracy i polityki społecznej, Joanna Kluzik-Rostkowska, obiecała nam, że przyjrzy się sprawie.

 

– Na pewno przeanalizujemy problem. Nie wiedzieliśmy, że tak się dzieje – mówi pani minister. – W październiku przyszłego roku wejdzie nowe prawo, które wyposaży urzędy w kolejne narzędzia do egzekwowania tych pieniędzy. W ten proces zostanie włączony m.in. urząd skarbowy. Do tego czasu musimy usprawnić wszystkie dotychczasowe sposoby. Także ten – dodaje.

 

Jej zmartwieniem jest też fakt, że bardzo często nie można dłużnikowi dostarczyć zawiadomienia o odebraniu prawa jazdy czy prowadzeniu takiego postępowania wobec niego. Potwierdzają to pracownicy pomocy społecznej.

 

– Przyczyny są różne – albo mieszkają oni poza granicami kraju, albo nie są nigdzie zameldowani, by w ten sposób unikać płacenia – wyjaśnia Lilliana Dąbrówka z wrocławskiego MOPS-u. – Taka sytuacja dotyczy około 50 procent spośród tych ludzi – dodaje.

Komentarze

    • Conrado
    • Nie oceniając tych dłużników, napiszę tylko o naszym państwie: jest ono niestety jak widać totalitarne.
    • tomek1
    • Takie prawo powinno zostać podane do Trybunału Konstytucyjnego bo nie powinno się karać człowieka karą nie związaną z popełnionym czynem! Równie dobrze można by wsadzać wszystkich do więzienia za to że nie zapłacą jednego rachunku w terminie! Jak nie płaci alimentów to niech puszczą mu komornika do domu albo zabiorą samochód a nie prawo jazdy czy dowód osobisty. Jak nic nie posiada to czekać aż coś będzie posiadał w końcu i tak do tak żyć się nie da.
    • tomek1
    • Sorry za ostanie zdanie - uzupełnienie, które mi zjadło - "w końcu i tak do końca życia tak żyć się nie da".
    • kronio
    • DURNE POLSKIE PRAWO. Moja ex wyjechała za granicę (do UK) i skutecznie unika płacenia alimentów. Jej adres zamieszkania znany jest wyłącznie jej mamie. Skierowałem sprawę do sądu rejonowego w Katowicach w lutym - do teraz Sąd nie ustosunkował się czy sprawę łaskawie zeche prowadzić, ponieważ adres pozwanej nie jest znany. I tyle. G... nawet pomogło, że moja ex jest nadal zameldowana w Katowicach. Stąd proste rozwiązanie dla tych którzy chcą unikać płacenia - wyjechać z kraju i nie podawać swojego adresu nikomu. Sądy i Policja nie zrobią NIC - bo im się nie chce.
    • tomek1
    • Do kronio: Pewnie nawet jakby podała to i tak Policji pewnie by się nie chciało bo to "ekonomicznie nieopłacalne" ;)
    • Grażka
    • Moja rada Kronio - podaj mamuśkę o alimenty to córka się szybko znajdzie.Zyczę powodzenia.Grażka.
    • Grażka
    • Może policjantom dacie jeszcze miotełkę niech odrazu ulice zamiatają? Często służby socjalne kieruja się odczuciami osobistymi i zbyt emocjonalnie traktują te sprawy. W konsekwencji wyższa instancja koryguje i oddala decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy. A jezeli już, to zabrać samochód na poczet alimentów, chyba,że służy do celów zarobkowych. To się ma tak: (moim zdaniem)podać tonącemu brzytwę. Grażka.
    • KMS
    • Widać cel nadal uświęca środki. Prawo jest takie, jakie ktoś ustanowi. I nie ma ono nic wspólnego z elementarnym poczuciem sprawiedliwości Lepiej powinni zabierać dyplom wyższych studiów, kartę woźnicy albo w ogóle co kto ma. Bo tak na prostą logikę to powinno się zabierać pieniądze. Te za zaległe alimenty. Ale jak państwo jest bezsilne, to może w zamian zabrać cokolwiek
    • wiktoria1
    • Kretyński pomysł. Jeżdżę zawodowo jako kierowca. Jak stracę pracę , zanim znajdę nową to mi odbiorą prawo jazdy za nie zapłacenie np. jednych alimentów. I wtedy ani pracy ani alimentów i niech sobie podatnik płaci, ale na ustawodawców za mądre pomysły. Pozdrawiam wszystkich zawodowych kierowców. A może za błedne ustawy odbierać dyplomy wyższych uczelni, jak ktoś wspomniał wcześniej?? Co wy na to??
    • Andrew1978nr1
    • Do Kronio. W polsce jest takie prawo, że jak rodzic uchyla sie od płacenia alimentów, to jest możliwość zaskarżenia go i wtedy alimenty na dziecko płacą jego rodzice. Więc nie czekaj na ex tylko do jej mamusi po należne pieniążki...
    • Grażka
    • Do Andrew1978nr1 to samo napisałam 4 dni temu ! pozdrawiam Grażka.

Dodaj komentarz