Polskie drogi śmierci

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Janusz Krzeszowski

Liczba odwiedzin: 7115

Ryzyko groźnego wypadku na drogach krajowych jest dwadzieścia razy bardziej prawdopodobne niż na niemieckiej autostradzie.

Najłatwiej rozstać się z życiem możemy, jadąc krajową „ósemką” z Warszawy, przez Wrocław, do granicy w Ku­dowie-Słonem lub podróżując tzw. szosą lubelską, czyli drogą krajową nr 17. Niewiele lepiej jest na drodze krajowej nr 7 do Kielc i dalej Krakowa czy na drodze nr 2 z Warszawy do Fot. Archiwum Siedlec. Natomiast najbezpieczniej jeździ się po autostradzie A2 między Poznaniem i Łodzią, a także fragmentem drogi nr 1 z Gdańska do Grudziądza.

Obliczyli to dokładnie, w trakcie trzyletnich badań, naukowcy z Politechniki Gdańskiej i eks­perci z Polskiego Związku Motoryzacyjnego. Brali pod uwagę liczbę ofiar śmiertelnych, przypadających na liczbę przejeżdżających samochodów na danym odcinku. Wyniki opublikowali w raporcie EuroRAP. Jest to pierwszy w Polsce atlas bezpieczeństwa na drogach. Podobne w Europie zachodniej powstają od lat.

– Najgorzej jest na drogach w województwach położonych w południowo-wschodniej i południowo-zachodniej Polsce – mówi Kazimierz Jamroz, autor raportu z Fundacji Rozwoju Inżynierii Lądowej.

Dlaczego? Tam jest duży ruch przygraniczny i wiele krętych górskich odcinków.

– Jednak na tle Europy zachodniej cały nasz kraj wypada fatalnie – kwituje naukowiec.

Nasze drogi krajowe są wąskie, wokół nich jest gęsta zabudowa. Prowadzą przez małe miejscowości, w których przejścia dla pieszych są nieoznakowane.

Nawet te fragmenty dróg, gdzie auta rozwijają największą prędkość, nie mają barierek oddzielających jezdnie. To była jedna z przyczyn tragicznego wypadku w ubiegłym tygodniu na autostradzie A18 na Dolnym Śląsku. Kierowca tira z Kazachstanu zawracał, bo nie było tam barierek rozdzielających. Podczas manewru wjechały w niego trzy auta. Zginęły cztery osoby, sześć zostało rannych.

Rocznie na polskich trasach ginie ponad 5,5 tysiąca osób. Statystycznie najczęściej w godz. 17–18 w letni, piątkowy wieczór. 

Dróg szybko nam nie naprawią – poprawmy więc technikę jazdyFot. Rafał Niewczas

Rozmowa z Tomaszem Kucharem, kierowcą rajdowym i instruktorem Akademii Bezpiecznej Jazdy

Polskie drogi krajowe są jednymi z najbardziej niebezpiecznych w Europie. Czy to tylko wina ich fatalnego stanu?

W dużej mierze – tak. Jednak biorąc pod uwagę polskie realia, musimy pogodzić się na razie ze stanem dróg. Są za wąskie i za gęsto zabudowane. Szybko się to nie zmieni. Dlatego dopóki nie będzie wyraźnej poprawy, musimy liczyć na siebie i swoje umiejętności, bo one tak naprawdę decydują o naszym bezpieczeństwie. Ponad połowa wypadków jest wynikiem rutyny i braku wyobraźni, np. podczas wyprzedzania.

W takim razie, co możemy zrobić, żeby – jeżdżąc autem po niebezpiecznych drogach – minimalizować ryzyko wypadku?

Zacznijmy od najprostszych spraw, np. trzymania kierownicy. Zdecydowana większość kierowców robi to źle, podczas gdy prawidłowy chwyt może nam uratować życie. Jeśli trzymamy kierownicę lewą ręką, to może i nagle skręcimy w lewo, ale już do końca w prawo nie mamy szans. Inna kwestia to zwracanie uwagi na zachowanie pozostałych kierowców. Sami możemy jechać bezpiecznie, ale zawsze istnieje ryzyko, że pojawi się jakiś szaleniec, który w nas wjedzie. Trzeba starać się przewidywać najgorsze scenariusze na drodze.

Czy płynna jazda gwarantuje bezpieczeństwo?

Na pewno pomoże nam uniknąć groźnych sytuacji. Starajmy się jechać bez szarpania, gwałtownych ruchów kierownicy czy hamowania. Dzięki płynnej jeździe mamy szansę uniknięcia poślizgu, co czasami decyduje nawet o naszym życiu. Takich rzeczy nie uczy się na kursach na prawo jazdy, dlatego uważam, że młodzi kierowcy po zdaniu egzaminu powinni być jeszcze szkoleni z techniki bezpiecznej jazdy.

Komentarze

    • lordofchaos
    • nauka nauka ale zdrovy rozsadek to podstava FESTINA LENTE
    • traktorzysta
    • Płacimy coraz wyższe podatki ,ale żeby za tym szła poprawa życia to nie zauważyłem (drogi,szpitale,szkoły,policja itd.) . Gdzie ten kapitalizm i demokracja ? Chyba zostały podzielone między garstkę z układu w Magdalence .
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • demokrację mamy, kapitalizmu nie-zgodnie z demokratycznie wyrażoną wolą ludu. Szczegolnym przejawem tej woli jest też wydanie nadmiernych środków na autostrady(i stadiony) kosztem tych innych wydatków o których pisałeś, czyli n.p. kosztem dróg lokalnych. ( a propos : z programu tzw. "schetynówek" okazuje się niewiele wyjdzie, skądinad to kuriozum by budową dróg zajmował sie Naczelny Policmajster Kraju )
    • matias21
    • no też jestem za szkoleniem kierowców, ale takim porządnym
    • Bart3kk
    • Nie wiem co mi pomoże dobra droga, gdy nagle zza zakrętu albo wzniesienia jakiś czubek będzie w trakcie manewru wyprzedzania ?? heh
    • Roger
    • to jest dokłądnie tak: był se chłop se. moja ciotka go ulała z majcy w 7 klasie bo ułamków nie umiał. teraz sprzedaje PCV i ma po uszy z tego mamony więc się rozbija albo synowi daje poprowadzić swojego mietka E klasę. a na poważnie to sie dorobił bo nie umiejąc ułamków nie był w stanie sprzedawać pół rury więc zawsze wciskał całą klientowi.
    • galu44
    • brawo :)
    • laaant
    • chciałbym przypomnieć jeszcze niedawne wydarzenia na autostradzie śmierci A4.WŁAŚNIE TAK-AUTOSTRADZIE ŚMIERCI!kiedy skonczono odcinek pomiędzy sośnicą a zabrzem wydarzylo się tam multum wypadków ciężkich i śmiertelnych.otóż po opadach deszczu tworzyła się tam kałuża ponad 50 m długości szeroka na dwa pasy ruchu.głębokości do 10 cm.wpadające auto wyrzucalo na lewą barierkę obracało 1-2 razy,i lądowało na prawym poboczu lub w rzece.prokuratura zabrze umyła ręce,zarząd drog też.http://www.forum.rybnik.com.pl/viewtopic.php?p=16492&sid=eafd49ed03994dba8e7b166b2814fd39
    • laaant
    • http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/653303.html tu jest to o czym piszę wyżej . to tylko mała kropla tego co się tam stało.kiedy blem w austrii zapytał mnie urzędnik dlaczego się w polsce godzimy aby mieć takie drogi? stojący obok polak ktory uciekl wtedy z polski odpowiedział że dlatego że polską rządzi mafia.
    • ijk
    • Laant MA RACJĘ U nas drogę z Częstochowy do Kłobucka wyremontowali ale!!!! stara była z poboczem fatalnej jakości,a nowa jest ok ale bez poboczy.Człowiek odpowiedzialny za drogi w Urzędzie miasta Częstochowy tłumaczył redaktorowi motoryzacyjnemu znanej gazety że -BRAK POBOCZA ZMUSI KIEROWCÓW DO WOLNIEJSZEJ JAZDY CO SPOWODUJE ŻE TA DROGA BĘDZIE BARDZIEJ BEZPIECZNA- to są kpiny i robienie sobie jaj z podatników oraz wyborców.DLACZEGO NIE MA KONKRETNEGO PRZEPISU KTÓRY MÓWI JAK TAKA DROGA MA BYĆ WYKONANA I NIE RESPEKTUJE SIĘ OD WŁADZ TAKIEGO WYKONANIA NO I KTO TE DROGI ODBIERA
    • ijk
    • Pobocze drogi właśnie w dużej mierze zwiększa bezpieczeństwo choćby dla tego co wymienia koło.Ludzie odpowiedzialni za przetargi dla firm budujących lub remontujących nasze drogi, tak obcinają fundusze że stara droga złej jakości staje się drogą bardziej niebezpieczną niż była.Nasze prawo powinno ściśle sprecyzować jak droga powinna byś wykonana,z jakich materiałów oraz z ilości pasów oznaczeń i poboczy.POLICZCIE SOBIE ILE KASY IDZIE OD KIEROWCÓW I FIRM TRANSPORTOWYCH NA DROGI ILE PODATKÓW, AKCYZ I WINIET NO I JESZCZE OPŁATY ZA AUTOSTRADY KTÓRE NAS ZABIJAJĄ - GDZIE TA KASA ?????!!!!!!!!
    • nabaam
    • To jest tak. Strzelając z pistoletu pojedyńczym nabojem mogę zabić jednego człowieka. Oprozniając cały magazynek mogę zrobic to 18 razy. Nieobliczalny kierowca nie musi mieć naboi. Może za jednym razem zabić nawet kilkadziesiąt osób. Żeby mieć pistolet trzeba przejść specjalistyczne badania. Mało tego. Sprawdza się opinię o człowieku w miejscu zamieszkania, w miejscu pracy. Bada się przeszłość człowieka doszukując się w niej czegoś złego. Prawo jazdy natomiast daje się ludziom z problemami alkoholowymi, także takim co często stosują dopalacze od marichuany po twarde narkotyki. Ludzie z
    • nabaam
    • problemami emocjonalnymi, nadpopudliwi, cukrzycy także z bardzo zaawansowaną chorobą, ludzie po zawałach serca, z rozrusznikami, po udarach. Niedojrzali psychicznie (młodzież 18-20 letnia). Praktycznie każdy kto jako tako widzi i słyszy może dostać prawo jazdy. Nawet człowiek mający ataki padaczki. Wszyscy Ci ludzie są ukryci w samochodach na ulicach pomiędzy normalnymi kierowcami. Zupełnie jak na jakimś Dzikim Zachodzie, każdy ma Colta (samochód) i co zrobi tego nie wie nikt. Dla każdego kandydata na kierowcę powinny być obowiązkowe psychotesty. Nie tylko dla zawodowców, także dla
    • nabaam
    • amatorow. A już nie chce mi się wspominać o tych co nie znają znaków i przepisów kodeksu drogowego. Ciągle pojawiają się kierowcy którzy "kupują" zdanie egzaminu.
    • andrzej57
    • Nie pomogą najlepsze drogi i jakieś zabezpieczenia bo na drogach byli są i będą ...usy gdzie ma tydzień prawko a już myśli że on to najlepszy kierowiec.Itylko tacy powodują przeważnie wypadki,ńasze przepisy są tak samo ...ane bo przekroczenie szybkości o 50 km to 10punktów a przejechanie na czerwonym przez skrzyżowanie tylko 6 to jest dopiero głupota narąbane zakazów i fotoradarów już więcej jak latarni a żeby co robili nasi bosowie to wypadki były są i będą bo zawsze sie znajdzie jakiś kierowiec co rozum zostawi w domu i poszaleje sobie na drodze.
    • andrzej57
    • no i mamy następny ...izm w sejmie-mandat za przekroczenie o 5 km no ale sie nie dziwie w końcu samorządy muszą uzbierać dla siebie na premie a od kogo można wyciągnąć forse -bezkarnie od kierowców-teraz to dopiero będzie wypadków bo nikt nie będzie patrzył na droge tylko na licznik żeby nie zapłacić ...E ...E IJESZCZE RAZ ...E

Dodaj komentarz