Porządki w bagażniku

Porady / Warto wiedzieć

Autor: krzyn

Liczba odwiedzin: 12259

Bagażnik w samochodzie ma ograniczoną pojemność. Radzimy, co warto ze sobą wozić w aucie.

 

To może zdarzyć się każdemu, kto w bagażniku przewozi wszystkie „bardzo potrzebne” rzeczy i wciąż dokłada nowe „na wszelki wypadek”: w końcu, gdy trzeba przewieźć większą partię bagażu, nie ma już miejsca.Fot. Maciej Pobocha

 

Za niezbędny można uznać ekwipunek, potrzebny do wymiany koła. Fabryczny klucz do kół nie zawsze wystarczy, dobre narzędzie (np. klucz krzyżakowy) będzie więc przydatne. Podnośnik może być fabryczny lub inny. Ważne, żeby przećwiczyć, jak działa, gdzie w aucie umieszczono wzmocnione punkty, przystosowane do kontaktu z podnośnikiem.

 

Jeśli silnik nowoczesnego, pełnego elektroniki samochodu odmówi posłuszeństwa i auto nie może jechać dalej prawdopodobieństwo, że uda się go samodzielnie naprawić na drodze, jest niewielkie. Prostsza konstrukcja starszego samochodu i doświadczenie kierowcy w walce z jego „humorami” zmieniają sytuację: pewne narzędzia mogą zdecydować o punktualnym dotarciu do celu. Ale przydadzą się tylko wtedy, gdy potrafimy z nich korzystać.

 

Kosmetyki do pielęgnacji nadwozia nie są potrzebne na co dzień. Wożone w bagażniku zajmują miejsce i klekoczą. Również duża bańka z olejem silnikowym czy płynem chłodniczym może zostać w domu. Co innego, jeśli trzeba ich ciągle dolewać. Ale może wystarczą małe opakowania.

 

To, o co warto zadbać, to instrukcja obsługi auta. Swój samochód znamy dobrze, ale kto pamięta o funkcjach poszczególnych bezpieczników, kto wie, jak się do nich dostać? Obowiązkowy ekwipunek to żarówki, ale nie pierwsze lepsze zdjęte z półki supermarketu, tylko takie, które naprawdę pasują. To samo dotyczy bezpieczników. Poza tym, warto pomyśleć o rękawicach roboczych, latarce, lince holowniczej i apteczce. Wiele więcej, poza obowiązkowym wyposażeniem auta, nie trzeba.

Komentarze

    • chavez
    • jeszcze trójkąt i gaśnica, a jeśli chce się koniecznie mieć więcej miejsca, można wyrzucić do garażu zapasowe koło i zamiast niego wsadzić do samochodu spray do opon, tyle, że wtedy trzeba mieć pompkę i w sumie na jedno wychodzi
    • Jarpoz
    • Z doświadczeń z przeszłości przydaja sie jeszcze kable rozruchowe, mimo że sam dawno z nich nie krzystałem. A obecnie na stałe wożę bagażnik dachowy ( ale w Octavii to dużo miejsca on nie zjmuje ), płyn do mycia szyb, ręcznik papierowy, i zwykle CB-radio i antenę 1.5 metra ( bo na codzień, jeżdżąc po Warszawie ich nie używam ), a siatka do bagażnika dość dobrze utrzymuje w ryzach przewożone przedmioty. W.w. przedmioty raczej dla mnie są przydatne.

Dodaj komentarz