Pożegnali Słomczyn
Autor:
Liczba odwiedzin: 4519
19 sierpnia na torze w Słomczynie odbyła się VII runda z cyklu MPRC. Dla naszych zawodników były to ostatnie zawody w tym sezonie na podwarszawskim torze. Pod koniec września zawitają tutaj jeszcze najlepsi z najlepszych z Europy. A po zakończeniu Mistrzostw Europy pozostanie nam tylko odliczanie do nowego sezonu, który ruszy na wiosnę przyszłego roku.
W klasie 1, gdzie startują poczciwe Fiaty 126p, zwyciężył Dominik Brymora reprezentujący Częstochowę. Warszawscy zawodnicy musieli uznać wyższość rywala z południa. Na drugim miejscu uplasował się Michał Żugajewicz, który jest obecnie liderem w klasie, a na trzecim Adam Wałęza (obaj reprezentują Automobilklub Rzemieślnik). Pod koniec sezonu klasa 1 „obudziła się” i na starcie stanęło osiem Fiatów 126p. Głosy, że to ostatnie lata tej klasy być może się przedwczesne.
Klasa 2 ponownie dostarczyła najwięcej emocji. W zawodach po pięknej walce zwyciężył Artur Ryziński. Popularny „Ryży” po dwu letniej przerwie powrócił na rallycrossowe tory i cały czas skutecznie walczy o najwyższe pozycje. Kroku Arturowi cały czas dotrzymywał Tomasz Oleksiak. Między ich samochodami przez całe finały nie było większego odstępu niż metr. Tomek cały czas czaił się za plecami lidera prowokując go do błędu. Artur Ryziński skutecznie odpierał ataki i blokował Oleksiaka. Na metę wjechali w tej samej sekundzie dostarczając publice wspaniałych wrażeń. Trzecie miejsce zajął Jacek Chojnacki po długiej walce z Grzegorzem Niedziołko. Tym
razem całe „pudło” należało do zawodników Automobilklubu Rzemieślnik. Po rundzie w Słomczynie na prowadzeniu utrzymał się Tomasz Oleksiak, a na drugą pozycję awansował Artur Ryziński wyprzedzając tylko o jeden punkt Jacka Chojnackiego.
Za to w klasie 3 całe podium zostało zdominowane przez zawodników z Torunia. Bieg finałowy był bardzo kontaktowy, co nie zdarza się często w tej klasie. Samochody na mecie nosiły wyraźne ślady walki, a obsługa toru długo jeszcze zbierała ich części z trasy po zakończeniu wyścigu. Najszybszy w klasie był Tomasz Nowak w Skodzie Fabii. Drugą pozycję wywalczył Maciej Nasiłowski w Skodzie Felicji. Trzecie miejsce zajął Michał Guranowski, którego VW Golf najmocniej ucierpiał w wyścigu.
Flagowa klasa rallycrossu, czyli klasa 4, miała kłopoty z frekwencją. Po tym jak lider klasyfikacji został zdyskwalifikowany, po łatwe zwycięstwo pojechał Mateusz Ludwiczak w Fordzie Focusie. Drugie miejsce zajął Łukasz Tyszkiewicz w Oplu Astrze OPC, a trzeci finiszował Janusz Pszech w Audi. Warto wspomnieć, że Łukasz stawia pierwsze kroki w rallycrossie. To dopiero drugi start tego młodego zawodnika w tej dyscyplinie. Do tego jego auto jest teoretycznie słabsze od rywali. Żółta Astra napędzana jest tylko na przednią oś, a konkurencja dysponuje stałym napędem na cztery koła. Tym bardziej cieszy sukces Łukasza Tyszkiewicza, który idzie w ślady swojego taty Piotra.
Zawodnicy zakończą sezon na rundach w Toruniu i w Czechach. A mieszkańców Warszawy i okolic już teraz zapraszamy 23 i 24 września na największą rallycrossową imprezę w Europie. Na torze w Słomczynie odbędzie się X Runda Mistrzostw Europy w Rallycrossie.