Prawo jazdy: zmiany w egzaminach już od 2012 roku

Prawo jazdy

Autor: Mateusz Pilarczyk

Liczba odwiedzin: 116353

To ostatni rok, aby zdać egzamin na prawo jazdy na obecnych zasadach. Od 12 lutego przyszłego roku zmieni się sposób przeprowadzania części teoretycznej.


Fot. Archiwum Polskapresse Obecnie ponad 80% kursantów kończy test bez konieczności jego powtórnego zdawania. Z kolei część praktyczną zdaje tylko ok. 3% osób. Od nowego roku może się okazać, że problemem na egzaminie nie będzie ruszanie pod górkę i parkowanie tyłem, ale rozwiązywanie skomplikowanych krzyżówek drogowych.

CZYTAJ TAKŻE

Jak odzyskać prawo jazdy?

Nauka jazdy: teorii nauczysz się przez internet


Kształt i zakres zmian jest już praktycznie przesądzony. Skończy się korzystanie z ogólnodostępnej bazy 300 pytań. To z niej komputery układały część teoretyczną egzaminu. Teraz przyszli kierowcy nie będą mogli już wkuć na blachę wszystkich odpowiedzi. Nowa baza według założeń będzie liczyła 3 tysiące pytań, a co ważniejsze, nie będą one udostępniane na płytach cd, czy też w formie książek. Pozostaną tajne, aż do egzaminu.

- Wszystkie zmiany związane ze szkoleniem i egzaminowaniem przyszłych kierowców zawsze są związane z tym samym - zwiększeniem bezpieczeństwa na drodze. To jest najważniejszy cel - tłumaczy Aleksander Kowalewicz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodku Ruchy Drogowego w Poznaniu.

Od lutego 2012 pytań ma być prawdopodobnie 40. Ponadto egzaminowany będzie miał mniej czasu na udzielenie odpowiedzi. Ma ona paść w "realnym Fot. Archiwum Polskapresse czasie". - Zobaczymy jak ustawodawca potraktuje ten zapis. Ma to być pewna analogia do sytuacji na drodze, gdzie decyzje trzeba podejmować bardzo szybko - uzupełnia dyrektor WORD.

Nie będzie też możliwości przeprowadzenia egzaminu ustnego dla osób nieznających polskiego, gdyż przygotowana zostanie ich wersja angielska i niemiecka. Nie zmieni się za to "termin przydatności" egzaminu. Nadal zdana część teoretyczna będzie ważna przez sześć miesięcy, nawet jeśli polegniemy na placu manewrowym albo podczas jazdy egzaminacyjnej po mieście.

CZYTAJ TAKŻE

Egzamin na prawo jazdy warto zdawać w wakacje


Z teoretycznej części znikną testy wielokrotnego wyboru. Prawidłowa będzie tylko jedna odpowiedź, gdyż pytania mają być zadawane na zasadzie tak/nie. Jednakże odpowiedzi raz zaznaczonej nie będzie można później zmienić. Ma to sprawić, że kursanci poważniej potraktują egzamin. Zdarzają się przypadki, że najlepiej wykuci, na jedno pytanie poświęcają tylko kilkanaście sekund i grubo przed czasem kończą egzamin.

- Faktycznie obserwujemy, że niektórzy wchodzą na salę i po pięciu minutach są już gotowi do wyjścia z kompletem poprawnych odpowiedzi - potwierdza dyrektor Kowalewicz. - Muszę jednak zaznaczyć, że merytorycznie zakres egzaminu się nie zmieni.

Pytania będą jednak formułowane na różne sposoby. Koniec ze stałymi schematami krzyżówek i zdjęciami określonych sytuacji. W trakcie egzaminu mają pojawić się krótkie filmiki. Zadaniem przyszłego kierowcy będzie poprawna ocena zaprezentowanej sytuacji.

Utrudnienie egzaminu ma nie tylko na celu dokładniejszą weryfikację wiedzy. Poprzez zmiany chce się również zahamować naganne praktyki niektórych ośrodków kształcących kierowców - zamiast prowadzić zajęcia teoretyczne, Fot. Archiwum Polskapresse kursantom wręcza się tylko płyty z testami do nauki.

- Kurs teoretyczny w szkole jazdy? W ogóle czegoś takiego nie miałem. Od razu wsiadłem za kółko. Instruktor zapytał mnie tylko potem, czy mam jakieś testy do rozwiązywania, żeby zdać egzamin - przyznaje kierowca, który zdawał egzamin przed 5 laty.

Według prawa kursanci muszą zaliczyć 30 godzin zajęć teoretycznych. Mają one nauczyć nie tylko obowiązującego w ruchu drogowym prawa, ale i przekazać wiedzę jak należy zachować się w określonych sytuacjach. Dziś jednak wiele osób nie przykłada się do zajęć. Nowy egzamin ma to zmienić.

Czy to zatem koniec "łatwego" prawa jazdy i początek długich kolejek przed ośrodkami egzaminacyjnymi i szkołami jazdy?

CZYTAJ TAKŻE

Internetowe kursy na prawo jazdy w każdym ośrodku?

Będą zmiany w egzaminach na "prawko"


- Fakt, że zmieniają się tylko przepisy nie skłoni mnie do przyspieszenia planów związanych z egzaminem. Jeśli ktoś potrafi jeździć, to zda na każdych zasadach - uważa Mateusz Siatkowski, który nosi się z zamiarem zdobycia dokumentu. - Fot. Archiwum Polskapresse Dzięki tym zmianom, egzamin na prawo jazdy może stać się bardziej rzetelny. Nie będzie to już wklepywanie na pamięć znanych wszystkim pytań.

Przez to faktycznie trzeba będzie poznać zasady ruchu drogowego i umieć je zastosować, a nie tylko przypomnieć sobie, czy w tym pytaniu poprawna odpowiedź, to A, B, czy C - uważa przyszły kierowca.

To się zmieni w egzaminach:
- znikną testy wielokrotnego wyboru. Będzie tylko jedna prawidłowa odpowiedź
- będzie mniej czasu na udzielenie odpowiedzi
- zdającym będą pokazywane fragmenty filmów lub symulacje sytuacji, jakie ich mogą spotkać na drodze. Egzaminowani będą musieli wskazać zgodny z przepisami rozwój wydarzeń
- po udzieleniu odpowiedzi nie będzie można jej poprawić
- liczba pytań wzrośnie do 3 tysięcy

Źródło: Głos Wielkopolski

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Komentarze

    • ppiotrrek5
    • juz ile razy mieli to wprowadic mam prawko juz ponad 2 lata i juz za moich czasów miało byc to wprowadzone pozdro poczwiczcie z tymi przepisami
    • kissiel
    • "- Wszystkie zmiany związane ze szkoleniem i egzaminowaniem przyszłych kierowców zawsze są związane z tym samym - zwiększeniem bezpieczeństwa na drodze. To jest najważniejszy cel - tłumaczy Aleksander Kowalewicz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodku Ruchy Drogowego w Poznaniu." - totalna bzdura. Egzamin prawa jazdy nie ma nic wspolnego w przygotowaniem do drodze i zaden kurs nie jest w stanie do tego czlowieka przygotowac tylko praktyka. Ja dopiero po 2 latach aktywnej jazdy samochodem zaczalem "czuc" przepisy. Dlatego powinno sie raczej isc w kierunku weryfikacji praktycznych umiejetnosci
    • kissiel
    • i przestrzegania przepisow przez nowo upieczonych kierowcow, nic nekania ich egzaminami, np. przez obnizenie dozwolonych predkosci jazdy, obowiazek posiadania liscia na szybie, wieksze restrykcje jesli chodzi o lamanie przepisow tuz po zrobieniu prawa jazdy. Poza tym powinna byc mozliwosc zdawania prawka swoim samochodem(przynajmniej na placu) i np. jazdy samochodem pod opieka doswiadczonego kierowcy(np. jakies prawa jazdy probne).
    • mietwan
    • Panie autorze! Skąd te statystyki 3% zdających egzamin praktyczny, na kategorię B nie ma parkowania tyłem.
    • anro
    • najpierw niech zmienią system szkolenia i instruktorów- dzieci uczą dzieci jeździć autem- to jest jakaś paranoja.... trzeba od nowa ustalić superegzaminatorów, dopuszczających isntruktorów do nauki jazdy, to muszą być kierowcy zawodowi lub amatorscy - z długoletnia praktyka jazdy po świecie a nie po jakiejś wólce nieznanej...
    • OSK
    • DO MIETWANA 3% TO POMYŁKA ALE PARKOWANIE TYŁEM RÓWNOLEGŁE JEST JEDNYM Z ZADAŃ EGZAMINACYJNYCH NA KAT B.
    • OSK
    • OCZYWIŚCIE JAK ZAWSZE JEST WIĘCEJ BŁĘDÓW NP W BAZIE JEST WIĘCEJ NIŻ 300 PYTAŃ DZIWI MNIE ŻE PISZĄCY NIE ZADA SOBIE TRUDU ŻEBY SPRAWDZIĆ O CZYM PISZE.
    • Ramboost
    • Cyt:"Nie będzie też możliwości przeprowadzenia egzaminu ustnego dla osób nieznających polskiego, gdyż przygotowana zostanie ich wersja angielska i niemiecka." Jeśli dobrze rozumiem, przygotowano wersję egzaminu angielsko i niemiecko-języczną po to, aby ktoś nie znający języka polskiego NIE MÓGŁ zdawać egazminów. Inaczej - nie znasz polskiego - nie zdasz.
    • bezimienny
    • Za wprowadzenie przyszłych zmian ludziska są sami winni. Zamiast opuścić salę egzaminacyjną w osiemnastej minucie to wychodzą już po ósmej minucie. Takie zachowanie rodzi u egzaminatorów podejrzenia, że egzamin z testów jest zbyt prosty oraz nie spełnia celu dydaktycznego i nie wpływa na poziom bezpieczeństwa na drodze. Egzaminowani bezpodstawnie się spieszą i nie patrzą na konsekwencje społeczne swojego postępowania dla nowy zdających. Przez traktowanie egzaminu, jak wyścigu w rozwiązywaniu krzyżówek spowodowanym egoizm mich poprzedników dostanę po pupie i kieszeni.
    • TurboAuto
    • Wątpię, by to było przyczyną. Te testy naprawdę są proste i schematyczne. Nauka wszystkiego na blachę, na pamięć. Często mechanicznie i bez zrozumienia. A na drodze rutyna nie robi dobrze, ażda sytuacja jest inna. Poza tym widaćna drogach, że niektórzy nie powinni posiadać prawa jazdy :)
    • polskimechanik-pl
    • jakbym ja to pisał :) Niestety taka jest prawda. System szkolenia kierowców i ich egzaminowania jest tak kulawy, że potem na drodze pojawiają się rzesze "kierowców" z czego naprawdę niewielka część tylko potrafi jeździć. Myślę, że dzisiaj zbyt łatwo można nabyć prawo jazdy a całe szkolenie odbywa się po lebkach
    • edytaj
    • Mam pytanie??A jak myślicie, jeśli ktoś w styczniu 2012 zda egzamin teoretyczny na starych zasadach to jest on ważny do czerwca, czy w lutym musi zdać jeszcze raz jeśli nie zda jazdy?
    • instruktor
    • panowie taka prawda ze chodzi tylko o kase. MORDY i WORDY beda czepac kapuche za oblane testy siedze w tym już parę lat i stwierdzam że jest to państwo w państwie pozdro dla tych co piszą głupoty na tematszkolenia a nie maja zielonego pojecia na ten temat zapraszam na egzamin teoretyczny i zobaczycie jak to jest...
    • instruktor wci (gość)
    • głupota i tyle powinni zwiększyć ilość godzin szkolenia ,,,pozdrawiam
    • kasia25760 (gość)
    • Witam Pana polskimechanik-pl mam zapytanie kiedy zdawal prawko i gdzie bo to co pisze to sa bezsensowne BZDURY!!!Ja zdawałam całkiem niedawno i tak prosto i lekko nie było wydawało mi sie ze jesteśmy jakimis "guwienkami"które mozna gnoic i pblewac za co sie da!!!!!!!!Proponuje wybrac sie jeszcze raz na prawko!!!!!!!!!!!!!
    • mario (gość)
    • powinni alkoholikow wyczesac to byloby mniej wypadkow a nie czepiac sie swiezych kierowcow
    • Komentarz usunięty
    • ewa (gość)
    • Największe niebespieczeństwo to nietrzeżwi i nadtym pracujcie.
    • axix (gość)
    • nie chodzi o żadne bezpieczeństwo na drodze, idzie niż demograficzny a w WORD-ach są ciepłe posadki zmniejszy się ilość zdających można zamknąć ich część a po co wystarczy dowalić zdającym i jak podejdzie 8-9 razy od razu nastąpi wyż demograficzny. A jeżeli chodzi o bezpieczeństwo na drodze to najpierw trzeba je mieć bo to co jest często nie spełnią norm ścieżki rowerowej
    • xxx (gość)
    • Ciekawe ile na tym państwo zarobi ;) pijaków i wypadków będzie tyle samo i żadne egzaminy i filmiki na testach tego nie zmienią
    • Miły (gość)
    • To tylko chodżi o kase.Żeby ośrodki ruchu drogowego miały więcej pieniędzy.Word nażeka na kryzys,więć szukają rozwiązania.Zależeć im będżie tylko żeby udupić kursantów i wżiąć od nich jak najwięcej pieniędzy.Jakiś de.il to wymyślił.
    • Instruktor (gość)
    • pierwsza rzecz to testy psychologiczne obowiązkowo zgadnijcie ilu ludzi ze względu na swój uszczerbek w ogóle nie powinni być kierowcami dlaczego zawodowi muszą a amatorzy nie I Dlaczego tak jest że nie każdy może być piekarzem ,stolarzem,lekarzem a kierowcą musi być każdy
    • x (gość)
    • Egzamin na prawo jazdy to jedyny taki na świecie gdzie pytania i odpowiedzi można kupić w kiosku albo księgarni
    • oilk;jh (gość)
    • niech ci co barali udział w tym zbujecki procederze i ci którym jest to na ręke sami podejdą do egzaminów...
    • xyz (gość)
    • ja proponuje żeby dyrektorzy i egzaminatorzy pierwsi zdali takie egzaminy w ten sposób ze jak obleją to tracą prawo jazdy i wylatują z pracy tracąc też prawo do wykonywania zawodu DOŻYWOTNIO. Wiadomo że WORD to instytucja samo finansująca się więc z każdym oblanym ich dochód rośnie
    • KRZYCH (gość)
    • A ja i tak 200km po warszawie będę śmigał :) pozdro dla wariatów ze stolicy
    • Gal anonim (gość)
    • ja tam jeżdżę po warszawie 220 km/h
    • adam (gość)
    • 3% tylko zdaje część praktyczną ???????? to jest bzdura a co do parkowania tyłem to na egzaminie nie ma parkowania tyłem jest tylko parkowanie przodem i równolegle do krawężnika oczywiście że egzaminator może kazac cofnąć tyłem ale jeżeli osoba egzaminująca umie jeżdzić i potrafi cofać nawet tyłem i pod skosem to nie powinien być to żaden problem a co do 3 tyś. pytań to jest chyba według mnie powodem do większych zarobków egzaminatorów.
    • Ziutek (gość)
    • 1.Poprawić jakość polskich dróg i będzie się jeździć bezpieczniej. 2.Prawo jazdy powinni sprzedawać w kiosku i tak nie będzie nas stać na jazdę samochodem gdyż ceny paliwa stale rosną :-).
    • Iwcia (gość)
    • Właśnie niedawno rozpoczęłam kurs na prawo jazdy. Włosy mi stanęły dęba po próbie wykonania nowego testu. Nie wiem, jak teraz sobie z tym poradzę!!!!! Zazdroszczę wszystkim, którzy maja już uprawnienia.
    • osmi (gość)
    • moim zdaniem nie można nazwać osoby która przejechała samochodem 30 godz i juz jest zawodowym kierowca ludzie pomyślcie kazdy kierowca uczy sie całe życie a wy myślicie że 30 godzin zrobi z nas kierowców śmieszne to !!!!!!!!!!!!
    • ZZZ (gość)
    • Witam, jak dla mnie cała ta zmiana przepisów to jeden wielki wyzysk. Jazdy samochodem każdy uczy się w praktyce a nie po zaledwie 30 godz. kursu rzecz w tym ze nie powinno wymagać się od kursanta doświadczenia w kierowaniu pojazdem takiego jak ma człowiek po paru latach prowadzenia samochodu, a niestety na egzaminie tego właśnie się wymaga-tyle odnośnie praktyki. Natomiast egzamin teoretyczny jest moim zdaniem ok i nie w nim leży problem. Podjęte działania rzekomo w sprawie poprawy ,,jakości,, świeżo upieczonych kierowców to jedynie wyzysk chęć zarobienia na udręczonych Polakach skandalicznymi podatkami, ogromnymi cenami wszystkiego i durnymi przepisami.Jakoś w Wielkiej Brytanii nie ma ośrodków szkoleniowych tylko uczy Cie ktoś z prawem do jazdy - skutek zaoszczędzone pieniądze. A u nas niestety trzeba wyrzucić w błoto ogromne pieniądze na kursy po których i tak się nie zdaje bo ... nie ma się doświadczenia. LUDZIE ZAPROTESTUJCIE W KOŃCU NIE PODDAJMY SIĘ TEJ PARANOI !!!
    • aagusia83 (gość)
    • Witam;) zgadzam sie w zupełnosci z przedmówcą!!! to prawda ze praktyki sie nabiera dopiero jak samemu sie wyjezdza na ulice, miałąm juz dwie próby egzaminu praktycznego... niestety negatywne;((( Pierwszysm razem... czepił sie odległości od znaku STOP, a gdzie w kodeksie jest napisane ile metrów przed znakiem trzeba sie zatrzymac?... zenada.drugim razem na placu... na łuku, niestety ale godzina 19;50 <w listopadzie> na słabo oświetlonym placu robi swoje.jedna latarnia, swiecaca bardzo słabo w Bytomskim WORD-zie robi swoje.a egzaminatorzy wymagaja tak perfekcji jak nie wiadomo kto!!!ciekawe czy sami tak jezdza, jak tego wymagaja... "zapomniał wół, jak cielęciem był"... czysta tresura!!!a terminy sa przerazajace...;/ pozdrawiam i zycze wszystkim powodzenia.
    • Komentarz usunięty
    • Zawiedziona (gość)
    • Żenada!!! Ludzie mają rację, że testy nic nie dawają! Owszem wiedzę w pewnym stopniu powinno się posiadać, ale bez przesady! Zmiana testów to nie wyjście z sytuacji! To wyzysk! Lepiej byście zwiększyli liczbę godzin praktycznych! I wzięli się za pijaków szalejących na drodze!!! To oni są głównym źródłem niebezpieczeństwa na drodze! Dla mnie to obłęd! Każdy patrzy tylko na siebie i na swoją kieszeń, wyzyskując kasę od ludzi. Ktoś napisał-że pracownicy WORDu sami winni podejść do tych egzaminów. I mają rację! Bo ludzie starsi też są sobie winni tego co się na drogach dzieje! Weźcie spójrzcie kilkanaście lat wstecz! Jak kiedyś zdawano prawo jazdy???-większość na lewo, albo za flache. Taka jest prawda.
    • lodz (gość)
    • moim zdaniem głupota kto to wymyślił tak i tak bd wypadki a jak ktos nie bd mógł zdać teorii to bedzie jezdził bez prawka taka prawda
    • MalyChlopczyk (gość)
    • ciekawe co by zrobili jak bym był pod wpływem alkoholu przy jazdach xDD
    • Pietrek (gość)
    • mowia ze to dla poprawy bezpieczenstwa, ze to z mysla o nas, a mnie sie zdaje , ze wprowadzajac te zmiany w najmniejszym stopniu brali to od uwage. sadze ze jak zawsze chodzi o kase, trudniejsze testy to mniejsza zdawalnosc a to z kolei wiecej niezdanych egzaminow i ponownych podejsc a w rezultacie niezly zysk takie jest moje zdanie i nie uwierze zadnemu politykowi , ze to w trosce o mnie
    • Pietrek (gość)
    • i mam jeszcze male pytanko slyszalem od kilku osob o podwyzkach cen kursow na prawko chodzi o to czy to wg prawda a jesli tak to czy duzo podrozeje?
    • kolo (gość)
    • no i się zwiększy o wiele teraz liczba ludzi jeżdżących bez prawka <brawo> na pewno będzie bezpieczniej na drodze -,- bo stare zdawali co najmniej po kilka razy praktyke, a teraz jeszcze testy po kilka razy to nawet nikt za to nie będzie się chciał zabierać, nic tylko pogratulować takich pomysłów... Polska...
    • me (gość)
    • Witam, chciałam Was bo nie mogę znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie ... Otóż dokładnie dwa lata temu zdawałam egzamin w WORDzie na prawo jazdy kat.B, niestety usłyszawszy nazwisko egzaminatora nie zdałam go już na placu - było to moje drugie podejście. Nie zdecydowałam się na trzecią próbę, czego bardzo żałuję. W krótko potem musiałam wyjechać z Polski. Wiem że od stycznia mają się zmienić zasady przeprowadzania egzaminu teoretycznego. Czy mogę iść bez problemu do WORDu i się zapisać, czy muszę przejść jakieś dodatkowe szkolenie? I z jakimś zaświadczeniem iść do WORDu? Kurs skończyłam w grudniu 2010. Jeśli znacie odpowiedź na to pytanie będę bardzo wdzięczna.
    • moni (gość)
    • Witam, możesz iść bez problemu do WORDU i się zapisać na egzamin, z tym że musisz zdać jeszcze raz egzamin teoretyczny bo miałaś zbyt długą przerwę, a co do egzaminu praktycznego to będzie twoje trzecie podejście więc nie będzie ci potrzebne zaświadczenie. Zaświadczenie potrzebne jest dopiero gdy się nie zda trzeci raz praktyki. Radze się pośpieszyć bo teraz jest dużo chętnych i na egzamin trzeba długo czekać.
    • me (gość)
    • Och, oby tak było tak jak piszesz! Edytowany przez moderatora
    • moni (gość)
    • Ja mam taką samą sytuację z tym że już zdałam teorię i szykuję się do trzeciego podejścia na praktykę :)
    • kamcia (gość)
    • Powiem tak ja zdawałam w zeszłym roku egzamin. I do kursu szykowałam się razem z bratem, ja miałam pana w podeszłym wieku, a brat gówniarza w moim, czyli 26 lat miał instruktor, ja zdałam, za 2 razem a brat za 4. brat wo gule jeździć nie umiał i chodził jeszcze na douczanie do mojego instruktora i to dzięki niemu zdał pomyślnie,za czwartym razem. Wiec jestem za tym żeby nauki uczył bynajmniej z 10 letnia praktyka, a co do teorii to musiałam odpekac 30 h i to jak czegoś się nie rozumiało to musiałam dodatkowo brać h,moim zdaniem warto było brać dodatkowe lekcje bo i tak zaoszczędziłam .jak bym chodziła na egzaminy na odczepnego podejrzewam ze wydała bym ponad 2000 klocki .wiec szukajcie takiej szkoły gdzie nie biorą kasy na odczepnego aby tylko do egzaminu. bo jak cie źle naucza to i tak pójdziesz do nich hahah, POZDRAWIAM PRZYSZŁYCH KIEROWCÓW POWODZENIA . A I PAMIĘTAJCIE DOBRA SZKOŁA . TO UDANY EGZAMIN
    • instruktor (gość)
    • dlazcego od okolo 10 lat cena kursu stoi w miejscu a nawet sie zaniza? jak szkoloc za tysiac zloty? powinno byc minimum 3 tysiace
    • lila (gość)
    • ja mam pytanie jeśli chodzi o egzamin państwowy. Otóż zapisałam się na teorię 10 lutego, jednak wiem, ze w WORDZIE ciagle są dosc długie kolejki i nie chce czekac kolejnego miesiaca na praktykę. Czy moge pojsc jeszcze raz i zapisac sie wlasnie na egzamin praktyczny?? Nie chodzi mi o ten sam dzien co teoretyczny ale napewno nieco szybciej niż gdybym zapisywała sie wlasnie 10 lutego...
    • kajtek (gość)
    • siemano czeba sobie po prostu powiedziec kto nas egzaminuje jakies frajerzy po studiach ruchu drogowego co on moze wiedzieć o kierowaniu np. ciezaruwka wieksza ilosc zadan sam by nie wyonal a nam co zdajemy egzamin kaza zrobic niech dadza takich egzaminatorow co maja po 30 lat stazu i calkim by egzaminy inaczej wygladaly
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Komentarz usunięty
    • Damii 32 (gość)
    • To jest porażka naprawdę. Im tylko chodzi o to żeby pieniądze od ludzi wyciągnąć i nic wiecej,
    • Komentarz usunięty
    • obserwator (gość)
    • wiek emerytalny się podnosi to prawko tez później i trudniej Tusk nas kocha PO PO PO nas kocha gaz też do góry jeszcze euro i poco prawko za co pojedziesz PO kierowco
    • ja bez prawka juz 3 lata :) (gość)
    • kolejna kpina z ta teoria zeby kase zbierac w imie bezpieczestwa hehehe
    • Wojtek (gość)
    • Jest za łatwo-wiec zrobmy zeby bylo trudniej-taki jest powód a nie bepieczenstwo..Wymyslane sa ciagle przepisy, ustawy itd ktore maja utrudnic ludziom zycie, niestety polska jest krajem wrogim obywatelowi, osoby wymyslajace taki ustawy i zmiany chca pokazac MY RZADIMY masz sie bac..dlaczego w takiej sprawie nie ma referendum tylko jeden nedzny pies ustala taka zmiane..?
    • egzaminator (gość)
    • za kase załatwie nawet 4000 tyś pytań na płycie i to teraz od ręki kamerke w samochodzie również
    • OLA (gość)
    • Nie chce się chwalić,ale ja jeżdze bez prawka 2 lata,bo musze a nie mogłam zdać i wiem,że to ,że ktoś zda za 1 razem nie czyńi go dobrym i odpowiedzialnym kierowca.Znam wielu, którzy pozdawali mając 18,20lat i są tak pewni siebie i swoich umiejętnośći,że uwazają się za super kierowców,ale to bzdura.Pewność siebie i zadufanie to zmora młodych kierowców.Mój brat zdał i jeżdzi 180/h na zabudowanym i ciągle płaći mandaty,znajomy 18 latek otarł się o śmierć,bo szpanował inny złamał latarnie i skasował samochód,bo jechał 150/h przez wieś itd.JA CHODZ NIE MAM PRAWKA JEZDZE Z GŁOWA I MYŚLE CO ROBIE.bRAWURA,SZYBKOŚĆ I ALKOHOL TO GRZECHY GŁOWNIE MŁODYCH I GŁUPICH KIEROWCOW.jA UWAŻAN,ŻE PRAWKO POWINNO BYĆ DOZWOLONE PO 21 URODZINACH, BO MŁODY KIEROWCAY SĄ NIEO DPOWIEDZIAŁNI I BEZMYŚLŃI!!!!...

Dodaj komentarz