Prawo własności

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 4179

Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał problem, czy obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa godzi w godność człowieka i obywatela.

Obywatel poczuł się naruszony w swojej godności i zgłosił temat do Trybunału.

Wszyscy rzucili się teraz, aby wyśmiewać skargę, jeden z internautów, którzy zawsze są odważni bo chowają się pod inicjałami, napisał wręcz, że wolność to jest m.in. prawo bycia kretynem, ale to wcale tak nie jest. Bardzo dobrze, że obywatel ma gdzie i może się odwołać, kiedy czuje się zagrożony. Jeszcze niedawno w najlepszym wypadku mógł otworzyć duszę przed prokuratorem rejonowym.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa nie narusza praw konstytucyjnych. Pasy chronią życie i to jest podstawowa przesłanka. Dodajmy tu wykładnię techniczną. Głowa człowieka waży średnio 5 kg, z wyjątkiem głowy posła Gosiewskiego, która jak kiedyś pisaliśmy, na pewno waży więcej.

W momencie wypadku i zderzeniu przy szybkości 50 km/h ta sama głowa nabiera takiej energii, jakby ważyła 365 kg. Ciało człowieka nabiera wagi kilku ton i jeżeli nie jest przypięte pasami wylatuje wyłamując często drzwi samochodu. Po wypadku ludzie leżą na zewnątrz.

Takie są realia techniczne. Zbadano to m.in. w jednym z ośrodków w Szwecji, gdzie zawiozła nas Skoda. Pasy ratują życie co najmniej w 50 procentach wypadków. Każdy ma oczywiście prawo zabić się jak chce, ale państwo ma obowiązek to ograniczać.

Tyle o pasach. Naszym zdaniem Trybunał Konstytucyjny będzie musiał w trybie pilnym rozstrzygnąć niebawem problemy o wiele ważniejsze. Co mianowicie wspólnego z prawem ma cały system kar w polskim ruchu drogowym. System polega na konfiskacie. Zabierają samochody, zabierają rowery, konia też niedługo skonfiskują, jak rozwinie niedozwoloną szybkość.

Często o tym piszemy. Doszło już do takiego absurdu, że jak ktoś po piwie płynie żaglówką po Mazurach, to zabierają mu samochodowe prawo jazdy, chociaż samochód wcale z nimi nie płynie. Były też próby zabierania prawa jazdy jak ktoś miał niezapłacone alimenty.

Działa w Polsce filozofia kary. Zakłada się, że jak się wszystko ludziom zabierze, to przestaną pić i będą jeździli wolniej, a pomija podstawowe prawo, czyli prawo własności, które w każdym demokratycznym i cywilizowanym świecie powinno być świętością. 

I to jest temat dla Trybunału Konstytucyjnego.

Komentarze

    • KOLEC30
    • "...państwo ma obowiązek to ograniczać". Mogę zachlać się na śmierć, umrzeć na raka albo zawał serca z powodu palenia papierosów. Państwo mi tego nie ogranicza. A pewnie z tego powodu umiera znacznie więcej osób niż z powodu niezapiętych pasów. Państwo jeszcze na tym zarabia - wszelkiego rodzaju podatki. Jaki ja zawsze jestem wzruszony jak widzę jak to "państwo" się o mnie troszczy i dba.
    • musicom
    • jesli chodzi o święte prawo własności a dodał bym do tego jeszcze prawo do wolności ,to jest to jedno wielkie nieporozumienie , fikcja i kłamstwo, w każdym przypadku, tak jak pan wspomniał wyżej ze państwo nie ogranicza picia , palenia , choć nie do końca , robi to przy pomocy akcyzy , sprytne prawda?, a tu przytoczę co to jest akcyza:Podstawowym celem akcyzy jest ograniczenie konsumpcji niektórych dóbr ze względu na ich szkodliwość zdrowotną bądź też wyczerpywanie się ich rezerw. Obecnie stała się obszernym i łatwym wpływem pieniędzy dla budżetu państwa poprzez nakładanie na tzw. dobra infra
    • musicom
    • infrastrukturalne (energia, paliwa etc.) lub konsumowane na masową skalę (np: używki itp) i tu widzimy jak to państwo o nas dba, kolejna rzecz to łamanie św prawa własnosci w przypadku kiedy mój wlasny samochód muszę oddać go do kasacji dopłacająć ponad 100 zł , tacąc kolejne 500zł w przypadku kiedy bym go pocioł sam i sprzedał na złom ,tylko dlatego że chciałbym go wyrejstrować , innaczej nie można, bo jak twierdza ubezpieczyciele samochód mój stwarza zagrozenie, chyba tylko im ze nie dostaną pieniędzy, kolejna rzecz to spróbuj coś wybudować na wlasnej działce ale tak można wymieniać bez koń
    • musicom
    • ca , następnie to zabieranie samochodu ( mojej prywatnej własności przez mądrych i praworządnych funkcjonariuszy policji)na lawete w przypadku braku przy sobie w czsie kontroli na drodze blankietu opłacenia składki na ubezpieczenie komunikacyjne , oczywiscie przymusowo oplacone dla mojego dobra , było by w końcu dobrze gdyby to społeczeństwo zrobiło coś dla tych którzy tak o nas myślą i wywaliło ich na zbitą m......dę żeby juz wiecej i nigdy nic nie robili dla naszego dobra.
    • zaq12wsxzaq1
    • Pan Iwaszkiewicz nie zrozumiał całej tej utarczki z TK o zapinanie pasów! Tu nie chodzi o to czy pasy ratują życie czy nie, chodzi o naszą wolność wyboru... Jak tak dalej pójdzie to eurokomunistyczny reżim nakaże wszystkim chodzić zimą w czapce, a kto będzie szedł bez czapki dostanie mandat... bo przecież koszty leczenia przeziębienia ponoszą wszyscy podatnicy...
    • panfil
    • zaq12wsxzaq1, wszystko pieknie, tylko ze autor protestu wybral sobie troche slaby temat do walki z 'eurokomunistycznym rezimem' i zamiast zwrocic uwage ludzi na (byc moze) zbyt duza opiekunczosc UE, zwyczajnie sie osmieszyl.
    • Roger
    • pęd ciała to nie jest jego energia, panie redaktorze. sugeruję zajrzeć do zeszytu z fizyki z okresu podstawówka/gimnazjum.
    • bartekk
    • Witam :) …czytając komentarze Pana felietonów dochodzę często do wniosku, iż Pana FELIETON jest najlepszym… KOMENTARZEM ;) Pozdrowienia z głowy człowieka ! :))
    • Tadeusz
    • Roger, przecież wszyscy wiedzą, o co chodzi. Powinno być tak: Przy szybkości 50 km/h ta sama głowa posiada energię kinetyczną, którą odda w momencie wypadku i zderzeniu, jakby ważyła 365 kg. Oj, już nie czepiajmy się szczegółów ;)
    • acent
    • Trybunał bardzo sprytnie wymigał się od odpowiedzialności i w tym konkretnym, przypadku ma racje. Czy w swojej głupocie niezapinający pasy zastanawiają się ile będzie kosztować ich późniejsza rehabilitacja, bo jak zginą to problemu nie ma (no jest, ale w małym stopniu). Proszę mieć na uwadze, że to idzie z naszych "podatków". Ciekawostką jest fakt, że w Wielkiej Brytanii auto jest konfiskowane na poczet późniejszych kosztów, ale gdzie jak gdzie tam prawo własności jest bardziej przestrzegane i ma dłuższą tradycje. Uważam, że w niektórych przypadkach jest to dobre rozwiązanie.
    • Krychaj
    • Faktem jest niestety, że wypadki komunikacyjne to fabryka inwalidów. Pasy, poduszki itp. przyczyniają się do tego po części. Przy obecnych prędkościach wypadek bez pasów oznacza raczej zejście więc jest to raczej zero kosztów na rehabilitację. Sam pasy zapinam, ale jakbym miał wybierać to wolałbym raz a dobrze i nie obciążać współobywateli kosztami rehabilitacji.

Dodaj komentarz