Premier na taczkach

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 3331

Premier Jarosław Kaczyński oświadczył ostatnio, że do 2015 roku zbudowanych zostanie 4,5 tys. km autostrad. Gdyby miało być tak jak mówi, to trzeba by budować 642 km autostrad rocznie, co nie wydaje się realne. Premier Jarosław Kaczyński oświadczył ostatnio, że do 2015 roku zbudowanych zostanie 4,5 tys. kilometrów autostrad. Premier co chwila oświadcza, że jest lepiej niż było wczoraj. Gdyby miało być tak jak mówi, to trzeba by budować 642 km autostrad rocznie, co nie wydaje się realne, jako że w tym roku ma być oddane do użytku raptem 8 (słownie osiem) kilometrów. W budowie znajduje się podobno 380 kilometrów autostrad, ale tego dokładnie też nie wiadomo i co chwila podawane są inne dane .

 

Różne są też opinie. Premier Kaczyński oraz minister transportu Jerzy Polaczek są zachwyceni i twierdzą, że jest świetnie, natomiast NIK uważa, że zaniedbania są coraz większe. Różne są też dane na temat środków finansowych. Jednego dnia dowiadujemy się, że brakuje 140 mld zł, a drugiego, że wszystko jest w porządku. Są też liczne głosy, że Unia Europejska nie da nam pieniędzy na drogi, jeżeli nie potrafimy tych środków zagospodarować.

 

Trwa radosna improwizacja. Minęło pięć miesięcy od przyznania Polsce organizacji piłkarskich mistrzostw Euro 2012 i jest to czas zmarnowany. Widziałem ostatnio w Turynie budowę wielkiej krytej hali, w której może być również boisko piłkarskie. Pytam po co to budują i słyszę, że mogą się tu odbyć mecze Euro 2012, jeżeli Polska nie potrafi tych mistrzostw zorganizować. Taka jest europejska ocena naszych działań.

 

W dodatku, jak to w Polsce, kiedy coś nie idzie, to od razu powołuje się nową dyrekcję. Jest właśnie taki pomysł. W tym się specjalizujemy, jak czegoś nie ma, to jest nowa dyrekcja. Jest też parę różnych koncepcji, kto ma autostrady budować. Ministerstwo Transportu ma swój plan, ale minister finansów Zyta Gilowska proponuje, aby budową zajęły się samorządy, co było by zresztą zupełnym nieszczęściem. Zamiast budować drogi buduje się administrację. Trwają też ciągle rozważania, czy budową ma zajmować się państwo, czy prywatne konsorcja, które faktycznie biorą za dużo i to trzeba zmienić, ale wiedzą co robić, bo się w tym specjalizują.

 

Życie ucieka, czas jest teraz szybszy niż kiedykolwiek, mamy niepowtarzalną szansę zbudowania dróg za nie swoje pieniądze, ale jak na razie tylko obietnice latają nad ziemią. Pisaliśmy niedawno, że jak tak dalej pójdzie i Euro 2012 się nie uda, to kibice wywiozą pana premiera na taczkach, a to by była duża szkoda.

Komentarze

    • juniores
    • to chyba portal o motoryzacji, a nie polityce. jak mam ochote słuchac o kaczynskich to wlączam sobie tvn24.
    • traktorzysta
    • Autostrady to nie motoryzacja ? Najśmieszniejsze jest to ,że stolica nie ma obwodnicy i dostępu do autostrady ,a na stadionie narodowym handlują nielegalni emigranci kradzionym towarem . Poznań ma obwodnicę i autostradę ,Kraków też ,a Trójmiasto ma obwodnicę . Dlaczego stolica tego nie ma ? Po latach rządów lewizny i niby prawicy .
    • juniores
    • Poznań ma kawałek autostrady od strony południowej łączący 2 odcinki płatnej autostrady. Natomiast "obwodnica" wschód-zachód przez połowę miasta biegnie jednomasmówką, a z północy na południe trzeba sie pchac przez miasto. Juniores z WLKP
    • rta
    • Sorki drogi traktorzysto, ale jesteś mocno nie zorientowany co do obwodnic i autostrad. Sprawdź u źródeł czy aby te, które wymieniłeś to kompletne obwodnice. Ponadto trzeba zauważyć, że przynajmniej połowa czasu na budowę autostrady to procedury administracyjne poprzedzające i zakańczające sam proces budowy. W tym przypadku również proponuję (także autorowi) sprawdzenie informacji, a nie tylko branie pod uwagę kilometra zbudowanego. Jeżeli spojrzeć na cały proces inwestycyjny, to proponuję autorowi aby spytał M.Pola gdzie te działania poprzedzające sam proces budowlany zostały przeprowadzone.
    • rta
    • Inną ważną kwestią jest sam sens istnienia autostrad i ich pożytku dla mieszkańców kraju? Przykład - autostrada A4. Najważniejszą dla sprawnej komunikacji jest dobra siec dróg ekspresowych i dobrej jakości dróg innych klas, a tu z kolei robi sie bardzo dużo (także dzięki poprzedniej ekipie). Na koniec jeszcze raz podniosę tezę , jeżeli autostrady mają służyć tylko tranzytowi to nikły z nich pożytek dla mieszkańca tego kraju.W takim przypadku proponuję aby Niemcy czy Litwini (im w większości przypadków zależy najbardziej na forsowanych przez niektórych pomysłach) sami sfinansowali te drogi.
    • aroag
    • 4,5 tyś kilometrów autostrad ? ? ? - może on mówił o Chinach ? :)

Dodaj komentarz