Projekt: "zabytek" - Toyota Corolla 1977 r.
Autor: (TG)
Liczba odwiedzin: 803
Na licznych portalach w Polsce i Europie tysiące samochodów zabytkowych czekają na nowych właścicieli. Niektóre w cenie domu jednorodzinnego, wystawiane są w luksusowych salonach, większość jednak na placach za przysłowiowe parę złotych
Na licznych portalach w Polsce i Europie tysiące samochodów zabytkowych czekają na nowych właścicieli. Niektóre w cenie domu jednorodzinnego, wystawiane są w luksusowych salonach, większość jednak na placach za przysłowiowe parę złotych.
W Polsce rynek aut zabytkowych jest jeszcze w powijakach. Największy portal krajowy oferuje przeciętnie ok. 800 aut, ale portal ogólnoeuropejski wydawany po polsku daje ofertę ponad 12 tys. aut tylko w przedziale roczników 1960 – 1981. Jest w czym wybierać i, jak twierdzą znawcy tego rynku, na czym zarabiać. Czy rzeczywiście warto kupić auto liczące sobie nie mniej niż ćwierć wieku, odrestaurować je dla siebie lub na sprzedaż?
Oto Toyota Corolla Liftback z roku 1977, atrakcyjny i niespotykany na naszych drogach samochód, który zostanie poddany gruntownej renowacji w kilku warsztatach: mechanicznym, blacharsko-lakierniczym, elektrycznym, tapicerskim. Ponadto w zakładach specjalistycznych zostaną odnowione felgi i elementy chromowane. Jak z takim zadaniem poradzą sobie fachowcy i ile będą kosztowały poszczególne usługi? Na te pytania odpowiemy za dwa, trzy miesiące, kiedy Projekt: zabytek dobiegnie końca.
W trakcie prac będziemy prowadzić pełną dokumentację, rozmawiać z właścicielami warsztatów zaangażowanymi w projekt, analizować rynek, oceniać jakość wykonanych usług.
Na pierwszy ogień wystawiona została cała mechanika, bo auto zostało kupione dosłownie „w ciemno” – nie tylko bez oglądania, ale prawie o północy na zapadłej wsi mazurskiej. Toyota po wielu próbach rozruchu silnika samodzielnie wjechała na lawetę, ale jej stan techniczny jest wielką niewiadomą.
Co więc kryje się pod maską, oceni najpierw znany warszawski warsztat specjalizujący się w naprawie samochodów japońskich Henryka Sikorskiego z ul. Rezedowej. Szczegóły w kolejnym odcinku.
W Polsce rynek aut zabytkowych jest jeszcze w powijakach. Największy portal krajowy oferuje przeciętnie ok. 800 aut, ale portal ogólnoeuropejski wydawany po polsku daje ofertę ponad 12 tys. aut tylko w przedziale roczników 1960 – 1981. Jest w czym wybierać i, jak twierdzą znawcy tego rynku, na czym zarabiać. Czy rzeczywiście warto kupić auto liczące sobie nie mniej niż ćwierć wieku, odrestaurować je dla siebie lub na sprzedaż?
Oto Toyota Corolla Liftback z roku 1977, atrakcyjny i niespotykany na naszych drogach samochód, który zostanie poddany gruntownej renowacji w kilku warsztatach: mechanicznym, blacharsko-lakierniczym, elektrycznym, tapicerskim. Ponadto w zakładach specjalistycznych zostaną odnowione felgi i elementy chromowane. Jak z takim zadaniem poradzą sobie fachowcy i ile będą kosztowały poszczególne usługi? Na te pytania odpowiemy za dwa, trzy miesiące, kiedy Projekt: zabytek dobiegnie końca.
W trakcie prac będziemy prowadzić pełną dokumentację, rozmawiać z właścicielami warsztatów zaangażowanymi w projekt, analizować rynek, oceniać jakość wykonanych usług.
Na pierwszy ogień wystawiona została cała mechanika, bo auto zostało kupione dosłownie „w ciemno” – nie tylko bez oglądania, ale prawie o północy na zapadłej wsi mazurskiej. Toyota po wielu próbach rozruchu silnika samodzielnie wjechała na lawetę, ale jej stan techniczny jest wielką niewiadomą.
Co więc kryje się pod maską, oceni najpierw znany warszawski warsztat specjalizujący się w naprawie samochodów japońskich Henryka Sikorskiego z ul. Rezedowej. Szczegóły w kolejnym odcinku.