Przejazd państwowymi autostradami będzie tańszy
Na drogach / Wiadomości drogowe
Autor: (kn)
Liczba odwiedzin: 755
Aż o połowę stanieje przejazd samochodem osobowym i motocyklem po państwowej autostradzie. Wynika to z projektu rozporządzenia ministra infrastruktury.
Rozporządzenie ma wejść w życie jeszcze w tym roku. Według niego, za pokonanie kilometra autostrady autem osobowym zapłacimy 10 groszy, a jednośladem 5 groszy.
CZYTAJ TAKŻE
Nowe stawki opłat za przejazd A2 Konin-Stryków
Mapa płatnych odcinków autostrad w Polsce
Obniżenie stawek ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa na polskich drogach. Zmiana ma sprawić, że więcej kierowców wybierze podróż autostradą zamiast drogą krajową. Różnice w bezpieczeństwie na tych trasach są ogromne. Policyjny raport podsumowujący wypadki w roku 2010 wskazuje, iż na autostradach miało miejsce jedynie 0,7% spośród wszystkich zdarzeń drogowych. Na drogach krajowych poza terenem zabudowanym odnotowano 20% wypadków, jakie miały miejsce w Polsce.
Nie będzie to oznaczało jednak rewolucji. Niewiele jest bowiem autostrad, na których zostaną zastosowane obniżki. Problemem rozporządzenia jest fakt, iż obowiązywać ono będzie jedynie na autostradach zarządzanych przez GDDKiA. W praktyce oznacza to, że taniej pojedziemy tylko na 103-klilometrowym odcinku autostrady A2 z Konina do Strykowa. W połowie roku zaczęto tam pobierać opłaty za przejazd. Pokonanie tej trasy to koszt około 10 zł. W przyszłym roku do autostrad, po których pojedziemy taniej, dołączy fragment A4 z Katowic do Wrocławia. Niewykluczone, że w przyszłości mniej zapłacimy za przejazd autostradą A1 pomiędzy Gdańskiem, a Toruniem. Co prawda jest to droga zarządzana przez firmę GTC, ale porozumienie między nią, a ministerstwem jest możliwe – o czym pisze Gazeta Wyborcza.
Niższa cena przejazdu jedynie sprawi, że zbliżymy się do standardów europejskich. Porównując stawki za jazdę autostradą ze średnimi zarobkami w innych krajach zauważymy, że w Polsce w czasie „promocji” zapłacimy mniej więcej tyle, ile hiszpańscy kierowcy na swoich drogach, ale dwukrotnie więcej niż Francuzi. Trzeba pamiętać także, że w przyszłości autostradami zarządzanymi przez GDDKiA dojedziemy tylko do kilku miast. Swobodna i bezpieczna podróż po kraju będzie możliwa tylko wtedy, gdy będziemy korzystać także z odcinków zarządzanych przez koncesjonariuszy. Niestety oferowane przez nich stawki nie będą już preferencyjne.
Źródło: wp.pl
Rozporządzenie ma wejść w życie jeszcze w tym roku. Według niego, za pokonanie kilometra autostrady autem osobowym zapłacimy 10 groszy, a jednośladem 5 groszy. CZYTAJ TAKŻE
Nowe stawki opłat za przejazd A2 Konin-Stryków
Mapa płatnych odcinków autostrad w Polsce
Obniżenie stawek ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa na polskich drogach. Zmiana ma sprawić, że więcej kierowców wybierze podróż autostradą zamiast drogą krajową. Różnice w bezpieczeństwie na tych trasach są ogromne. Policyjny raport podsumowujący wypadki w roku 2010 wskazuje, iż na autostradach miało miejsce jedynie 0,7% spośród wszystkich zdarzeń drogowych. Na drogach krajowych poza terenem zabudowanym odnotowano 20% wypadków, jakie miały miejsce w Polsce.
Nie będzie to oznaczało jednak rewolucji. Niewiele jest bowiem autostrad, na których zostaną zastosowane obniżki. Problemem rozporządzenia jest fakt, iż obowiązywać ono będzie jedynie na autostradach zarządzanych przez GDDKiA. W praktyce oznacza to, że taniej pojedziemy tylko na 103-klilometrowym odcinku autostrady A2 z Konina do Strykowa. W połowie roku zaczęto tam pobierać opłaty za przejazd. Pokonanie tej trasy to koszt około 10 zł. W przyszłym roku do autostrad, po których pojedziemy taniej, dołączy fragment A4 z Katowic do Wrocławia. Niewykluczone, że w przyszłości mniej zapłacimy za przejazd autostradą A1 pomiędzy Gdańskiem, a Toruniem. Co prawda jest to droga zarządzana przez firmę GTC, ale porozumienie między nią, a ministerstwem jest możliwe – o czym pisze Gazeta Wyborcza.
Niższa cena przejazdu jedynie sprawi, że zbliżymy się do standardów europejskich. Porównując stawki za jazdę autostradą ze średnimi zarobkami w innych krajach zauważymy, że w Polsce w czasie „promocji” zapłacimy mniej więcej tyle, ile hiszpańscy kierowcy na swoich drogach, ale dwukrotnie więcej niż Francuzi. Trzeba pamiętać także, że w przyszłości autostradami zarządzanymi przez GDDKiA dojedziemy tylko do kilku miast. Swobodna i bezpieczna podróż po kraju będzie możliwa tylko wtedy, gdy będziemy korzystać także z odcinków zarządzanych przez koncesjonariuszy. Niestety oferowane przez nich stawki nie będą już preferencyjne.
Źródło: wp.pl