Przejechanie 100 km autostrady może kosztować ok. 20 zł

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Joanna Pieńczykowska

Liczba odwiedzin: 2245

20 gr za kilometr w przypadku samochodu osobowego, 10 gr za kilometr w przypadku motocykla - taką stawkę za przejazd autostradą państwową planuje wprowadzić Ministerstwo Infrastruktury.



Ministerstwo zamieściło propozycję w projekcie rozporządzenia, które trafiło do konsultacji społecznych. Stawki w tej wysokości obowiązywałyby zFot. Mikołaj Suchan a przejazd autostradami państwowymi, czyli odcinkami, które buduje Generalna Dyrekcja Dróg Państwowych i Autostrad. Zgodnie z projektem rozporządzenia opłata w przypadku pojazdu o masie całkowitej do 3,5 tony, a więc między innymi samochodów osobowych, wyniesie maksymalnie 20 gr za każdy przejechany kilometr. Stawka w przypadku motocykli wyniosłaby połowę tej sumy, czyli 10 groszy.


Płacić za przejazd autostradami rządowymi zaczniemy już w tym roku. - Od lipca opłaty będą pobierane za przejazd fragmentem autostrady A2 pomiędzy Strykowem a Koninem - zapowiada Marcin Hadaj, rzecznik prasowy GDDKiA. Odcinek liczy ok. 103 km, więc opłata będzie mogła wynieść w przypadku samochodu ok. 20 zł, a w przypadku motocykla - nieco ponad 10 zł. Do tej pory oddanym jeszcze w połowie 2006 r. odcinkiem można było jeździć bezpłatnie.


Z kolei od grudnia (tak wskazują obecne plany GDDKiA) pobierana będzie opłata na odcinku autostrady A4 między Wrocławiem a Katowicami, którym kierowcy mogli przez całe lata podróżować bezpłatnie. Odcinek liczy ok. 250 km, więc opłata w przypadku samochodu wyniesie nawet 50 zł, w przypadku motocykla - ok. 25 zł. Docelowo płatne będą wszystkie odcinki.


Resort infrastruktury podkreśla jednak, że ustalone stawki na autostrady budowane ze środków państwa są niższe, niż pobierają prywatne firmy na wybudowanych przez siebie odcinkach (w systemie koncesyjnym).
Na przykład Autostrada Wielkopolska od stycznia pobiera po 13 zł za każdy z odcinków na A2 (tj. Konin - Września, Września - Poznań i Poznań - Nowy Tomyśl), co oznacza, że za kilometr kierowcy średnio płacą ok. 28 gr. Z kolei Autostrada Małopolska na liczącym niespełna 60 km odcinku między Katowicami a Krakowem żąda 16 zł, co oznacza, że średnio za kilometr stawka wynosi ok. 25 gr.


Ministerstwo ocenia, że stawka 20 gr za kilometr zostanie zaakceptowana przez kierowców. Taką właśnie stawkę przyjęto ostatecznie na odcinku autostrady A1 Rusocin - Stanisławie - Swarożyn. Od 20 lutego 2008 r. do 1 maja 2008 r. wprowadzono stawkę 0,27 zł/km, ale tej kierowcy nie zaakceptowali. Rozporządzenie dotyczy samochodów o masie do 3,5 tony. Pozostałe pojazdy już od 1 lipca włączone zostaną do elektronicznego systemu poboru opłat i płacić będą za przejazd nie tylko autostradami, ale również drogami szybkiego ruchu.


- W przyszłości do systemu elektronicznego będą mogli przystąpić kierowcy indywidualni. Będą mogli wypożyczyć specjalne urządzenie, dzięki któremu będą mogli uniknąć płacenia za każdy odcinek z osobna i czekania na przejazd przez bramki - zapowiada Marcin Hadaj.

Zobacz także

Komentarze

    • Conrado1
    • i PO-zamiatne.nie Będziemy głosować na złodziei.niech no tylko będą wybory ....
    • Krychaj
    • powinno byc 10-15 gr. 20 to trochę dużo. No ale niech no będą już autostary i niech nawet będą po 20gr, najważniejsze zeby obwodnice miast nie były płatne bo wtedy będzie tragedia.
    • Jarpoz
    • Cena irracjonalna, zwłaszcza że tu chodzi o autostrady wybudowane za nasze pieniądze ( maksymalnie powinno być 10 gr. od auta osobowego ). Prywatni inwestorzy niech sobie liczą ile im się podoba.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • no właśnie, jak za wspólne pieniądze, to powinno być za darmo. albo usługa publiczna, albo komercja [i](w tym wypadku szkodliwy luksus ) [/i]inwestowana tylko z prywatnych pieniędzy
    • tusiek
    • Uważam że 10gr wystarczyłoby. Jak będzie 20gr to ta nadwyżka powyżej 10gr będzie przeznaczona na specjalne firmy do wyciągania pieniędzy z budżetu. Jak będzie 20gr to znowu ruch przeniesie się na okoliczne drogi...A nie o to chodzi. Kierowcy stawki 20gr nie zaakceptowali- po prostu nie mają innego wyjścia jak płacić bo krajowa jedynka to ciągłe ograniczenia do 60km/h.
    • morasm
    • czy to jakas roznica czy rzadzi pis po sld czy h.j wie co? w tym kraju kazdy kto sie dorwie do koryta to cisnie obywateli. nakrasc w czasie kadencji i cytujac film "kariera nikosia dyzmy" co nas obchodzi co bedzie za 2 lata, wtedy bedzie rzadzic opozycja. przez 20 lat nie ma podobno komuny, rzadzili juz wszyscy w tym kraju i zbudowalismy tyle drog ze jest ich coraz mnie, a te co sa sa cholernie drogie jak sie chce nimi jezdzic, ale i tak jadac nad morze zaplace za przejazd autostrada, bo jadac krajowa droga mam co 500m fotoradar , jego atrape lub radiowoz w krzakach aby nabic kase gminy
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • przypominam że te wszystkie partie właśnie na życzenie ludu zmarnowały kasę [i](czyli wywaliły ją na autostrady niedostępne dla tego ludu)[/i] zaniedbując tym samym drogi naprawdę potrzebne
    • tupyce
    • 20gr, tak to bardzo dobra cena, dla pobierającego opłatę oczywiście,
    • pejs
    • BRAWO! w tym kraju wszystko musi stać na głowie - jadąc ciężarówką, mogę kupić winiete (znalazlem cene rocznej - 2500 pln -> czyli 7 zl/dzien) i moge jezdzic autostrada do woli. osobowkom - winiety nie przysluguja, i za przejazd z poznania do warszawy i z powrotem bedzie sie placic mala fortune. TRAGEDIA...
    • Jarpoz
    • Żyjemy w dzikim kraju w którym nasze pseudo-elity traktują społeczeństwo jak bydło z którym o nie czym się nie dyskutuje. W cywilizowanych krajach istnieją referenda. Rozumiem pomijanie dyskusji na temat służ specjalnych, polityki zagranicznej, ale nie w kwestii narzucenia kolejnego haraczu.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • referendum ? o tak zdecydowanie ! kluczowe jest przy tym sformułowanie pytania n.p. łatwo przewidzieć odpowiedź na pytanie "czy jestes za nieogrniczonym prawem użytkowania pojazdów i emisji spalin na terenie gminy X ?" zwłaszcza wśród mieszkających przy głównych ulicach..
    • Jarpoz
    • Tak. Zgadzam się. Pytanie w 100 % zasadne. Ale ważne aby w którymś momencie nie zagalopować się skrajnie i pod pretekstem lokalnej EKO-SZAJBY nie niszczyć globalnych wartości ( w tym ekonomiczno-ekologicznych ). Życie to między innymi sztuka kompromisu.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • a najlepszym regulatorem kompromisu są spraweidliwe, precyzyjnie wyliczene i skutecznie egzekfowane opłaty od szkodliwości które nie ograniczą mozliwości zwykłego , spokojnego przemieszczania chroniąc jednoczesnie przed szkodliwoscia. a w kwesti dróg szybkich kompromisem jest przekierowanie kasy na "zwykłe dwupasmówki" ewentualnie ekspresówki - rzecz jasna bezpłatne
    • Jarpoz
    • Również zgadzam się.

Dodaj komentarz