Przekraczanie prędkości na polskich drogach

Przepisy / Aktualności

Autor: Przemysław Pepla

Liczba odwiedzin: 14057

Jak wynika z policyjnych statystyk, najczęściej popełnianym wykroczeniem przez polskich kierowców jest jazda z nadmierną prędkością. Tylko w 2011 roku z tego tytułu wystawiono aż 2 miliony mandatów. Warto zatem przypomnieć przepisy regulujące prędkość, z jaką możemy poruszać się po naszych drogach.

Fot. Archiwum PolskapresseSezon urlopowy w Polsce rozpoczął się na dobre. Tysiące kierowców wraz z rodzinami udaje się na wypoczynek. Niestety, okres wakacyjny to również czas, kiedy dochodzi do największej liczby wypadków, a policjanci mają najwięcej pracy w związku z wystawianiem mandatów.

Statystycznie, w 2011 roku aż 13% wszystkich kierowców w Polsce zostało ukaranych grzywną za jazdę z nadmierną prędkością. Najczęściej dochodzi do tego na terenie obszaru zabudowanego. Przypomnijmy, że jest to obszar wzdłuż drogi, przy której znajduje się zabudowa miejska, wiejska lub przemysłowa. Zgodnie z przepisami kodeksu drogowego, początek odcinka drogi przebiegającej przez obszar zabudowany musi być oznaczony znakiem D-42, a koniec takiego odcinka znakiem D-43. Z uwagi na fakt, że może na nim panować zwiększony ruch pieszych i pojazdów, w godzinach 5-23 obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 50 km/h. W godzinach nocnych, tj. 23-5, pojazdy mogą się poruszać o 10 km/h szybciej.

- Jeśli znaki drogowe na takim obszarze pozwalają na jazdę z wyższą prędkością, nie dotyczy to aut ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony. Pojazdy te mogą poruszać się w terenie zabudowanym nie szybciej, niż 50 km/h przez całą dobę - przypomina Mateusz Chmielewski z ośrodka szkolenia kierowców "Alfa" w Warszawie.

W przypadku obszaru zabudowanego warto zwrócić uwagę również na znaki E-17a, które informują nas o nazwie miejscowości, do jakiej wjeżdżamy. Znak ten jest jedynie informacyjny i nie oznacza on wjazdu na obszar zabudowany. Jednak w przypadku, gdy na tym samym słupie znajduje się znak z ograniczeniem prędkości - oznacza to, że obowiązuje ono na całym terenie danej miejscowości. Może również się zdarzyć sytuacja, w której razem ze znakiem E-17a występuje znak D-42, czyli wjazd na obszar zabudowany.

Należy także pamiętać, że od maja 2011 roku obowiązuje tzw. strefa ruchu, czyli obszar obejmujący co najmniej jedną drogę wewnętrzną, na którym wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi. Obowiązują na nim przepisy ruchu drogowego, co oznacza, że policja oraz straż miejska mogą na nim interweniować i karać niesfornych kierowców.

Poza obszarem zabudowanym, mamy do czynienia z czterema typami dróg: jednojezdniową, dwujezdniową, ekspresową jednojezdniową, ekspresową dwujezdniową oraz autostradami. Na każdej z nich obowiązują inne prędkości maksymalne. Zgodnie z kodeksem drogowym, droga jednojezdniowa to wydzielony pas terenu przeznaczony do ruchu przynajmniej jednego rzędu pojazdów wielośladowych w jednym kierunku. Dodatkowo, nie są one oddzielone od siebie żadną infrastrukturą. Z kolei dwujezniowa posiada dwie jezdnie, które zwykle są oddzielone od siebie pasem zieleni. Jeśli poruszamy się po pierwszej z nich samochodem osobowym, nie możemy przekraczać 90 km/h, zaś na drugiej możemy osiągnąć prędkość 100 km/h (jeśli posiada przynajmniej po 2 pasy w każdym kierunku, w przeciwnym razie dopuszczalna prędkość wynosi 90 km/h).

Z kolei na drogach ekspresowych, czyli drogach dwu- lub jednojezdniowych, oznaczonych odpowiednimi znakami drogowymi, na których skrzyżowania występują wyjątkowo rzadko i najczęściej są wielopoziomowe, przeznaczonych tylko do ruchu pojazdów samochodowych, kierowcy mogą jechać z prędkościami 100 lub 110 km/h. - Poruszając się po drogach ekspresowych należy zmienić swój styl jazdy. Bardzo często zdarza się bowiem, że użytkownicy dróg przyzwyczajeni do jazdy po mieście zachowują na trasach ekspresowych niewielki odstęp za poprzedzającym autem. Tymczasem większa prędkość to także dłuższa droga hamowania. W razie hamowania awaryjnego niezmiernie łatwo wtedy o wypadek. Pamiętajmy o tym wyjeżdżając na wakacje - przypomina Chmielewski.

Najszybciej, bo z prędkością nawet do 140 km/h, możemy prowadzić nasze pojazdy po autostradach. Po czym poznamy taki typ drogi? Przede wszystkim po odpowiednich znakach (D-9). Ponadto, zgodnie z kodeksem drogowym, autostrada to droga dwujezdniowa, na której nie dopuszcza się ruchu poprzecznego i jest przeznaczona tylko do ruchu pojazdów samochodowych, które na równej, poziomej jezdni mogą rozwinąć prędkość co najmniej 40 km/h, w tym również w razie ciągnięcia przyczep. - Warto także pamiętać, że przy autostradach i drogach ekspresowych znajduje się znak D-13, "początek pasa ruchu powolnego". Oznacza on początek pasa ruchu, z którego są obowiązani korzystać kierujący pojazdami nie osiągającymi na wzniesieniu minimalnej prędkości określonej na znaku liczbą kilometrów na godzinę - wyjaśnia instruktor z ośrodka szkolenia "Alfa".

Od 2011 roku zwiększyła się także lista organów, które zgodnie z prawem mogą zatrzymać nas za jazdę z nadmierną prędkością. Czasy, gdy mandat "groził" kierowcom jedynie z rąk policjantów już się skończyły. Obecnie, za zbyt szybką jazdę mogą ich zatrzymać także funkcjonariusze straży miejskiej, inspekcji transportu drogowego, oraz straży granicznej. Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem mandatowym, najwyższa kara za jazdę z nadmierną prędkością wynosi 500 zł i 10 punktów karnych.

- Wyjeżdżając w trasę nie możemy zapominać, że znaki ustawione przy drogach określają maksymalną prędkość, z jaką możemy się po nich poruszać. Jednak o tym, jak szybko jedziemy, w pierwszej kolejności powinny decydować warunki drogowe - tłumaczy Chmielewski.

Tabela przedstawiająca ograniczenia prędkości dla pojazdów samochodowych o DMC do 3,5 t:

Miejsce Ograniczenie
Strefa zamieszkania 20 km/h
Obszar zabudowany 50 km/h (godz. 5-23) lub 60 km/h (godz. 23-5)
Poza obszarem zabudowanym: droga jednojezdniowa 90 km/h
Poza obszarem zabudowanym: droga dwujezdniowa (o co najmniej dwóch pasach ruchu w każdym kierunku) 100 km/h
Droga ekspresowa jednojezdniowa 100 km/h
Droga ekspresowa dwujezdniowa 120 km/h
Autostrada 140 km/h

Tabela przedstawiająca wysokość mandatów za jazdę z nadmierną prędkością:

Wykroczenie Wysokość mandatu (zł) Wysokość mandatu (pkt karne)
Do 10 km/h 50 1
od 11 do 20 km/h 50-100 2
od 21 do 30 km/h 100-200 4
od 31 do 40 km/h 200-300 6
od 41 do 50 km/h 300-400 8
Powyżej 50 km/h 400-500 10

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Komentarze

    • konusek (gość)
    • Jakby zamiast aut kupowali skutery, nie byłoby takiego przekraczania prędkości. Ostatnio z BMW przesiadłem się na maxi skuter tmax 530 i szybciej jestem na miejscu, bo korki omijam
    • gik (gość)
    • Byłem ostatnio w Czarnogórze i jeśli ktoś mi jeszcze powie ze polscy kierowcy to piraci...
    • nissan (gość)
    • Bzdurne informacje, podane wartości w tabelach to tzw.obligatoryjne to fakt,ale kto i na jakiejm podstawie ustawia znaki z zaniżaona prędkością np.20,30,40km?Kto robi jakieś pomiary?Nikt znaki ustawia sie na OKO, ale policja łapie juz na radar!!Kto zasłania znaki na drogach w czasie gdy nie są prowadzone roboty drogowe?Nikt!!Czy ktoś widział znak np. 35km!!!Nikt bo u nas maluje się (zamawia) tylko w pełnych jednostach (dziesiątkach)!Lepiej zaniżyć prędkość na wszelki wypadek, a policja to wykorzystuje, karze kierowców no i w statykach podaje o przekraczaniu Predkości.
    • Leo (gość)
    • tak juz ci polscy kierowcy maja ze musza wyprzedzac wszystko co przed nimi bez wzgledu na ryzyko. Ludzie, ktorzy jada zgodnie z przepisami maja dlugi ogon nerwusow cisnacych zderzak w zderzak az im pusci zylka i wala na trzeciego i czwartego po podwojnej ciaglej itd. 500 zl to nie argument predzej te punkty ale policja ciagle zbyt laskawa. Powinno byc duzo dobrze ukrytych radarow by zapobiec gwaltownemu hamowaniu delikwenta. Po jednym weekendzie pozbylibysmy sie polowy tych kretynow z naszych drog.
    • Ad Leo DRIVER (gość)
    • Rozum ci już odebrało , to po kiego . . . jeszcze piszesz ?
    • markus (gość)
    • bo tylko u nas poluje się na kierowców Są odcinki dróg gdzie spokojnie można jechać 70 na godzinę ale ustawiony znak 40 i biją kasę
    • Leo (gość)
    • Ad Driver Ty co, psychiatra? Masz cos do powiedzenia albo nie zgadzasz sie to odpowiedz na temat albo daj sobie spokoj Markus, widziales niemiecka albo szwajcarska policje w akcji? Tam nie obchodza dni policjanta. W koncu to od kierowcy zalezy czy chce placic mandaty
    • Bez mandatu (gość)
    • Najczesciej, "gwalcone sa limity 40/60 km/godz. To daje wiele do myslenia!
    • Lybra (gość)
    • Określenie : przekraczanie prędkości na drogach jest co najmniej mylące. Dlatego,że w polskich realiach szlakach komunikacyjne przebiegają przez miasta, miasteczka, wioski i wioseczki. Ktoś kto porusza się między dwoma miejscowościami, nie zrozumie kogoś kto musi przemierzyć kilkaset kilometrów, drogami na których teren zabudowany występuje co kilka kilometrów. Przykład : DK-78 od Chałupek do Zawiercia. Niech ktoś przejedzie się DK-28 od Oświęcimia do Przemyśla. Lub innymi podobnymi . Jadąc zgodnie z przepisami można jechać (pełzać) cały dzień. Autostrady A1 i A4 , nie są gotowe i długo jeszcze nie będą. Państwo woli karać mandatami, bo zarabia na tym procederze dużą kasę. Te gromy pod adresem ,, piratów drogowych " to zwykła ściema. Uzasadniająca proceder.
    • Alex (gość)
    • Jestem za kierownicą dopiero 45 lat,nie tylko w Polce ,ale naszych szosowych psełdo kierowców trzeba mocno przytemperować.
    • Mix (gość)
    • Leo i nissan dobrze piszą... A tak od siebie - walkę mamy we krwi :):) czas temu na koniach z szabelką, a teraz przedstawicieli za fajerą :):). Problem tkwi oczywiście w warunkach, jakie przychodzi nam znosić (podróżowaniem to się jeszcze nie może nazywać), ale skoro większość z nas wie, co nas czeka na DK itp. to proponuję uwzględnić to w planowaniu przejazdu i wyjechać relatywnie wcześniej by nie toczyć piany !!. Lubię szybką jazdę, (jeśli warunki są sprzyjające) i osobiście w dupie mam czy ktoś jedzie 100... 200.. 300 na godzinę - do czasu, kiedy nie zagraża to bezpieczeństwu mojemu i mojej rodziny, bo jeśli tak to kierowca cwaniak ma problem, a mama syna bez zęba. Więcej pomyślunku i uprzejmości to dłużej pożyjemy. Do gik - trzeci świat nie powinien być dla nas wyznacznikiem jak się powinno jeździć na drogach. Pamiętajcie "walczaki", że zawsze znajdzie się ktoś, kto ma szybszy samochód...
    • wismar2 (gość)
    • Policja walczy z "piratami drogowymi", którzy łamią przepisy! A kto walczy z polcją, która łamie przepisy? czyli mamy dwie strony barykady. Nie piratuję, staram się jeździć zgodnie z przepisami, bo szkoda mi paść tych, którzy mają kilkanaście razy więcej ode mnie. W ostatnią sobotę jadąc w trasie, aż mmnie śmiech ogarnął, jak na podwójnej ciągłem wyprzedził mnie radiowóz policji bez sygnałów i świateł ostrzegawczych. A dlaczego mnie wyprzedził? Prosta odpowiedź. Bo jechałem za wolno, czyli zgodnie z przepisami!!! Wracając w niedzielę po południu tą samą trasą przytrafiła mi się jazda za kolejnym radiowozem policji, który przez cały czas jechał tą samą prędkością pomimo, że znaki mówiły inaczej. OBŁUDA DO POTĘGI N-tej!!! Nie mądrzę się, ale jak już wcześniej pisałem na innych postach nie zamierzam napełniać kasiorki tym, którym się i tak już przelewa. Wyjeżdżam wcześniej, tak żeby się nie spieszyć. Pozdrawiam wszystkich zmotoryzowanych i życzę zawsze szerokiej i spokojnej drogi!
    • wismar2 (gość)
    • Władza zbroi się jak na jakąś wojenkę z kierowcami stosując to coraz nowocześniejsze wynalazki ówczesnej myśli technicznej. Topią w to ogromne zasoby pieniędzy tłumacząc to "poprawą bezpieczeństwa". Minister finansów założył w tym roku konkretne wływy. Zróbmy wszystko, żeby ten cały system fotoradarów okazał się jednym wielkim bankrutem, nie dajmy się doić. Nie bądźmy zwierzyną łowną, która zamiast skupić się na drodze i na właściwej jeździe swoją koncentrację poświęca na wypatrywanie zastawionych z nienacka sideł. Dajcie żyć kierowcom, a pieniądze topione w te wyimaginowane systemy przeznaczcie na prawdziwą poprawę bezpieczeństwa, czyli na nowe drogi ekspresowe, autostrady, bezkolizyjne skrzyżowania, właściwe oznakowanie, obwodnice lub na inne cele pożytku publicznego, tylko nie na straż miejską!!!
    • Sz. (gość)
    • Bez mandatu: "gwalcone sa limity 40/60 km/godz. " .. bo niektórzy uważają ze jedyna słuszna prędkosc to 90 nieważne czy osiedle czy autostrada.
    • Sz. (gość)
    • Są tez inne sprawy: 1)sporo kierowców to debile.... często mi sie zdarza jadąc 70 przez jakąś wioskę w nocy (już za szybko) gdzie jest troche zakrętów nagle ktoś wyprzedza a później omal mnie nie taranuje albo w mieście na siłe sie wpycha wymusza pierwszeńswo.... po czym stoi na światłach i w sumie na odcinku 10 km nadrabia 300m (widze to często jadąc do pracy... te same samochody)... nietrzeba wcale jechac szybko... trzeba jechac płynnnie! 2) Znaki czesto są ustawione idiotycznie .. fakt... co ciągle nie zmienia faktu że sporo debili nie będzie ich przestrzegać nawet gdy limit będzie miał sens 3) Co za idioci wydają pozwolenia na budowe domu koło dorgi krajowej ??? dołączeni czego kolwiek do drogi krajowej 100000zł i skończy się teren zabudowany przez calą Polske... będzie też kasa na zrobienie obwodnic pipidówek.
    • też kierowca (gość)
    • Ale nie było 2 milionów wypadków? Więc może warto by się przyjrzeć tym ograniczeniom (przynajmiej niektórym), czy aby są tam bezwzględnie konieczne?? Bo tego, że wiele z nich jest nonsensownych, chyba kierowcom ( nie "niedzielnym kierowcom", czy innym mądralom bez prawa jazdy) mówić nie trzeba..
    • baca (gość)
    • Mnie wk... kwestia oznaczenia obszaru zabudowanego. Jak mi wiadomo poczatek i koniec powinien odcinka byc oznaczony znakami. Tymczasem spotykam sie z sytuacja kiedy wyjeżdzam z obszaru zabudowanego wczesniej oznaczonego znakiem , zaczyna droga prosta i widoczna a zadnego znaku odwolujacego ani widu ani slychu. Na dobra sprawe "miśki" moga perfidnie ustawić sie w krzakach z suszarką i kasować. Jak w tej sytuacji mam szanować przepisy kodeksu drogowego?
    • Ob-Server (gość)
    • Czy ktoś kiedyś się zastanowił dlaczego radar policyjny musi i jest homologowany regularnie a nie wymaga się tego od drogomierzy (prędkościomierzy) samochodowych? Jeśli radar nie ma homologacji to możemy zakwestionować próbę nałożenia mandatu karnego a gdy nie ma takowego w samochodzie to nie możemy zakwestionować prawidłowości pomiaru? Przecież zabiera nam się prawo stwierdzenia, że np. prędkościomierz w moim pojeździe (notabene: czy mam pilnować licznika czy obserwować ruch na drodze!?) pokazywał w momencie namierzania przez radar policyjny 50 km/h a nie 75 km/h? Kierowca tak naprawdę jest ubezwłasnowolniony i pozbawiony prawa do posiadania swojej racji.
    • damian j (gość)
    • ratunku!!!!

Dodaj komentarz

MOTOINTEGRATOR Grupa Inter Cars

Znajdź części do swojego samochodu!