Pszczoła pod pachą

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 5282

Szykowany jest zakaz palenia w samochodach. Kierunek w ogóle jest teraz taki, aby wszystkiego zakazać, bo takim krajem łatwiej rządzić.

Szykowany jest zakaz palenia w samochodach. Sejmowa Komisja Zdrowia przygotowuje uchwałę, na mocy której, nie będą mogli palić kierowcy, jeżeli pasażerem będzie dziecko poniżej 13. lat, co jest słuszne, ale ma być też tak, że właściciel samochodu jak będzie jechał sam ze sobą, to też nie będzie mógł zapalić. Kierunek w ogóle jest teraz taki, aby wszystkiego zakazać, bo takim krajem łatwiej rządzić.

 

Paliłem kiedyś trzy paczki dziennie, jak nie zapaliłem, to mi się ręce trzęsły i znam ten ból. Jak sprzedawałem samochód, to nie jechałem do blacharzy czy mechanika, tylko do tapicera, aby pozaszywał dziury wypalone papierosami. Nie do wiary gdzie można sobie wypalić.

 

Dziury są na plecach, żarzący się popiół spada na spodnie i dziura wypala się w kroku, co stanowi niebezpieczeństwo podwójne. Jak papieros wpadnie pod pachę, co się zdarza, to miło patrzeć, jak kierowca się rzuca, macha rękami jakby go pszczoła gryzła. 

 

Przyjemnie jest z papierosem w samochodzie tylko od momentu, kiedy uda się go zapalić do chwili, kiedy papieros zaczyna spalać samochód. Najbardziej niebezpieczny jest moment przypalania, trzeba wtedy odwrócić uwagę od jezdni, aby samemu się nie podpalić. Przed tym wszystkim zamierza uchronić nas Sejmowa Komisja Zdrowia szykując zakaz palenia w samochodach.

 

Podobny zakaz obowiązuje w USA, ale tylko w niektórych stanach i na próbę czy się przyjmie. Z tego co wiadomo, to się nie przyjmuje. We wszystkich zakazach totalnych brak jest racjonalności uszanowania ludzkich praw.

 

Jeżeli ktoś ma własny samochód, stać go jeszcze na papierosa, to ma prawo robić z tym, co chce i żaden Sejm nie ma prawa się do tego wtrącać. Ciepła wódka i blondynki są o wiele bardziej niebezpieczne i co? Też ma być zakaz używania? Nie da się życia uregulować zakazami. Ludziom trzeba zostawić margines własnych decyzji.

Komentarze

    • blady
    • Podziwiam zaciętość Pana Redaktora w pisaniu artykułów quasi-motoryzacyjnych. Przepocone są one polityką od samego tytułu do samego POdPISu. Śmieszne jest to, że autor wymienia niebezpieczeństwa związane z paleniem w samochodzie, a później stwierdza, że jego prawo do palenia jest o niebo ważniejsze od bezpieczeństwa w ruchu drogowym (czytaj zdrowia i życia innych). A po drugie ludzie zawsze będą łamać zakazy, taka już ich natura.
    • Emigrant
    • Ciekawe, jak red. Iwaszkiewicz zareagował, gdy wprowadzano zakaz używania telefonów komórkowych 'z ręki'. Jeśli za czasów rządów SLD to miało miejsce, to zapewne zachwalał nieskończenie ten wspaniały pomysł. ...a przecież palenie papierosa może powodowac podobne zagrożenie jak rozmowa przez komórkę. Dekoncentracja przy odpalaniu czy strząsaniu popiołu jest podobna jak przy wybieraniu numeru i w tych momentach stwarza się niebezpieczeństwo. Pasy zdaje się też wychwalał - chyba nawet pamiętam, jak w TV o tym mówił - jakieś 20 lat temu, zdaje się.
    • Emigrant
    • Przecież obowiązek zapinania pasów, zakaz rozmowy przez komórkę czy palenia papierosów - wszystko to trzeba zaliczyc do grupy obowiązków/zakazów ograniczających naszą wolnośc! Red. Iwaszkiewicz bardzo ładnie powyższym tekstem wpisał się w nową inicjatywę lewicy Kwaśniewsko-Olechowsko-Wałęsowsko-Geremkowsko-i-innych-towarzyszy. Zapewne 'szukanie dziury w całym' (tj. w rządzącej koalicji, gdzie dośc łatwo czepiac się Samoobrony czy LPRu, a ciężko coś znaleźc na PiS) - jak to robią inni umoczeni dziennikarze (którzy najczęściej nie zauważali afer SLD) - zapewni mu dobre miejsce wśród ww.
    • Marcin73 (gość)
    • A jak się komuś po alkoholu ręce przestają trząś, to co, też sobie może wypić przed jazdą? Jestem jak najbardziej za zakazem palenia podczas prowadzenia samochodu. Dodałbym do tego jeszcze zakaz spożywania posiłków i napojów (chyba, że popijanie kierowca rozwiąże sobie tak jak w F1); w końcu czynności te rozpraszają kierowcę w jeszcze większym stopniu jak rozmowa przez telefon komórkowy.
    • tusiek
    • Tradycyjnie Szanowny Pan Redaktor bzdury pisze!!!Polityczne poglądy widać gołym okiem.I sam sobie zprzecza w tym artykuliku najpierw pisząc o zagrożeniach spowodowanych zapalonym papierosem a potem pisząc o nietolerancji.Może czas na emeryturkę Panie Redaktorze?Aż dziwne ze dopiero teraz, bo ludzie ze służb mogą od 45 roku życia...I może jednego drinka mniej przed chwyceniem za pióro!O ile pamiętam za pijakami też Pan się ujmował...W taki razie należy spodziewać się w następnych wypocinach obrony tych co wożą broń i kije samobije.Do czasu aż sam dostanie takim kijem po plecach...
    • dalien (gość)
    • Tekst nie trzyma się kupy i pełno w nim niekonsekwencji. Może czas na emeryturę. Poza tym pan Iwaszkiewicz zapomniał o niebezpieczeństwie wbicia papierosa w twarz w momencie odpalenia poduszki powietrznej.
    • pemkad
    • Jestescie obrzydliwi i do tego w Moherowcy! Dla mnie sprawa jest prosta - WARA ODE MNIE I MOJEGO SAMOCHODU! Wprowadzają debilny zakaz chyba z nudów, oczywiste jest to że przy dzieciach się nie pali, a samochód jest moją prywatną rzeczą i co w domu też mi zabronią palić? Pod tym katem patrzę, jest to ograniczenie wolnośvi i koniec ja się z tym nie zgadzam. A co do autora, to jest to felieton, który ma wam doać do myślenia a konkurs piękności - ja jakoś w tym nie widzę politykii, za to w was wszystkich od poczatku widać PIS - przynajmniej teraz wiem gdzie są wszyscy co na nich głosowali.
    • Krychaj
    • Za bezpieczna jazda jestem ale dziwi mnie ta nagonka na palaczy ostatnio. Sam jestem niepalacy i rozumiem ze palenie szkodzi itp. Nie jestem za tym aby palic przy dzieciach, aby w kawiarniach czy restauracjach mozna bylo siekiere powiesic. Jednak powinny byc miejsca wydzielone na dymka i tyle. W koncu palacz tez czlowiek - troche wiecej tolerancji - jak nie dmucha nam w twarz, jak nie pali w pomieszczeniu gdzie wiekszosc jest niepalacych to jest w porzadku. Teraz palacze, potem pijacy, potem maniacy slodyczy a na koncu filatelisci i wedkarze (bo mecza rybki).
    • Emigrant
    • Krychaj, (Pijacy juz byli...) Co do palenia: W UK od 1 lipca nawet wydzielonych miejsc nie może byc w knajpach - totalny zakaz i kropka! Chyba tutejszy rząd w końcu policzył, jaki jest bilans zysków i strat. Wyciągają kupę szmalu na akcyzie (najdroższe fajki w Europie), ale okazuje się, że w związku z tym przemyt kwitnie (legalnych i nielagalnych). Jeśli wwożone są 'lewe' szlugi to tylko 'niby-producent/mafioso' na tym zarobi, jeśli nawet 'prawe' to na akcyzie i podatku dochodowym od producenta kasę kroi inne państwo. ...a koszty leczenia ponosi tutejszy NHS! Prosta kalkulacja!
    • Emigrant
    • Zresztą podobnie sprawa ma się z eutanazją - promowanie tego typu zachowań i utwierdzanie ludzi, że to najlepszy sposób odejścia z tego świata, gdy się jest starym i/lub chorym, ma po prostu na celu zmniejszenie wydatków państwa stojącego przed widmem starzejącego się społeczeństwa. Zwykłe statystyki, rachunek ekonomiczny. Czy Janusz Świtaj mógłby lepiej funkcjonowac w społeczeństwie? Oczywiście! ...ale to kosztuje! Christopher Reeve (Superman) jest świetnym dowodem, że będąc całkowicie sparaliżowanym można uczestniczyc w życiu publicznym itp. - choc też pomyślał o samobójstwie.
    • Krychaj
    • Nie no wszytsko ok tylko nie mieszejamy eutanazji z paleniem. Palenie jest uzywka i w takich katwegoriach nalezy je rozpatrywac. Oczywiscie ze jest bardziej szkodliwe niz np picie kawy ale napewno nie jest bardziej szkodliwe od nalogowego picia alkoholu (palacz moze normalnie funkcjonowac - pijak/alkoholik nie) - i aby rozpijac spoleczenstwo tworzy sie knajpki, puby, ogrodki, nowe marki piw, wodek - no niby sa zakazy reklam itp ale pije sie coraz wiecej i pija dzieci. Ja rozumiem ze fajki sa szkodliwe - no ale co teraz nie jest szkodliwe. Wprowadzanie takich zakazow powinno byc poparte jakimis
    • Krychaj
    • badaniami, statystykami itp. A nie na fali mody na zakaz palenia wszedzie gdzie to mozliwe zakazemy, w samochodzie tez. Oczywiscie zakaz palenia w samochodzie jesli sie przewozi dzieci jest jak najbardziej w porzadku ale jak typek jedzie sam to czemu nie, palenie jest dalece mniej absorbujace uwage niz rozmowa przez komorke. Czy sa wogole jakies statystyki ktore podaja ile bylo wypadkow przez palenie? Jesli zas chodzi o akcyze to panstwo dane (w tym wypadku UK) powienien zainwestowac w zwalczanie kontrabandy a nie w zakazy - choc mozna i tak, tylko ze dobro zakazane bardziej kusi.
    • Krychaj
    • a to ciekawe co piszesz, ja sie zgodze ze jedzenie i picie rozprasza ale czy bardziej niz komorka? jesz dosc automatycznie i nie myslisz o tym specjalnie, nie zaprzata to twojej uwagi, natomiast jak sie rozmawia o czyms to sie raczej trzeba skupic, pomyslec o czym sie mowi, przywolywac w pamieci fakty itp. Rozmowa raczej nie jest automatyczna. Poza tym zakaz spozywania i picia w autach jest jakby przeciwko trendom w autach na coraz wiecej poleczek, schowkow (w tym chlodzonych - wiec chyba nie na mapy) i oczywiscie wszelkiej masci trzymadelek na kubki i butelki.
    • Krychaj
    • cos sie mi przelaczylo - ostatnia odpowiedz jest do Marcin 73.
    • juzio5
    • Jezdze samochodem od 10 lat i w nim pale i jeszcze nigdy nie zdazylo mi sie by cos sobie przypalic. Chyba osoba bardzo gapowata i niedbajaca o nic wypala sobie dziury lub majaca popielniczke na tylnym siedzeniu :) Powinno sie zakazac rowniez: - Zmiany biegow - zmiana biegow (manual) odwracaja uwage tak samo jak strzepywanie papierosa - Ładna dziewczyna stojaca na przystanku - tez moze odwrocic uwage, - wszystkie samochody identyczne - bysmy nie zagapili sie na fajny samochod jadacy obok - zakaz jakiejkolwiek rozmowy w aucie - tez odwracac uwage moze Tylko jak sie ma konstytucja do tego?
    • Krychaj
    • i oczywiscie zabronic instalowania systemow audio w autach (no chyba ze sterowane z kierownicy), moznaby dorzucic jeszcze obsluge wentylacji/ogrzewania/klimatyzacji
    • wch
    • mowa jest o zakazie palenia podzczas jazdy tylko przez kierowce w obecnosci dzieci? a pasażer może palić?
    • Emigrant
    • A propos rozproszonych kierowców: http://wiadomosci.onet.pl/1420169,2678,1,1,kioskart.html ...czyli prawie że nagie kobiety na plakatach mogą również stwarzac zagrożenie dla ruchu pojazdów - szczególnie że nadal wśród kierowców przeważają faceci. Mam nadzieję, że moderator nie usunie powyższego linku do artykułu na onet.pl Motofakty/Gratka (Verlagsgruppe Passau) mają układ z wp.pl (TPSA), więc artykuły z konkurencyjnego portalu onet.pl (ITI) mogą byc niemile widziane.
    • rta
    • A ten komuch swoje. Margines decyzji? Mozesz mieć margines decyzji jeśli swoimi decyzjami nie naruszasz cudzej wolności i przede wszystkim bezpieczeństwa. Za bzdurnym obowiazkiem pasów był za, mimo ze ich nie stosowanie zagraza tylko temu który ich nie stosuje. Za zasadnym obowiazkiem jest przeciw, mimo ze przytoczył kilka istotnych argumentów na korzysc negatywnego wpływu palenia na bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego. Dziwię sie tylko wydawcy ze jeszcze cokolwiek publikuje z wypocin tej m..rnoty intelektualnej
    • zimek
    • ty emigrant jakos tam na tej emigracji egzystujesz ? tam zakazy i ich brak nie przeszkadzają ci. wcinasz sie jak zawsze w skali porównawczej jak by nikt z nas nie był na zachodzie , moze zechcesz komentowac posuniecia kasty zachodnich prominentow
    • Krychaj
    • na ten temat to auto swiat pisal juz ladnych pare lat temu - bodajze 1999 i na pprzelomie 2000/2001
    • Emigrant
    • zimek, Owszem, całkiem nieźle sobie radzę. Aby piąc się po szczebelkach kariery, nie trzeba miec "pleców", tj. kolesi, rodzinki, należec do partii, pracowac dla tajnych służb itp. Wystarczy wiedza, umiejętności i trochę samozaparcia. Politycy na Zachodzie przewałki robią jak wszędzie, ale świetnie je kamuflują. Zdarzają się też te same pomysły co w Polsce -żona odchodzącego premiera-kłamczucha (Blair-Bliar) też ma fundację, jak Jola K., na którą trzeba było wpłacic odpowiednią kwotę, żeby coś załatwic 'na górze'. W Polsce podoba mi się, że sporo przekrętów wypływa na powierzchnię.
    • Emigrant
    • My tu o jakichś papierochach, a organa Unii Europejskiej (czyli tak naprawdę kto?!) nakazują rządowi polskiemu pozbyc się prawa weta w 15 koncernach o strategicznym znaczeniu. Z jednej strony wygląda to na krok w dobrym kierunku, bo wolnorynkowym, z drugiej jednak dowodzi, że Polska już nie jest krajem suwerennym! Jeśli ktoś zgadza się inwestowac w przedsiębiorstwo, w którym przy pewnych decyzjach Skarb Państwa ma prawo weta, to znaczy że mu się opłaca!
    • tomt4
    • Drogi Panie Redaktorze!! Całkowicie się z Panem zgadzam. Jeszcze trochę to nam i jazdy samochodami zabronią, bo to zbyt niebezpieczne. Dla "dynastii" rządzącej mam nowy pomysł-niech nakażą słuchania w autach tylko radia maryja-to znacząco poprawi bezpieczeństwo: jak się człowiek tych głupot nasłucha to nie będzie w czasie jazdy o innych głupotach myślał, a poza tym słuchanie tylko jednego radia nie powoduje odrywania rąk od kierownicy w celu zmiany stacji:) Pozdrowienia dla Pana Jerzego i całej redakcji.
    • tomt4
    • A krytyka pomysłów naszej cudownej i niepowtarzalnej koalicji rządzącej jest najbardziej na miejscu!! Już dość ograniczania naszej wolności, nietolerancji, bałaganu i różnych dziwactw (także w przepisach ruchu drogowego)w wykonaniu moherowych beretów i moherowej koalicji- już najważszy czas aby nasz kraj był normalny. Panie Jerzy czekam na więcej takich felietonów:)
    • tomt4
    • A co do samego palenia, to jak ktoś jest w miarę sprawny ruchowo i nie problemów z koordynacja ruchów to papieros w ręku nie mu przeszkadza w prowadzeniu samochodu ( to samo ma się z używaniem komórek). W przeciwnym wypadku nie powinno się wsiadać za kierownicę, bo jest to zbyt niebezpieczne dla otoczenia.
    • RaulC
    • Widzę, że mało kto pojął ironię w tym tekście. Widać mało kto jest inteligentny. Co do tematu, bo tylko to należy komentować to jestem stanowczo przeciw zakazowi. Więcej zagrożenia sprawi palacz jadący autostradą gdzie nie ma się gdzie zatrzymać na dymka niż zapalenie w aucie, bo zamiast myśleć o drodze będzie myślał o paleniu. Sam palę i wiem jak to jest. Jak się nie pali to się nie wie co to znaczy. Właśnie trzęsą się ręce i patrzy gdzie można stanąć na dyma. I tu chyba każdy palacz mnie poprze. A jak komuś przeszkadza dym niech nie jeździ z palącymi i tyle. Ponoć wędzone dłużej się trzyma.
    • RaulC
    • Z drugiej strony to moja sprawa czy palę w samochodzie przy swoim dziecku czy nie. Może jeszcze mi w domu zabronią palić? Niedoczekanie Palacz też ma prawa konstytucyjne do swobody wypowiedzi. Za chwilę jak zobaczą w samochodzie, że jedzie dwóch facetów to powiedzą, że geje i naślą gliny, żeby dziecko skonfiskowały. Trochę tolerancji. Jak patrzymy na przykład Brytyjski to bądźmy konsekwentni. Tam jeszcze w samochodzie można palić. W końcu "wolnoć Tomku w swoim domku" i wara komukolwiek od mojego samochodu. Jak zechcę to się będę w nim kochał w czasie jazdy i nikomu nic do tego.
    • Emigrant
    • RaulC, Jak ktoś musi się nacpac lub napic, to też wolno? Przez komórkę (z aparatem przy uchu) nawijac w UK nie można... Co do wolności - gospodarcza na pewno dużo większa, ale czy obywatelska? Kiedyś przedstawiali tu statystyki, ile razy dziennie przeciętny mieszkaniec Londynu jest łapany w oko kamer. Nie pamiętam dokładnie, ale było to chyba między 200 a 300x. Przejeżdżając kilkanaście mil do pracy, poruszając się na miejscu w firmie i jadąc na zakupy, muszę przyznac, że gdzieś tyle to będzie. Na parkę pedałów źle spojrzysz, to mogą na policję zadzwonic i oskarżyc o homofobię.

Dodaj komentarz