Ranking usterkowości

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Dariusz Dobosz

Liczba odwiedzin: 15054

Psujący się często samochód bywa zmorą właściciela. Kupna takiego auta można się ustrzec. Pomocne są w tym raporty awaryjności, ale ich wyników nie powinno się jednak przeceniać.

 

Niezależnie od miejsca i kryteriów zakupu amatorzy używanych aut mają do swojej dyspozycji ważny oręż, mogący pomóc w wyborze samochodu. To rankingi niezawodności samochodów, publikowane rokrocznie w Niemczech. Jednym z nich jest raport Niemieckiego Urzędu Dozoru Technicznego TUV, cieszący się dużą popularnością i uznaniem za naszą zachodnią granicą. Dla Niemców stanowi ważną wykładnię w ocenie poszczególnych modeli, ale wcale nie przesądza o zakupie konkretnego pojazdu.

 

Ograniczone zaufanie

 

W polskich realiach na raport TUV mało kto zwraca uwagę. Wiele osób, poszukujących samochodu na rynku wtórnym, nawet nie wie o istnieniu takiego zestawienia. Dla innych jest on kompletnie niewiarygodny, ze względu na fakt tworzenia go w Niemczech. Tylko nieliczni śledzą ogłoszenia w prasie i oferty komisów, analizując usterkowość poszczególnych aut. Kto ma rację? Czy taki Fot. Toyota coroczny raport wart jest uwagi, czy też powinien być traktowany z przymrużeniem oka?

 

Odpowiedź nie może być jednoznaczna. Ani nie można kompletnie zanegować przydatności raportu TUV, ani zbytnio go gloryfikować. Tego typu publikacja, oceniająca awaryjność aut, powinna być traktowana jedynie jako jedna ze wskazówek przy zakupie samochodu z drugiej ręki. Swoiste uzupełnienie wiadomości, jakie można pozyskać od innych użytkowników, warsztatów samochodowych, prasy czy ekspertów zrzeszonych w znanych organizacjach.

 

Można tylko żałować, że rankingi niezawodności nie powstają w innych krajach poza Niemcami, według kryteriów nie budzących żadnych wątpliwości. W Polsce podobno własną statystykę prowadzi Polski Związek Motorowy na podstawie danych z działalności swojej „Pomocy Drogowej”, ale jak na razie nie zostało to potwierdzone żadną publikacją. Pozostaje tylko czekać na zestawienia, które w obiektywny sposób ułatwią zakup auta na rynku wtórnym, i korzystać póki co, przy odpowiedniej dozie rezerwy, z niemieckiego rankingu TUV.

 

Metodologia

 

Raport Niemieckiego Urzędu Dozoru Technicznego TUV powstaje na podstawie badań technicznych samochodów w Niemczech. Tych samych, które w Polsce nazywamy popularnie diagnostyką.

 

Dane zbierane są z komputerów, w których pojawiają się opisy usterek i niedomagań przebadanych aut. Najnowsze zestawienie (2008) obejmuje samochody kontrolowane na niemieckich stacjach diagnostycznych w 2007 r. (ok. 8 mln pojazdów).

 

Statystyka uwzględnia marki, modele i roczniki oraz stwierdzone w nich usterki. Kryterium oceny to ilość usterek istotnych, czyli takich, które zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego i decydują o odrzuceniu samochodu z przeglądu (konieczność naprawy i ponownego badania). Istotne usterki wychwytywane są podczas kontroli zawieszeń, układu kierowniczego, układu hamulcowego, oświetlenia, korozji elementów nośnych i układu wydechowego oraz sprawdzenia składu spalin.

 

Liczy się odsetek egzemplarzy danego modelu, wykazujących poważne wady i ustawia w odpowiednim miejscu na liście. W ten sposób tworzone jest zestawienie, które daje pewien pogląd o awaryjności aut badanych w niemieckich stacjach diagnostycznych. Pojazdy dzielone są na grupy wiekowe 1-3 lata, 4-5 lat, 6-7 lat, 8-9 lat, 10-11 lat.

 

Znaki zapytania

 

Publikacja takiego typu jak ranking niezawodności TUV nie odzwierciedla w pełni solidności poszczególnych modeli samochodów ani nie oddaje w pełni ich jakości. Samochód może nie zaliczyć przeglądu technicznego zarówno z uwagi na przepaloną żarówkę, jak i na poważne luzy w zawieszeniu czy układzie kierowniczym.

 

Fakt, czy samochód przejdzie pomyślnie diagnostykę bardziej wynika z dbałości użytkownika, niż z uwarunkowań konstrukcyjnych i trwałościowych. Ktoś, kto często odwiedza serwis i dba o pojazd będzie miał podczas obowiązkowego przeglądu znacznie mniej problemów, niż ktoś, kto lekceważy obsługę i zaniedbuje techniczną sprawność swojego samochodu.

 

W tym kontekście można pokusić się nawet o stwierdzenie, że samochody bardziej zamożnych kierowców, których stać na częste wizyty w warsztatach, są uprzywilejowane. Auta biedniejszych częściej mogą odpadać podczas przeglądów. Tworzy się pewna przypadkowość badań, która stawia pod znakiem zapytania wiarygodność zestawień TUV.

 

Nie bez znaczenia jest fakt, że usterki techniczne nie zawsze wynikają z wadliwej konstrukcji auta. Czasami powodowane są samodzielnymi, źle prowadzonymi naprawami albo nie akceptowanymi przez producenta modyfikacjami. Nawet błędy w konserwacji mogą prowadzić do pogorszenia stanu technicznego.

 

Źle pojmowana oszczędność prowadzi niekiedy do wydłużania okresów przeglądowych, a nawet odsuwania w czasie niezbędnych napraw, co prowadzi często do zniszczenia konkretnego elementu. Wyniki tegorocznego raportu, a także jego poprzednich wydań pokazują, że są to tylko rozważania. Dalekie lokaty zajmują często samochody, które z pewnością nie są kupowane przez ludzi z cienkim portfelem. Prawda tkwi zatem gdzieś pośrodku.

 

W przypadku raportu TUV pojawiają się jednak jeszcze inne wątpliwości, dotyczące choćby codziennej eksploatacji samochodów. Trudno w polskich realiach odnieść się do badań pojazdów, eksploatowanych na drogach znacznie lepszej jakości (w dużej mierze na autostradach), o mniejszym zasoleniu zimą, w warunkach znacznie wyższej kultury technicznej (większa dostępność dobrze wyposażonych warsztatów) i przy znacznie wyższej zamożności społeczeństwa (łatwiejszy dostęp do usług serwisowych).

 

Na dziurawych nawierzchniach polskich dróg i w warunkach naszego ruchu drogowego może pojawiać się znacznie więcej niedomagań w samochodach, które są wysoko notowane w realiach niemieckich. 

 

 

Wojciech Drzewiecki , IBRM Samar

Każdy raport, w tym raport TUV dotyczący jakościowej oceny samochodu, jest przydatnym narzędziem zarówno dla sprzedawców, jak i klientów. Klient zyskuje szerszą wiedzę na temat samochodu, którym się interesuje, sprzedawca natomiast zyskuje narzędzie wspomagające sprzedaż. Tego typu raporty pozwalają na bezpośrednie porównanie samochodów, pomagając w podjęciu właściwej decyzji.

 

Raport TUV 2008


Kategoria wiekowa 2 - 3 lata, średnia usterkowość 4,8 %


Najlepsi

Lokata

Model

Usterkowość

1

Mazda 3

1,2 %

2

Mazda 2

1,4 %

3

VW Golf/Bora

2,2 %

3

Ford Fusion

2,2 %

5

Honda Jazz

2,3 %

6

Mazda MX-5

2,4 %

6

Porsche Boxster

2,4 %

6

Porsche Cayenne

2,4 %

9

Ford C-Max

2,5 %

9

Mercedes A

2,5 %

9

Opel Meriva

2,5 %

9

Toyota RAV-4

2,5 %


Najgorsi

Lokata

Model

Usterkowość

106

Mercedes M

8,1 %

106

Mitsubishi Colt/Lancer

8,1 %

108

Fiat Stilo/Bravo/Brava

8,4 %

108

Opel Omega

8,4 %

108

Seat Arosa

8,4 %

111

Renault Kangoo

8,6 %

112

Nissan Primera

9,2 %

113

Renault Laguna

12,6 %

114

Renault Espace

12,7 %

115

Chrysler PT Cruiser

13,5 %

116

Kia Carnival

19,7 %


Kategoria wiekowa 4 - 5 lat, średnia usterkowość 8,9 %


Najlepsi

Lokata

Model

Usterkowość

1

Porsche 911

2,8 %

2

Honda Jazz

2,9 %

3

Subaru Legacy

3,4 %

4

Porsche Boxster

3,6 %

5

BMW 7

3,9 %

6

Toyota RAV-4

4,0 %

7

Subaru Forester

4,2 %

8

Honda CR-V

4,5 %

9

Audi A4

4,6 %

10

Mazda MX-5

4,7 %


Najgorsi

Lokata

Model

Usterkowość

102

Seat Alhambra

14,0 %

103

Mini Cooper

14,1 %

104

Opel Zafira

14,6 %

105

Citroen Saxo

14,9 %

106

Chrysler PT Cruiser

15,1 %

107

Kia Rio

15,3 %

108

Peugeot 106

16,7 %

109

Chrysler Voyager

18,8 %

110

Renault Laguna

22,3 %

111

Kia Carnival

27,6 %


Kategoria wiekowa 6 -7 lat, średnia usterkowość 13,3 %


Najlepsi

Lokata

Model

Usterkowość

1

Toyota RAV-4

3,6 %

2

Porsche 911

4,5 %

3

Porsche Boxster

4,6 %

4

Mercedes SL

4,8 %

5

Mazda Demio

5,7 %

6

Mazda MX-5

6,2 %

7

Subaru Forester

6,6 %

8

Mercedes SLK

6,9 %

9

Toyota Avensis

7,1 %

10

Subaru Legacy

7,2 %


Najgorsi

Lokata

Model

Usterkowość

90

VW Sharan

18,9 %

90

Peugeot 106

18,9 %

92

Suzuki Wagon R+

19,0 %

93

Fiat Bravo/Brava

19,1 %

94

Renault Kangoo

19,3 %

95

Seat Alhambra

20,3 %

96

Ford Ka

20,4 %

97

Alfa Romeo 145/146

25,9 %

98

Chrysler Voyager

27,0 %

99

Kia Carnival

32,9 %


Kategoria wiekowa 8 - 9 lat, średnia usterkowość 18,1 %


Najlepsi

Lokata

Model

Usterkowość

1

Porsche Boxster

4,2 %

2

Porsche 911

5,8 %

3

Mercedes SL

7,3 %

4

Subaru Forester

7,4 %

5

Toyota RAV-4

7,9 %

6

Mercedes SLK

8,1 %

7

Toyota Starlet

8,2 %

8

Subaru Legacy

8,3 %

9

Toyota Avensis

8,4 %

9

Toyota Corolla

8,4 %


Najgorsi

Lokata

Model

Usterkowość

79

Ford Fiesta

22,9 %

80

Ford Escort

23,1 %

80

Seat Alhambra

23,1 %

82

Renault Clio

23,5 %

83

Alfa Romeo 145/146

25,5 %

84

Citroen Berlingo

26,4 %

85

Ford Ka

26,8 %

86

Chrysler Voyager

26,9 %

87

Suzuki Wagon R+

28,1 %

88

Renault Twingo

30,2 %


Kategoria wiekowa 10 - 11 lat, średnia usterkowość 22,5 %


Najlepsi

Lokata

Model

Usterkowość

1

Porsche 911

5,0 %

2

Mercedes SL

6,3 %

3

Toyota RAV-4

8,4 %

4

Mercedes SLK

9,7 %

5

Subaru Legacy

10,6 %

5

Toyota Starlet

10,6 %

7

Toyota Corolla

12,1 %

8

Mazda MX-5

12,5 %

8

Mitsubishi Pajero

12,5 %

10

Mercedes S

13,2 %


Najgorsi

Lokata

Model

Usterkowość

63

Ford Escort

28,2 %

64

Renault Scenic

28,4 %

65

Renault Laguna

28,5 %

66

Citroen ZX

30,0 %

67

Ford Ka

30,4 %

68

Seat Toledo

30,5 %

69

Chrysler Voyager

31,2 %

69

Renault Megane

31,2 %

71

Renault Twingo

32,6 %

72

Alfa Romeo 145/146

32,9 %


Komentarze

    • Roger
    • a co to dokładnie znaczy, że samochód ma usterkowość= 5% ?
    • Mav
    • Znaczy to, ze w 5 samochodach na 100 badanych wykryto usterke.
    • wujekm
    • A dumni właściciele francuzów mówią, że awaryjność ich aut to mit. Wystarczy spojrzeć na ranking...w każdej grupie wiekowej jest kilka renówek/cytryn/peugeotów. Dla mnie słowa fanów awaryjnych marek aut "jak dbasz to się nie psuje" są trochę bez sensu...KAŻDY samochód, o którego się dba będzie dobrze służył, w tym sęk, że mniej awaryjne auta potrzebują mniej opieki, aby jeździć bez usterek. Sorry za porównanie, ale awaryjne auta są trochę jak chorzy umysłowo ludzie, dopoki zaspokoisz ich potrzeby, będziesz opiekował się nimi 24h/dobę to wszystko będzie OK. Pozdrawiam
    • wujekm
    • ^PS. Nie chcę urazić kierowców francuzów, bo niektóre ich auta mają wiele fajnych zalet, ale powiedzmy szczerze, awaryjność samochodów francuskich w większości przypadków nie jest mitem.
    • Roger
    • eech.. nie no psują się, co to dużo gadać..
    • Conrado
    • Miałem do czynienia z francuzami więc sam dobrze wiem, jak to jest. Szczególnie daje się we znaki elektryka!
    • matias21
    • wszystko zalerzy od modelu auta, starszy ma puga 406 i musze powiedzieć, że to udany model nic sie nie psuje, zreszta widac w wawie na taxi tym posuwają zreszta nie tylko w wawie, ale juz np pug 307 to totalna porażka tam wszystko sie sypie zta elektryką, to samo laguna II, jedziecie tak na fiata, a w sumie w rankingu jest tylko bravo/brava i stilo zresztą sa to stare modele, wiec wiadomo, że bez rewelacji, o alfach to wszyscy wiedzą, że silniki Twin spark to jeden wielki syf i tutaj to widać, najlepsze jest to, że seat w reklamach chwali sie jakie to ma niezawodne auta, a jest ich tu więcej
    • matias21
    • niż włoskich, pozatym ranking nie wydaje sie byc do konca obiektywny ze względu właśnie na to, że jest szwabski, wyobrażcie sobie polski ranking pewnie pierwszy byłby poldek zaraz za Daewoo, każdy chwali to co ma i nie ma co ukrywać, dlatego szwaby sa tak wysoko w rankingach, ciekawe czym różni sie vw od seata?, ale jednak tylko seat wisi pare razy w najgorszych :)
    • matias21
    • aha zgadnijcie kto dostarcza "elektryke" do francuzów ?
    • Roger
    • fakt, elektryka strasznie siada :|
    • Krychaj
    • Zaleznie od modeli Bosh:). W 406 czesc instrumentow jest produkcji Sagema. A tak na marginesie moj ojciec tez jezdzi 406 i nie ma z nia problemow (rocznik 97). Bylo co prawda jeden z koderem immobilisera - ale to akurat wynikalo z nadgorliwosci poprzedniego wlasciciela, ktoremu pewna zlota roczka montowala dodatkowe alarmy. Dodatkowo 406 jest swietnie zabezpieczony antykorozyjnie - w tym mojego taty nie ma grama rdzy, ja do niedawna posiadalem golfa z 96 i niby VW a korozja byla i na nadkolach i na podwoziu i w jeszcze paru miejscach. Ale ogolnie golfik jest ok zrobilem nim 80 tys km w 2 lata
    • driwer
    • troche sie z tymi rapotami nie zgadzam...juz kiedys to pisalem ale napisze raz jeszcze, przykładowo ja osobiscie w firmie śmigam od 5 lat Stilo 1,9 i jest tak samo bezawaryjny(mowie calkiem powaznie) jak moje prywatne Tico...wogole sie nie psuje! znam natomiast osoby ktore bardzo żaluja zakupu toyoty, VW czy nawet merca oraz takie ktore jezdza francuzami i robia na nich bezawaryjnie setki tys km....FAKTEM JEST 20 czy 15 lat temu przepasc miedzy markami byla duuuzo wieksza, jednak dzis jest to bardziej kwestia trafienia na odpowiedni egzemplarz niz model czy marke.
    • Hornet
    • :) najlepsza jest Mazda:)Mazda rulezz!
    • VValdek
    • Baaardzo interesujące - w raporcie z 2008 roku, w kategorii 2-3 letnich samochodów na pozycji 108 jest Opel Omega, którego produkcja skończyła się w 2003 roku. Jakim cudem ???
    • Krychaj
    • No właśnie, wczesniej jakoś nie wpadło mi to w oko. Widac takie są to oceny i rankingi do których należy dodac znaczny margines błędu. Ciekawi mnie jaki rodzaj usterek jest brany pod uwagę przy tworzeniu takiego zestawienia. Wg mnie ważne jest też jakiego rodzaju są to awarje. Co innego nawet banalny problem, który jednak jest w stanie zatrzymac auto w trasie a co innego usterki, które można "odłożyc na później". % i statystyka to pewnie średnia z całokształtu a wiadomo że właściciel i jego pies mają średnio statysycznie po 3 nogi.
    • Krychaj
    • Co zresztą zostało potwierdzone w artykule w ostatnim podtemacie "znaki zapytania".
    • wipeer
    • heh jak zwykle dziwnym trafem wychodzi że samochody na F są w drugiej części zestawienia. Samo zestawienie wydaje sie dosyć obiektywne bo w najlepszch wiekszoscią są marki japonskie a w najgorszych zdażają sie niemieckie.
    • Zygi52
    • Najciekawsze opinie o "Francuzach piszą ci co ich nie posiadali. Ja od kilkudziesięciu lat jeżdżę Renault i to przewinęły się różne modele, był też jeden Peugeot i nie narzekam. Renault Safrane jeździłem 5 lat imiał przebieg dochodzący 200 tys.km i bez awaryjny, był model 21 i też przez 2 lata jego posiadania żadnej awarii, Megana z 2000r przez 3 lata żadnej awarii, obecnie Megana II z 2003r narazie bez awarii. Natomiast w międzyczasie miałem VW Polo z 2001r i 3x w serwisie VW rozebrali silnik który pracował jakby nie palił na jedną świecę i bez skutku i z tą usterką się go pozbyłem.
    • Zygi52
    • Elektryka w większości Niemiecka.
    • Tadeusz
    • Cyt: Autor: Zygi52 27.03.2008 09:43 "Elektryka w większości Niemiecka." No to Francuzi nie umieją jej montować :)
    • wipeer
    • hahahahaha dobre:))
    • AlexC
    • Witam Forumowiczuf! Powiem tak, te statystyki sa do bani na maxa. Mam szescioletnia Kia Rio 1.3 SOHC wersja hatchback i oprocz wymiany czesci eksploatacyjnych nic w moim samochodzie nie szwankuje. I jezdze glownie po polskich dziurawych drogach ...
    • docenttt
    • Witam, test jak każdy test ma swoje plusy i miusy. Wg mnie, nie powinno się sprawdzac usterkowości tylko wg kryterium wieku, ale przede wszystkim pod wgględem ilości przejechanych km. Ile razy zdażyło się wam słyszeć że ktoś "nic nie dokłada do samochodu"?? Tylko, że gość za 5 lat przejedzie 10-15 tyś km. A ktoś za ten czas nakręci 150-200. I normalną, rzeczą jest, że przy naszych drogach, paliwie coś zawsze trzeba wymnienić. (nie mówię tutaj o b.poważnych usterkach czy kapitalnym remoncie). Ale jak słysze, jak ktoś mówi że "do auta nie dokłada", to wg. mnie chyba niem nie jeździ. Pozdrawiam
    • Roger
    • dlatego więc, że Ty masz dara- ta statystyka od razu jest przekreślona?
    • Krychaj
    • Zgadzam sie, przy obecnym poziomie techniki i zabezpieczen antykorozyjnych itp. wiek, przynajmniej do 10 lat nie odgrywa az takiego znacznia jak ilosc przejechanych kilometrow oraz sposob eksploatacji. Ja akurat jezdze duzo, czesto w trasy. Jak pisalem mialem przez ok 2 lata golfa III, zrobilem nim ok 80 tys km. W wiekszosci problemow nie bylo ale raz pekla linka gazu (pewnie ze straosci bo to byl 96 rocznik) raz auto zostalo unieruchomione bo bardzo brzydko wzdluznie pekl przewod paliwa. Obecnie od ok roku mam cee'da i zrobilem juz prawie 40 tys. I ostatnio zaczal dziwny dziwek od paska
    • Krychaj
    • klinowego dochodzic. W piatek jade na drugi przeglad po 40 tys. wiec moze to tylko napinacze, albo sam nie wiem, a grzebac nie moge bo gwarancja padnie. Poza tym poprzednio na przeglodzie chyba nie wymienili mi filtru oleju bo po 5 tys. km w nowym samochodzie olej juz byl ciemny i nieciekawy. Glupio zrobilem ze wymigujac sie brakiem czasu nie pojechalem zapytac czemu taki czarny olej mam tak szybko. No nic czlowiek uczy sie na beldach i teraz bedzie trzeba lepiej ich przypilnowac.
    • Krychaj
    • chyba powinienem napisac filtra

Dodaj komentarz