Reanimować babcię

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 3504

Crash-test to swego rodzaju misterium. Ludzie idą długimi korytarzami, bez słowa, jakby na wykonanie wyroku śmierci. Ustawiają się na pozycji. Napięcie rośnie.

Crash-test to swego rodzaju misterium. Ludzie idą długimi korytarzami, bez słowa, jakby na wykonanie wyroku śmierci. Potem ustawiają się na swojej pozycji, aby pomierzyć wszystko co do centymetra. Napięcie rośnie.

 

Chiński samochód terenowy Landwind rozsypał się w trakcie crash-testu. Tak pisze prasa niemiecka, gdzie crash został przeprowadzony. Takie badanie to swego rodzaju misterium. Oglądałem to w Japonii w fabryce Hondy. Ludzie idą długimi korytarzami, w ciszy, bez słowa, jakby szli na wykonanie wyroku śmierci. Potem ustawiają się dokładnie na swojej pozycji, aby pomierzyć wszystko co do centymetra. Napięcie rośnie.

 

Samochód uderza w ścianę z szybkością 50 km/h. W Hondzie Accord można było otworzyć prawe drzwi, co uznano za sukces. Człowiek przy takim czołowym zderzeniu nie miałby żadnych szans. W Europie kontrolne crash-testy prowadzi niemiecka organizacja rzeczoznawców ADAC. Średnio samochody dostają trzy, a nawet pięć gwiazdek jak np. Ford Focus, natomiast chiński Landwind nie dostał żadnej, bo się rozsypał chociaż do jego produkcji użyto podzespołów najlepszych firm, m.in. Mercedesa i BMW.

 

Badań ADAC nie można podważyć ale faktem jest, że Europa zaczęła się bać samochodowych Chin. Chińskie wytwórnie produkują np. mały samochodzik miejski za 4 tys. euro i ten samochód prędzej czy później dojedzie do Europy gdzie podobny, tej samej klasy, chociażby Citroen C1, czy Toyota Aygo kosztuje prawie 9 tys. euro. Świat boi się Azji, bo tam następują największe zmiany. Póki co podaje się zły wynik crash-testu chińskiego Landwinda, ale jest to bardziej zabieg marketingowy aniżeli techniczny, bardzo szybko te auta przestaną się rozpadać.

 

W Polsce mamy większe zmartwienia. Rynek rozpadł się totalnie, we wrześniu sprzedano zaledwie 17,5 tys. nowych samochodów, a sprowadzono przeszło 70 tys. starych, głównie z Niemiec. Polacy ciągle mają nadzieję, że da się reanimować babcię. Do końca roku sprzedanych zostanie góra 250 tys. nowych samochodów czyli prawie o 100 tys. mniej aniżeli w roku ubiegłym. Nowy rząd musi podjąć w sprawach samochodowych niezbędne decyzje, zmniejszenie akcyzy, ograniczenie podatków tak, aby kupno nowego samochodu w ogóle się opłacało. Na razie, jak pisaliśmy, setki używanych samochodów stoją pod krzyżami przy drogach i proszą o zmiłowanie.

 

Zdaniem ekonomistów kryzys samochodowy potrwa 2 - 3 lata.

Komentarze

    • wodzu (gość)
    • A co to jest LandwinG? Może jednak Landwind Czy ktoś wreszcie powie jak to auto się nazywa. Co artykuł to inna nazwa
    • gaiger (gość)
    • Hmmmm Czyżby kolejny artykuł o "używanym złomie" w domyśle. Może szanowna redakcja przestanie publikowac w podobnym stylu bo dopuki nie zaczniemy zarabiac "po europejsku" doputy będziemy kupowac używane auta. Jak ktos ma 1000 miesięcznie to nawet nie myśli o aucie za 40 tyś. I nic nie pomogą lamenty dilerów.
    • Argo (gość)
    • Gainger ma rację. Pan Iwaszkiewicz znów ma jakieś pretensje do użytkowników samochodów używanych. Dopóki babcia nie umarła to nie trzeba jej reanimować. A człowiek w jakim wieku powinien przestać pracować Panie Iwaszkiewicz?
    • Jarosław (gość)
    • Ostatnio twierdzę,że podatki powinny wzrosnąć do 99%.Samochody i paliwo należy obłozyć jeszcze pięcioma podatkami tak żeby Kowalskiemu już nic nie zostało- to wtedy może sam zdechnie.Przynajmniej ZUS zaoszczędzi i nie będzie musiał wypłacać emerytur.No bo część Kowalskich spieprzy do krajów ościennych a reszta zdechnie z wysiłku próbując przetrwać w tym pojebowie.
    • pytanie (gość)
    • -czy polacy lubią złom ,lub stare zdezelowane auta??? -czy kloszardzi lubią grzebać w śmietnikach ??? POZOSTAJE TYLKO PYTANIE DLACZEGO TO ROBIĄ....
    • thompson (gość)
    • doskonale postawione pytania....
    • miro (gość)
    • Czy ktoś sobie wyobraził kiedykolwiek co by było, gdyby każdego było stać na samochód ?? Ile byyłoby ich na naszych drogach ?? Ile czasu zająłby nam przejazd z domu do pracy ?? Ile czasu stalibyśmy w korkach ?? JA SOBIE TEGO NIE POTRAFIĘ WYOBRAZIĆ !!!! Więc dobrze, że kosztują tyle co kosztują ...
    • lotarr (gość)
    • jak kogoś stać na kawior to dziwi się, że ktoś obok kupuje mielonkę panie Iwaszkiewicz!!!!
    • koko (gość)
    • moim zdaniem podstawowym problemem jest badanie techniczne pojazdu. Jeżeli badanie takie mazna "załatwić" prawie na każdej stacji dziagnostycznej to nie dziwmy się, że po drogach jeżdżą złomy
    • walek (gość)
    • to trzeba tak Pracowac zeby Zarabiac... na Nowy Samochod a wczesniej sie Wyedukowac.. jak sie NIE CHIALO to teraz trza jezdzic.. 20 letnim zlomem
    • Stach!! (gość)
    • Witam!!! Nie widzę żadnego problemu że w Polsce pojawiły sie używane samochody z zachodu!! Jestem właścicielem 9-io letniego "złomu" Renault Megane 1.6 (full oprucz skóry)stan techn idealny i niech mi ktoś nie mówi że np maluch czy polonez jeżdzący w Polsce jest lepszym samochodem!! Według mnie naewt 20 letni samochód spełniający wszystkie normy moze jeździć następne 20!![b] A po wejściu do Unii, dopiero teraz znikają złomy z dróg!! Szkoda tylko ze nie można sprowadzić dróg z zachodu bo to one głównie powoduję uszkodzenia Naszych samochodów! A kto pisze o "złomie" to ma tyle płacone za tego typu artykuły lub dostaje od dealerów nowe samochody:) ze go stać na to!Ale Polska to taki piękny , bardzo chory kraj w którym zamiast być lepiej to jest coraz gorzej!![/b] POZDRAWIAM wszystkich porządnych POLAKÓW!!!!!!!
    • Stach (gość)
    • Do Walka!! Pewnie tatuś opłacił ci studia albo poprostu zapłacił ci za papier, ze jesteś taki mądry!! Dał 1 mln łapówki żebyś mógł spokojnie gdzieś "pierdzieć" w stołek!!! Jeżeli byś sam doszedł od zera do czegoś to miałbyś szacunek do pracy i sutuacji innych!!!!!
    • tomek (gość)
    • zgadzam się z wypowiedzią stacha. Walek ty naiwniaku, od kiedy w Polsce liczy się wykształcenie ????????????
    • BOBAFET (gość)
    • Problemem jest to, że taki "redaktor" wmawia mi co jest dla mnie dobre. Pamiętam, jak kedyś zachwalał za komuny trabanty i wartburgi, turbinki Kowalskiego itp. Dziś mi wmawia że lepiej nie jeżdzić dziesięcioletnim mercedesem, tylko kupić nowa dacie logan, czy jak jej tam. No nie dam się przekonać, bo jakoś Panu nie wierzę. I chyba każdy Niemiec , czy Francuz też nie uwierzy że jego 10 letni Mercedes, czy Renault jest złomem w porównaniu z dacią, czy polonezem. O maluchu już nie wspomnę. Mógłbym zacytować kilka pochlebnych cytatów o maluchu jako super bryczce z "Motor"-a w którym Pan pisał, ale po co, jak każdy widzi że Pan po prostu się sprzedaje. Jak K..... Pozdrawiam.
    • pit (gość)
    • do walka.pozdrawiam pracusia ,pracujesz na ulicy z kijem b, czy w banku w białym kołnierzyku
    • mo14462 (gość)
    • Również się nie zgadzam z opinią o złomie z zagranicy - i gratuluję "Stachowi" trafnej uwagi - dopiero teraz znikają złomy z naszych jakże urokliwych polskich dróg, zastępowane przez samochody unijne. Używane bo używane, ale ja na 100% nie zamienię mojego 10 letniego Golfa III w stanie idealnym nawet na np. nowy "zachodni" wóz typu Corsa czy Fabia! Jeżdżę służbowo innymi samochodami i nie ma porównania absolutnie. Więc ci sponsorowani dziennikarze niech zbadają najpierw temat obiektywnie, a potem można pisać. Pozdrawiam!
    • voodo (gość)
    • poza tym lpepszy niemiecki staruszek niż 10 letni peloponez caro....toż takie toto jest stare technologicznie jak kupa
    • RYH (gość)
    • ależ Lepperyzm się tutaj szerzy... Niektórzy piszący komentarze mają chyba problemy z "czytaniem z rozumieniem tekstu". Pan Redaktor nikomu nie karze zamieniać 20-latka z dużym silnikiem w pełnym wypasie na nowego Matiza. Ubolewa jedynie, że Polak musi jeździć takim starym autem i nie stać go na zakup nowego. Musimy poczekać jeszcze na podniesienie standardu życia w Polsce. Dzisiaj niewiele osób kupuje np. używane buty w lumpeksie bo woli kupić nowe, tanie w markecie. Za jakiś czas podobnie będzie wyglądała sytuacja w Polsce (eeeh tylko ten czas może być baardzo długi)... Życzę wszystkim czytelnikom więcej zdrowego rozsądku przy pisaniu komentarzy.
    • firsiu (gość)
    • prawda jest taka, ze 90% osób ktore napisaly tu komentarze to uzytkownicy "bezproblemowych" starych golfow, passatow, bmw i mercedesow. poza tym raczej dobrze jest tu widoczny ich poziom wyksztalcenia. takie auto to zazwyczaj jedyny sposob aby poczuc sie kims wiecej. nie uwazam, ze wszyscy powinni kupowac nowe samochody, ale uwazam, ze powinno sie przestac napychac kieszenie sprzedawcow zlomu z krajow zachodnich. walek - pozdrawiam.
    • do fircia i walka (gość)
    • chyba mama was nie kocha. gratuluje opini. jezeli naprawde myslisz tak jak napisales to chyba czas udac sie do szpitala "stworki". prawda jest taka ze na polski rynek produkuje sie najwieksze gowno. za kilka lat zobaczymy jak dlugo beda jezdzic superextrazduzymbagaznikiem logany i chevrolety. gwarantuje ze wieksza zywotnosc beda mialy samochody uzywane ale robione na rynki krajow europy zachodniej. fakty sa takie ze samochody 15-letnie z zachodu (jak sa dobre, a o takie nie problem) sa w idealnym stanie. silnik praktycznie nietkniety. przekonalem sie o tym empirycznie i nikt mi tu nie bedzie gadal glupot ze daćka za 27tysiecy jest lepsza niz np. Honda Civic V za 20tys. pozdro
    • kleks (gość)
    • chłopie ale z ciebie pacan. skoro nowe auto jest gorsze od 10 czy 15 letniej hondy to widać że nigdy nie byłeś właścicielem nowego auta. totalna kompromitacj !!!!!!!!!!!
    • aroo (gość)
    • Czy widzicie jakąś różnicę w napychaniu kieszeni złomiarzon z zachodu czy producentom nowych wut z zachodu, dla mnie żadnej. Gdyby nasze fabryki produkowały autka porównywalnej jakości co vw, ford czy honda, to rozpaczanie że nie kupujemy nowych aut miałoby sens, a tak żadnego i tak wszystka forsa idzie na zachód, nie ważne czy za nowe czy za stare autka, pozdrawiam
    • pozdrawiam Piotr Paszkowski aka patefoniq
    • [quote="Jarosław"]Ostatnio twierdzę,że podatki powinny wzrosnąć do 99%.Samochody i paliwo należy obłozyć jeszcze pięcioma podatkami tak żeby Kowalskiemu już nic nie zostało- to wtedy może sam zdechnie.Przynajmniej ZUS zaoszczędzi i nie będzie musiał wypłacać emerytur.No bo część Kowalskich spieprzy do krajów ościennych a reszta zdechnie z wysiłku próbując przetrwać w tym pojebowie.[/quote] I ja nic juz nie musze dodawac... Taka jest prawda... Niestety....
    • pozdrawiam Piotr Paszkowski aka patefoniq
    • [quote="walek"]to trzeba tak Pracowac zeby Zarabiac... na Nowy Samochod a wczesniej sie Wyedukowac.. jak sie NIE CHIALO to teraz trza jezdzic.. 20 letnim zlomem[/quote] Ja sie ma rodzicow bogatych, to mozna sobie tak pisac... Ojczulek ma to ojcuzlek da... Niektorzy maja do wyboru: placic za mieszkanie, czy sie uczyc...
    • pozdrawiam Piotr Paszkowski aka patefoniq
    • [quote="RYH"]ależ Lepperyzm się tutaj szerzy... Niektórzy piszący komentarze mają chyba problemy z "czytaniem z rozumieniem tekstu". Pan Redaktor nikomu nie karze zamieniać 20-latka z dużym silnikiem w pełnym wypasie na nowego Matiza. Ubolewa jedynie, że Polak musi jeździć takim starym autem i nie stać go na zakup nowego. Musimy poczekać jeszcze na podniesienie standardu życia w Polsce. Dzisiaj niewiele osób kupuje np. używane buty w lumpeksie bo woli kupić nowe, tanie w markecie. Za jakiś czas podobnie będzie wyglądała sytuacja w Polsce (eeeh tylko ten czas może być baardzo długi)... Życzę wszystkim czytelnikom więcej zdrowego rozsądku przy pisaniu komentarzy.[/quote] Bo widzisz... Uzywane buty w lumpeksie moga miec grzyba np. Niestety na to nie pomaga dezynfekcja... Poza tym nie porownuj butow za 80 zl. do samochodu za 80, ale tysiecy... Tez proponuje uzyc troszke rozumu...
    • cerber (gość)
    • A wiecie co !!! Ja mam 14 letni samochód i mimo tego że ma tyle lat i więcej pali to mogę się założyć że jego utrzymanie mnie mniej kosztuje niż nowego auta (odpada mi AC i przeglądy w ASO a to jak by nie patrzeć 3-4 tys rocznie, a za te pieniądze mógłbym zrobić kapitalny remont corocznie). To po pierwsze. A po drugie kupując stare auto za grosze daje zarobić mechanikom i lakiernikom - POLAKOM !!! Po trzecie nie boje się ze mi go dmuchną z pod okna. I po czwarte "zadufani w sobie posiadacze nowych super bajer samochodzików" ja sobie wymienie w trasie żarówkę jak padnie a wy nie bardzo, bo coraz częściej i gęściej konstruktorzy zapominają o funkcjonalności w pośpiechu. Więc czołem posiadacze nowych aut nabici w butelke przez zachodnie koncerny. A na zakończenie dla mnie to samochód ma przede wszystkim jeździć a nie wyglądać
    • sqz (gość)
    • miewalem auta nowe miewalem uzywane i zauwazylem ze auto nowka sztuka poza jedna jedyna zaleta ze jest nowe zalet wiekszych nie posiada a wad cale mnostwo . Do najwazniejszych zaliczam koszty utrzymania czyli AC i przeglady gwarancyjne ktore drenuja kieszen do bolu . Pozatym przekonalem sie ze 6 czy 7 letni niemiec jest i tak pewniejszym sprzetem niz nowka siena czy inny psedosamochod marki fiat w ktorym pewne jest tylko to ze do konca to on sprawny nigdy nie bedzie . Niech kazdy jezdzi tym co lubi daj boze zdrowie ale w tej chwili 90 % spolecyenstwa jeydyi tzm na co ich stac i royumiem tzch ktoryz kupuja 20 letnie "złomy" zamiast nowki sztuki seicento czy innego barachla . Jak sie poprawia warunki bytowe ludziom zaczna jezdzic lepszymi samochodami bo bedzie ich na to stac
    • hot-rod (gość)
    • hehehhe taaaa lepperyzm. moze i stac nas na nowe auto ale jaki jest sens wydac 60 tys. zl na jakies malolitrazowe gowienko. jak za te pieniadze mozna miec wypasione bmw serii 5 albo 7 w pelnym wypasie i dobrym roczniku. jak ktos lubi zapach plastiksu 2 elektryczne szyby, poduszke powietrzna i zajebiste kolpaki to kupuje brand new furaka. smiesza mnie komentarze ze napychamy kieszenie sprzedawca zlomu z krajow zachodnich. jak bys kolo nie zaowazyl to te nowe bryki wcale nie sa polskiej produkcji tak czy inaczej napychasz kieszenie innym kraja. a nwet jak by byly to kto by chcial to kupic !!!
    • kriss (gość)
    • Jerzy Iwaszkiewicz ile ci zapłacili za ten artykuł dilerzy?? auto które ma 5min.czy5lat jest juz urzywane.auta sa unas nieproporcjonalnie zadrogie wporównaniu do zarobków zagranicą np dacia logan 50%drozsza niż we Francji!Pana auto też jest juz urzywane anie nowe,dopolski są sprowadzane ata 4-10lat takich aut jest pełno wkazdym kraju a najwiecej w USA.Tam nikt z tego nierobi tragedi narodowej boto jest prywatny interes a te auta są w 90% produkowane poza granicami polski. NP taki fisiu misu cotu sie gotuje jesteś żałosny .Dilezy chcieli by co miesiąc kupowac nowe auto bo wtedy napchali by sobie kieszenie .dziwne ze nikt nierobi kampani dla sprzetu rtv Ludzie niekupuja co miesiąc nowego telewizora ,pralki ,lodówki dlaczego bo sie niepsują!Auta sa coraz lepiej wykonane i mozna nimi jeżdzić po 10lat.Ale Najlepsze jest to ze obojetnie jakie bzdury bedziecie wypisywac i jak bardzo bedziecie pokazywać wasz niski poziom obrazając normalnych ludzi,to i tak nic niezmieni bo ludzie bendą kupować coraz wiecej urzywanych aut domomentu kiedy ceny nowych niebedą zawyzane.:)
    • PRZEMOS11 (gość)
    • RADZE WAM JAK NAJSZYBCIEJ SPIEPRZ... Z TEGO KRAJU CENY ROSNO ZAROBKI MALEJO A JAKIS SKOR.... ZASTANAWIA SIE CZEMU POLACY NIE MAJO KASY NA NOWE SAMOCHODY TO JAKIES CHORE .JA UCIEKLEM WY ZROBCIE TO SAMO OSTATNI GASI SWIATLO
    • oph do kleks (gość)
    • kleks zbierz troche informacji pizdo zanim zaczniesz kogos obrazac! bylem wlascicielem 4 samochodow z czego 2 byly nowe prosto z salonu jak jeszcze oplacalo sie wmiare je kupowac. naszczescie przejrzlem na oczy i zobaczylem ze zamiast super daćki mozna kupic samochod 50 razy lepszy.
    • oph (gość)
    • Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia? Metoda praktyczna: Najpierw trzeba znaleźć niedźwiedzia, podejść do niego po cichutku i kopnąć go w jaja, oczywiscie z całej siły. Następnie spierdalamy i teraz: * jeśli spierdalamy, a niedźwiedź nie goni nas wcale, to jest to miś pluszowy; *jeśli spierdalamy na drzewo, a niedźwiedź wchodzi za nami, to jest to niedźwiedź brunatny; * jeśli spierdalamy na drzewo, a niedźwiedź zaczyna nim trząść tak, że spadamy w jego łapska, to jest to niedźwiedź grizzly; * jeśli spierdalamy na drzewo, a niedźwiedź wspina się za nami i zaczyna wpieprzać liście, to jest to miś koala; *jeśli spierdalamy i nigdzie nie ma drzew, to jest to niedźwiedź polarny... A jak spierdalamy, a niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to miś Kolargol - największa pizda wśród niedźwiedzi!
    • bicycle driver (gość)
    • KUPCIE SOBIE POJEBY PO NOWYM ROWERZE POLSKIEJ PRODUKCJI I BĘDZIE PO KŁOPOCIE,POWIETRZE BĘDZIE CZYŚTSZE KIESZENIE PEŁNIEJSZE I ZDRÓWKO I KONDYCJA I KASA W NASZYM POJEBANYM FISKALNYM KRAJU ZOSTANIE ABY KACZOR I DONALD MOGLI SOBIE NOWE PAŁACE POBUDOWAC HAHAHAHAHAH.
    • puca (gość)
    • pierdolenie , wszystkie te wypowiedzi sa do bani , macie siano we lbach nie stac was na paliwo a myslicie o brykach
    • babol (gość)
    • A ja mam to wszystko w d... Miałem Lagune, punto hgt i inne zabawki; a nareszcie kupiłem sobie auto na te popieprzone złodziejstwo, podatki, ubezpieczenia i inne bzdury. mam teraz 30 letniego garbusa i pierdolę inne auta, bo: -mam stalowe zderzaki, -nie zepsuje mi się elektronika, -auta chyba nie ukradną, -rdza sypie sie po cichu, -mam kupe nowych kumpli. Części są tanie, nic sie nie psuje, a punktów za szybkość juz nie nałapię. Jaki kraj - taka motoryzacja.
    • corek (gość)
    • sprowadziłem sobie vectrę 98r,klima różne bajery i jestem szczęśliwy.Za te pięniądze nie kupił bym w Polsce nawet pół samochodu.Po co mi nowy, autko spisuje się zajebiście,utrzymane super,dynamiczne,chodzi bez zarzutu.CHOLERA NIECH SKOŃCZĄ MNIE UŚWIADAMIAĆ O TYH NOWYCH SAMOCHODACH,BO I TAK MNIE NA NOWĄ FURĘ NIE STAĆ I TAAAAK NIE KUPIĘ NOWEGO NO CHYBA ,ŻE WYGRAM MOŻE W TOTKA
    • qumaty (gość)
    • To pieprzenie kotka za pomoca mlotka!!! Czy przez te cale gadanie wzrosnie sprzedaz nowiutkich samochodzikow? A gowno mnie to obchodzi, bo nie bede podazal za owczym pedem demagogii. Ja poprostu mam swoje zdanie poparte doswiadczeniem i zaden pieprzony dealer 50%/50% i polityk majacy w tym swoj interes nie przekona mnie jakim to ja niebezpiecznym 10 letnim autem jezdze. :)) Odpala od pierwszego kopa, nie lapie gum na drodze,spala tyle i wleje i zawsze dowozi mnie do celu.! Nie dajcie sie sprowokowac bo to woda na mlyn. Myslcie sami za siebie, nie pozwolcie to robic innym za was. POLAK.
    • t (gość)
    • nowa promocja fiata we włoszech 5*5: - pięcioletni darmowy kredyt - pięć lat darmowego ubezpieczenia - pięć lat darmowego serwisu - pięć lat gwarancji - i cos tam jeszcze pięć lat a autka 20% tańsze niż u nas...
    • Asia (gość)
    • Rozumiem, że można się oburząc treścią artykułu, czy też z nią nie zgadzać. Ale dlaczego nie można tego wyrazić w bardziej cywilizowany sposób? Poziom wypowiedzi, które tu przeczytałam, jest, delikatnie rzecz ujmując, żenujący. I nie mam tu jedynie na myśli błędów ortograficznych, od których włos się na głowie jeży...
    • rafalradkowski@wp.pl (gość)
    • Co do testów to im nie wierzę, miałem wypadek przy prędkości około 70 km/h zajechał mi traktor drogę, jechałem Suzuki swift, po kolizji wszystkie drzwi się otwierały, a mi się nic nie stało cho autko idzie na złom. Uważam, że tak małe autko spełniło 300% swojej normy. Pozdrawiam i nieżyczę takich sytuacji.
    • taran (gość)
    • Co innego przygrzać 70km/h w traktor, a co innego 50km/h w przeszkodę stałą. Na szczęście dużą część uderzenia przejął traktor, którego zwyczejnie zapewne przesunęło. Nie ma to porównania z uderzeniem w mur lub w ścianę. Ja przypypieściłem w drzewo maluchem z predkością ok. 80km/h (około bo nie wiem ile zdąrzyłem wychamować). Maluch miał prawie kasację, dach zgięty a tylne koła od podrzucenia tylnej osi były pogięte a mi nic się nie stało.
    • Krzychu@ (gość)
    • Jeżdżę Fiatem 125p. (motor Polonez Caro 1,6, instalacja gazowa). Wszystkie przeglądy techniczne bez łapówek, przebieg silnika 30 tys., przebieg samochodu ponad 500. Pomalowałem go odkurzaczem (zero dziur w nadwoziu czy progach)> Konserwuję go sam, bo lubię się przy tym dłubać. Przecież to tylko przedmiot użytkowy!!!Jeżeli o auto się dba, wymienia, co wymaga wymiany, to czy to pochodzi z Chin, czy z PRlu, to naprawdę mało ważne. Widziałem już w życiu kilku wygolonych facetów, którzy płakali siedząc na krawężniku. Auto to naprawdę nie przedmiot kultu. A marketing to najlepsza metoda na robienie wody z mózgu. Świrom i maniakom zalecam terapię.
    • AdamS (gość)
    • KRZYCHU! Wyluzuj. Terapia nie pomoże, uwierz mi.
    • iagre@o2.pl (gość)
    • Ci którzy kreują modę na "tylko nowe auta" opieraja się na bardzo błednym przekonaniu że każdy kto kupuje samochód jest tak bogaty że moze sobie pozwolic na kupno i exploatację "nowego auta" (prosto z fabryki). Oni sami są tak bogaci i jeżdżą tylko nowymi autami ale nie mają zielonego pojęcia a stanie finansów u "zwykłych szarych ludzi". Nie są na tyle inteligentni żeby się domyslić że jeśli wymusi się jakoś ogranicznie wprowadzania do użycia sprawadzanych z zagranicy samochodów używanych to sprzedaż nowych aut zwiększy o "niezauważalne procenty". Nowych aut wprowadzanych do użycia będize wtedy tylko niewiele więcej niz teraz !!!

Dodaj komentarz