Rodowity Japończyk

Pojazdy / Wrażenia z jazdy

Autor: Maciej Pobocha

Liczba odwiedzin: 11208

„Szóstka” to najlepiej sprzedający się w Polsce samochód Mazdy. Sprawdziliśmy, jak spisuje się wersja kombi ze 140-konnym dieslem.

 Fot. Maciej Pobocha

Po kilku latach nieobecności na naszym rynku Mazda ponownie zagościła w Polsce w połowie 2008 r. W sprzedaży znalazło się sześć modeli, z flagową „szóstką” na czele. Wszystkie są produkowane w Japonii. Z jednej strony oznacza to wysoką jakość, potwierdzaną rankingami niezawodności, w których Mazdy plasują się na wysokich miejscach. Z drugiej japońska produkcja oznacza wyższe ceny samochodów w porównaniu z autami powstającymi w Europie. Powodem jest 10-procentowe cło nakładane na pojazdy wytwarzane poza Unią.

Fot. Maciej Pobocha Mazda 6 drugiej generacji debiutowała w listopadzie 2007 r. Do wyboru są wersje hatchback, sedan i kombi, przy czym ta ostatnia jest najdłuższa i ma bagażnik o największej pojemności wynoszącej 519 l. Objętość można zwiększać do 1 751 l składając oparcia tylnej kanapy dzielonej w stosunku 60/40. Robi się to albo ze środka auta, albo od strony bagażnika, pociągając jedną z dźwigienek znajdujących się w jego ścianach.

Praktycznym rozwiązaniem jest roleta, która automatycznie podnosi się przy otwieraniu i zamykaniu drzwi bagażnika. Pod podłogą bagażnika znajdują się niewielkie schowki przeznaczone na m.in. trójkąt ostrzegawczy i Fot. Maciej Pobocha zestaw naprawczy (w testowanym egzemplarzu nie było ani koła zapasowego, ani tzw. dojazdówki).

Jakość plastików i materiałów tapicerskich użytych we wnętrzu nie budzi zastrzeżeń. Poszczególne elementy wnętrza precyzyjnie dopasowano, dzięki czemu podczas jazdy nic nie trzeszczy ani nie skrzypi. Zegary są czytelne, a obsługa radia i klimatyzacji łatwa dzięki sensownie rozmieszczonym przyciskom i nieskomplikowanemu menu. Kłopotliwe jest za to korzystanie z komputera pokładowego. Steruje się nim za pomocą przycisków na kierownicy i chcąc wybrać którąś z funkcji trzeba najpierw przejść przez ustawienia radioodtwarzacza, co niepotrzebnie wydłuża całą procedurę.

Fotele przednie są dobrze wyprofilowane i mają odpowiednio długie siedziska, dzięki czemu nawet w dłuższej trasie podróżuje się komfortowo. Z tyłu jest wystarczająco dużo miejsca na nogi i nad Fot. Maciej Pobocha głową nawet dla pasażerów o wzroście powyżej średniej.

140-konny diesel o pojemności 2,0 zapewnia „szóstce” kombi przyzwoitą dynamikę, chociaż auto zaskakująco niechętnie przyspiesza przy niskich obrotach. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 10,9 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 198 km/h. Podczas jazdy miejskiej zanotowane przez nas zużycie oleju napędowego wyniosło 7,4 l/100 km, czyli o 0,6 l więcej niż podaje producent. W trasie spalanie wynosiło 5,4 l/100 km (o 0,4 l więcej niż w danych fabrycznych).

6-stopniowa, ręczna skrzynia biegów pracuje precyzyjnie, ale biegi wchodzą z wyczuwalnym oporem, co nie wszystkim może się podobać. Zawieszenie jest sprężyste. Z jednej strony nieźle tłumi nierówności drogi, a z drugiej pozwala na szybsze pokonywanie zakrętów bez nadmiernego przechylania się nadwozia. W połączeniu z precyzyjnym układem kierowniczym sprawia to, że jazdę „szóstką” należy uznać za przyjemną.

Mazda 6 już w standardowej wersji jest bogato wyposażona. Ma m.in. układ stabilizacji toru jazdy, 6 poduszek powietrznych, automatyczną klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby i lusterka, radio ze zmieniarką płyt CD, podgrzewane fotele przednie, tempomat oraz skórzaną kierownicę i gałkę dźwigni zmiany biegów. W połączeniu z wysokoprężnym silnikiem 2,0 l kosztuje 98 tys. zł.

Komentarze

    • Jarpoz
    • Już wiele razy pozytywnie wypowiadałem się o tym autku. Ma wszelkie zalety wygodnego auta segmentu D i jak dotychczas wyjątkowo dobre opinie o niezawodności, produkcja w Japonii pozwala przewidywać że tak będzie i w przypadku tego modelu. Spokrewniona technologicznie z nowym Fordem Mondeo, jest tylko minimalnie krótsza. W mojej ocenie to idealne auto do rozliczenia na firmę z myślą odkupienia potem na własność za symboliczną kwotę. Silnik 140 km w dieslu jest wystarczający do tego auta, zwłaszcza że jest ono lżejsze
    • Jarpoz
    • niż większość konkurentów o podobnych gabarytach. Optymalnie byłoby mieć większy silnik i pojemność, ale niestety należy zapłacić zdublowany haracz za produkcję poza UE i za pojemność, przy czym tylko to pierwsze mogę zrozumieć. Z tego co wiem to Mazda chyba planuje wycofanie 2.0 litrowego diesla na rzecz jednostek 2.2 litra o różnych mocach. Kiedyś chętnie bym skrytykował to auto za brak koła zapasowego, ale odkąd jeżdżę samochodami nigdy nie "złapałem gumy", więc może to rozsądny pomysł aby nie wozić nadmiaru żelastwa
    • Jarpoz
    • ( z gumą ) o dużych wymiarach w bagażniku, chociaż bezpieczniej czułbym się zarówno z "dojazdówką" i zestawem naprawczym. Auto ma świetne zawieszenie na trasę. Jak dla mnie Mazda wygląda lepiej niż spokrewniony z nią technologicznie i również bardzo estetyczny Modeno, ale przede wszystkim na chwilę obecną może poszczycić się niewspółmiernie lepszą jakością i niezawodnością. Sam rozważam zakup tego auta, ale moje obecne jak na razie sprawuje się wyjątkowo dobrze, aż szkoda sprzedawać. Wydaje mi się, że w lipcu proporcje cen
    • Jarpoz
    • w stosunku do konkurencji były ciekawsze ( kurs dolara ).
    • nabaam
    • Dobre autko, i nawet ładne.
    • CeZaR83
    • Ciesze sie że wam sie podoba... :-)
    • CeZaR83
    • Po kilku latach nieobecności na naszym rynku Mazda ponownie zagościła w Polsce w połowie 2007 r. - - - cos mnie sie wydaje ze w maju 2008 MMPOL zaczał swoja ponowną przygodę w PL
    • maciej
    • Poprawka wprowadzona, dziękujemy za uwagę
    • Wieryg
    • do was to wprawdzie jeszcze nie dociera/ale samochody napedzane 1-nym kolkiem dawno temu przestaly byc tym co NALEZALOBY MIEC! nawet najlepsza ich jakosc ( japonska) nie zmieni tego faktu,ze ich era ( JEDNYM KOLKIEM NAPEDZANE =czyli z negatywnym dyferencjalem)- JEST ZAKONCZONA OD MOMENTU- GDY POWSZECHNIE WESZLY W UZYCIE pOJAZDY Z NAPEDEM AWD w USA od polowy 80 a w komunie UE 2000r!czy chocby 4WD!Oczywiscie producenci wiedza o tym - a takze o tym,iz potencjalni nabywcy sa wciaz ciemna masa( w wiekszosci) stad wciaz ten przestarzaly glupi naped 1-nym kolkiem i to tym slizgajacym sie!
    • Wieryg
    • mazda przez koligacje z dziadostwem pt "ford"- nalezy do najgorszych POjazdow japcowych!Podobnie jak Isuzu!Ponadto wiekszosc wyrobow pochodzi z Korei -i jest opracowywane i produkowane przez KIA!( Dla obu firm + KIA!)Wprawdzie assembly in Japan gwarantuje doskonale wykonanie ale i tak w stosunku do takiej Hondy,czy Toyoty pod wzgledem performances i nowoczesnych rozwiazan- Mazda ciagnie sie w ogonie!Mimo wszystko= jesli juz musi to byc 1-nym kolkiem napedzany pojazd= to jasne,ze TYLKO made in japan= chocby byla to tylko mazda i drozsza niz bubel szwanzki czy inny UE!To jest BEST
    • Wieryg
    • czytalem tutaj,ze subaru z dieslem=boxer o tej samej mocy i AWD kosztuje w POkomunie PL ca 80 tys zl..???he!he! ale moze AWD,boxer silnik i wszedobylskosc lotniczej firmy to za wiele dla POlaszkowieckiego palancika = za jedne 80 tys zl..?? pewnie woli Ludowca szwanzkiego albo japcowy jednokolkowiec - np mazda..??? he!he!W USA Zadnych Diesli teggo typu oprocz bublostwa szwanzkiego nie ma!No i cena Diesel Fuell- jest zawsze o conajmniej 1$/galonie wyzsza niz najwyzej OKT benzyna!Stad raczej Hybrydy sie tu przyjely a nie Diesle!
    • Jarpoz
    • To że jesteś porażająco ograniczony intelektualnie już ci wiele osób powiedziało ( napisało ), to że nigdy tego nie zrozumiesz jest oczywiste, dodam tylko "bydlęcy" brak zasad ABC kultury osobistej. Szczerze współczuję.
    • peppek
    • To fakt że styl Pan Wieryg ma nieszczególny ale wszystko co pisze jest prawdą niestety. Polaczek woli np. 2 letnie audi A4 niż nowe subaru legacy. To jakiś obłęd. Nie mówię już o złomie niemieckim sprowadzanym zza Odry ze średnią wieku ponad 10 lat. To nie do pomyślenia !!! VW na masce i TDI na klapie bagażnika to marzenie większości głupich Polaczków. VW nawet w stronniczych i nieobiektywnych rankingach niemieckich jest daleko w tyle. Szczególnie w kategoriach samochodów starszych. I jeszcze do Pana Wieryga: proszę nie obrażać ludzi i trochę się pohamować bo jak widać wielu wrażliwców tu mamy
    • peppek
    • ..a szkoda by było gdyby Pana wykluczyli z forum bo zawsze z ciekawością to czytam mimo że zawsze prawie to samo :-). Acha co do Mazdy to się nie zgodzę bo jest przecież w ofercie wspaniała CX-7 260 KM która ma napęd na 4 koła. Nie jest to wprawdzie AWD ale zawsze.
    • Jarpoz
    • Problem optymalnego wyboru samochodu i najlepszego samochodu to dwa zupełnie inne aspekty które tylko częściowo się pokrywają. Przykładem może być to iż dla niejednej osoby używana Panda możne być lepszym wyborem niż nowiutki Lexus, zwłaszcza że ma większe szanse być wyborem realnym. Co do aut używanych to generalnie kupuje się takie jakie są na sprzedaż i na które kogoś stać ( nic dziwnego że najwięcej używanych kupuje się niemieckich, bo w Europie jest takich najwięcej ). Co do napędu 4 x 4 na pewno jest olbrzymim ...
    • Jarpoz
    • walorem użytkowym ( tak jak : fabryczna nawigacja, elektryczne i podgrzewane fotele, biksenony, szyberdach w lecie itp., itd...), ale dla większości kierowców nie jest niezbędny. Niezbędne natomiast są : wygodna pozycja za kierownicą, ergonomia miejsca kierowcy, zadowalająca obszerność wnętrza, bezpieczeństwo czynne i bierne, przewidywana ekonomia eksploatacji ). Życzyłbym sobie żeby nikt nie pisał takich ...izmów jak cena Subaru w dieslu = 80 000 PLN. Porównywalny (lecz gorszy poza napędem AWD ) Subaru LEGACY kombi diesel kosztuje 30.110 E
    • Jarpoz
    • EURO x 4.67 = 140.613,7 PLN. Subaru w zakresie wygodny wnętrza może no najwyżej konkurować z autami segmentu C. Zapewne wiele osób bardzo ceni Subaru, ale niewielu zdecyduje się na dołożenie ponad 40 tys PLN za mniej wygodne auto ale napędzane na cztery kółka. Zresztą na podobne dopłaty nie ma wielu chętnych w przypadku nawet ekonomicznych europejskich marek jak Skoda - OCTAVIA SCOUT 4x4 TDI 140 km – ceny od 111 tys PLN, a wersja Ambiente bez 4x4 – od 82 tys PLN ( + rabat 13 500 PLN ) = 68.5 tys PLN.
    • Jarpoz
    • Uzasadniam tym samym że źle się dzieje jak d e b i l próbuje narzucać własne zadnie innym.
    • Jarpoz
    • w tych trzech kropkach miało być : I D I O T Y Z M Ó W
    • adam014
    • Witam. Czytam "głupoty" jakie tutaj piszecie i te Wasze "strasznie dziecinne" teksty na temat wyższości "japończyków" nad samochodami niemieckimi i odwrotnie i chciałbym dorzucić tu swoje przemyślenia... Bardzo sznuję auta japońskie, ale od 3 lat jeżdzę Mercedesem E 320CDI 4-MATIC z automatyczną skrzynią biegów. Zrobiłem 260.000 km. i stwierdzam-SUPER Auto!. Bardzo dużo jeżdzę i napęd na 4 koła daje mi bezpieczeństwo, automat to wygoda, a diesel=oszczędność. Pytam: Czy jest japoński odpowiednik mojego Mercedesa?? tzn. osobowy diesel, automat z napędem na 4 koła?? Odpowiedź brzmi: NIE MA!
    • peppek
    • Oj trochę Pan przesadził Panie Jarpoz. Proszę się wybrać do salonu subaru i sprawdzić jakie mają ceny. Przeglądanie cenników internetowych nie ma sensu. Legacy z nowym dieslem można kupić w salonie w Bielsku za niecałe 90 tys. Oczywiście rocznik 2008 ale jest to o mniej więcej 8-10 tys więcej od przecenionego Mondeo z 2 l dieslem i podobnym wyposażeniem. Rożnica w cenie to właśnie owy napęd. Jak dla mnie warto dopłacić. Wiem że ford jest większy i może bardziej komfortowy ale nie dla każdego to ma znaczenie. Co do bezpieczeństwa to nie ma nic bardziej poprawiającego bezpieczeństwo ....
    • peppek
    • ...czynne niż napęd AWD. Inne też są niezłe ale gorsze. Żadne ESP i tego typu wynalazki nie zastąpią AWD. Przy tym napędzie ESP praktycznie się nie włącza chyba że się rzeczywiście przesadzi.
    • Jarpoz
    • Przy 90 tys PLN może to być ciaśniejsza alternatywa, ale nie dla wszystkich. A wracając do japońskich aut w WIĘKSZOŚCI przypadków są opóźnione w rozwoju w kwestiach wygody, designu, wizjonerstwa. Nie dotyczy to Hondy i Mazdy które w większości przypadków spełniają kryteria nazwijmy to europejskiej wygody, ale tak jak sugeruje adam014 nie mają pełnego asortymentu odpowiedników dla aut europejskich. Dodam jeszcze uwagę że wiele aut japońskich ma kierownic regulowaną w jednej płaszczyźnie co w mojej ocenie dyskwalifikuje
    • Jarpoz
    • taki pojazd. Wracając do Mazdy 6 jest to ZWYKŁY samochód klasy D, bardzo ( wystarczająco ) wygodny, mogący się podobać, mający na poparcie dotychczasową trwałość i bezusterkowość potwierdzaną przez użytkowników i w testach. Przepraszam za być może zbyt ostre niektóre wypowiedzi ale nie toleruję głupoty połączonej z mędrkowatością, a połączenie z nieokrzesanym prymitywizmem i c h a m stwem nie pozwoliło mi tym razem niezareagować ( choć zwykle olewam wypowiedzi tego typa ).
    • Jarpoz
    • Do pepek : Jeżeli Legacy DIESEL KOMBI kosztuje 90 tys PLN to faktycznie nie wróżę dobrej sprzedaży Octavii Scout, sam wybrałbym Subaru. Jeszcze jedna uwaga sam posiadam europejskie auto które przez ponad 4.5 roku eksploatacji jest zupełnie bezawaryjne, bardzo to cenię i przy wyborze kolejnego auta przewidywana trwałość i bezusterkowość będzie jednym z najważniejszych kryteriów wyboru ( obok wygody, bagażnika co najmniej 500 litrów, przyzwoitych osiągów, bezpieczeństwa czynnego i biernego ), oczywiście żadna z tych cech nie
    • Jarpoz
    • musi być najlepsza, wystarczy jak będzie mieścić się w górnych strefach.
    • peppek
    • Ja też nie wróżę skodzie powodzenia ale zaznaczam że kwota o której piszę to cena za zwykłego legacy kombi a nie Outbacka. Tak czy inaczej i tak dalej wjedzie niż skoda mimo mniejszego prześwitu.
    • Jarpoz
    • Nie wiem czy zwróciłeś na to uwagę ze między innymi zareagowałem na "sztampowe" zakładanie wyższości jakichś aut nad innymi.
    • Jarpoz
    • Przypadkowo znalazłem ten artykuł i z przyjemnością przeczytałem całą dyskusje. Wówczas marzyłem o Mazdzie 6, a trzy miesiące temu ją kupiłem. Tym bardziej miło było mi przeczytać ten artykuł bowiem przejściowo na pierwsze miejsce w kryteriach wyboru wysunął się SUBARU OUTBACK 2.0 D ( ale ten nowy / nie ten stary o którym jest dyskusja ). Ale ceny SUBARU, auta, a tym bardziej akcesoriów niezbędnych przy zakupie, późniejszej eksploatacji są trudne do zaakceptowania. Wracając do Mazdy 6 kombi, po trzech miesiącach eksploatacji i
    • Jarpoz
    • ponad 6 tys km. przebiegu, pełna satysfakcja. Mam nadzieję ze pogłoski o przedwczesnej korozji dotyczą tylko pierwszej serii produkcji. Zresztą Subaru miało również wielką wpadę z awariami sprzęgieł i z niezwykłą arogancją serwisu w tej kwestii. W każdym bądź razie cieszę się że nie kupiłem 2.0 TDI z gr VW, bowiem ma tragiczne opinie ( w przeciwieństwie do 1.9 TDI ).

Dodaj komentarz