Rondo w Wyszkowie
Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz
Autor: Jerzy Iwaszkiewicz
Liczba odwiedzin: 3062
Jest to rondo eksperymentalne. Zbudowano je tak małe, aby nikt przez nie nie przejechał. Na rondzie nie mieści się żaden dłuższy samochód typu TIR, a z przyczepą w żadnym wypadku. Wjeżdża TIR, zawija się wokół ronda i już nie ma zjazdu ani do Pułtuska, ani na most to Warszawy, ani nigdzie. Mieszkańcy specjalnie przychodzą popatrzeć. Jeden TIR potrafi zablokować wszystkie zjazdy. Ciekawostką może być fakt, że jak nie było nowoczesnego ronda
tylko zwykłe skrzyżowanie, to TIR-y się nie blokowały.
W wyborczą niedzielę było tak, że setki samochodów spieszyło do Warszawy aby głosować, ale na rondzie w Wyszkowie zablokował się TIR i powstał korek jakiego tu nie widziano, chociaż korki na moście, na przejeździe kolejowym i tymże rondzie są tu bez przerwy. Tym razem korek miał co najmniej 10 kilometrów długości i zaczynał się w lesie przy kuchni polowej, gdzie podają grochówkę.
Czas mijał, a samochody w Wyszkowie stały. Kierowcy komentowali, że specjalnie zablokowano rondo, żeby nie zdążyli na wybory, przy czym opinie były różne. Jedni twierdzili, że to Kaczyński blokuje Tuska a inni odwrotnie. Jakby nie było - wszystko stało.
I tak jest na co dzień w całej Polsce. Żeby dojechać z Konina do autostrady na Poznań trzeba stać dłużej niż trwa jazda autostradą. Za autostradę bierze się pieniądze, ale za dojazd nie bierze, więc dojazdu nie ma. W Zegrzu wybudowano most, ale w Serocku trochę dalej namalowano osiem przejść dla pieszych więc to, co rusza w Zegrzu od razu staje w Serocku.
Drogi są kompromitacją każdego rządu. Teraz też mówi się o tym w dalszej kolejności, tak daleko, że prawie w ogóle nie słychać. Małe są w dodatku szanse, aby Lech Kaczyński, jak zostanie prezydentem, cokolwiek drogowego wybudował, jako że w Warszawie jako prezydent nie zrobił nic. Jak nie budował dla Warszawiaków to teraz nie będzie budował dla wszystkich Polaków co powtarza bez przerwy, bo to jest ważne.
Takie by były refleksje z ronda w Wyszkowie gdzie stałem 1.5 godziny zamiast spełnić obywatelski, wyborczy obowiązek. To jest wstyd na świat. Nigdy nie ruszy gospodarka, jeżeli nie ruszą samochody.