Rząd opóźni część inwestycji drogowych

Aktualności / Nowości

Autor: (P)

Liczba odwiedzin: 1130

Odcinki autostrad A1 i A2, obwodnice Puław, Inowrocławia czy Kołobrzegu oraz drogi ekspresowe w Krakowie i Warszawie - to tylko niektóre inwestycje, które rząd chce realizować dopiero po 2013 r. Powodem jest brak pieniędzy.

Projekt Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015 zawiera listę ponad stu inwestycji, których realizacja jest przewidywana po 2013 r. Na liście są dwa odcinki autostrad - A1 od Tuszyna do Pyrzowic Fot. Archiwum i A2 z Warszawy do wschodniej granicy państwa, 36 odcinków dróg ekspresowych, 42 obwodnice i 28 wzmocnienia i przebudowy.

O tym, że rząd liczy się z ograniczeniem wydatków na drogi wiadomo już od kilku miesięcy. Początkowo w projekcie budżetu na 2011 r. było zapisane, że Krajowy Fundusz Drogowy przeznaczy w przyszłym roku na budowę dróg ponad 35 mld zł. Jednak pula ta została ograniczona do ok. 30 mld zł. W październiku premier Donald Tusk pytany o ograniczenie wydatków na drogi krajowe w przyszłym roku o ponad 5 mld zł powiedział, że „szukał z ministrem finansów cięć wszędzie, gdzie to możliwe”.

Szef rządu zapewniał wówczas, że cięcia Krajowego Funduszu Drogowego nie będą miały wpływu na już rozpoczęte inwestycje drogowe, bądź te zapowiedziane, gdzie są rozpisane przetargi.

Ekspert rynku transportowego Adrian Furgalski wyjaśnił, że inwestycje infrastrukturalne są w Polsce realizowane na kredyt. „Budujemy drogi za pomocą długu, pożyczamy pieniądze z EBI, emitujemy obligacje, a to wszystko musi mieć gwarancje.” W związku z tym, inwestycje drogowe mają wpływ na poziom długu publicznego.

Z prawie 30 mln zł, które w przyszłym roku KFD ma wydać na inwestycje, 13,58 mld zł ma pochodzić z dotacji unijnych, 5,88 z kredytów, a 10,5 mln zł z obligacji emitowanych przez BGK. Furgalski dostrzega kolejne zagrożone dla programu budowy dróg w ewentualnym zmniejszeniu składki emerytalnej przekazywanej do OFE. Obecnie do ZUS do którego trafia 12,2 proc. składki pracowników, a do OFE przekazywane jest 7,3 proc. pensji. Wśród koncepcji na reformę emerytalną pojawiają się propozycje obniżenia składki do OFE, np. do 5 proc. oraz obniżenia opłat pobieranych przez OFE od składek z obecnych 3,5 proc. do 2,3 proc., a od 2012 r. do 2 proc.

„Obligacje infrastrukturalne emitowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego kupują głównie Otwarte Fundusze Emerytalne. Ograniczenie strumienia pieniędzy dla OFE oznacza więc poważne konsekwencje dla dróg, nie wiem czy rząd ma tego świadomość” - powiedział ekspert.

Projekt programu budowy dróg na lata 2011-2015 wywołuje kontrowersje w społecznościach lokalnych. Poseł Łukasz Gibała (PO) zainicjował akcję zbierania podpisów pod apelem do ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka o objęcie finansowaniem z budżetu wschodniej obwodnicy Krakowa - drogi S7 na odcinku Igołomska-Rybitwy. Poseł zwrócił przy tym uwagę, że w projekcie programu budowy dróg na lata 2011-15 dwie ważne dla województwa inwestycje - drogi ekspresowe z Krakowa do granicy woj. świętokrzyskiego i z Lubienia do Rabki - przewidziano do realizacji po 2013 r.

Podpisy sa zbierane również w Warszawie. Chodzi o trasę wylotową z miasta na Kraków - jej budowa też ma się opóźnić. Przed świętami pod petycją było już ok. 16 tys. podpisów.

Na początku 2008 r. szef resortu infrastruktury zapowiadał, że w 2012 r. w Polsce będzie 1605 km autostrad i 2418 km dróg ekspresowych - czyli powstanie jeszcze 900 km około 900 km autostrad i 2101 km dróg ekspresowych. Jak wynika z danych ministerstwa infrastruktury od listopada 2007 r. do połowy grudnia 2010 r. podpisano umowy na budowę 1751 km dróg krajowych, w tym na 743 km autostrad oraz 1008 km dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów dróg. Jak ocenił Furgalski, plan wybudowania do 2012 r. 900 km autostrad jest realny, w przeciwieństwie do wybudowania ponad 2 tys. km nowych dróg ekspresowych. „Jeśli chodzi o drogi ekspresowe, to trzeba się modlić, żeby chociaż połowa z tego się udała” - podsumował.

Zobacz także

Komentarze

    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Wybór jest prosty : albo marnowanie kasy na szkodliwy luksus-autostrady, albo wydawanie na infrastrukturę naprawdę potrzebną (zdrowym psychicznie do spokojnego przemieszczania ) czyli kolej i inne drogi. Wybór pierwszej wersji wynikał dotąd tylko z ulegania roszczeniom szybkich o wściekłych podjudzanych przez żurnalistów. Teraz "uzasadniany" jest chęcia "zrobienia dobrze" gawiedzi nawiedzajacej przez kilka dni nasz piękny(?) kraj podczas futbolowych igrzysk , co jest absolutnym skandalem..choć niestety normą w tych czasach.
    • Jarpoz
    • Banda darmozjadów i złodziei. Tempo życia i pracy rażąco wyprzedza tempo na drogach i to już na "wczoraj" należałoby zmienić.
    • Jarpoz
    • P.S. I bynajmniej nie chodzi tu o szybką jazdę, tylko swobodną.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • otóż to, przy czym swoboda wymaga zdefiniowania. Ja defniuję ją jako możliwość dojechania (prawie) wszędzie bez korków, stania pod swiatłami , ryzyka nagłej śmierci pod kołami tira i.t.p. -co, faktycznie, nie znaczy szybko w sensie prędkości chwilowych a najszybszym sposobem osiagniecia tego stanu nie jest bynajmniej dobudowywanie nowych pasów, lecz sterowanie ruchem upłynniające ruch oraz inwestycja w zbiorkom

Dodaj komentarz