Rząd dopłaci kierowcom do nowych aut

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: Tomasz Dominiak, współpr. Tomasz Ł. Rożek

Liczba odwiedzin: 14096

Jest szansa na to, że mimo wysokiego kursu euro ceny nowych samochodów będą jeszcze niższe niż w ubiegłym roku.

Jest szansa na to, że mimo wysokiego kursu euro ceny nowych samochodów będą jeszcze niższe niż w ubiegłym roku.

W ramach antykryzysowego pakietu ustaw wspierających gospodarkę rząd szykuje bowiem prawdziwą gratkę dla osób planujących kupić nowy samochód. Fot. Maciej Pobocha

Do końca marca mają być znane szczegóły planu, ale - jak zdradził Waldemar Pawlak w sobotnim wywiadzie dla dziennika „Polska”- jedną z rozważanych opcji jest zwrot równowartości VAT dla każdego, kto kupi auto w salonie. Oznaczałoby to, że samochód o wartości 50 tys. zł byłby tańszy o ok. 10 tys. zł.

Im auto droższe, tym korzyść byłaby większa. W przypadku limuzyny, np. Volkswagena Passata czy Toyoty Avensis wartej 100 tys. zł, korzyść wyniosłaby ok. 22 tys. zł.

Jak się dowiedzieliśmy, właśnie trwają konsultacje międzyresortowe między Ministerstwem Gospodarki a Ministerstwem Finansów. PSL, które jest pomysłodawcą tego rozwiązania, zleciło też ekspertom przeprowadzenie analiz, czy nie uszczupli to dochodów budżetowych. - Musimy sprawdzić, czy dodatkowe wpływy z akcyzy na paliwo i innych podatków, np. dochodowych od firm, zrekompensują spadek dochodów z VAT od nowych aut - zaznacza Jan Łopata, poseł PSL, wiceszef Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Szczegółowe przepisy oraz analizy dotyczące efektów zwrotu VAT na budżet mają być opracowane do końca marca. Jest więc szansa, że system dopłat mógłby ruszyć już wiosną.

Rząd ma jednak plan awaryjny w razie, gdyby okazało się, że stan finansów państwa nie pozwoli na zwrot VAT od aut. Ministerstwo Gospodarki chce wprowadzić dopłaty tylko przy zakupie nowych małych aut o emisji CO2 nie większej niż 155 g na km (czyli głównie z segmentu miejskiego). Warunek - trzeba złomować stary samochód. Wysokość dopłat wynosiłaby około kilku tysięcy złotych.

Na kontach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, podległego Ministerstwu Środowiska, leży bowiem 1,2 mld zł z tytułu tzw. opłaty recyklingowej. Każdy, kto po raz pierwszy rejestruje auto - nowe lub używane - musi zapłacić 500 zł. Teoretycznie tę kwotę powinien na końcu dostać ostatni właściciel auta, który zdecyduje się na jego zezłomowanie, ale przez brak przepisów wykonawczych te pieniądze nie są wykorzystywane.

Pomysł zwrotu VAT z tych środków krytykują eksperci. Zdaniem Adama Małyszki, prezesa Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów, absolutnie nie można wydawać tych pieniędzy na cele niezwiązane ze złomowaniem starych aut, bo grozi to sankcjami ze strony Unii Europejskiej.

Jak inne kraje dopłacają swoim obywatelom do nowych samochodów

Niemcy

Dopłata za złomowanie starego (minimum 9-letniego) i kupno nowego auta wynosi 2,5 tys. euro (ok. 11 tys. zł). Pierwsze oznaki ożywienia już są widoczne. Volkswagen nie nadąża z dostawami m.in. nowego Golfa na rodzimy rynek. Łącznie niemiecki rząd chce przeznaczyć na dopłaty 1,5 mld euro.

Według Stowarzyszenia Przemysłu Samochodowego premia skłoni 100 - 300 tys. osób do pozbycia się starych aut.

Francja

Wysokość dopłaty za złomowanie starego i kupno nowego auta wynosi 1 tys. euro (ok. 4,5 tys. zł). Dodatkowo francuski rząd pożyczy 6 mld euro Renault i Peugeot-Citroen.

Rumunia

Ogłosiła na początku grudnia zwiększenie podatku ekologicznego, aby wesprzeć lokalny przemysł motoryzacyjny. Zarejestrowanie sprowadzonego używanego samochodu może obecnie kosztować do kilku tysięcy euro, czyli więcej niż sam samochód.

Włochy

Włosi będą rządowymi dopłatami zachęcani do zamiany starych samochodów na nowe, a także do kupowania bardziej ekologicznych pojazdów. Każdy, kto zamieni wyprodukowane przed grudniem 1999 roku auto na nowy model, otrzyma bonus w wysokości 1,5 tys. euro (ok. 6,7 tys. zł). Dodatkowe zniżki - do kilku tysięcy euro - przewiduje się dla nabywców ekologicznych modeli samochodów.

Nie szastać publicznym groszemFot. Ernst&Young

Z Krzysztofem Rybińskim, partnerem w Ernst & Young, rozmawia Tomasz Ł.Rożek

Czy pomysł wicepremiera Pawlaka może być zbyt kosztowny dla naszego, i tak nadwyrężonego, budżetu?

To zły pomysł. Subsydiowanie zakupu nowych aut z budżetu to nic innego jak państwowy protekcjonizm, który nie daje gwarancji, że sytuacja na rynku się polepszy. Lepiej byłoby, gdyby pieniądze na zwrot VAT przeznaczyć na tymczasowe ulgi inwestycyjne dla firm, m.in. motoryzacyjnych. W ten sposób nasza gospodarka zostałaby pobudzona. Firmy odciążone z płacenia podatku mogłyby więcej inwestować, zatrudniać nowych ludzi.

Widać, że w rządzie jest wyłom – Pawlak chce dotować, Tusk wręcz przeciwnie.

I to mnie martwi, bo każdy dwugłos w czasach kryzysu jest niedobry. Tusk wzywa do ostrego cięcia wydatków w poszczególnych resortach, by utrzymać w ryzach deficyt budżetowy. To jest moim zdaniem sensowne, bardziej niż ślepe pompowanie pieniędzy na wsparcie motoryzacji. Bo dlaczego mamy pomagać tylko motoryzacji? A co z innymi branżami?

A nie podoba się Panu rozwiązanie niemieckie – dotacje do złomowanych aut?

Niektóre państwa na to stać, a nasz budżet nie domyka się, jest bardzo okrojony. Nie przykładajmy więc Niemiec do naszej miary.

Rząd zachęca do kupowania aut

Fot. Samar Z Wojciechem Drzewieckim, ekspertem ds. motoryzacji z Instytutu Samar, rozmawia Tomasz Ł. Rożek

Nie obawia się Pan, że idea Pawlaka może oznaczać tłoczenie pieniędzy do zagranicznych koncernów? Ponad 90 proc. samochodów sprzedajemy na Zachód.

Przemysł motoryzacyjny to system naczyń połączonych, więc pośrednio możemy powiedzieć, że zasilimy naszymi pieniędzmi zachodnie koncerny. Ale trzeba też pamiętać, że dzięki zwrotowi VAT wielu z nas będzie stać na zakup nowych, dobrych samochodów, ekologicznych i bezpiecznych. A dziś tego nam bardzo potrzeba.

Dlatego że z ekologią jesteśmy na bakier?

Tak, ale nie tylko. Średni wiek polskiego auta wynosi... 14 lat, podczas gdy w Europie Zachodniej to 7–8 lat. Tak stary samochód nie jest ani bezpieczny, ani ekologiczny. Jeśli w jakiś sposób nie zachęcimy ludzi do kupowania nowych aut, staniemy się wkrótce śmietnikiem Europy. Poza tym mamy znaczne spowolnienie eksportu aut, spowodowane kryzysem gospodarczym.

Chce Pan powiedzieć, że to dobry moment na pobudzenie popytu wewnętrznego?

Tak, bo dzięki takim pomysłom jak zwrot VAT jesteśmy w stanie sprzedawać więcej aut na rynku krajowym. 

Komentarze

    • mihau
    • Proszę zauważyć, które państwa dopłacają swoim obywatelom do aut-rządy tych krajów ratują własny przemysł motoryzacyjny-nie mam złudzeń, że Niemcy kupują auta niemieckie, Francuzi-francuskie, Rumunów stać pewnie przede wszystkim na Dacię, Włoskiej plejady marek nie wspominając.....a Polski rząd co ratuje?? dajemy d... wszystkim dookoła, kupując ich produkty współsponsorowane przez SPOŁECZEŃSTWO (kto płaci? Pan płaci, ja płacę...bo mnie na nowe auto nie stać)
    • anty polityk
    • Bardzo trafna uwaga. Jeśli 90% aut idzie na eksport to kondycja fabryk w Polsce w minimalnym stopniu zależy od tego ile u nas aut zostanie sprzedanych. Ma to jedynie znaczenie w tych krajach, gdzie te auta eksportują...
    • Jarpoz
    • Na pewno cyniczne jest wyrażenie "system dopłat" zamiast mniejszy rabunek. Auta z całą pewnością są za bardzo obciążone podatkami, wolałbym aby były z zasady mniej obciążane, co nie wymuszałoby konieczności dotacji, byłoby to przy okazji przejrzyste i uczciwe, a klient wybierałby którą markę chce finansować we własnym interesie. Ulgi - "tylko przy zakupie nowych małych aut o emisji CO2 nie większej niż 155 g na km (czyli głównie z segmentu miejskiego). Warunek - trzeba złomować stary samochód" - nic nie dadzą, bowiem większość kierowców nie zdecyduje
    • Jarpoz
    • się na zamianę obecnego starego wygodnego samochodu na nowy mały, nie wspomnę że konieczność złomowania opłaca się zapewne tylko przy rozpadającym się złomie, lub bardzo starym małym aucie którego nie da się sprzedać. Większości kierowców planujących zmienić auto na lepsze i większe taka ulga nic nie daje a poza tym jest bez sensu. Pomysł aby fundusze "przeznaczyć na tymczasowe ulgi inwestycyjne dla firm, m.in. motoryzacyjnych" w ostateczności obróci przeciwko klientom. Proponuję rynek i niższe niż bandyckie podatki, zakaz
    • Jarpoz
    • rejestrowania aut nie spełniających minimalnych norm ekologicznych. Sądzę że korzystny mógłby być pomysł ( kiedyś planowany przez UE ) aby sieci hipermarketów motoryzacyjnych mogły sprzedawać auta różnych marek, obniżyłoby to znacząco koszty dystrybucji. Salony pozostały by tylko takie które mają więcej do zaproponowania niż taki hipermarket.
    • Jarpoz
    • Zapomniałem o najważniejszym zniesieniu dodatkowej akcyzy na auta osobowe z pojemnością powyżej 2.0 litra. P.S. A ten tytuł " Rząd dopłaci kierowcom do nowych aut" należy czytać komu rząd zabierze aby niemal nikomu nie dopłacić, albo tak dopłacić żeby się nie opłacało.
    • 40i4
    • jeżeli stanieją nowe samochody automatycznie stanieją też używane. czy wtedy zakup nowego auta nadal bedzie bardziej atrakcyjny? powiedzmy 5 procent wartosci auta nie wplynie na to ze ludzie zaczną ustawiac sie w kolejki do salonow i brac nadgodziny zeby wreszcie mogli kupic sobie wymarzony model. auta i tak kupi tyle samo osob ile zrobiloby to nawet gdyby były jeszcze droższe
    • Jarpoz
    • Z całą pewnością można powiedzieć że każdy chciałby kupić auto lepsze niż to które posiada i raczej nowe ( choć niekoniecznie zupełnie nowe, ale na pewno nowsze niż posiadane ). Dotacja tych powiedzmy ( umownie ) najgorszych nic tu nie zmieni.
    • maestro00
    • Zupełnie nie rozumiem po co rząd tak zawile kombinuje jak zwiększyć sprzedaż nowych aut w kraju. Rozwiązanie jest jedno, tanie, proste i niezawodne. Wystarczy ponownie wprowadzić możliwość zakupu auta osobowego "z kratką" na firmę i sprzedaż nowych aut natychmiast dynamicznie ruszy, to pewne. Zyska na tym dosłownie KAŻDY - z budżetem państwa włącznie. Obecne przepisy zabraniają "kratkowania" - jest to NIEZGODNE z prawem unijnym i kwestią kilku miesięcy jest przymusowa (UE) likwidacja tego przepisu - po co czekać skoro już teraz można "się" ratować ?
    • Wieryg
    • he!he!co za problemy majo te smierdziele czerwiowe=komuchi w UE??? Zmniejszajac podatek od nowych samochodow ( a wszystkie sa obcej- de facto w 90% UE (nawet Japy) produkcji+ 10 % produkowanych sa spoza komuny UE= dotujemy przemysl brakorobstwo szwanzow,nierobow wloskich,francowatej tandety i innych!!=kosztem OB polskich!Oni maja prace i dochod- my coraz mniej forsy i pracy! Dlaczego nie sprowadzac w milionach sztuk z USA(patrz sposob szwagra Wieryg)- gdzie sa o polowe tansze a komuna Pl ni UE nie zarobi ani grosza?=zadnych podatkow VATOV-NIC /Zainteresowani pisac do WBPRUS2@op.pl
    • nabaam
    • Zdjęcie idealnie dopasowane. Rząd bedzie dopłacał do zakupu sportowych Nissanów. To za 5 lat będziemy mieli setki nowych Kubiców. :-)))
    • nabaam
    • No a fakt jest taki że w zasadzie rząd nie dopłaci tylko odda troszkę kasy z zabranych zbyt dużych podatków. A za jakieś 10 lat, jak gospodarka znowu się rozkręci dowalą nam takie podatki że znowu wyjdą na plus, dla siebie. "Rząd się sam wyżywi." Znacie to z historii PRL-u?
    • Vito3
    • A dlaczego lobby motoryzacyjne ,przecież budownictwo jest prawdziwym motorem gospodarki i to NASZĄ gospodarkę dlaczego nie wprowadzić ulgi budowlanej obniżyć Vat .Jak już wyżej ktoś pisał rządy Niemiec ,Francji ratuję przemysł motoryzacyjny własny ,a polska ma g...Pawlak jest "sponsorowany ".
    • Janusz33
    • Przy zakupie samochodu za 100 tys. dostać by mozna 18 tys a nie 22 tys
    • Roger
    • akcyza to 18, vat 22 więc 100k - 22%
    • maniek126
    • A czemu rząd nie dopłaci mi-biednemu renciście-choćby do oc starego samochodu,tylko wspomaga tych i tak bogatych,których stać na nowe auto ???!!!
    • zaq12wsxzaq1
    • kiedyś jak głupi myśłałem, że komuna upadła w 1989 r. A ona tylko się nieznacznie przepoczwarzyła w coś jeszcze gorszego - Eurofaszyzm nadciąga. Dopłata publicznych pieniędzy do jakiegokolwiek biznesu to czysty socjalizm. A wiecie, że już wkrótce w przydomowych ogródkach ludzie nie będą mogli uprawiać warzyw i owoców? Euro... z Brukseli zniewolą nas totalnie!
    • agrok
    • I znów im bogatszy dostanie więcej a najbiedniejszy po łbie i to ma być demokracja!!!!!!!!!!!
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • tak , ma tym właśnie polega, że lud może sobie przegłosować co mu do głowy przyjdzie, n.p. to by "chronić przemysł", "ożywiać gospodarkę", "wspierać", wydawać wspólnąkasę na "niezbędne" autostrady i stadiony i.t.p.
    • ondraszek
    • "...dopłaty tylko przy zakupie nowych małych aut o emisji CO2 nie większej niż 155 g na km (czyli głównie z segmentu miejskiego)..." Bez przesady. Taki Passat 2.0TDI mieści się w tej normie, a miejski to raczej nie jest. Stare technologie pójdą w odstawkę.
    • nabaam
    • ... mać jebana. Europosłowie chcą zakazać sprzedaży tv - plazmy. Bo za duzo prądu zuzywają. A ja nie chcę LCD tylko nowa plazmę!
    • Janusz33
    • Roger, raczej 82k + 22% to 100k nie odwrotnie
    • ernwopr
    • rzad niechaj doplaca do aut segmentu premium : roadsterow , limuzyn itd.. po diabla dotowac smiszne wozidelka , ino to zasmieca estetycznie ulice i spalinowo atmosfere
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • ironię należy stosować tylko wtedy gdy jest pewność, że odbierający poznają że to ironia. W tym temacie znaczna część osób może potraktować ten wpis poważnie i, co gorsza, całkiem poważnie go poprzeć

Dodaj komentarz