Rząd może wpłynąć na obniżki cen paliwa a nie chce

Wiadomości z rynku / Archiwum

Autor: (pp)

Liczba odwiedzin: 1801

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", minister finansów wydając jedno rozporządzenie mógłby obniżyć ceny paliw na naszych stacjach o 30 gr na litrze w przypadku benzyny i o 13 gr jeśli chodzi o olej napędowy. Politycy upierają się jednak, że to niemożliwe. Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", minister finansów wydając jedno rozporządzenie mógłby obniżyć ceny paliw na naszych stacjach o 30 gr na litrze w przypadku benzyny i o 13 gr jeśli chodzi o olej napędowy. Politycy upierają się jednak, że to niemożliwe.

fot. archiwum Podczas konferencji Grupy Lotos, premier Donald Tusk zapewniał, że rząd nie może wpłynąć w żaden sposób na obniżenie cen paliw. Wtóruje mu wiceminister finansów Jacek Kapica. – Akcyza na paliwa w Polsce znajduje się na minimach Unii, dlatego nie możemy jej obniżyć – powiedział "Gazecie Prawnej".

CZYTAJ TAKŻE

Eco driving, czyli jak zmniejszyć wydatki na paliwo


Stawki akcyzy ustalane są przez Komisję Europejską. W przypadku benzyny stawka akcyzy musi wynosić przynajmniej 359 euro na tysiąc litrów paliwa. Jej wysokość w złotówkach obliczana jest na podstawie kursu z października ubiegłego roku. W tamtym okresie 1 euro warte było dokładnie 3,98 zł. Akcyza została natomiast ustalona na poziomie 1660,19 zł, czyli 420 euro. Jest to o 61 euro więcej niż wymagane minimum.

Obniżka akcyzy do poziomu 359 euro przełożyłaby się na spadek cen o 30 lub 13 groszy na każdym litrze paliwa. Różnice pomiędzy cenami oleju napędowego i benzyny wynikają z różnych stawek akcyzowych.

Co więcej, nic nie stoi na przeszkodzie aby minister finansów wydał odpowiednie rozporządzenie. – Polskie ustawodawstwo przewiduje sytuację, gdy minister finansów wydaje rozporządzenie, które terminowo, maksymalnie na okres trzech miesięcy, obniża stawki podatku akcyzowego – tłumaczy "Gazecie Prawnej" Radosław Pietrzak, menedżer z firmy Deloitte.

Źródło: Gazeta Prawna

Zobacz także

Komentarze

    • siapek
    • podobno po wejściu do unii polska miala byc dalej suwerennym krajem. Widać jak jest. nie można nic zrobić bo unia nie pozwala
    • cris
    • Czytaj ze zrozumieniem. Można zrobić, tylko się mówi że nie można. Poza tym rafinerie są (jeszcze) państwowe i minister skarbu jako właściciel może kazać obniżyć cenę. Rynek paliw wbrew temu co się mówi nie jest wolny więc można to zrobić. Tylko za co utrzymać wtedy te 60 tys nowych urzędasów?
    • Johann
    • Doprowadzą prędzej czy później do tego co w Libii,Egipcie,Baharajnie itd. Tragiczne te nasze rządy. Tak PO jak i PIS nie powinny rządzić, bo to związkowcy nie mający do rządzenia odpowiedniego przygotowania.Bezwzględna walka o stołki to im najlepiej wychodzi. A co tam naród.Jakoś musi dać sobie radę!!!!!!!!
    • darekpw
    • politycy chcą zrobić dobrze lobby paliwowemu ot co...
    • adamix
    • To wina społeczeństwa które siedzi cicho i przyzwala Rządowi i Rafineriom na ciągłe powyżki, kilka porządnych blokad CPN-ow i 10.000 osobowej manifestacji pod R.M. wymusiło by jakieś obniżki, a tak płać i płacz g...i Narodzie !

Dodaj komentarz