Sam na sam z maluchem

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 7208

Nie ma żadnego uzasadnienia, aby pobierać średnio 1,5 tys. złotych dopłaty za lakier metalik. Metalik to przy obecnej techniczne pasta do butów i tylko Polacy dają się na to nabrać.

Średnia cena samochodu w Polsce wynosi już 73 tysiące złotych i stale rośnie. Jak podaje Instytut Samar dwa lata temu Polacy płacili średnio za samochód 70 tys. zł. Kraj się bogaci, ale niekoniecznie z tego powodu kupowane są coraz droższe samochody.

 

Polski klient ciągle kieruje się kompleksami. Od dawna twierdzę, że Polak psa zagłodzi, ba nie da pieniędzy na mleko dla dziecka, ale musi mieć dzieloną kanapę oraz zderzaki w kolorze nadwozia, a ostatnio również urządzenie, które pika przy parkowaniu jak się taranuje inne samochody.

 

Producenci rzecz jasna wykorzystują polskie kompleksy. Za darmo, w standardzie musi być już ABS, takie są unijne przepisy, więc odbijają sobie na klimatyzacji, za która liczą 4 – 4,5 tys. złotych. Nie ma żadnego uzasadnienia technicznego, aby klimatyzacja kosztowała aż tyle, ale Polak polubił mieć chłodno, więc płaci. Nie ma również żadnego uzasadnienia, aby pobierać średnio 1,5 tys. złotych dopłaty za lakier metalik. Metalik to przy obecnej techniczne pasta do butów i tylko Polacy dają się na to nabrać.

 

Mamy jakby dwie tendencje w rozwoju motoryzacji. W Polsce samochody są coraz droższe natomiast na świecie szuka się prostego, współczesnego malucha. Zaczęło się od autka Tata Nano za 2,5 tys. dolarów w Indiach, podobny samochód, też w tej cenie, produkować będzie również w Indiach Renault, a konkurs na taki samochód rozpisał również Ford. Mówi się także o Fiacie.

 

Włosi dementują, twierdzą, iż nie jest prawdą, że nowy maluch produkowany będzie w Tychach, ale z tego co nam wiadomo, coś tam się jednak robi. Nie można wykluczyć, że Fiat wróci do koncepcji małego samochodziku Topolino. Znany dziennikarz motoryzacyjny Zdzisław Podbielski napisał kiedyś książkę „Sam na sam z maluchem” i sprawa staje się znowu aktualna. W Tychach wyprodukowano już przeszło 1,2 mln Fiatów Panda i jak na razie żadna się nie psuje. Pandy widzieliśmy ostatnio w Brazylii.

 

Pisano ostatnio, że samochody w Polsce są droższe niż na zachodzie, w niektórych przypadkach nawet o 20 proc. Jest gorzej. Zarabiamy 4 – 5 razy mniej, a więc samochody są droższe o wiele, wiele więcej. Wskaźnik, że w Polsce płaci się już za samochód średnio 73 tys. złotych jest wskaźnikiem ekonomicznie bardzo niekorzystnym. Świadczy o zmniejszeniu rynku. Lepiej sprzedać taniej, a więcej. W cywilizowanym motoryzacyjnie świecie wszelkie gadżety w rodzaju dzielonej kanapy czy zderzaków w kolorze nadwozia są w standardzie, a nie w opcjach, za które w Polsce trzeba ciągle płacić.

Komentarze

    • Krychaj
    • Wesoly artykul;). Jesli chodzi o podbijanie cen nowych to prosze zwrocic uwage na to kto je kupuje? zamozni kupuja samochody typu SUV i pick-up (z reguly na firme). Ogolnie % aut firmowych wsrod nowych aut kupowanych w Polsce jest bardzo duzy. Ludziska za to kupuja auta do 30 tys. PLN z zagranicy. Mial sie rynek sciaganych zalamac a tu co rok to wiecej. Dodatkowo niskie kursy walut stymuluja import (bo w wiekszosci dilerzy jakos nie moga uwzglednic taniejacego euro w cenach nowych aut w salonach). Co do klimatyzacji to Panie Jerzy - kiedys tez uwazano ze radio w samochodzie to fanaberia. Ba
    • Krychaj
    • Kiedys auta palilo sie na korbe ale swiat poszedl do przodu. Pan z pewnoscia ma auto z klima - ciezko jest czuc sie dobrze jadac na spotkanie czy do pracy w garniturze w 30 stopniowym upale bez klimy. Ale nie wazne. Co do doplat za lakier to niestety ale w tych krajach w ktorych mialem okazje byc tez sie za niego placi. Nie bede wymienial krajow Europy srodkowej bo one maja porownywalna sytuacja jak u nas ale np Skandynawia (Dania, Norwegia) czy Niemcy - tam tez sie doplaca za lakier. A co do samochodow typu tata nano - Panie Jerzy a pan chcialby jezdzic czyms takim? czy zamienilby Pan swoje
    • Krychaj
    • obecne auto na takiego maluszka? Raczej watpie. Ludzie ktorzy osiagneli pewien poziom sami dobrowolnie z niego nie zrezygnuja - tyczy sie to aut. Nikt (dopoki go stac oczywiscie, a bedzie robil wszystko zeby bylo) nie zamieni auta wiekszego i lepszego na jakies wozidelka tak jak nikt nie przeniesie sie z domku z ogordkiem do wielkoplytowca. Moze do czegos takiego zmusi nas kiedys kryzs paliwowy ale to inny temat.
    • Krychaj
    • Poza tym rynki na ktore te autka sa kierowane przypominaja troche nasz rynek w latach 50-60. Mini, fiat 500, 126, male dafy, garbus i inne malenstwa wtedy byly szczytem marzen - dzisiaj tak nie jest.
    • Yorek
    • A właśnie że jest uzasadnienie aby pobierać za lakier metalizowany dopłate - jest on droższy od niemetalizowanego. I technika nie ma tu nic do rzeczy.
    • Roger
    • ile tu błędów językowych :| mniejsza z tym. to, że kupujemy raczej duże a nie małe somochody to podobno wpływ mody. mnie osobiście całkiem podobają się właśnie małe autka. coś jak mini morris to jest moim zdaniem chyba najlepsze rozwiązanie- pali mało, dobrze idzie, wygląda jak człowiek, jest komfortowe, bezobciachowe, dość jeszcze unikatowe u nas.. no nastykowe jakby nie było. ale znam też dobry sposób na sprowadzanie tych tańszych (jak A4 '98 np.) samochodów ze stanów, tak, żeby wyjść lepiej niż kupując tutaj.
    • Wieryg
    • te "problemy" z USA - udowadniaja tylko zlodziejstwo komuny jewropkowieckiej! Pan Redaktor ma racje- ze za zadne rodzaje -czy kolory lakierow nie powinno byc zadnych doplat!Ale tak jest w tym komuszym raju np w Szwanzlandzie- wiec dlaczego nie u Volksdeuchow w PLowie?Natomiast KLIMATATYZACJA TO KOSZTOWNA SPRAWA I MAJA JA JEDYNIE SAM powyzej klasy M - ALE JEST ONA tam standardem!Natomiast zwykle AC=Air Conditioner ( caly zestaw z zalozeniem kosztuje ponizej 400$ w kazdym sklepie)= zalozenie,wypompowanie powietrza i naladowanie Freonem systemu=reszta!U Dealera to extra700$-bylo/dzis standar
    • Wieryg
    • Sam jezdze co kilka lat ( gdy nie mam aktualnie pickup -trucka pojazdem C klasy czyli najmniejszym z mozliwych dla przecietnego Europejczyka _Polak,szwanz,Szwed ect!Z trudem sie tam wlazi i wylazi ( Subaru Impreeza,Honda Civic,Corolla ale w srodku juz jakos jest dla siedzacych z przodu.Mniejsze puchy sa dla karakanow=kurdupli z Azji,lub niedojebkow= talatajstwa latynoskiego po mer 50 w kapeluszu!takich w POLSCE niewielu wiec nie ma o czym gadac!Samochod musi miec strefy zgniatalne- wiec nie moze byc mniejszy niz C!a w Pokomunie zlodziej na zlodzieju POgania cwaniaka- wiec kazdy wyzyskuje !
    • wipeer
    • weź t sie ogarnij człowieku bo aż żal...
    • mag
    • pewno koles całe życie pracował w azbescie i teraz się uzewnętrznia, szkoda człowieku jedź na księzyc ze swoimi teoriami.. a dolar coraz słabszy hehe
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Pisząc o wymiarach trzeba oddzielić 2 sprawy: 1 racjonalne ograniczanie długości zewnętrznej celem budowy auta miejskiego ( strefy zgniotu mogłyby być niemal niepotrzebne po radykalnym uspokojeniu ruchu miejskiego) i to jest racjonalne i zrealizowane n.p. w Mercu A-klasie, Oplu Agili i Smarcie. CZym innym jest zaś bezsensowna miniaturyzacja modeli "uniwersalnych".... A poza tym, wszelkie tego typu rozważania o parametrach aut mają sens tylko jako uzupełnienie rozważań o docelowym modelu transportu (polecam temat "kolej odbierze pasażerów ..")
    • raku
    • co do tata nano to jest ciekawa spprawa wycenili to auto w indiach na 2,5 tys dol =5500 PLN ale jeżeli ściągniemy je do polski (prywatny import) to auto bedzie kosztować juz 9000 PLN po opłatach natomiast jeżeli ściągnie je dealer a podobno ma to robic FIAT to cena bedzie się kształtowac na poziomie 15 000 PLN z tym że rządzący juz kombinuja żeby dowalic takie cło i akcyze żeby auto kosztowało w granicach 21 000 jak to mówią w celu chronienia polskiego rynku nie wierze zbytnio w taniego malucha ale fakt zapotrzebowanie jest na auta tego typu coraz większe jak zwykle czas pokaże nam wynalazki
    • Krychaj
    • Jesli systemy transportu publicznego beda odpowiednio wydajne i szybkie (metro, kolej nadziemna, pociagi regionalne) to ludzie beda je wybierac. Dodatkowo byc moze w przyszlosci doczekamy czasow kiedy to autem duzym bedziemy jezdzic na trasach czy miedzy miastami a wjezdzajac do odpowiedniej strefy miejskiej bedzie trzeba sie przesiasc na cos malego i zostawic swoj samochod na parkingu. I tu tak jak piszesz nie trzeba bedzie stref zgniotu ani nic innego bo kazde auto bedzie identyczne albo o identycznych parametrach (np taka sama dlugosc, szerokosc, wysokosc, wymiary przestrzeni dla pasazerow)
    • laaant
    • każdy z piszących z jego punktu widzenia ma rację.i tak naprawdę to ciężko sprzedać auto bez klimy.te wszystkie bajery ktorymi nafaszerowane są teraz bryki służą wygodzie i bezpieczeństwu.a rynek zawsze się kierował popytem. to prawda że dopłaca się do aut za cotylko.ale podam państwu producenta który robi trochę inaczej.jest to KIA. jest klima abs czujniki corania i inne bajery do tego 3,5,7 lat gwarancji i cena o minimum 20 -30 tysięcu poniżej konkurencji. fajnie się tym jeżdzi.jest tak posłuszna jak volvo. jak dla normalnego polaka to wystarczy.
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Do Krychaja: no właśnie do tego o czym piszesz powinniśmy I JUŻ MOŻEMY wprost zmierzać, przy czym szczególną rolę powinny odegrac taksówki w postaci krótkich autek miejskich, w wiekszości 2osobowych. Warunek :całkowita i natychmiastowa liberalizacja tych usług (koniec z limitami ilości licencji ) by wymusic obniżke kosztów i stosowanie takich malych (zewnętrznie) autek
    • Krychaj
    • Pozyjemy zobaczymy. Wydaje mi sie ze to nie tylko kiberalizacja rynku ale tez bariera mentalnosciowa i odwaga wlodarzy jakiegos miasta aby wdrozyc cos takiego. Taka decyzja bylaby raczej kontrowersyjna i moglaby sie nie podobac duzej czesci wyborcow. I tu lezy problem - wyborcy.
    • Krychaj
    • Szanowny kolego Laaant mam jedno podstawowe pyatanie: czy posiadasz lub posiadales samochod marki kia? i czy jest to moze zachwalany przez ciebie cee'd - bo tylko ten ma takie warunki gwarancji o jakich piszesz. Po pierwsze to roznica w cenie miedzy cee'd a konkurentami nie jest az tak wielka. Po drugie zrobilem juz tym modelem 50 tys. km (rok uzytkowania) i jak na ten czas to uwazam ze usterek mialem za duzo. Moze to kwestia mojego modelu, moze mialem pecha - tego nie wiem, auto z 2007 - jedno z pierwszych. Mam tez zle doswiadczenia z serwisem Kii (spychologia). Drugi raz bym jej nie kupil
    • odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
    • Istotnie byłyby naruszone interesy, ale grupowe, ale tym nie czas się przejmować, gdyż byłoby to dla dobra wspólnego. By przyspieszyć zmiany przepisy powinny wejść odgórnie, by nie było żadnych lokalnych nacisków na radnych. Faktem jest zaś że bariera jest tylko i wyłącznie mentalnościowa.
    • Roger
    • to się może pochwalisz w końcu tym Cee'd'em ? :) o jakiejś fotce piszę :)
    • Krychaj
    • Oby ta idea kiedys weszla w zycie i oby za naszej kadencji:) PS: Roger a czym tu sie chwalic;) - jakbym mial tuningowanego mustanga rocznik 69 albo corvette sting ray to jeszcze - a mam wklejac zdjecia cee'da w wersji podstawowej, ktora nawet alufelgow nie ma? :) no co Ty bez sensu:).
    • Krychaj
    • A jesli uwazasz ze za czesto o nim pisze to przepraszam. Jednak dopoki wszytsko bylo ok nie pisalem wcale. Teraz pisze zeby inni ludzie baczniej sie mu przygladali. Bo 7 lat gwarancji to tylko slogan, ktory dodatkowo przywiazuje Cie na 7 lat do serwisu i nawet oleju sam pozniej nie wymienisz tylko 700 pln za kazdym razem. Moze ja mialem pecha co do tego modelu i mi sie taki felerny typ trafil. Ale lepiej dmuchac na zime zanim sie wybuli taka kaske.
    • Roger
    • ale nie chodzi mi o to, że za częśto o nim piszesz :) to jest normalne na forum motoryzacyjnym. może masz rację, że Scenic to to nie jest :P i nie ma się czym chwalić ale nie bierz tego tak do siebie ^^ a z tą gwarancją to faktycznie- wpuściłeś się w nizłe bagno. miłego.
    • laaant
    • to auto żony- kia rio i ona ma tylko 3 lata gwarancji. kilka lat do tyłu była taka nubira i też miała 3 lata gwarancji- ci co ją kupili nie narzekali raczej. to fakt że trzeba jechać do przeglądu i zapłacić . ale kto nie chciałby za 450 zł mieć rok spokoju. na razie nie naprawiałem nic. czas pokaże .poprzednio jeżdziłem citroenem i podczas 6 lat wymieniłem w nim wszystko poza silnikiem.że takie auto może mieć aż tyle usterek to mi się w głowie nie mieściło. a KIA na razie odpukać . a serwis prowadzi pan solarski z rybnika i na razie nie mogę powiedzieć.
    • Krychaj
    • ja sie nie obrazam no co Ty, poprostu sobie dyskutujemy:). A co do niezawodnosci - widac scenik to to nie jest i bagno niezle. A maz kuzynki kupil jakis czas temu scenika i sobie chwali. A co do samochodow nowych i serwisow. Rozmawialem z paroma kolegami (jeden ma fabie, drugi pande -kupili jako nowe i byli skazani na ASO) obaj narzekali na serwisy. Ze niby auta nie maja usterek, ale cos sie zawsze znajdzie a przez serwisy i ich opieszalosc urasta to do niebotycznych problemow. Zastanawiam sie czy rzeczywiscie nie lepiej kupic 2-3 a nawet 4 latka zamiast nowki. Wszystkie wady nowego auta
    • Krychaj
    • zostaly w nim juz dawno usniete przez ASO na gwarancji lub nie i scieral sie z nimi pierwszy wlasciciel. Poza tym olej, filtry i inne duperele mozesz wyminiac sam. Stawki ubezpieczeniowe sa duzo nizsze, nie szkoda tak jak sie gdzies rysnie i najwazniejsze w pierwszych 3 latach auto traci najwiecej na wartosci. Ja ta swoja kijanka bede chcial pchnac ale po tym co tu wypisuje to ciekawe czy ktos bedzie chcial ja ode mnie kupic;)
    • Krychaj
    • To przyznam Ci szczerze ze Ci zazdroszcze niezawodnego rio i dobrego serwisu w rybniku. Ja jezdze dopiero rok a usterek kupa (dwa razy mnie laweta sciagala bo nie palil) i stad moja negatywna opinia. do ok 25 tys. km nie bylo zadnego problemu, ale teraz niestety czuje strach jak mam nim jechac w wieksza trase - dlatego jezdze czasowa 11-letnim 406 ojca a ojciec moja Kia. Ale taki moj pech. Jakbys kiedsy musial cos robic we Wroc to serwis GAM omijaj szerokim lukiem. Pozdroo
    • wipeer
    • Pewnie że lepiej!!! Szkoda że tak póżno się zorientowałeś!!! ale wiele ludzi dopiero sie po czasie orintuje że kupowanie nowego samochodu nie ma sensu. no chyba że ktos nie ma co robić z chajsem! tak a propos to podobaką mi się te Pro_cee'd poprosu piekne autko na mody:))
    • Krychaj
    • To ze uzywane sie bardzie oplaca to ja wiem juz dawno:) ten cee'd to pierwszy samochod u nas w rodzinie od 1994 roku. Tak sie zlozylo niestety ze robilismy z bratem duze trasy bardzo czesto i cos nas zacmilo ze jak kupimy nowy to 2-3 latka powinnismy smigac bez problemu. Ale jednak czlowiek uczy sie na bledach - co zrobic.
    • Wieryg
    • KIA to koreanski producent Forda-mazdy/jak Hyundai Mitsubishi!Wiec nie ma tam nic czego nie byloby w modelach produkowanych dla swego licencjodawcy!Oczywiscie moga byc niewlasciwie dobrane komponenty ( z masy produkowanych przez siebie detali;pompy,dyski ham teleskopy,hamulce itp.)Ale elementy podstawowe;jak Power train,czy zawieszenie- sa indentyczne - jak u Mazdy,czy FORDa!Dlatego produkt KIA,czy Hyundaia- niewiele odbiega od i ch MASATERS!No a to za co sie extra placi u MASTER;GADGETY ALUM KOLA ECT? jest frycowym ,ktore kosztuje koreanca za mozliwosc sprzedazy wsrod firm japcowych!
    • Wieryg
    • Zakup nowego pojazdu- jest jak najbardziej wlasciwy!Zwlaszcza w POkomunie- wsrod takiego tumanstwa,kamstwa,idioctwa i braku kultury technicznej ( nawet) jak powyzsi "speje"!he!he! ale to sa golodupcy -opowiadacze ludowi- szpanujacy na 'znafcuf"!!he!he!Sam jestem inz.-samochodziarzem ex szefem mechanikow Automobil Club Poznan (Graffunder)fachowcem najwyzszej Klasy w dziedzinie samoch. co poglebilo 15 lat - pracujac dla firmy samoch- Honda / rynek amer!I z przyjemnoscia obsluguje swoje nowe samochody z niechecia godzac sei na studenckie dziadostwo dla dzieci - uzywanych!Nowy;rata +service.
    • wipeer
    • skoro jestes taki bogaty to kupuj nikt ci nie broni. ale większośc polaków nie stac na nowy porządny samochód a A czy B klasą za 30 tys nie mam zamiaru jeżdzić i zginąć przez stłuczke z rowerzystą. a za 40-50tyś można już kupić 4-5 letni pożadny samochód.
    • Krychaj
    • Za 40-50 tys. to mozna przebierac w 2-3 latkach. Nie ma sensu sie zazynac zeby powachac nowosc. Poza tym tak jak pisalem pierwszy wlasciciel zajezdza sie usuwajac wady i niedociagniecia fabryczne. Ja osobiscie uwazam ze popelnilem blad biorac kredyt i kupujac nowy samochod. Za czesto w ciagu ostatniego roku bylem w serwisie w tym dwa razy wiozla mnie tam laweta. To byl moj blad, ktorego nie powtorze dopoki nie bede mial kasy jak lodu (albo uwarunkowania w POlsce sie nie zmienia). Jak pisalem wczesniej ostatnio nowy samochod byl kupiony w mojej rodzinie w 1994 (polonez) - kolejne auto ojca
    • Krychaj
    • peugeot 406 byl kupiony jako 6-latek (nieco ponad 100 tys przebiegu). W 406 praktycznie nie mielismy awarii. Polonez szwankowal na poczatku - silnik krokowy. Kupe wizyt w serwisie, badania komputerowe i nic. W koncu po roku skonczyla sie gwarancja, tato zalatwil silniczek od znajomego ktory pracowal wtedy w FSD i od tamtej pory nie bylo juz wiekszych problemow.
    • laaant
    • gdzie nam pan sie zapodział?tak bardzo lubiliśmy oglądać panski program w tv.byl taki normalny bez cukierkow reklamowych. pan i trener gorski pozostaniecie w naszej pamięci na dłuuuuuuuuuuugo a może i więcej jak mowił pan smoleń.

Dodaj komentarz