Samochody z napędem 4x4

Porady / Warto wiedzieć

Autor: Dariusz Dobosz

Liczba odwiedzin: 23831

Segment aut 4x4 rozrasta się niezwykle dynamicznie, a przy tym zmienia swoje oblicze. Ma coraz mniej wspólnego z ciężkim terenem, a coraz więcej z rekreacją i asfaltową drogą.



Fot. BMW Jeszcze 10 lat temu samochody z napędem obu osi stanowiły na polskim rynku dość elitarną grupę pojazdów, kojarzoną głównie z wysokimi cenami i skomplikowaną techniką. Na nieco ponad 240 modeli z polskiej oferty aut osobowych zaledwie 41 legitymowało się napędem zwanym powszechnie 4x4 lub 4WD. To mniej niż 20 proc.

Teraz na blisko 320 modeli jest ich ponad 120, co daje blisko 40 proc. udziału w rynku. Wystarczyła dekada, by oferta tego segmentu zwiększyła się dwukrotnie. Nabywcy, doceniając zalety podwójnego napędu coraz częściej gotowi są zapłacić więcej, by korzystać z jego dobrodziejstw. Nie bez znaczenia jest także fakt, że producenci opracowali bardzo rozmaite rozwiązania techniczne, co pozwala dopasować ofertę do rozmaitych potrzeb i gustów.

Przede wszystkim można sięgnąć po dołączany lub stały napęd drugiej osi. Dołączanie mechaniczne, przy pomocy dźwigni lub pokrętła uruchamiającego elektryczne siłowniki odchodzi już do historii. Można je spotkać jedynie w niektórych autach terenowych i pickupach. Wymaga stosowania ciężkiego, centralnego, międzyosiowego mechanizmu różnicowego rozdzielającego napęd między przednią i tylną by układ 4x4 mógł być włączany także na utwardzonych nawierzchniach. Jeśli go nie ma to napęd obu osi może być stosowany jedynie na luźnych nawierzchniach.

Dla ominięcia tego problemu stosuje się powszechnie automatyczne dołączanie napędu przy pomocy płytkowych sprzęgieł wiskotycznych, elektromechanicznych i elektromagnetycznych. Pełnią one jednocześnie rolę centralnych mechanizmów różnicowych niwelujących problemy z różnicą dystansów pokonywanych w łukach przez osie samochodu. W normalnych warunkach napędzana jest tylko jedna oś, co pozwala oszczędzać paliwo. Gdy elektronika wychwyci poślizg osi napędzanej decyduje o przekazaniu części momentu obrotowego na drugą oś.

Obecnie coraz rzadziej sięga się po sprzęgła wiskotyczne, nie są bowiem tak wytrzymałe i tak sprawne jak sprzęgła elektromagnetyczne czy elektromechaniczne. Niektóre firmy stawiają na stały napęd czterech kół. Także w tym przypadku stosowane są rozmaite rozwiązania. Mogą to być mechanizmy Thorsena, zestawy kilku mechanizmów różnicowych albo przekładnie planetarne. Niektóre firmy stosują bardzo wyrafinowane systemy stałego napędu 4x4, w których mechaniczne przekładnie współpracują ze sprzęgłami wiskotycznymi lub płytkowymi. Dodajmy, że nowoczesne układy napędowe 4x4 współpracują z układem hamulcowym i systemem stabilizacji toru jazdy ESP. Dzięki temu można uzyskiwać na przykład efekt podobny jak przy mechanicznym blokowaniu mechanizmów różnicowych w klasycznych terenówkach. W dużym uproszczeniu polega to na blokowaniu kół które mają gorszą przyczepność i przekazaniu momentu obrotowego na koła o dobrej przyczepności.

Fot. Jeep Dodatkowe elementy, konieczne w układach 4x4, komplikują oczywiście konstrukcję samochodów i podnoszą jego cenę. Przyczyniają się jednocześnie do wzrostu masy auta, w zależności od klasy od 50 do 100 kg, i zwiększają straty mechaniczne w układzie napędowym. Mają zatem wpływ na pogorszenie osiągów i wzrost zużycia paliwa. Ale wszystkim wadom można przeciwstawić korzyści, wśród których za najważniejszą trzeba uznać poprawę własności trakcyjnych pojazdów.

Napęd obu osi sprawdza się głównie tam, gdzie jest najmniej bezpiecznie, czyli na śliskich nawierzchniach. Nie tylko pozwala sprawnie ruszać, ale opóźnia również moment wprowadzenie samochodu w poślizg przy pokonywaniu zakrętów. Jest nieoceniona w terenie górskim przy gołoledzi lub w opadach śniegu. Stabilność ruchu pojazdu przy napędzie 4x4 jest sporo wyższa, co skutkuje podwyższeniem bezpieczeństwa. Dodatkowa zaleta to zwiększona funkcjonalność, pozwalająca na wjechanie autem tam, gdzie napęd jednej osi mógłby nie podołać drogowym pułapkom: piaskowym koleinom czy grząskim duktom. Wystarczy krótki odcinek błotnistego, rozjeżdżonego traktu, którym trzeba dojechać na działkę, by cotygodniowy wypad za miasto zamienić w koszmar. Napęd obu osi to doskonała recepta na tego typu problemy.

Współczesne terenówki praktycznie niczym nie różnią się osiągami, wykończeniem, wyposażeniem i poziomem komfortu od luksusowych limuzyn. Rolę pojazdów typowo użytkowych spełniają jeszcze pickupy, ale i one są dużo wygodniejsze od swoich poprzedników. Z kolei limuzyny zyskały dzięki napędowi 4x4 lepszą funkcjonalność i wyższy poziom bezpieczeństwa jazdy. Można kupić dostojnego sedana, bardziej uniwersalnego hatchbacka albo typowo rodzinne kombi czy minivana. Szczególnie szeroką ofertę skierowano do miłośników rekreacji, ale fani ostrej, sportowej jazdy również znajdą coś dla siebie bez większego problemu. Auta 4WD produkują Amerykanie, firmy Europejskie, Japończycy, Koreańczycy. Pomysł napędu obu osi zdobył ogromne rzesze zwolenników. Wygląda na to, że wciąż będzie ich przybywać.

Samochody napędem 4x4 na polskim rynku












Fot. Dacia Fot. Land Rover










Fot. Mitsubishi Fot. Nissan Fot. Skoda









Zobacz także:
Terenowy z drugiej ręki
Moda na terenówki
Bezpieczniej w SUV-ach i vanach

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Zobacz także

Komentarze

    • Jarpoz
    • Po ostatniej zimie coraz chętniej patrzę na auta powiedzmy uterenowione, ale pozory mylą, wybór aut w rozsądnej cenie ( czyli załóżmy do 100-120 tys PLN ) jest bardzo mały, nie tak swobodny jak w dopracowanym już od dawna segmencie D. Bo kupić mało użyteczne byle-co za w.w. kwotę to kiepski interes.
    • tkarsk
    • Trochę błędów wkradło się do artykułu. Nie mechanizmy Thorsena (to nie nazwisko) tylko Torsen - skrót od Torque Sensing - mechanizm różnicowy samoblokujący się do pewnego stopnia mechanicznie, w przypadku uślizgu jednej strony - stosowany w Audi Quattro oprócz TT i A3. Co do różnych sprzęgieł, w tym Haldex, polecam filmik: http://www.youtube.com/watch?v=ov6SUjKH2ew "Pełnią one jednocześnie rolę centralnych mechanizmów różnicowych" - nie mogę się zgodzić. Próba zablokowania sprzęgła (pozycja LOCK w np. Nissanie, Hyundaiu itp.) i jazda na asfalcie po łuku skończy się uszkodzeniem napędu "4x4".
    • tkarsk
    • I jeszcze kategorie napędu z tabelki. Przez "stały" autorzy najwyraźniej rozumieją, że nie ma w kabinie pokrętła np. 2WD-4WD AUTO-4WD LOCK. Natomiast większość podanych jako "stały" jest napędem dołączanym, tyle, że automatycznie (sprzęgło Haldex lub wiskotyczne). Prawdziwy stały to m.in. Audi Quattro, Subaru, nowa Grand Vitara + prawdziwe terenówki. Radzę się nie sugerować tabelką przed zakupem, tylko upewnić się czy nasze auto ma centralny mechanizm różnicowy (stały napęd), czy tylko bardziej lub mniej zaawansowane sprzęgło (dołączany przez komputer w razie potrzeby)-różnice widać na filmie.
    • Jarpoz
    • Coraz bardziej skłaniam sie do wyboru SUBARU OUTBACK BOXER-DIESEL. Chyba jedyne auto łaczące zalety kombi sgementu D z właściwościami jesdnymi druzgoczącymi większość ówcześnych jeżdżących po drogach SUV-ów. Cena w polskich salonach jest nie do zaakceptowania ( ok. 135 -140 PLN ), ale są jacyś EURO-brokerzy ( ok. 118 -125 tys PLN ). Czy ktoś coś wie na temat ich rzetelności i jakości oferowanych produktów? ( tzn. czy odpowiadają wersjom z polskich salonów przy niższej cenie ? ). P.S. Poprzednie wersje tego auta irytowały mnie, obecna wersja jest porządnie wyglądającym autem, wzbudzającym
    • Jarpoz
    • zaufanie, i podobnież w 100 % produkowanym w Japonii. Jedyny dysonans satnowią uszkadzjące się sprzegła w dieslach - podobnież wyłacznie związane z nieodpowiednim ich używaniem ?!
    • gitara4x4
    • Muszę stwierdzić że współczesne SUV-y często potrafią zawstydzić prawdziwe auta terenowe. Okazuje się że wspierane przez komputer pokładowy systemy kontroli trakcji często pozwalają zajechać dalej.

Dodaj komentarz