Samochody zza oceanu

Porady / Warto wiedzieć

Autor: Tomasz Kunert

Liczba odwiedzin: 25829

Robią wrażenie swoimi gabarytami, nieprzeciętnym wyglądem i charakterystycznym dźwiękiem silnika. Liczba aut sprowadzonych z USA rośnie wraz ze spadkiem ceny dolara w kantorach.

Ogromne pikapy, przy których najczęściej kupowana w Polsce Skoda Fabia wygląda jak miniaturowy model, i duże, wygodne limuzyny jednoznacznie wskazują na amerykański rodowód.

 

USA to kraj, w którym sprzedaje się najwięcej nowych samochodów rocznie (ok. 17 mln sztuk). To wywołało dużą konkurencję pomiędzy producentami, którzy prześcigają się w zwiększaniu atrakcyjności swoich aut. Poza tym Amerykanie dopiero od niedawna muszą się martwić z powodu cen benzyny i przepisów dotyczących ochrony środowiska. Wcześniej nie mieli takich problemów, stąd duże gabaryty samochodów i pojemności silników.Fot. Maciej Pobocha

 

Do listopada ubiegłego roku spoza UE sprowadzono prawie 22 tys. samochodów, a w całym 2006 r. było to niecałe 19 tys. sztuk. Dla mieszkańców kraju nad Wisłą podstawowym argumentem (oczywiście poza chęcią wyróżnienia się na ulicy) za kupnem auta w Stanach jest cena. Przy tak niskim kursie dolara, jaki mamy obecnie, można w USA kupić duży, dobrze wyposażony samochód za kwotę o ok. 30 proc. niższą niż porównywalny pojazd produkcji europejskiej lub japońskiej. W przypadku aut używanych różnica może sięgnąć połowy ceny.

 

Amerykańskie samochody są wygodne i bogato wyposażone – nawet najtańsze wersje posiadają elektrycznie regulowane lusterka i szyby, klimatyzację, automatyczną skrzynię biegów itp. Najłatwiej porównać ceny aut dostępnych także w Polsce w oficjalnej sieci sprzedaży z cenami w USA – np. Chevrolet Aveo sedan za oceanem kosztuje ok. 10 tys. dolarów, czyli 25 tys. zł, a w Polsce za ten model z porównywalnym wyposażeniem trzeba zapłacić ok. 40 tys. zł. Passat z benzynowym silnikiem 2 l kosztuje 26 tys. dolarów, czyli 65 tys. zł, a Saab 9-3 Sport Sedan – 28 tys. dolarów (70 tys. zł).

 

Ceny typowo amerykańskich aut trudno porównywać, ale dla przykładu SUV Chevrolet Equinox LS z silnikiem 3,4 l i napędem na cztery koła można kupić za ok. 25 tys. dolarów (62 tys. zł). Ale trzeba pamiętać, że zazwyczaj ceny (nawet aut używanych) są podawane bez lokalnych podatków i opłat, które zwiększają koszty o kilkaset dolarów (w zależności od stanu).

 

– Największym powodzeniem cieszą się samochody terenowe: Mercedesy ML, Subaru Tribeca, Infiniti FX45, Jeepy Grand Cherokee. Sprowadzamy też limuzyny np. Lexusy GS 300. Niektóre z egzemplarzy mogą kosztować nawet 80 tys. zł mniej od takich samych aut sprzedawanych w Polsce – mówi Bogdan Górnik z firmy Auto Tim. – Jeśli chodzi o importowane z USA samochody japońskie, np. Su­baru, Lexusy czy Infiniti, to z częściami zamiennymi nie ma żadnego problemu. Pewien kłopot związany jest z pojazdami rdzennie amerykańskimi, jak Lincolny czy Cadillaki, bo do nich brakuje podzespołów. Można jednak poszukać zamienników.

 

Samodzielne przywiezienie samochodu jest optymalnym sposobem na sprowadzenie samochodu z USA do Polski. Nie dość że pojazd można dokładnie samemu obejrzeć, to jeszcze zaoszczędzić część kosztów związanych z transportem pojazdu na terenie Stanów. Podobnie jest, gdy możemy skorzystać z pomocy znajomej osoby, która tam przebywa. Jeśli jednak nie mamy takich możliwości, trze­ba skorzystać z pomocy pośredników. W naszym kraju działają komisy, w których oferowane są auta amerykańskie, najczęściej już zarejestrowane w Polsce lub z kompletem dokumentów potrzebnych do rejestracji.

Można też zamówić auto u importera – w Polsce działa kilka profesjonalnych firm zajmujących się wyszukiwaniem i sprowadzaniem konkretnych modeli samochodów. Prowizja takiego pośrednika wynosi ok. tysiąca dolarów.

 

W USA raczej nie fałszuje się przebiegu samochodu, bo to przestępstwo zagrożone więzieniem. Poza tym historię samochodu można sprawdzić w in­ternetowych bazach danych Carfax lub Autocheck. Są to serwisy płatne (ok. 20 dolarów za auto), ale po wpisaniu numeru VIN wyświetlają się wszystkie informacje o samochodzie. Baza jest na bieżąco uzupełniana przez policję, ubezpieczycieli itp.

 

Aby zarejestrować samochód z USA w Polsce, trzeba najpierw opłacić cło – 10 proc. zsumowanej wartości pojazdu i kosztów transportu. Następnie od zsumowanych tych trzech kwot pobierana jest akcyza (w zależności od pojemności silnika 3,1 lub 13,6 proc.) i ponownie od dodanych wartości auta i kosztów transportu, cła i akcyzy naliczany jest 22 proc. VAT.

 

Konieczne przeróbki

 

Pojazdy z USA wymagają przeróbek, aby zostały dopuszczone do ruchu w Polsce. Chodzi przede wszystkim o światła. Amerykańskie świecą symetrycznie do przodu, w Europie światło musi padać asymetrycznie – reflektor prawy świeci wyżej, aby lepiej oświetlona była prawa strona drogi. Poza tym jako światła pozycyjne amerykańskich aut wyko­rzystywane są także kierunkowskazy (świecą ciągle, a migają wtedy, gdy kierowca sygnalizuje zamiar skrętu). Często także tylne kierunkowskazy są czerwone (w Europie muszą być żółte), a auto nie posiada świateł przeciwmgielnych. Ostatnią niezbędną czynnością jest ich założenie. Przeróbka oświetlenia kosztuje kilkaset złotych.

 

Przykładowe ceny samochodów sprowadzanych z USA:

 

Auta używane:

Hummer H2 3.0, 2005 r, 31 tys. mil – 29 tys. dol.

Bentley Continental GT 6.0, 2005 r, 10 tys. mil – 112 tys. dol.

BMW X5-  4.4I V8, 2005 r, 38 tys. mil, 36 tys. dol.

 

Auta nowe:

Chevrolet Corvette Coupe 6.2 V8 - 46 tys. dol.

Chevrolet Colorado LS (pick up) – 2.9, 16,5 tys. dol.

Cadillac CTS – 3.6  V6, 34 tys. dol.

Cadillac STS – 3.6  V6, 44 tys. dol.

Buick Lucerne – 3.6 V6, 27 tys. dol.

Buick Enclave (SUV) – 3.6 V6, 33 tys. dol.

Dodge RAM (pick up) – 4.7 V8, 26 tys. dol.

Ford Explorer (SUV) – 4.6 V8, 26 tys. dol.

Ford Focus (wersja amerykańska) – 2.0 16V, 17 tys. dol.

 

Koszty auta używanego z USA

 

Prowizja pośrednika

900–1000 dol.

Opłata za aukcję

100–200 dol.

Transport na terenie USA do portu

1–1,5 dol. za milę

Załadunek do kontenera, ubezpieczenie,

dokumenty, załadunek na statek

400–600 dol.

Transport do Gdyni

1200–1800 dol.

Rozładunek, opłaty portowe

1200–1600 zł

Cło

10 proc. kosztów zakupu

plus koszt transportu

Akcyza

– pojazd z silnikiem do 2.0 l

– pojazd z silnikiem powyżej 2.0 l

 

3,1 proc

13,6 proc. 

Podatek VAT      22 proc.

od wszystkich naliczonych kosztów

Do tego trzeba doliczyć wszystkie typowe koszty związane z rejestracją pojazdu sprowadzonego (przegląd techniczny, tłumaczenia, opłata recyklingowa, karta pojazdu itd.) oraz przeróbkę oświetlenia.

 

Wojciech Drzewiecki, Instytut Samar

 

Z miesiąca na miesiąc liczba aut sprowadzonych do naszego kraju z USA rośnie i ta tendencja będzie się utrzymywała. Na razie nie są to jednak wielkie liczby, bo w tej chwili samochody rodem z Ameryki stanowią ok. 2 proc. wszystkich aut, które sprowadzamy. Powodem zainteresowania autami zza oceanu jest niski kurs dolara. Amerykańska waluta staniała w ciągu roku o ponad 50 gr do poziomu niespełna 2,5 zł. Powoduje to, że samochody z USA stały się konkurencyjne cenowo w stosunku do swoich europejskich rywali. Ale to niejedyny powód. Rynek samochodowy w Polsce stale się rozwija, jego oferta jest coraz szersza, a klienci zaczynają interesować się także mniej popularnymi modelami.

Zobacz także

Komentarze

    • Krychaj
    • Czytalem wczoraj ze do konca roku waluty jeszcze beda spadac i wg najbardziej radykalnych prognostow euro moze spasc do 3,4 PLN a dolar moze zatrzymac sie nieznacznie powyzej 2 PLN. Napewno byloby to dobre dla ludzi ktorzy maja kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich i dla tych, ktorzy chcieli by sobia sciagnac autko (szczegolnie z USA) - ale jak to bylo w artykule "Tama na chinskie i amerykanskie" nasz rzad juz skutecznie pracuje nad tym aby ograniczyc przedsiebiorczych obywateli polskich i polozyc zmusic ich do zaprzestania importu aut z Ameryki.
    • lordofchaos
    • USA to zrodlo samochodov klasy LUX - ogormne pod vzgledem vymiarov, pojemnosci silnika i... ...dla nas to zadna revelacja - przynajmniej dla viekszosci
    • Conrado
    • Niestety POlitycy okazali się zwykłymi (tu bardzo niecenzuralne słowo). Ciekawe, ile wzięli w łapę? Bo o to że są aż takimi idiotami to ich nie posądzam!
    • Conrado
    • Zapomniałem dodać - rząd już podjął odpowiednie kroki aby nie było nam zbyt dobrze. Dodatkowe badania na samochody z USA mają kosztować 5 tyś. Euro.
    • Krychaj
    • No i tym sposobem rzad utnie American dream swoich obywateli. A szkoda bo jak kogos stac i ma na tyle checi zeby sobie po takie autko do USA wyskoczyc to nie powinno mu sie robic dodatkowych problemow, no i zawsze to jakas roznorodnosc na ulicach.
    • Roger
    • 5.000 euro? ale masz na myśli same badania czy też robociznę i homologację europejską?
    • baker1p1
    • Wysylam auta z USA.Pobije kazda oferte konkurencji.Wszystkie marki.Znajdziecie mnie w Gratka.pl.CHICAGO AUTO (ZAGRANICA).
    • baker1p1
    • UWAZAJCIE NA AUTA Z AUKCJI SAMOCHODOWYCH TAK ZACHWALANYCH PRZEZ FIRMY WYSYLAJACE Z USA. DEALER NA TAKICH AUKCJACH POZBYWA SIE NIECHCIANYCH SAMOCHODOW. AUTA W DOBRYM STANIE ZOSTAJA U DEALERA. TAKIE AUTA MOZNA KUPIC O $10000 TANIEJ NIZ U DEALERA. W TEN SPOSOB WIELE FIRM Z USA ZARABIA NA WAS DUZE PIENIADZE SPRZEDAJAC WAM AUTA NIEWIADOMEGO POCHODZENIA. MIESZKAM W STANACH OD DWUDZIESTU LAT. WIELE LAT TEMU KUPILEM TAKIE AUTO Z AUKCJI. MIALEM Z NIM WIELE PROBLEMOW JAK I WIELU MOICH ZNAJOMYCH KUPUJACYCH TAM AUTA. POZDRAWIAM.
    • Wieryg
    • Kazdy Polak lub inny "szczesaciarz" z UE ,kto ma znajomych-rodzine w USA moze przywiezc-przeslac sobie dowolny samochod z USA ( najlepiej nowy) be zadnych oplat w Komunie UE i PL rejestrujac go po zakupie w USA.I jako amerykanski do uzytku w UE przywozi( za okolo 800-2000$.Zatem zakup + oplata za przewoz z ubezp. LLoyda to jedyny koszt! Oczywiscie nie ma tu Diesli za wyjatkiem nielicznych bubli szwanzkich!Po wiecej informacji - prosze pisac na adress mego szwagra:wbprus2@op.pl-pragniemy oboje pomoc Polakom by nie dali sie doic komuchom UE=PL!Komuchi nie dostana 1 grosza dopoki posiadasz go!
    • Wieryg
    • I nie jest Prawda,ze w USA samochody sa tylko 30% tansze!(nowe).Sa one tansze o 100 -300% -wliczajac w to wszelkie oplaty miejscowe + przewoz!A w NASZ SPOSOB jezdzicie jeszcze taniej.Najwieksza satysfakcja,to ta,ze zadewn zlodziej polaszkowiecki ( posrednik) ani komuchi UE i PO rzadowa banda UE nie ukradnie wam ani grosza !( dopoki razem z UE nie wprowadza blokady jak poprzednia PRlska komucha! Oczywiscie ten sposob nie nadaje sie dla cwaniakow by sprowadzac na sprzedaz i zarabiac na tym.To jest tylko dla ludzi,ktorzy chca miec dobr tani samochod dla siebie na okolo 10lat exploatacji!
    • Wieryg
    • A by jezdzil niezawodnie 10 lat NIE MOZE TO BYC BUBEL MADE IN SZWANZLANDIA-CZYLI VW,BMW,Mercedes!oraz zaden z wymienionych w temacie ;".......I NAJGORSZE SAM. OSTATNICH 10 LAT W USA"=w/g CONSUMMER REPORT/"msn"!Bo wiele sam. ameryckich zwlaszcza GMC i vany Dodgea-Chryslera - jest tej samej TANDETNEJ=nemeckiej jakosci! ZAKUPOW NOWYCH SAM U DEALEROW-DOKONYWAC MIEDZY LIPCEM-WRZESNIEM (gdyz rocznik zmienia sie z dniem 1 sierpnia- kazdego roku!)!wiec przeceny niesprzedanych rocznikow wynosza do 20%+!a w komunie UE nie trzeba zadnych przerobek i "homologacji"!!
    • Wieryg
    • Zainteresowani moga pisac do mego szwagra na adress: wbprus2@op.pl.com
    • mke
    • Umożliwiamy handel, sprowadzanie samochodow z USA, poszukaj ofert lub sam popros o wycene interesujacego Ciebie auta http://www.szopuj.pl
    • zxrfan
    • witam. a czy ma ktoś może namiary na takie firmy, które pośredniczą w imporcie aut i motocykli z USA? pozdrawiam
    • Maja
    • niestety brakuje u nich aut z silnikiem diesla. nie wiem czy chcialbym samochod z 5l silnikiem :) poza tym te wszystkie przerobki, legalizacje itp. Nawet do warsztatu na przerobke musilbym wiezc samochod na lawecie. To nie dla mnie, a wiekszosc osob pewnie nie zdaje sobie sprawy jak to wyglada dopuki sie w taki samochod nie wladuja...
    • TAD1
    • A te wszystkie zmiany , homologacje,opłaty przy imporcie aut z USA właśnie po to , aby ograniczyć ich przywóz . Ograniczyć przywóz porządnie wyposażonych i komfortowych samochodów ! - Zastanawia mnie tylko , dlaczego amerykanie nie sćiągają aut europejskich do siebie skoro są niby takie dobre ? - Myślę ,że oni mają gdzieś te 'klunkry'.

Dodaj komentarz